Dodaj do ulubionych

wlasny spospb na zycie...

07.05.05, 18:45
witam wszystkich serdecznie...
interesuje mnie czy ktos z was ma w planach badz juz otworzyl sklep
(internetowy badz taki do ktorego idzei wejsc z ulicy)
chodzi oto jakie papierki trzeba posiadac i czy trzeba miec specjalne
uprawnienia...

moze podzielice sie swoimi doswiadczeniami...

pozdrawiam...

Obserwuj wątek
    • ochmis Planowalem! Ale... 07.05.05, 19:06
      teraz sie boje Twojej konkurencji, to musze cos innego wymyslec! :-)))
      Uprawnien nie trzeba miec. Wystarczy pomysl, kupujacy Twoj towar, powodzenia!
      • kamilla82 Re: Planowalem! Ale... 07.05.05, 19:26
        a jak to wyglada jak towar sprowadzasz z zagranicy...czy lepiej miec firme
        zameldowana w polsce a tu sprzedawac...
        • ochmis Re: Planowalem! Ale... 07.05.05, 23:02
          To byl zart. Napisalem, ze planowalem. Szukaj, na czym mozna zarobic. To moze
          tez byc w druga strone, z Niemiec do Polski. Taniej kupic, drozej sprzedac.
          Cala filozofia, tylko CO?
    • beatach1 Re: wlasny spospb na zycie... 08.05.05, 09:23
      Od niedawna mam sklep internetowy. A sprzedaje kominki robione w Polsce.
      Musialam zameldowac tutaj firme (kwesta 20 min i 20 E).Oczywiscie trzeba miec
      troche wyobrazni i pomyslow jak wszystko ma dzialac.
      Dla reklamy (nie od parady mowi sie, ze reklama jest dzwignia handlu),
      zamowilam w duzym nakladzie ulotki, ktore bede dzielic po osiedlach. Ktore
      bedzie "rozdawal" moj znajomy kominiarz.
      www.hestia-kamine.de

      Pozdrawiam serdecznie
      Beata
      • ochmis Poszlas na pewniaka! 08.05.05, 12:08
        Wspolpraca z kominiarzem = szczescie i powodzenie gwarantowane! :-)
        • beatach1 Re: Poszlas na pewniaka! 09.05.05, 12:13
          Miejmy nadzieje ;) Dzieki

          POzdrawiam
          • beatach1 Re: Poszlas na pewniaka! 09.05.05, 12:14
            Aha, jeszcze musze dodac, ze moj tesciu tez jest kominiarzem ;)
            • ochmis Ho, Ho! 09.05.05, 15:06
              Niewtajemniczeni nie wiedza, ze mistrz kominiarski w Niemczech to
              prawie "Beamte". Jeden z przyjaciol jest mistrzem kominiarskim w Dortmundzie,
              to widze jak zyje! :-)
      • kamilla82 Re: wlasny spospb na zycie... 08.05.05, 17:01
        jedno pytanie czy strone w internecie robiles sam czy moze jakis znajomy
        informatyk a moze poprostu korzystales z jakiegos programu...
        po za tym jak wyglada placenie podaku na granicy jezeli bede miec produkty z
        polski..no i czy lepiej miec zarejestrowana dzialalnosc w polsce czy w
        niemczech? dodam ze chce sprzedawac na terenie niemiec...


        pozdrawiam...
        • beatach1 Re: wlasny spospb na zycie... 09.05.05, 12:12
          Strone robilam sama w Strado. Praktycznie wszystkie programy sa gotowe, trzeba
          tylko je odpowiednio poustawiac i wkleic swoje zdjecia.

          Pozdrawiam
          Beata
          __________________________________
          Chetnie rozsadzam sprawy miedzy wrogami niz miedzy przyjaciolmi, bo z
          przyjaciol w kazdym razie jedna strona stanie sie moim wrogiem, z wrogow jedna
          ze stron przyjacielem.
          Bias z Prieny
    • walterbertin Re: wlasny sposob na zycie... 08.05.05, 16:06
      otworzenie dzialalnosci handlowej - sklepu z drzwiami i oknami czy
      internetowego - nie wymaga zadnych papierow (zaswiadczen uprawnien)

      jest pare samorozumiejacych sie wyjatkow -
      jak to apteka - w szerokim rozumieniu tez jest tylko sklepem z lekarstwami
      sprzedaz powiazana z uslugami - kiedys dosc ostro przestrzegano by na ta czesc
      uslugowa prowadzacy dzialalnosc hadlowo-uslugowa mial Meisterbrief - o ile te
      uslugi mogly byc zaliczone do rzemislniczych (cechowych)
      teraz ten obowiazek jest coraz bardziej rozmiekczany - nie wiem czy jest to az
      takie dobre kiedys Meisterbrief byl gwarancja dobrego wykonania a nie fuszerki.

      Co potrzebujesz do otwarcia sklepu to towar i w pierwszym momencie gotowka
      na ten towar - bo dopuki nie zrobisz sobie renomy rzetelnego platnika rachunkow
      to malo kto da ci towar na platnosc 30 czy 90 dniowa i bedzie uzupelnial towar
      w sklepie w miare sprzedazy przez ciebie jezeli uprzednie rachunki nie sa juz
      zaplacone
      - z czasem gdy hrtownicy i dostawacy nabiora do ciebie zaufania to bedziesz
      dostawac towar na kreske - wlasnie z rachunkiem do zaplacenia po 30 lub 90
      dniach czyli w czasie kiedy wiekszosc towaru juz bedzie sprzedana jezeli sklep
      sie bedzie krecil.

      Walter

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka