Dodaj do ulubionych

Strata ukochanego.

08.12.08, 08:41
Boze dlaczego nam to zrobiles? Jak mamy sobie teraz dac rade? Jak ma
dac rade moja siostra, dla ktorej caly swiat legl w gruzach? Jeszcze
tak niedawno Samek byl u nas a dzisiaj juz go nie ma. Jego cialo
jest zimne, juz nigdy sie nie usmiechnie, nigdy nie przytuli mojej
siostry, nie przyjdzie, nie powie "czesc". Nie potrafie sobie z tym
poradzic, czy to kiedys minie? Minel0 dopiero 29 godzin odkad
odszedl... Ludzie pomozcie, co ja mam powiedziec mojej siostrze,
ktorej ukochany facet, jedyna milosc zycia odszedl w ramionach?
Zabili go gdy spali, razem przytuleni, co mam jej teraz powiedziec?
Wszystkie slowa sa takie banalne, boje sie ze ona sobie cos zrobi,
ciagle go wola,ze do niego pojdzie. Jak ona go kochala... Cale zycie
byli razem, znali sie od podstawowki, taka pierwsza mlodziencza
milosc, jedyna. A teraz go niema i juz nigdy nie wroci... Musimy
zrobic pogrzeb, bo on mial tylko nas. Co z jego rzeczami? Kto po to
pojdzie do ich domu? Boze dlaczego?!! Samek juz niezyje. Jego niema,
juz nic nie czuje, zostala tu moja siostra ktora tak bardzo cierpi a
ja nie potrafie jej nic powiedziec. Cale zycie stracilo dla niej
sens.Co teraz?
Obserwuj wątek
    • arla777 Re: Strata ukochanego. 08.12.08, 11:37
      Najszczersze wyrazy współczucia, przytulam Was mocno.
      Ja także straciłam ukochaną osobę 1,5 roku temu.
      Mi bardzo pomagała rozmowa z bliskimi ,którzy potrafili
      słuchać mnie i moich przemyśleń nad tym co się stało.
      Wystarczy być koło siostry i ją wspierać we wszystkim.
      Nie mówić przypadkiem "weź się w garść" i takie typu
      "pocieszające" teksty. Uwierz, one działają w przeciwną stronę.
      Zaproponuj jej forum "mama wdowa" są tam dziewczyny w
      identycznej sytuacji i jestem przekonana ,że pomogą
      twojej siostrze, tak jak i mnie pomogły.
      Po prostu bądź przy niej.
      • halas1961 Re: Strata ukochanego. 08.12.08, 16:32
        Badz przy niej. I nie staraj sie omijac tematu. w takiej sytuacji chce sie
        rozmawiac jak najwiecej o osobie ktora odeszla, pozwolcie jej plakac, nie
        uspokajajcie jej na sile. Mnie osobiscie najbardziej pomaga to forum. Po stracie
        corki spotkalam tu bardzo wielu madrych ludzi. Duzo cieplych slow. Bez
        przesadnej czulostkowosci(co ma miejsce na innym forum gdzie trafilam), szczere
        od serca pocieszenia, od osob ktore tez bardzo cierpia bo rowniez stracily
        najukochansze osoby.
        pozdrawiam
        Halina-mama Agatki
    • krolowazla Re: Strata ukochanego. 09.12.08, 14:35
      żadne słowa nie ukoją jej bólu. Nic nie mów. Przytul i pozwól by to ona mówiła,
      płakała, krzyczała. czas goi rany, jednak do końca życiu zostanie ból i tęsknota.
    • kawiarka85 Re: Strata ukochanego. 17.02.09, 00:35
      ja rok temu tez stracilam ukochanego w podobnie okropny sposob
      Prawda jest taka, ze zadne slowa nie pomoga, ale bardzo pomaga poczucie ze jest
      ktos obok, pozwol jej mowic na temat meza ile tylko chce, niech mowi mowi i
      mowi, nie musisz nawet nic odpowiadac. Pozwol jej poczuc, ze Ty zawsze jestes
      obok. Nie mow, ze "bedzie lepiej", "wszystko sie ulozy" itp, bo ona w to i tak
      nie uwierzy.

      Badz po prostu przy niej.
      Sciskam goraco

      • justynakm1 Re: Strata ukochanego. 17.03.09, 15:34
        Ja tez stracilam ukochanego, niedawno, bardzo niedawno i dopiro
        dociera do mnie co sie stalo. tesknota mnie zabija, mieszka ze mna
        mama bo sama bym zwariowala, na wknd uciekam do rodziow-to moi
        najwaspanialsi przyjaciele. siostra mieszka daleko za garanica, ale
        wspiera mnie romzowami tel... najlepsza przyjaciolka zamiast
        wspierac mnie w ciezkich chwilach, nie byla nawet na pogrzebie bo
        wybrala narty-wiec juz przyjaciolka nie jest i nigsy nie powinnam
        byla jej tak nobilitowac.
        Jestem zalamana, placze jak bobr, nie chce mi sie zyc.
        nic mi sie nie chce, czemu nie moge sie zahibernowac???
        teraz wyszlo slonce, ale zadna to dla mnie pociecha, boje sie
        nadchodzacej wiosny i lata, kazdy dzien spedzailsmy na rowerach,,,co
        teraz?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka