-
Mam na myśli dwa, dla mnie nowe, wydawnictwa: Debit z Bielska Białej oraz Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne z Warszawy.
Po przykrych doświadczeniach z Zieloną Sową i Helionem powiem tylko, że to całkiem inny świat: rzetelny, bez wyzysku i krętactwa.
Nawet w czasach kryzysu :)
-
Okazuje się, że drukowanie na życzenie (printing on demand) nie jest
wynalazkiem naszych czasów. W "Rozprawie o metodzie" Kartezjusza (pierwsze
wydanie rok 1637) czytam: "Otóż minęły obecnie trzy lata, jak ukończyłem
traktat zawierający wszystkie te sprawy i rozpocząłem ponownie go przeglądać,
aby go doręczyć drukarzowi; (...)" A więc... wszystko już było.
Pozdrawiam w ten chłodny poranek.
-
wlasnie dalam do przeczytania moim bliskim tekst i okrutnie sie denerwuje jak
to czytaja, jak mrucza, czy cytuja, tak bardzo, ze wczoraj beznadziejnie sie
zachowalam ... szkoda gadac
czy tylko ja tak mam, ze wydaje mi sie: lepiej zeby obcy ...
sorry za moja klawiature ...
-
Hmm jak się do tego donoscicie?
Np ktoś mówi, że tekst okey, ale jednak trzeba coś poprawić:)
Zgadzacie cię chętnie? Czy jednak obstajecie przy swoim.
Warto walczyć za coś co się stworzyło
zatem?
Może coś z własnych lub cudzych doświadczeń?