-
Będzie reportaż o potteromanii, forach potterowskich, fanfiktach i
czarodziejach.
-
Mały jeleniu, pamietam jak mówiłaś, w pełni przekonana o swej
wyższości, że Snape nie może być dobry, bo nie jest miły dla
Harry'ego.
Jedno pytanie, mały jeleniu: i kto miał rację?
-
czy tylko ja jestem taką wariatką, że płaczę czytając książki?
który moment był wg Was najsmutniejszy?
dla mnie zdecydowanie najbardziej tragicznym momentem (w ogóle chyba w
całości książek HP, to był (w pewien sposób) moment kulminacyjny)
było "Look... at...me...", zwłaszcza, że już wtedy byłam na 100% pewna, że
teoria którą popierałam od lat jest prawdziwa (odkąd pokazała się łania.
skoro Jamesa patronusem był jeleń, to można wywnioskować, że patronusem Lily
jest "para do niego...
-
Właśnie przeczytałam takie coś.
Jestem pod wrażeniem jak bardzo można być przekonanym o własnym geniuszu.
film.interia.pl/news?inf=776558
No i co?
-
mam wrażenie, że w porównaniu z poprzednimi, w ost. części było zdcydowanie
mniej śmiesznych momentów. no ale ten trend jest widoczny już od POA.
w każdym razie, tu zdecydowanie najbardziej rozwaliło mnie: stag? it's a
goat, idiot!
:)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))!
-
Gdyby wziąść pod uwagę że Harry jest jdenym z horcruxów Voldiego, to czy
T.M.Ridley może go zabić? To znaczy, czy można bezkarnie (bez ranienia
siebie) zniszczyć SWOJEGO WŁASNEGO horcruxa? Wiem że to już moja czysta
fantazja, ale tak sobie myślę, że cała powieść mogła by się zakończyć sceną w
której Voldi zabija Harrego (nie wiedząc że jest jego horcruxem OSTATNIM) i
tym samym niszczy samego siebie... Wiem, strasznie wydumane z próżni, ale...
Rowling nie zawsze idealnie trzyma się...