261m
17.10.08, 10:06
Jestem od roku w domu z dzieckiem, po wychowawczym chcę zmienić
pracę. Ale aż się boję jej szukać i do niej iść! Jezu, co się ze mną
dzieje w pracy! Z chwilą kiedy pzrechodzę próg zakładu, to jakbym
wchodziła w paszczę lwa. Staję się bezwolna, bezbronna, nie wiem jak
się nazywam i do tego czuję potworny lęk. Sama myśl, że za chwilę
spotkam szefa powoduje że jest mi niedobrze ze strachu. W pracy boję
się też bardzo ludzi - -współpracowników oraz klientów. W ciągu dnia
pracy mylę, zapominam - ze strachu. Jak mnie szef o coś pyta to ja z
nerwów poprostu ledwo słyszę co do mnie mówi. I ten wstyd oraz
upokorzenie - że nie potrafię omówić z szefem prostych rzeczy, że
koleżanki potrafią a ja nie pracować tak dobrze jak inni. Mój mózg
dosłownie pracuje na zwolnionych obrotach w robocie. I jak tu iść do
pracy? Znowu przeżywać te wszystkie straszne rzeczy? Dobrze że mnie
sytuacja nie ciśnie,mogę jeszcze trochę poczekać . Może na terapii
coś się poprawi? Pozdrawiam . Marta.