Dodaj do ulubionych

Tesknota ;(

23.09.04, 09:28
Od kwietnia (z malymi przerwami), bylam w Polsce. (Nie chcialam, aby po
smierci mamy, tato zostal sam). Tak jezdzilismy w te i spowrotem. I wiecie
co? Im dluzej siedzialam w Polsce, tym bardziej za nia tesknilam.
Przypomnialam sobie stare dobre czasy. Odwiedzalam znajomych. Chodzilam po
dobrze znanych mi ulicach. Rozmawialam z ludzmi w moim ojczystym jezyku.
Czulam sie taka swobodna. Tak naturalna. Tesknie za tym wszystkim !!! Tak
bardzo tesknie !!!


Pozdrawiam serdecznie
Beata
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Tesknota ;( 23.09.04, 09:40
      Czy tesknisz naprawde za POLSKA czy tez za Ojcem, przyjaciölmi, miejscami z
      dziecinstwa? Latwo to pomylic.
      • beatach1 Re: Tesknota ;( 23.09.04, 09:49
        Tesknie i za Polska i za cala reszta.
        Czesto porownuje sobie zycie tu i tam. I czesto wychodzi mi, ze tu czuje sie
        dobrze, ale jednak w Polsce najlepiej. Z wielu wzglegow. Tam ludzie sa inni.
        Mentalnosc jest inna. Wszystko jest takie normalne. Bo ja sie tam urodzilam i
        wychowalam. I tesknie za tym.
        Moze jest biedniej, moze jest "brudniej" (chodzi o ulice), ale jest fajniej.
        A moze to to, ze pochodze z dosc duzego miasta. A tutaj mieszkam w malej
        miescinie, gdzie praktycznie NIC ciekawego sie nie dzieje. Gdzie nie ma
        swoistego centrum, gdzie mozna wyjsc i spotkac sie ze znajomymi.
        Jestem taka rozdarta. Bo wiem, ze tam czuje sie lepiej...

        Pozdrawiam
        Beata
      • semantics Re: Tesknota ;( 23.09.04, 09:50
        Zgadzam sie z Basia 553- musisz sobie zadac pytanie za czym tak na prawde tesknisz- za Polska
        rzeczywistoscia czy za rodzina/przyjaciolmi. Z tego co ja wiem wspomnienia sa zawsze bardziej
        kolorowe niz jest na prawde. Nawet dziury w asfalcie moga sie wydawac z dystansu dosc romantyczne.

        Ja rozwiazuje ten problem na razie inaczej- mieszkam w Berlinie i co jakis czas jade do Szczecina na
        zakupy lub w drodze do rodzicow. Po takiej podrozy mam troche spokoju duchowego- Zdaje sobie
        sprawe ze lubie jechac pociagiem w ktorym jest cieplo i nie tak glosno jak w polskim, lubie autobusy z
        ktorych jak czlowiek wysiadzie nie czuje sie jak galareta wytrzesiony itp itd.

        A moze powinnas zabrac tate na jakis czas do siebie?
        • beatach1 Re: Tesknota ;( 23.09.04, 10:08
          Tato jest bardzo czesto u mnie. I w tym czasie praktycznie sie nudzimy. Bo nie
          mamy tu wjecej rodziny, ani wielu znajomych. Tato lubi tu byc, ale nie za
          dlugo. Meczy go to okropnie.
          Wszystko sklada sie na tesknote.

          Pozdrawiam
          Beata
    • basia553 Re: Tesknota ;( 23.09.04, 10:31
      Tato sie nudzi? To straszne slowo. W twoich rekach planowanie, Beato. O ile
      dobrze pamietam, masz male dziecko, wiec pewnie nie pracujesz. Czy jest cos, co
      tate interesuje? Duze spacery, wycieczki, wycieczki do nastepnego wiekszego
      miasta, mozliwosci jest wiele. Tato jest pewnie troche apatyczny, w kmoncu
      niedawno stracil Zone. Ale koniecznie powinnas go czyms zajac. Chocby posylac
      na zakupy. Nigdy, w zadnej sytuacji zyciowej nie powinno sie dopuszczac do nudy.
      Zbadaj koniecznie, czym mozesz go naprawde zainteresowac.
    • peterli Re: Tesknota ;( 02.10.04, 22:29
      znam to za dobrze ale wiesz co? mimo, ze czulem sie teraz w polsce dobrze to
      czegos mi brakowalo z tej strony, nie wiem czy to tylko przyzwyczajenie albo
      moze i wygoda ale jest podobnie do tego co napisalas.
      mieszkam wprawdzie w wiekszym miescie, dzien idzie za dniem, praca za praca ale
      cöz to nie jest to samo i nie bedzie chyba mimo ze znam pare osöb (niemcöw), z
      ktörymi mam dobre stosunki i male przyjaznie ale wlasnie czegos jeszcze
      brakuje, czegos wiecej co do przodu pcha. Moze to tylko wynik tego, ze cala
      moja rodzina w polsce mieszka a ja sam zostalem tutaj i to wlasnie chyba ta
      testnota za rodzina, znajomymi i starymi smieciami tak mnie czesto dopadaja, ze
      mam naprawde dosyc ale cöz widzac jak sie zyje teraz w polsce to nie wiem czy
      po ponad 16 latach bylbym w stanie zrozumiec ta nowa polska rzeczywistosc i
      tych ludzi a nie möwiac o mozliwosciach zarobkowych i pracy. Moze to wlasnie
      ten stan znudzenia doprowadza do powstawania pewnej blokady i coraz wiekszej
      tesknoty za czyms co bylo kiedys ale to tylko w starych wspomnieniach bo one
      byly zupelnie inne, czesto za bardzo barwne i mile.

      a czym jest swoboda zycia? czy tylko tym by zobaczyc stare chwile?

      pozdrw.
      Piter

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka