Dodaj do ulubionych

Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom?

02.07.11, 22:47
Zastanawialiście się kiedyś, jak brzmi polszczyzna w uszach osób jej nie znających?
To dość niesamowite, jak ciężko sobie mi (nam?) to brzmienie wyobrazić, jak obycie w naszym języku utrudnia jego odsłuch z dystansu.

Myślę, że dla naszych słowiańskich sąsiadów polszczyzna jest na tyle łatwa, by nie być męcząca i na tyle odmienna, by być ciekawa.

Skojarzenie tych wszystkich cz, ć, rz, ł, ą wymaga jednak koncentracji.

Wyobrażam więc sobie, że dla takiego Białorusina czy Czecha polszczyzna ciekawie brzmi w otoczeniu wsi spokojnej i wesołej, gorzej, gdy się z nią mierzy w rozpędzonym mieście.

Język polski pasuje do wsi (moim zdaniem).
Obserwuj wątek
    • kicior99 Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 03.07.11, 08:17
      Kiedyś mało nie zbluzgałem Rosjanina, który przypadkiem obejrzał nasz Jesus Christ Superstar (ten z Ostrowską jako Marią Magdaleną więc produkcję znaną i generalnie chwaloną) i wyraził się o niej: Jaki sens ma wystawianie anglojęzycznego musicalu w mało znanym, podrzędnym i do tego jeszcze brzydkim języku? Mimo żem niepatriotyczny, zawrzała we mnie krew przodków. Po czym odstawiłem piwo, zastanowiłem się i jednak część racji musiałem mu przyznać. Poza przybliżeniem dzieła kilkunastu milionom faktycznie niewielki - bo język polski w piosence brzmi fatalnie. Jak pamiętacie, uważała tak też Edyta Górniak i przez to przerżnęła Eurowizję, rzecz jasna przy starym regulaminie. Mówiąc jak Imponeros, komplement powiedziany kobiecie "ślicznie wyglądasz" brzmi jak rozwijanie kanapki. Inni to słyszą. Wielu Anglików a także Finów nie może się nadziwić, jak z tego szelestu i szumu możemy coś wyłowić. No ale takie są konsekwencje posiadania 70 procent spółgłosek.

      PS A dla mnie polski i tak jest piękny.
      • efedra Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 03.07.11, 13:08
        Pamiętam z lekcji polskiego w liceum, że jakiś podróżnik, chyba Francuz, odniósł wrażenie, iż polski język brzmi "jakbyś drwa rąbał".
        Niestety, tylko to mi zostało w pamięci, wyleciała mi z niej nawet informacja, w którym wieku to było.
        • stefan4 Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 03.07.11, 16:08
          efedra:
          > Pamiętam z lekcji polskiego w liceum, że jakiś podróżnik, chyba Francuz,
          > odniósł wrażenie, iż polski język brzmi "jakbyś drwa rąbał".

          Natomiast francuski to ,,jakbyś misy cynowe potrząsał''. To chyba Sienkiewicz, lub jakiś inny specjalista od staroświeckich harlekinów.

          - Stefan
          • horatio_valor Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 06.07.11, 00:35
            "Jest mowa przyrodzona tamtego narodu
            Jakby kto puszkę pustą puścił z wysokiego schodu"

            Ale to o niemieckim chyba. O ile pamiętam, coś jak XVII wiek.

            A polski - na ile słyszałem od cudzoziemców - brzmi tak, że głównie słychać tam "psz, psz". Dlatego Czesi w odwet za "Pepików" mają "Pszonków". Faktycznie - tej zbitki na początku wyrazów u nas obfitość.

            A inni cudzoziemcy się dziwią, jak można mówić językiem, w którym w ogóle nie słychać żadnych samogłosek...
            • efedra Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 06.07.11, 00:42
              horatio_valor napisał:

              > A inni cudzoziemcy się dziwią, jak można mówić językiem, w którym w ogóle nie s
              > łychać żadnych samogłosek...

              Masz na myśli słowacki?
              Strcz prst w hrdlo. Jest jedna w całym zdaniu. Na końcu.
              • phlora Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 06.07.11, 08:33
                Albo czeski i wersja hard: Strč prst skrz krk
            • stefan4 Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 06.07.11, 08:45
              horatio_valor:
              > "Jest mowa przyrodzona tamtego narodu
              > Jakby kto puszkę pustą puścił z wysokiego schodu"
              >
              > Ale to o niemieckim chyba. O ile pamiętam, coś jak XVII wiek.

              Ja miałem na myśli to:
              Cytat
              [...]najwięksi rycerze są ci, którzy z francuskiej ziemi pochodzą.

              Taki będzie ci się bił z konia i piechotą, a przy tym będzie ci okrutnie waleczne słowa gadał, których wszelako nie wyrozumiesz, bo to jest mowa taka, jakobyś cynowe misy potrząsał, chociaż naród jest pobożny.


              - Stefan
              • horatio_valor Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 08.07.11, 17:59
                > Ja miałem na myśli ...

                Ależ ja bynajmniej nie z intencją poprawiania Ciebie ten wierszyk zacytowałem smile

                Zresztą od prof. Gugla dowiedziałem się w międzyczasie szczegółów: autorem ma być sam Sebastian Klonowic (1545-1602). Link tu .
          • al.1 Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 24.07.11, 12:00
            stefan4 napisał:

            > Natomiast francuski to ,,jakbyś misy cynowe potrząsał''. To chyba Sienkiewicz,
            > lub jakiś inny specjalista od staroświeckich harlekinów.

            Moim zdaniem francuski brzmi "arystokratycznie".
            Dygresja: Mój ojciec, który znal dobrze kilka jezyków o hiszpanskim sie wyrazil, ze brzmi jak turkot kól karety po bruku.
      • kazeta.pl55 Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 03.07.11, 18:50
        kicior99 napisał:

        > ralnie chwaloną) i wyraził się o niej: Jaki sens ma wystawianie anglojęzyczn
        > ego musicalu w mało znanym, podrzędnym i do tego jeszcze brzydkim języku
        ? M
        > imo żem niepatriotyczny, zawrzała we mnie krew przodków.

        Witam!
        - Trzeba było tego Ruska zbluzgać dokumentnie. Toż to j. polski jest najpiękniejszy na świecie bezapelacyjnie, a najbrzydszy j. niemiecki, a zaraz za nim j. murzyński.

        - Co do przemożnej siły oddziaływania języka na ludzi widać już po dzieciach.
        Niedawno na osiedlowej ławeczce siedziało sobie kilkoro dzieci i przechwalało się swymi mobilnymi telefonami. Jeden chłopczyk brylował b. nowoczesnym modelem znanej firmy. Reszta dzieci z zazdrości tylko wzdychała. Ale był też tam mały Jasio, który nie wyrażając entuzjazmu pozostałych powiedział. He, mój tata ma taki sam! I rzeczywiści podskoczył do domu i przyniósł go. Początkowa konsternacja nastolatków przerodziła się w wyraźną dezaprobatę, kiedy tylko display telefonu zaświecił i okazało się, że cały handy był zaimplementowany w j. angielskim.
        Co z tego za wniosek? Nie tylko j. polski jest najpiękniejszy w mowie, ale i w piśmie. Tekst poszczególnych komend w angielskim z fajowego telefonu robi zwykły szajs.
        Pozdrawiam.
        • kanapony Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 04.07.11, 18:00
          kazeta.pl55 napisała:

          > najbrzydszy j. niemiecki, a zaraz za nim j.
          > murzyński.
          >
          > Pozdrawiam.


          Hmmm... tak sobie myślę... jeśłi cos jest najbrzydsze
          to juz nic nie może być bardziej, czyli "za nim"
          ?
          smile
    • kanapony Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 04.07.11, 18:01
      kotulina napisała:

      > Zastanawialiście się kiedyś, jak brzmi polszczyzna w uszach osób jej nie znając
      > ych?

      Jako osoba związana od dłuższego czasu z obcokrajowcem, który przed poznaniem mie nie miał żadnego kontaktu z polskim...
      Czasem sie nad tym zastanawiam
    • kamyk_wj Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 06.07.11, 10:57
      Raz miałem takie doświadczenie: przebywałem od długiego czasu w Szwecji, bez kontaktu z językiem polskim. Pewnego dnia, w bibliotece usłyszałem cichą mowę, której dźwięki przypominały mi coś jakby mieszanie suchych liści w worze. Nadstawiłem ucha - to mówiono po polsku. Nigdy już indziej, w żadnym kraju i za żadną granicą nie byłem odstawiony od polskiego na tak długo, dlatego było to wrażenie jednostkowe, a ze względu na zwiększającą się liczbę Polaków we wszystkich krajach, prawdopodobnie niepowtarzalne.
      Moim zdaniem, na podstawie tego doświadczenia, polski dla cudzoziemców (niesłowiańskich) może brzmieć właśnie tak: nieustający ciąg pszśżczćtrzdższsps.
      Ja za tym przepadam. Dlatego lubię też brzmienie portugalskiego, choć nie rozumiem ni w ząb.
      Przebywając trwale poza Macierzą zwykle identyfikuję język polski po jednym-dwóch słowach, nawet z drugiej strony ulicy albo z drugiego końca wagonu metra... jak zgrzyt żelaza po szkle, jak syk węża.
      • pierwszy-donosiciel Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 09.07.11, 10:15
        kamyk_wj napisał:
        Przebywając trwale poza Macierzą zwykle identyfikuję język polski po jednym-dwóch słowach, nawet z drugiej strony ulicy albo z drugiego końca wagonu metra... jak zgrzyt żelaza po szkle, jak syk węża.

        Przy produkcji dźwięków mowy, zaangażowanych jest około 100 mięśni. Większość z nich, to mięśnie twarzy.

        Ma to oczywiście wpływ na rysy twarzy i mimikę. Na ulicach mego miasteczka mogę poznać przybyszy z byłego ZSRR już z odległości 20 metrów. (Jestem krótkowidzem...)

        Kwota trawień prawie 99.99%
    • mankencja Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 08.07.11, 18:18
      pewien niemiec powiedzial mi kiedys, ze jak zepsute radio.
      • gardenersdog Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 21.07.11, 16:37
        Wiele razy słyszałam podobną wersję: brzmi jak dostrajanie/regulowanie starego radia.
        • dzidzia_bojowa Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 23.07.11, 11:45
          Mnie ciekawi co innego: czy przeciętny Europejczyk potrafi rozpoznać, że ktoś mówi po polsku. Tak jak rozpoznaje się włoski, hiszpański, czeski, rosyjski czy inny język bez pudła. Duża część społeczeństwa potrafi odróżnić języki nie znając ich. Zastanowiło mnie to ponieważ kiedyś w Londynie rozmawiałam w parku przez telefon po polsku. Siedząca nieopodal starsza pani wyraźnie przysłuchiwała się tej rozmowie (starałam się mówić dość cicho, ona jednak strzygła uszami) i po moim końcowym "cześć" zapytała skąd jestem. Po mojej odpowiedzi: I'm from Poland zaczęła kręcić głową i cmokać. Nie wiem tylko czy z dezaprobatą czy z zadziwieniasmile
          • dzidzia_bojowa Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 23.07.11, 11:56
            Przepraszam, że tak post pod postem, ale właśnie w głowie zabrzmiał mi taki zbitek polskich wyrazów:
            Przyczajona kształtna pszczółka krztusiła się kaszląc i krzycząc na przemian na dżdżownicę żeby ta wyczyściła z sadzy szczeciniastą szczotkę kiedy sprząta!
            No sami posłuchajcie jak to brzmi! Szeleścimy aż miło!
          • kicior99 Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 23.07.11, 12:02
            Anglicy coraz częściej rozpoznają polski i to z wiadomych powodów. A już jak padnie "kurwa" to na bank sad Natomiast kiepsko idzie im z rozpoznawaniem innych języków słowiańskich. Czasem gdy rozmawiam po rosyjsku to pytają jaki to język - bo polski to nie jest. A już różnica między czeskim a słowackim to chyba jest magia dla niewtajemniczonych z dowolnej grupy językowej.

            Kiedyś, jeszcze jako dziennikarz radiowy, zrobiłem konkurs na rozpoznawanie języków. Do odgadnięcia były
            - ukraiński
            - norweski
            - niderlandzki
            - nowogrecki
            - portugalski.
            Wszystko to nagrane jeszcze z fal średnich i krótkich ale dobrej jakości. Warunki konkursu były takie, że słuchacz podawał pięć języków (w kolejności) i w przypadku co najmniej jednej złej odpowiedzi nie dowiadywał się, która była zła. Z przerwami celebrowałem ten konkurs godzinę, telefonów było ponad 40 i największe kłopoty były z... germańskimi. W końcu doczekałem się poprawnej odpowiedzi...
            • dar61 Echchchch... 23.07.11, 13:32
              Chyba wyjdę na starca, ale to przecież tak niedawno bywało...

              Ech, przypomina mi nasz Gospodarz czasy radiowe, kiedy całe pół popołudnia czasem trwały wspaniałe radiowe dysputy, wcale nie podparte polityką - dysputy przyrodnicze, językowe, naukowe, muzykologiczne... Okraszane udziałem słuchaczy.
              Obfitował w nie jeden, najmłodszy ukf-owy program, dziś całkiem inną nazwą się posługujący. Całe niedziele to trwało. Obfitował i program najstarszy - a z trudem takie znajdowałem w regionalnych swych publicznych radiach lokalnych.
              Jeszcze kilka lat podzwonne tej dobrej tradycji dawały całodzienne radiowe na żywo audycje pod znakiem jakiejś światowej nacji. I komu to przeszkadało?!
              Księgowym? Polit-prezesom? Wie coś więcej nasz Gospodarz?

              Dziś taki np. poradnikowy program językowy, niedobitek powyższych, skracany jest z godziny do pół, a jeszcze prowadząca go tak rzadko przypomina o numerach telefonów, o adresach i e-adresach do korespondencji, że aż człek się dziwi. Dlaczego takie programy są w zaniku!? Dlaczego wciska się podobne do 5-minutówek przed 7. rano? Czy takie programy, z jednym - góra dwoma - ekspertami, są takie kosztowne? Czy może są kosztowne, bo w ich miejsce lepiej wtryniać reklamy?

              Brakuje mi ich.
              Już o telewizji edukacyjnej nie wspominając...

              ---

              Otworzenie *archiwów jest niezbędne, długo je zapowiadają, ale przegrywa taka idea z pospolitością i reklamiarstwem.
              • kicior99 Re: Echchchch... 23.07.11, 16:13
                Rozumiem że chodzi Ci o Polskie radio Bis - Euro - obecnie czwórkę. Tak, niedziele mieli doskonałe, słuchało się tego nieraz z zapartym tchem. Kiedyś nawet jakiś konkurs fiński u nich wygrałem smile Ale niestety Polskiego radia już od dawna nie słucham. Zrazili mnie upolitycznieniem, zwłaszcza w stronę jednej, nielubianej przeze mnie opcji. Poza tym już od połowy lat 90. nie mają recepty na program IV i cudują zamiast zostawić go takim jakim był - edukacyjnym. Słucham albo tubylczych stacji radio 4 lub 5 live, gdzie nie zapomniano o aspekcie edukacyjnym, albo polskiego radia prywatnego, które ma nawet sympatyczne i pouczające audycje wieczorne.
              • kicior99 PS 23.07.11, 16:16
                A te konkursy to robiłem w lokalnej prywatnej lokalnej stacji radiowej, gdzie miałem dość duży wpływ na kształt programu i generalnie wolną rękę (w pewnych ramach).
            • al.1 Polski się im przydaje :) 24.07.11, 11:50
              kicior99 napisał:

              > Anglicy coraz częściej rozpoznają polski i to z wiadomych powodów.

              www.youtube.com/watch?v=fvNR5hYd0aY&feature=related
              www.youtube.com/watch?v=90rasKhwok8&feature=related
    • randybvain Najtrudniejsze polskie słowa 24.07.11, 10:28
      Najtrudniejsze polskie słowa: cześć, ołówek, Wrzeszcz
      • brezly Re: Najtrudniejsze polskie słowa 24.07.11, 14:17
        Dawno temu, we Wrocławiu, pewien Włoch powiedział coś takiego:

        Wy używacie dźwięków do znaczenia danego słowa niewłaściwych. Wasze "skrzypce", "dziewczyna" i "miłość" brzmią okropnie. A przecież macie takie piękne słowa, co brzmią jakby mówić nimi o miłości. Na przykład "cielęcina" .

        Na ile dobrze rozumiem, to Czechom polski brzmi mniej więcej tak jak Polakom ukraiński.

        Ja wszystkim, co im polski brzmi jak strojenie radia - polecam duński.

        www.youtube.com/watch?v=m64WfHTWZps
        • kicior99 Re: Najtrudniejsze polskie słowa 24.07.11, 17:08
          Sympatyczne smile Podobnie potrzaskana jest wymowa miasta Rødby...
          • brezly Re: Najtrudniejsze polskie słowa 24.07.11, 17:45
            Mnie zachwyca wymawianie jako "wasjeedu?", czegos co pisze się "hvad siger du?". Mówi to coś o wymowie języka, że jedną z częściej używanych fraz jest "co mówisz?", co nie? smile
            • kicior99 Re: Najtrudniejsze polskie słowa 24.07.11, 17:53
              A wszystko przez ten nieszczęsny stød... Kiedyś Duńczyk - filolog powiedział mi, że tak po prawdzie bardziej on przeszkadza niż pomaga.
              • brezly Re: Najtrudniejsze polskie słowa 24.07.11, 17:57
                Duńczycy mówią że ich język to choroba gardła.
                • aka10 Re: Najtrudniejsze polskie słowa 25.07.11, 15:19
                  www.youtube.com/watch?v=1ygdAiDxKfI&feature=related
                  Troche finskiego wink
                  • kicior99 Re: Najtrudniejsze polskie słowa 25.07.11, 18:11
                    Ładne, ale wolę zdecydowanie to:
                    www.youtube.com/watch?v=MDTq9Ow7Fjw
    • zeslavik Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 07.08.11, 01:06
      Polski= ładny język, bardziej wszechstronny, w porównaniu z ukr., i rosyjsk.
      Ale nie liubę że wiele słow przestarzałych naprzykład SAMOCHOD
      Dlaczego nie zastąpiony przez AWTO, równiż PZEDSIęBIORCA
      • pavvka Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 08.08.11, 16:39
        zeslavik napisał:

        > Polski= ładny język, bardziej wszechstronny, w porównaniu z ukr., i rosyjsk.
        > Ale nie liubę że wiele słow przestarzałych naprzykład SAMOCHOD
        > Dlaczego nie zastąpiony przez AWTO

        Owszem, używa się słowa 'auto'. Ale co jest przestarzałego w samochodzie? Przecież to wprost przetłumaczony na polski 'auto-mobil' (od którego skrótem jest właśnie 'auto').
        Czy 'samolot', utworzony na identycznej zasadzie, też jest przestarzały?
        • zeslavik Re: Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom? 08.08.11, 23:43
          Pytanie było: "Jak brzmi polszczyzna obcokrajowcom"
          Urodzony na Ukrainie, mieszkam w Charkowie, cebto jestem obcokrajowcem.
          Więc powiadam, że język polski jest żYWY, DYNAMICZNY, więc słowa powinny być krótsze, a sensu więcej.
          Z czasem będzie naprzykład: telewizja=tv, samochód=auto,........
          Również nie podoba mi się polski nazwy światowych miast i kraj.
          Naprzykład Monachium;:: NiGDY żADEN z obcokrajowcow nie zdogada się co to jest *))))))
          • stefan4 apud monachos 09.08.11, 18:18
            zeslavik:
            > Naprzykład Monachium;:: NiGDY żADEN z obcokrajowcow nie zdogada się co to
            > jest *))))))

            Zgadnie, jeśli choć trochę zna łacinę.

            Nazwa miasta wywodzi się od określenia miejsca ,,apud monachos'' = ,,u mnichów''. Stąd łacińskie nazwy Monachium i Monacum oraz polska Monachium. Coś germańskiego popsuło łacinę w tym określeniu miejsca określenia i Germanom łacina przekształciła się w dziwaczne ,,apud munichen''. Stąd München oraz Munich.

            - Stefan
            • zeslavik Re: apud monachos 09.08.11, 19:21
              Latina- martwy język, z wyjątkiem katolików i lekarzej nikt jej nie wie.
              Z Wiki: "W 1158 Henryk Lew, książę Bawarii dokonał lokacji miasta, nadając jednocześnie benedyktynom przywilej organizowania targów. Miasto powstało przy zamku i klasztorze stąd nazwa bei den Mönchen – przy mnichach. "
              A może U.S również po latinski nazywać???
              • stefan4 Re: apud monachos 09.08.11, 20:59
                zeslavik:
                > Latina- martwy język, z wyjątkiem katolików i lekarzej nikt jej nie wie.

                To stwierdzenie jest nieścisłe i przesadne. Ja nie jestem ani katolikiem ani lekarzem, a podstawy łaciny znam.

                zeslavik:
                > Z Wiki: "W 1158 Henryk Lew, książę Bawarii dokonał lokacji miasta, nadając
                > jednocześnie benedyktynom przywilej organizowania targów. Miasto powstało
                > przy zamku i klasztorze stąd nazwa bei den Mönchen – przy mnichach. "

                Artykuł z polskiej Wikipedii, na który się powołujesz, jest streszczeniem artykułu z niemieckiej Wikipedii (i artykułów z nim związanych), który mówi:
                Cytat
                München (von apud Munichen, „bei den Mönchen“, Bairisch: Minga) ist die Landeshauptstadt des Freistaates Bayern.

                Tak więc nazwa miasta nie pochodzi wprost od tłumaczenia ,,bei den Mönchen'', napisanego przez Wikipedię, tylko od łacińskiegowatego (bo nie klasycznie łacińskiego) cytatu ,,apud Munichen'', znalezionego w Augsburger Schied, sporządzonej w 1158 przez Cesarza Barbarossę, oczywiście po łacinie, bo wtedy inaczej pisało się rzadko.

                zeslavik:
                > A może U.S również po latinski nazywać???

                Jeśli masz na myśli ,,ultima spes'', to jak najbardziej...

                - Stefan
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka