Hej!Czytaliście książkę Agathy "Dom zbrodniu"? Ja tak. Czasami lubię sobie
zajrzeć na koniec i sprawdzić np. ile ksiazka ma stron i wtedy tak zrobiłam.
Niechcący przeczytałam fragment, z którego dowiedziałam się, kto jest
mordercą. I - chcąc nie chcąc - czytałam z tą wiadomością. To całkiem ciekawe
przeżycie.
Czy wy też czytaliście jakąś książkę wiedząc kto jest mordercą? Opowiedzcie o
swoich odczuciach.
Pozdro