-
Piszę tego posta z nadzieją, że ktoś mi w końcu pomoże.
Mam prawie 30 lat. Żonę, w której zakochałem się od pierwszego wejrzenia, z
którą dzielę swoje pasje. Wymarzone dziecko.
Od około 2-3 lat przeżywam jednak kryzys tożsamości. Nie wiem kim chcę być, co
mam robić (i jak), żeby poczuć upragnioną satysfakcję. Czuję, że robię mnóstwo
rzeczy na raz, a żadnej od początku do końca z pełnym zaangażowaniem. Jestem
zagubiony w swoich marzeniach i ich realizacji.
Pracuję w dużej, znanej ...
-
Jestem mężatką od ponad 10 lat. Niestety nie jestem szczęśliwa. Mój
mąż w pracy jest miły, dżentelmeński, miło zwraca sie do
współpracowników. W momencie gdy wraca do domu zmienia się, na
zadane pytania odpowiada burcząco,niegrzecznie, jest stale
niezadowolony, życzenia imieninowe składa od niechcenia, zachowuje
sie jak mruk.Gdy gdzies wyjdziemy do rodziny cz znajomych, i
przykładowo nie podoba mu sie tam, karze nam wstawć i wychodzić, bez
pytania czy może ja chcę zostać.Jedyny ...
-
Czy mozecie mi cos poradzic odnosnie ponizszej sytuacje?
Przechodziłyscie cos podobnego?
Moja mama niecierpi mojego narzeczonego, bo jest rozwiedziony (rok
trwało malzenstwo studenckie, bez dzieci, byla zona ma swoja
rodzine, zero kontaktu), nie chodzi do kosciola, nie zarabia duzo
(wlasnie rozkreca firme i wiadomo, ze poczatki sa ciezkie),
twierdzi, ze ejst leniem i obibokiem, a nie jest. stersuje sie, duzo
pracuje jednak efektow jeszcze nie widac, bo za krotko firma dziala.
B...
-
Rozstalem sie z dziewczyna. Trwalo to dlugo, w koncu ona powiedziala mi, ze
juz mnie nie kocha. Prosto w oczy.
Nie bardzo moge sobie z tym poradzic.Strasznie tesknie, raz najchetniej
blagalbym ja, zeby byc razem, pozniej czuje zlosc.
Jak dlugo to potrwa ? Co robic ? Angaowac sie na sile w nowy zwiazek ? Nie
jestem do tego zdolny.
Wiem, ze to normalny problem. Problem jaki maja/mieli miliony ludzi. Ale
jakos nie potrafie siebie samego do tego przekonac ...
-
Moja skłonność do płaczu, łatwość, z jaką to mi przychodzi, cała ta
czułostkowość, ten sentymentalizm, to marzycielstwo, owo dzieciństwo
rozpieszczone, wymuskane, przytulane...
Moja skłonność do gniewu, agresja, jaka we mnie siedzi, cała ta
uraza do świata, owa młodość moja odrzucona, opluta, wyśmiana...
Moja samotność wieczna, pycha, dająca poczucie wyższości -
rozpaczliwy oręż do walki z ludźmi, ta subtelność i wrażliwość w
siebie wmawiane, ten indywidualizm, egoizm, w...
-
Im blizej i głębiej zdarza mi się obserwować zachowania ludzi
(w tym - najblizszych), tym bardziej dochodzę do wniosku,
ze nawet słowa - owad, czy - robak, nie oddają jeszcze,
oprócz małej, "zwierzęcej" przebiegłości i przewidywalności zachowan,
pełnego "wymiaru" tego - "człowieczenstwa".
Skala małości, podłości czy bezduszności w "człowieku" wydaje mi się
o wiele większa, a to, ze człowiek uzywa tych epitetow
wobec swych mniejszych braci, wynika najwyrazniej z powodu
własny...
-
Czy wyobrażacie sobie sytuację, w której moglibyście świadomie i celowo zabić
człowieka? Ostatnio się nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że jedyna
taka sytuacja, to jeśli bym musiałam bronić w ten sposób swoich dzieci. Ale
nawet w obronie własnej chyba bym nie mogła. A wy? Bardzo jestem ciekawa, jak
mają inni.
-
Jak walczyc z zazdrością męża, juz nie mam siły, aon nie ma powodów. Kocham
go ale to mnie wkurza
-
Parę lat temu miałam okropne sny:
- koniec świata,
- inwazja kosmitów,
- ucieczka,
- śmierć,
- demony,
- że ktoś chce mnie zgwałcić,
- że ktoś mnie goni,
- że ktoś zabija mi rodzinę,
- że ja kogoś zabijam,
- zaraza,
- wielkie pająki,
- diabły,
- rany (nawet takie, że mogłam zobaczyć swoje kości),
- że chcę się zabić,
- że spadam,
- ...
Mogłabym jeszcze długo wymieniać. Złe było to, że te sny wracały. Pojawiały
się te same motywy tylko w innej postaci. Właściwie codziennie śn...