Dodaj do ulubionych

Jak to jest w Józefowie?

25.05.09, 22:50
Witam! od jakiegoś czasu rozpatruję możliwość zamieszkania tutaj ale
mam kilka pytań. Mam nadzieję że znajdę na nie odpowiedź.
doczytałam na stronie UM że są dwie podstawówki i zastanawiam się
jaka jest liczebność klas, czy lekcje na kilka zmian i którą szkołę
polecacie. Podobnie z przedszkolami. A i czy jedna przychodnia
zdrowia to nie za mało? Gdzie znajduje się "bazarek"?
Strasznie mi się podoba to miejsce i wydaje mi się że jest przyjazne.
Będę miłą sąsiadką. Nie odsrtaszajcie mniewink
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • bamerykanka Re: Jak to jest w Józefowie? 26.05.09, 08:04
      Bazar jest w falenice albo w Otwocku.

      Szkole? okolo 700 uczniow? nr.2 troche mnie niz nr. 1. Ktore lepiej? Zalezy kto
      mowi.

      Witamy do jozefowa. Please forgive my mistakes. smile
      • cyraneczka_net Re: Jak to jest w Józefowie? 08.06.09, 13:09
        bamerykanka napisała:

        > Bazar jest w falenice albo w Otwocku.
        >

        > Witamy do jozefowa. Please forgive my mistakes. smile



        też już od lipca będę nową mieszkanką prześlicznego Józefowa - HURA!.
        Czy możecie napisac w jakie dni i jak dojechac do bazarku w Falenicy i Otwocku?
        dziękuję
        • zuzazuzazuza Re: Jak to jest w Józefowie? 09.06.09, 12:45
          Bazarek w Falenicy działa codziennie, chociaż największy ruch
          oczywiście w piątek i sobotę. W sobote koło południa to praktycznie
          żadnych szans nie tylko na zaparkowanie ale nawet na spokojne
          przejechanie przez wszystkie sąsiednie uliczki...
    • emzetaa Re: Jak to jest w Józefowie? 26.05.09, 20:39
      Przedszkola przepełnione, ale może to wina jakiegos wyżu dem.
      Z ilością osób w podstawówkach nie wiem jak jest ale w sumie obie
      mają podobny poziom (chyba od zawsze jest ta rywalizacja między
      nimi). Tak czy siak warto jednak się chwalić gimnazjum. W powiecie
      otwockim jest oczywiści w czołówce. Basen, hala, lodowisko... pełen
      pakiet. Ja nie narzekam.
      I czasem jakiś pan zwróci uwagę na mieście przez głośnik, że nie
      wolno tu parkować albo prosi, żeby przechodzić po pasach (wczoraj
      jakaś pani została o tym poinformowana w godzinach szczytu xD)
      Przychodnia jedna zdecydowanie za mało, ale ostatecznie jest np w
      Świdrze.
      A bazarek jest "czynny" w piątki rano. Idąc od Polnej ulicą
      Świderską (to ta gdzie znajduje się poczta) dochodzisz do pierwszej
      krzyżówki (z ulicą Ogrodową) po czym skrecasz w lewo w taką "ślepą
      uliczkę". Tam jest też jakiś bar, sklep z farbami itd.
      • gramolem Re: Jak to jest w Józefowie? 09.06.09, 13:51
        jozefowski bazarek dziala??????
        nie wierze wink musze to sprawdzic

        sory ze tak nie w temacie ale jestem poprostu w szoku i nie moglam sie
        powstrzymac wink

        witam nowe sasiadki wink
        • dominkapati Re: Jak to jest w Józefowie? 12.06.09, 08:42
          A gdzie konkretnie w Falenicy jest ten bazar?
          Ja też zamieszkam w Józku od lipca no i zastanawiam się gdzie tu
          można kupić swieże owoce i warzywa ( to co widzę w okolicznych
          sklepach - tragedia). Obecnie mieszkam w okolicy bazarku Szembeka,
          więc muszę przyznać, że jestem trochę rozpieszczona.Jestem pewna, że
          jedyna rzecz jakiej będzie mi brakować po przeprowadzce to tegoż
          właśnie bazaru.
          • jerry-15 Re: Jak to jest w Józefowie? 12.06.09, 23:14

            Z Józefowa jedziesz po prawej stronie torów (w kierunku W-wy), jak
            dojedziesz do ronda w Falenicy przy przejeździe przez tory to w
            prawo i dalej już sama zobaczysz po prawej stronie najpierw mały
            bazarek vis'a'vis sklepu Fala, a dalej za skrzyżowaniem duży bazar,
            pawilony itd.
            Główny bazar jest "kwadracie" ulic:
            Bystrzycka /Walcownicza /Filmowa /Trocinowa
    • dijon21 Re: Jak to jest w Józefowie? 13.06.09, 14:42
      Mieszkam tu drugi rok i myślę,,że może być całkiem fajnie-jesteś w
      mieście, a jak poza;nie ma blokowisk,ptaszki śpiewają,sosny
      szumią..Ja akurat mam pracę i szkołę w Wwie, więc poranne korki w tę
      a popołudniowe w tamtą,szczególnie w piątki znam na pamięć, musisz
      to przewidzieć.Poza tym coś za coś-to jednak daleko:na lotnisko,taxi
      do/z restauracji w centrum, jakieś zajęcia dla dzieci niedostępne na
      miejscu itpJeśli jednak masz zamiar żyć lokalnie lub nie przeszkadza
      ci, że w sobotę po południu handel i usługi zamierają to znajdziesz
      tu sympatyczne miejsce do zamieszkania.Z forum widzę,że jest mnóstwo
      inicjatywy,też międzysąsiedzkiej;szkoda, że u mnie na Dębince,
      oprócz sąsiadów z prawej i lewej(naprawdę super),nie ma zwyczaju
      mówienia dzień dobry np mijając się w uliczce czy przed domem z
      nieznajomymi.Liczę na to, że nowi Józefowianie,szczególnie młodzi,
      wniosą tu trochę "świeżej krwi" i przeciągu.Przybywajcie więc, bo tu
      już coś jest, a można jeszcze tyle zrobić!!
      • bamerykanka Re: Jak to jest w Józefowie? 13.06.09, 20:30
        dijon21 napisała:

        szkoda, że u mnie na Dębince,
        > oprócz sąsiadów z prawej i lewej(naprawdę super),nie ma zwyczaju
        > mówienia dzień dobry np mijając się w uliczce czy przed domem z
        > nieznajomymi.

        To prawda. Niestety.

        Bylo "szok" dla mnie, ze ludzie nie mowia jedni drugich na ulice...tylko kiedy
        ludzie chodza do sklepu i poczty, ludzie mowia, "dzien dobry" do wszystkich.
        Bylo dziwny do mnie. Ktos tlumaczyl do mnie dlatego, i teraz rozumiem (ale
        jestesce mysle, ze szkoda).

        Ale, bylam bardzo bardzo samotna pierwszy kilka lat bylam w polsce. Problem
        bylo, jezyk i, ze ludzie, tutaj, nie sa tak przyjemna do nowych i "inne" ludzie.
        (Nasz sasiadka powiedziala (do mnie), ze "szkoda, ze jest dom tutaj, bo bylo
        bardzo fajnie grzyby gdzie dom jest"). Bardzo przyjemna. sad (Sigh. Nie
        jestesmy lepszego niz grzyby.)

        Tez, (po 4 lata w polsce) kiedy wrocilam do stanow przez rok, widzialam, ze, ja
        bylam bardzo "zamknieta" i "nieprzyjemna" tez....sad

        Ale teraz...inne. Ja probuje byc przyjemna, nawet jezeli ludzie mysle, ze
        jestem smiesna kiedy nie mowie tak jak powinno byc. Czasami ludzie tylko patrz
        na mnie i nie mowia nic, ale czesto tez ludzie sa przyjemna tera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka