Woda za 6 euro

05.08.06, 15:38
Wczoraj w telewizorni pokazywali stoisko z woda mineralna w Dallmayr
(delikatesy w Monachium). Jest woda ze zrodla z wysp Fiji, albo wody w
ozdobnych, szklanych, dizajnerskich butelkach. Cena np. za 0,8 litra 6 euro.
Czy to nie jest dekadencja? Kupilibyscie sobie cos takiego majac
wystarczajaco duzo kasy?
    • dunia77 Re: Woda za 6 euro 05.08.06, 17:32
      Jasne. Nawet majac tyle kasy, co teraz. Nie takie rzeczy sie kupowalo...
    • caysee Re: Woda za 6 euro 05.08.06, 20:46
      Ja mysle, ze kazdego byloby stac zeby wydac 6 euro na jakas mala zachcianke :)

      Osobiscie jednak nie kupilabym tego, bo uwazam, ze to wyrzucanie pieniedzy w
      bloto, a ewentualnie nawet snobizm :) No chyba, ze woda ta by miala jakies
      uzdrawiajace wlasciwosci;) a jezeli to po prostu woda, to wolalabym sobie kupic
      kilka litrow takiej powiedzmy wody Jana i wiedziec, ze przynajmniej na nerki
      pomaga :)
    • businessangel designerflasche to też zwykła Pfandflasche, 06.08.06, 02:19
      czy już dzieło sztuki) ;-)
      Kiedyś kupiłem w Czarnym Kocie(?) w Victorii (W-wa w 1983) taką dużą
      popielniczkę (przekupiłem barmana, chyba nie byłem trzeźwy, małżonka tym
      bardziej nie). Zapomniałem potem w pokoju.
      Kilka tygodni temu odkryłem Stilles Wasser w Aldi, w dodatku natriumarm, jak
      znalazł dla mnie, i w dodatku kosztuje tylko 0,19 €. Zastaw ekstra 0,25 €. ;-))
    • magnusg Re: Woda za 6 euro 06.08.06, 11:39
      Nie- bo nie ma to zadnego przelozenia na wartosc.Jak sobie kupuje drozszy
      samochod, to ma to sens, bo jest szybszy, wygodniejszy, bezpieczniejszy itd.A
      woda za 6 euro smakuje prawdopodobnie tak samo jak ta za 0,50 euro.W zyciu
      natrafilem tylko na dwie wody minineralne, ktore mi wybitnie nie smakowaly, a
      reszta wiele sobie nie ujmuje.Nota bene kiedys czytalem, ze w Niemczech w wielu
      regionach "kranowka" jest zdrowsza i czysciejsza niz wiele mineralnych w
      sklepie.
      • patchwork30 Re: Woda za 6 euro 06.08.06, 13:23
        Wlasnie tak jest w Monachium. Woda jest podalpejska. Poza tym normy wody pitnej
        sa wyzsze, niz normy wod mineralnych.
        Dla mnie szczytem dekadencji jest sprowadzanie wody z innego konca swiata. Leci
        ta butelka pol dnia samolotem, powoduje zatrucie powietrza, zeby jakis snob
        napil sie z jedynego zrodla na Fiji. W ciagu kilku godzin wypita wode sie
        wysika i ot tyle pozytku. Bez fantazji.
        • fan.club1 Nie wysikać - to dopiero fantazja! 06.08.06, 17:21
          W ten sposób zwykła kranówa nabierze fantazji...
          • businessangel woda po ogórkach jest lepsza!!! :-)))))))))))))))) 06.08.06, 17:43
            ...i trochę mi żal, że... już wódki nie popijam, tylko jakieś wina.
            Apropos, kto dopowie resztę: ...i trochę mi żal, że po Moskwie nie suną już
            sanie... ?
      • businessangel tu się zgadzam całkowicie, 06.08.06, 14:18
        leitungswasser jest najbardziej kontrolowanym produktem spożywczym (täglich
        paarmal).
    • ggigus wode z fidji pila Janet Jackson na konf. prasowej 06.08.06, 23:05
      nowej plyty
      janet schudla 30 kg ostatnio, firma jej kazala
      - tylko na marginesie

      a na serio - jestem im starsza, tym wieksza socjalistka
      kiedys pracowalam w butiku w bogatej malej miesjcowosci kolo Monachium i szlag
      mnie trafial, jak wciskalam babom szmaty za tyle, ile sama dostawalam na miesiac

      dla mnie to jest dekandencja i niesprawiedliwosc, bo jest wielu ludzi, ktorzy za
      tyle zyja dzien, albo jeszcze mniej

      rewoluja nadejdzie kiedys!
      • businessangel i trochę mi żal, że po Moskwie nie suną już sanie, 06.08.06, 23:41
        Aleksander Sergiejewitsch...
        a kto pagib na dueli?
        Okudżawy wy nie znajetie, Puszkina toże niet?!
        ach żałko się robi

        pić też nie można, bo rano znów zasrana konferencja ;-)
        Jak ja ten ustrój kocham!
Pełna wersja