03.10.11, 11:03
Sie smiali wczoraj koledzy, gdy podczas gry w pilke tak mi sie powiedzialo... No ale skad mi sie to wzielo ? Czy istnieje uzasadnienie uzywania takiej formy gdy mowi sie o wykonywaniu danej czynnosci wielokrotnie (np. "wychódź czasem do kina") ?

Kolejna sprawa, ktora mnie nurtuje to dlaczego podczas gry ciagle sie gdzies wychodzi (do pilki, na pozycje...). Zwykle wychodzi sie z, a tu do... Slusznie mnie to dziwi ? Jesli tak, to czym zastapic to wychodzenie bez wprowadzania zbytnich komplikacji ? Moze zaczelo sie to od bramkarza, ktoremu kazano wychodzic z bramki do pilki...
Obserwuj wątek
    • randybvain Re: Wychódź 03.10.11, 22:43
      Jest to prawidłowa, wywodząca się ze staropolszczyzny, forma, wyrugowana przez ukraińskie wychodź. U nas o wzdłużało się przed dź regularnie: łódź, gródź, zgódź, dogódź, ugódź, nagródź, przegródź, ródź, zródź, uródź, głódź, słódź... Zdarzyło się to po skróceniu się końcowego -i w formach trybu rozkazującego. Tymczasem to -i na obszarze wschodniosłowiańskim wciąż istniało, więc nie doszło do wzdłużenia o w ó.
      Nie masz się więc czego wstydzić.
      • bimota Re: Wychódź 04.10.11, 11:23
        Prawidlowa, a w slownikach nie znalazlem... No i czy prawidlowa zawsze, czy tylko w pewnych kontekstach, jak w przykladzie, ktory podalem ?
        • efedra Re: Wychódź 04.10.11, 12:07
          bimota napisał:

          > Prawidlowa, a w slownikach nie znalazlem...

          Prawidłowa kiedyś, Bimoto.
          • dar61 Słódź mało, Pulcherio, będziesz lżejsza 04.10.11, 14:42
            Prawidłowa i dziś, {Efedro} patrząca na nas z daleka.
            Prawidłowa w polskich gwarach, nadal jaknajprawidłowszych.
            Słownik nie jest jedynym źródłem źródeł.

            - słódź
            - płódź

            - Ale, Głodziu, nie: głódź.
            • kazeta.pl55 Re: Słódź mało, Pulcherio, będziesz lżejsza 04.10.11, 21:04
              dar61 napisał:

              > Prawidłowa w polskich gwarach, nadal jaknajprawidłowszych.

              Witam!

              Mnie swego czasu wytłumaczono, że gwara nie należy do języka polskiego. Dlatego zgodnie z ustawą o j. polskim nie wolno nią się posługiwać w oficjalnym języku urzędowym. Co więcej, nie moze ona być stosowana w opisach towarów na etykietach. I co na to powiesz??
              Pozdr.
              • bimota Re: Słódź mało, Pulcherio, będziesz lżejsza 04.10.11, 21:22
                Ze na boisku wolno, z niego moze trafic do slownikow, po czym na etykiety. smile
              • stefan4 Re: Słódź mało, Pulcherio, będziesz lżejsza 04.10.11, 22:21
                kazeta.pl55:
                > Mnie swego czasu wytłumaczono, że gwara nie należy do języka polskiego.

                Mnie też w szkole próbowano wtresować taki przesąd, ale szkoła była dawno, a potem zaczęło się myślenie.

                kazeta.pl55:
                > Dlatego zgodnie z ustawą o j. polskim nie wolno nią się posługiwać w oficjalnym
                > języku urzędowym.

                Bardzo proszę o numer artykułu z tej ustawy, który mówi coś o ,,niewolnieniu''; oraz artykuł, który definiuje pojęcie ,,oficjalnego języka polskiego''; oraz paragraf z kodeksu karnego, przewidujący jakąś odpowiedzialność za niestosowanie się do tego zabobonu.

                W Polsce są całe stosy bardzo kiepskiego i martwego prawa. To taka uroda kraju. Ustawa, o której mówisz, zapewne należy do któregoś z tych stosów. Na Twoim miejscu nie wspominałbym o niej w towarzystwie, bo mogą Cię wziąć za urzędnika i będzie Ci przykro. Powoływanie się w dyskusji o języku na radosną twórczość sejmowych prawników jest faktycznie w złym tonie.

                kazeta.pl55:
                > Co więcej, nie moze ona być stosowana w opisach towarów na etykietach.

                A w naszym sklepie regularnie sprzedają ,,miód kaszëbsczi'' i nikt nie zgłasza o to pretensji.

                - Stefan
                • kazeta.pl55 Re: Słódź mało, Pulcherio, będziesz lżejsza 05.10.11, 07:34
                  stefan4 napisał:

                  > Bardzo proszę o numer artykułu z tej ustawy, który mówi coś o ,,niewolnieniu'';
                  > oraz artykuł, który definiuje pojęcie ,,oficjalnego języka polskiego''; oraz p
                  > aragraf z kodeksu karnego, przewidujący jakąś odpowiedzialność za niestosowanie
                  > się do tego zabobonu.

                  Witam z samego rana!

                  Trochę dawno temu nasz dyrektor instytutu nie dawał się przekonać, że w ustawie o języku takich szczegółów nie ma. On twierdził, że zgodnie z prawem zawsze należy rozumieć "ducha ustawy" i "intencje ustawodawcy", - punkt, kropka. Mnie taka postawa obywatelska zawsze śmieszy, ale cóż, szef ma stale rację. Najzabawniejsze w takim myśleniu decydentów jest to, że oni są w stanie zaakceptować błędy merytoryczne w tekście, byle nie było tam tylko gwaryzmów. "Ależ Pani Basiu, tak nie wolno pisać, bo to jest wyraz górala spod Istebnej!"

                  Wczoraj przez przypadek wpadła mi w rękę stronka Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki, jest tutaj:

                  www.bibliotekapiosenki.pl/Szli_na_zachod_osadnicy
                  Tam w refrenie stoi:

                  "Szli na zachód osadnicy
                  szlakiem Wielkiej Niedźwiedzicy,
                  karabiny i haubice
                  zawiesili w cieniu brzóz."

                  Może warto zapytać dyrektora biblioteki, jak oni te haubice zawieszali, a szczególnie po co? No nic, - ważne, że zdanie jest napisane zgodnie z ustawą o j. polskim.

                  - Odnośnie etykiety z miodem kaszëbskim, to tylko czekać aż ktoś ważny, po najbliższej przegranej Donalda, ją zaskarży!
                  Pozdr.
                  • stefan4 licentia poetica czy licencja na zabijanie? 05.10.11, 10:58
                    kazeta.pl55:
                    > Trochę dawno temu nasz dyrektor instytutu nie dawał się przekonać, że w
                    > ustawie o języku takich szczegółów nie ma. On twierdził, że zgodnie z prawem
                    > zawsze należy rozumieć "ducha ustawy" i "intencje ustawodawcy"

                    A nie ,,interes publiczny'' olany (jak zwykle) przez ustawodawcę?

                    kazeta.pl55:
                    > Wczoraj przez przypadek wpadła mi w rękę stronka Cyfrowa Biblioteka Polskiej
                    > Piosenki, jest tutaj:
                    >
                    > www.bibliotekapiosenki.pl/Szli_na_zachod_osadnicy
                    > Tam w refrenie stoi:
                    >
                    > "Szli na zachód osadnicy
                    > szlakiem Wielkiej Niedźwiedzicy,
                    > karabiny i haubice
                    > zawiesili w cieniu brzóz."
                    >
                    > Może warto zapytać dyrektora biblioteki, jak oni te haubice zawieszali, a
                    > szczególnie po co?

                    Hmmm... są oboczności... Np. tutaj i tutaj zawieszali rusznice a nie haubice. Ale i tu nie ma odpowiedzi na pytanie, po co.

                    Bierze się to z tego, że niektórzy twórcy uważają, że licentia poetica to licencja na zabijanie sensu. Posłuchaj na przykład tych słów skrzydlatych:

                    Cytat
                    Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje,
                    to kocham to miasto, zmęczone jak ja,
                    gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje,
                    gdzie wiosna spaliną oddycha.

                    Co to jest ,,spalina''? Czy oddycha się nią również przy zamkniętym drzwiu w trakcie wakacja w Tatrze lub w Helsinku?

                    Co tam, psy szczekają a my róbmy ,,co swoje''!

                    - Stefan
                    • bimota Re: licentia poetica czy licencja na zabijanie? 05.10.11, 11:44
                      > A nie ,,interes publiczny'' olany (jak zwykle) przez ustawodawcę?

                      Raczej zastapiony interesem "lobbistow" i prawnikow.

                      A co to jest "zmarzlina" ? Spalina to porcja spalin. wink Jeszcze bym spytal o to "co swoje", ale sens tu zabity nie zostal, jeno "zabobonna" poprawnosc w imie rytmiki. smile

                      Mozemy trozpatrywac pod katem roznych poprawnosci (slownikowych, gwarowych...)...
                    • kazeta.pl55 Re: licentia poetica czy licencja na zabijanie? 05.10.11, 15:38
                      stefan4 napisał:

                      > Hmmm... są oboczności...

                      Hi!
                      Ja mam inne wytłumaczenie. Do pisania słów w Bibliotece Cyfrowej w ramach kontaktów z żywą historią najęto pewnikiem jakiegoś weterana, starego wiarusa, który szlak bojowy od Lenino do Berlina osobiście zaliczył. On wytrzymał to całe piekło zużywając zaledwie dwie pary walonek, trzy worki machorki i dwudziestolitrowy kanister samogonu. Fakt, całej drogi nie przebył pieszo, bo od Olsztyna miał do dyspozycji wehikuł wynaleziony przez wielkiego radzieckiego uczonego Roverowa, który wynalazł rower u Niemców pod Olsztynem na strychu.
                      A że w sumie to wszystko działo się już tak dawno temu, to wiarus nie był pewien, czy na drzewach wieszali rusznice, czy przyłbice, albo też haubice. Jemu zdawało się, że jednak haubice. Alzheimer podobno już od dosyć dawna znał takie przypadki u ludzi posuniętych wiekiem. Ernst Franz Sioli potwierdził w praktyce przewidywania Aloisa A. na przykładzie jednego powstańca matuzalema spod Poznania, który ranny w walce nieco stracił kojarzenie pamięci. Mianowicie ów wojak był jedynie pewny, że dostał, tylko nie wiedział czy kulą w łopatkę, czy łopatką po kulach!
                      Pozdr.
                      • bimota Re: licentia poetica czy licencja na zabijanie? 05.10.11, 17:00
                        To mlode wiarusy tez sie trafialy ? Albo mlodzi wiarusi...
              • kicior99 Re: Słódź mało, Pulcherio, będziesz lżejsza 06.10.11, 09:24
                > Mnie swego czasu wytłumaczono, że gwara nie należy do języka polskiego

                Stałeś si.ę ofiarą polityków po prostu.
        • bimota Re: Wychódź 04.10.11, 16:20
          Spytam inaczej... Czy do ukrytego w beczce moge krzyknac "wychódz !" ?
          • kanarek2 Re: Wychódź 04.10.11, 19:37
            > Spytam inaczej... Czy do ukrytego w beczce moge krzyknac "wychódz !" ?

            Ja na Twój okrzyk "no wychódź-ze!", bimoto, bym wyszedł z beczki, przy czym
            akcent pada na "wy", czyli trzecią sylabę od końca.
      • kotulina Re: Wychódź 07.10.11, 07:27
        randybvain napisał:

        > Jest to prawidłowa, wywodząca się ze staropolszczyzny, forma, wyrugowana przez
        > ukraińskie wychodź. U nas o wzdłużało się przed dź regularnie: [i]łódź, gródź,
        > zgódź, dogódź, ugódź, nagródź, przegródź, ródź, zródź, uródź, głódź, słódź... [
        > /i]Zdarzyło się to po skróceniu się końcowego -i w formach trybu rozkazującego.
        > Tymczasem to -i na obszarze wschodniosłowiańskim wciąż istniało, więc nie dosz
        > ło do wzdłużenia o w ó.
        > Nie masz się więc czego wstydzić.


        Czyli po polsku jest "ogól się" a nie" ogol się"?
        • dar61 3. droga 07.10.11, 10:53
          {Kotulina}:
          ...Czyli po polsku jest: „ogól się", a nie: „ogol się"?

          Może:
          - Wydepiluj się.
          ?
          • pavvka Re: 3. droga 14.10.11, 15:17
            dar61 napisał:

            > {Kotulina}:
            > ...Czyli po polsku jest: „ogól się", a nie: „ogol się"?
            >
            >
            > Może
            :
            > - Wydepiluj się.

            Hm, to Ty depilujesz twarz zamiast ją golić? Musisz mieć wysoki próg odporności na ból surprised
            • dar61 Golono - strzyżono 14.10.11, 22:46
              Ależ dociekliwy {Pavvko}, pytanie zadawała {Kotulina}.
              {Kotuliny} się i golą, i obwoskowują, też depilują, wiechciem zapalonym osmalają, oskubują, strzygą - lub nie.
    • mika_p Re: Wychódź 05.10.11, 22:59
      A wiesz, że jest wieś Wychódźc, gdzieś kole Czerwińska ? smile
      • randybvain Re: Wychódź 05.10.11, 23:32
        Cudzoziemcy muszą ją omijać z daleka...
      • bimota Re: Wychódź 06.10.11, 00:54
        TA.. TEZ WYGOGLALEM. smile
        • mika_p Re: Wychódź 06.10.11, 18:22
          Ja tę wieś znam ze słyszenia i to o niej najpierw pomyślałam, jak przeczytałam tytuł wątku jednym okiem smile
          • bimota Re: Wychódź 06.10.11, 19:00
            A drugim na co sie gapilas ?
    • bimota Dioda 08.10.11, 21:07
      "Diod" czy "diód" ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka