A Bralczyk ma tableta:(((

29.12.11, 11:42
- Teraz trochę cierpię, bo mam nowego tableta i nie potrafię jeszcze na nim pisać z polskimi znakami. Jestem sfrustrowany, boli mnie, gdy piszę tak niepoprawnie!
... i na dodatek pisze z polskimi znakami.

Upadek, panowie i panie, upadek!
    • dala.tata Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 12:05
      ciekaw jestem, jak ty bys nazwal tableta. pytam szczerze i z ciekawosci. bo ja tez bym powiedzial 'tablet', tak jak mowie 'komputer', a nie, odpowiednio, 'deskownik' czy 'obliczacz'.
      • kotulina Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 12:11
        dala.tata napisał:

        > ciekaw jestem, jak ty bys nazwal tableta. pytam szczerze i z ciekawosci. bo ja
        > tez bym powiedzial 'tablet', tak jak mowie 'komputer', a nie, odpowiednio, 'des
        > kownik' czy 'obliczacz'.
        >
        >

        Jak Ty nic nie rozumiesz sad
        • ewa9717 Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 12:25
          A to chyba tylko dowód na to, że zmiany dopełniaczowo-biernikowe mają się coraz lepiej.
          • brezly Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 12:33
            Tak, tak, odmiana a la Ferdek Kiepski...

            Klozeta, bideta, targeta, parkieta. Bo przecież "Ola ma faceta".
            Osobiście najbardziej podziwiam "towara".
            • bimota Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 13:24
              Wolal bys "Ola ma facet" ? smile
          • hans.schmid Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 12:41
            W niemieckim akurat na odwrot, bo tam zanika dopelniacz, ale to tak na marginesie.
            Moze sie to niektorym z nas nie podobac, ale zywy jezyk jak najbardziej ma prawo sie rozwijac i sila tego raczej nie powstrzymamy. Tak to juz jest, nie pamietam, kto to powiedzial, ze dzisiejsze bledy jezykowe staja sie jutro normami.

            Natomiast co do "z polskimi znakami" - hm, faktycznie razi, brzmi jak kalka narzednikowa z niemieckiego.
        • dala.tata Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 15:17
          najwyrazniej. mnie 'tableta' nie uderzylo zupelnie (moze dlatego, ze problem, czy Bralczyk (lub kto inny) odmienil 'tablet' tak czy inaczej nie wydaje mi sie kluczowy), wiec nie wzbudzilo to mojej uwagi.i duzo ciekawsze bylo dla mnie samo slowo 'tablet'. i bardzo zaluje, ze to nie o to chodzilo.
          • bimota Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 16:59
            CZego tu zalowac ? Mozesz mowic "stolec".. smile
    • bimota Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 13:30
      Tez bym powiedzial "tableta", a "z polskimi" uwazam za jak najbardziej dopuszczalny skrot myslowy. No ale nie jestem profesorkiem...

      Co do samych znakow, to kazdy wie jak pisze i, faktycznie, czasem sie przylapuje nad tym, ze chwile musze pomyslec czy powinno byc "e" czy "ę" na koncu, tragedii wielkiej w tym nie widze. Inny profesorek w wiadomym radiu twierdzil, ze moje pisanie nie daje zadnego przyspieszenia. Bzdura, choc przyznam, ze niektore slowa moze lepiej by bylo pisac z haczykami albo (w przyszlosci) bardziej zmienic ich pisownie.
      • brezly Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 18:47
        bimota napisał:

        > Tez bym powiedzial "tableta", a "z polskimi" uwazam za jak najbardziej dopuszcz
        > alny skrot myslowy. No ale nie jestem profesorkiem...

        Cbdo.
        • pavvka Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 11:34
          No, popatrz, a prof. Bańko jest profesorem, a jakoś -a na końcu w bierniku go nie oburza:

          poradnia.pwn.pl/lista.php?id=6501
          • pavvka Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 11:37
            I jeszcze o kotlecie:
            poradnia.pwn.pl/lista.php?id=7942
        • bimota Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 11:46
          A coz oznacza owo "cbdo", niewatpliwie polskie ? tongue_out
          • aiczka Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 12:51
            Zapewne "Co Było Do Okazania" (ja się raczej spotykałam z "Udowodnienia"). Może też być QED smile
            • brezly Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 13:10
              Nie chcialem uzywac QED, bo to traci "profesorkiem".
          • brezly Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 13:09
            "Co bylo do okazania". Twoj dowod na to ze nie jestes "profesorkiem".
            • bimota Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 14:56
              Pasuje to do cytatu jak siodlo do swini...
      • randybvain Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 19:47
        Mnie czy tobie jeszcze uchodzi, jeśli mamy zeszyt, komputer ale laptopa, notebooka, tableta. Nie jesteśmy profesorami języka polskiego. Aczkolwiek nie słyszałem jeszcze, by ktoś pisał z dlugopisem.
        • kotulina Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 19:55
          Profesor Bralczyk:
          "- Teraz trochę cierpię, bo mam nowego tableta i nie potrafię jeszcze na nim pisać z polskimi znakami. Jestem sfrustrowany, boli mnie, gdy piszę tak niepoprawnie! "

          randybvain napisał:

          "Aczkolwiek nie słyszał
          > em jeszcze, by ktoś pisał z dlugopisem.
          "

          Może profesor miał na myśli znaki diakrytyczne, a nie znaki jako litery? Ale czy znaki diakrytyczne mogą być polskie?
          • kotulina Nie wiecie czy prof. Bralczyk zagląda na to forum? 29.12.11, 19:57
            Nie wiecie może czy prof. Bralczyk zagląda na to forum?
        • bimota Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 22:18
          A ze sluchawkami sluchales ? smile
          • randybvain Re: A Bralczyk ma tableta:((( 29.12.11, 23:18
            Nie. Z słuchaczką, jak już.
            • bimota Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 11:23
              A ona ze sluchawkami na uszach.
        • efedra Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 03:28
          randybvain napisał:

          > ... nie słyszałem jeszcze, by ktoś pisał z dlugopisem.

          A jaki widzisz związek między pisaniem Z długopisem a pisaniem czcionkami (w domyśle) z polskimi znakami?
          Bo przecież nie można pisać polskimi znakami, tylko polskimi literami czy czcionkami. Z polskimi znakami: kreskami - nad (ó, ń itp) lub przez (ł) i ogonkami.
          Natomiast kiedy profesjonalny polonista mówi "mam tableta", to ja wysiadam. Już widzę, jak on je kotleta, pisze lista i chowa długopisa.
          • pavvka Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 11:27
            efedra napisała:

            > Natomiast kiedy profesjonalny polonista mówi "mam tableta", to ja wysiadam. Już
            > widzę, jak on je kotleta, pisze lista i chowa długopisa.

            A wolałabyś żeby miał fiat, i jadąc nim, jadł banan?
            • randybvain Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 16:07
              Biedni są ci cudzoziemcy, uczący się polskiego, jeśli my sami nie potrafimy dojść do jakiejś jasnej reguły, dlaczego w rodzaju żeńskim biernik różni się od dopełniacza, a w męskim bywa różnie.
              Mam tabletkę, nie mam tabletki, mam tabletki, nie mam tabletek.
              Mam tablet (mam tableta), nie mam tableta, mam tablety, nie mam tabletów
              Mam fiata, nie mam fiata, mam fiaty, nie mam fiatów.
          • randybvain Re: A Bralczyk ma tableta:((( 30.12.11, 16:01
            A, w ten sposób. Nie przyszło mi do głowy, że ogonki i kreski są tylko polskie, skoro są używane w innych alfabetach. W przeciwieństwie do wyłącznie polskich ąśćł.
    • randybvain Skąd się to jednak wzięło? 06.01.12, 16:18
      No bo tak.
      Biernik równy mianownikowi ma większość rzeczowników rodzaju męskiego i niemęskoosobowego.Ten płot jest zielony, widzę zielony płot, płoty są zielone, widzę zielone płoty.
      Biernik równy dopełniaczowi mają rzeczowniki rodzaju męskoosobowego. Ten Murzyn jest wysoki, widzę wysokiego Murzyna, Murzyni są wysocy, widzę wysokich Murzynów.

      W powyższych przypadkach biernik jest przypadkiem dopełnienia bliższego. Dopełnienie bliższe może być wyrażone dopełniaczem, jeśli usunięto domyślne wyrażenie "pewną ilość", które jest pierwotnym dopełnieniem bliższym w bierniku:
      Jem ciasto [B]. Zjedz (pewną ilość[B]) ciasta[D] -> Zjedz ciasta [D].
      Jem ciastka [B]. Zjedz (pewną ilość [b] ciastek [D] -> Zjedz ciastek [D]

      Poza tym zauważyłem, że odmiana imion i nazw jest też męskoosobowa. Na przykład widzę dąb, widzę dąb Bartek, widzę Bartka (dąb). Widzę Bartka, widzę Bartka Dęba, widzę Dęba (nazwisko). Chyba stąd biorą się wyrażenia typu kupiłem Fiata, Opla, Siemensa, Philipsa, Boscha, uważane wpierw jako nazwy, a później jak przedmioty.

      Czy słusznie przypuszczam, że mam laptopa, tableta, notebooka, netbooka, smartfona wzięły się z traktowaniem ich jako nazwy własne? Ten ostatni przykład jest na tyle oczywisty, bo skoro ktoś ma telefon, to czemu smartfona! (Po angielsku I have a telephone, a smartphone)

      • stefan4 Re: Skąd się to jednak wzięło? 06.01.12, 17:19
        randybvain:
        > Biernik równy mianownikowi ma większość rzeczowników rodzaju męskiego i
        > niemęskoosobowego.

        W całym Twoim poście powinieneś zamienić ,,męskoosobowość'' na ,,żywotność''. Rzeczowniki męskie mogą być
        • męskoosobowe; np.
              pisarz    dwaj wielcy pisarze    widzę pisarza
        • męskie żywotne nieosobowe; np.
              kot        dwa wielkie koty      widzę kota
        • męskie nieżywotne
              stół       dwa wielkie stoły     widzę stół
        Pod względem równości biernika i dopełniacza kot jest tak samo dobry jak pisarz.

        - Stefan
        • randybvain Re: Skąd się to jednak wzięło? 06.01.12, 23:32
          Wyszedłem z założenia, że rodzaj męski to taki, w którym biernik jest równy mianownikowi (płot, płot, płoty, płoty, psy, psy), a rodzaj męskoosobowy to taki, w którym biernik równa się dopełniaczowi (pies, psa, syn, syna, synowie, synów). Pies jest w liczbie pojedynczej osobą, a w liczbie mnogiej rzeczą i z tego powodu przypisuje się mu osobną kategorię, tak?
          • stefan4 Re: Skąd się to jednak wzięło? 07.01.12, 10:58
            randybvain:
            > Wyszedłem z założenia, że rodzaj męski to taki, w którym biernik
            > jest równy mianownikowi (płot, płot, płoty, płoty, psy, psy), a rodzaj
            > męskoosobowy to taki, w którym biernik równa się dopełniaczowi (pies,
            > psa, syn, syna, synowie, synów).

            Wydawało mi się, że to się nazywa ,,męski żywotny'', ale oczywiście nie ma co się spierać o nazwy kategorii gramatycznych. Jednak sporo ludzi sprzeciwia się uznaniu np. rzeczownika esemes za żywotny (chociaż ,,wysyłają esemesa''); oni będą się jeszcze silniej sprzeciwiać uznaniu go za osobowy.

            randybvain:
            > Pies jest w liczbie pojedynczej osobą, a w liczbie mnogiej rzeczą i z tego
            > powodu przypisuje się mu osobną kategorię, tak?

            W liczbie mnogiej jest taką samą rzeczą jak np. ,,wampir''. W liczbie mnogiej są chyba takie rodzaje:
            • męskoosobowy: ,,dwaj znani pisarze'';
            • nijakożywotny: ,,dwoje znanych kociąt'';
            • żeński: ,,dwie znane pisarki'', ,,dwie znane kanapy'' (nie ma odróżnienia osób od przedmiotów);
            • pozostały: ,,dwa znane psy'', ,,dwa znane stoły'', ,,dwa znane okna''.
            Przez rodzaj gramatyczny rozumiem to, w jaki sposób dane słowo wpływa na fleksję towarzyszących mu liczebników, przymiotników, zaimków itp. Dlatego powyżej zaznaczyłem ich końcówki, a nie końcówki rzeczowników.

            Nijakożywotnego nie jestem pewien, bo to w ogóle jest dziwna (dopełniaczowa) forma.

            - Stefan
            • randybvain Re: Skąd się to jednak wzięło? 07.01.12, 12:57
              Rzeczywiście, nie ma co się spierać o nazwy, zwłaszcza że nie wiem, czy czasem ich w międzyczasie nie zmieniono...

              Poza tym popełniłem błąd. W moim mniemaniu rodzaj męski (żeński i nijaki) występują tylko w liczbie pojedynczej, niemęskoosobowy tylko w liczbie mnogiej, a męskoosobowy w obu.

              męski: płot, widzę płot
              nijaki: koło, widzę koło
              żeński: baba, widzę babę
              męskoosobowy lp: pies, widzę psa, syn, widzę syna
              męskoosobowy lm: synowie, widzę synów
              niemęskoosobowy: płoty, koła, baby, psy; widzę płoty, koła, baby, psy.
              • randybvain Re: Skąd się to jednak wzięło? 07.01.12, 13:03
                Jeszcze mi przyszło do głowy:

                nijaki imienny: Lato, widzę Latę
                nijaki nieodmienny: party, widzę party

                Zasadniczo rodzaj rzeczownika jest to rodzaj określającego go przymiotnika, więc powyższe odnoszą się tylko do rzeczowników. Lato może być więc rodzaju nijakiego (długie lato), żeńskiego (miła Anna Lato), męskiego (ten Grzegorz Lato) itd...
      • bimota Re: Skąd się to jednak wzięło? 06.01.12, 17:56
        > Czy słusznie przypuszczam, że mam laptopa, tableta, notebooka, netbooka, sma
        > rtfona
        wzięły się z traktowaniem ich jako nazwy własne?

        WG MNIE NIESLUSZNIE. Coc moze analogicznie..
        • efedra Re: Skąd się to jednak wzięło? 06.01.12, 18:56
          bimota napisał:

          > Coc moze analogicznie..
          A co to jest coc?
          • dar61 coocooryku 06.01.12, 19:53
            {Efedra}:

            ...co to jest coc?

            Może 'kokerpaniel' w wersji saute?
            • dar61 + 's' 06.01.12, 20:07
              'kokerpaniel' - nieseplaniący 'spaniel', dociekliwi panowie i panie.
              Ferdynand Wpaniały wpaniale nosił się w tużurku i meloniku.
              Chyba spanielem był.
              Gdyby chciał.

              * * *

              O, języku!
      • dar61 ad skąd to 06.01.12, 19:50
        Skąd się to wzięło?

        Warto przypomnieć o rzeczownikach niepoliczalnych, których [męskonieżywotne] można mieć właśnie „fragmentarycznie", jak pisał właśnie nasz {R.}.

        Zgoda co do domysłu o rodowód wzorca zdopełniaczowanego biernika dla nazw własnych. Dla mnie widać w tym nawet początki kultu smile
        Niezgoda zaś na traktowanie tej zmanierowanej i - jak dla mnie - błędnej formy odmiany jako jedynie dopuszczalnej - i dla pono lepszej od klasycznej.

        Zmiany takie i deformacje znaczeń są chyba jednak dość niedawne dla jednej strefy - sportowej.
        Tak niedawno przecież były jedyne klarowne: „...Ruch pokonał Górnik..." - nic niejednoznacznego w tym. Dziś panoszy się jedyne: „Ruch pokonał Górnika...".
        Strefa genetivusowa wariantu partitivus więc się szerzy i pączkuje.
        W forum ogrodowym zdobywa pierwszeństwo: 'mam kwiatka/ klona/ bratka' - i to chyba znów z przyczyn bałwochwalstwa zakochanych w zieleni wink

        Ergo - może to mieć różne przyczyny, nie tylko w funkcji dopełnieniowej.

        Znaczące były przepowiednie językoznawców sprzed dekady, jakie wtedy spamiętałem, że ekspansja dziecięcego języka typu 'włóż buta' będzie coraz powszechniejsza. Miała ona niby ułatwić przekaz oraz spowodować większą zrozumiałość, rozróżnialność w szyku zdania.
        A - jak dla mnie - powoduje coś wręcz przeciwnego...
        Prócz wskazówki pokoleniowej - wkurza!
        Spłaszcza język, myli, tumani, przestrasza prymitywizmem.
        Szczególnie, jeśli tak mówi - nomen-omen - nauczyciel i nie wie, że kala.
        • bimota Re: ad skąd to 06.01.12, 22:20
          A "rucha pokonal gornik" tez jednoznaczne... ? tongue_out

          Przewrazliwionys...

          Coc, to skrot od choć.
          • dar61 Re: ad skąd to 07.01.12, 00:30
            {Bimota} doortograficziony plus uogonkowany:

            ...A "Rucha pokona[ł] [Gó]rnik" [-] te[ż] jednoznaczne... ? (...)...

            Niech wypluje to słowo i niech nie prorokuje...
            • bimota Re: ad skąd to 07.01.12, 11:04
              Przecie kochasz takie wykopaliskowe slownictwo. smile
        • randybvain Re: ad skąd to 06.01.12, 23:38
          Partitivus jest stary, ma swe korzenie w łacinie, ale trudno mówić o nim w przypadku niepodzielnych rzeczy, takich jak laptop, smartfon czy esemes. W liczbie mnogiej - owszem: nakupiłem laptopów, smartfonów, tabletów.

          Drugie przypuszczenie wiąże się z tendencją do wyrównania: Nie mam laptopa - Mam laptopa, zamiast mam laptop.

          Rzecz w tym, że nie ma wiele tych rzeczowników: laptop, notebook, netbook, ipad, tablet i esemes z ememesem miałyby mieć moc zmieniania fleksji??? Zwłaszcza, że są to nazwy angielskie, więc my tu innowujemy zmieniając miejsce akcentu!
          • dar61 ad skąd to i tamto 07.01.12, 00:25
            Wyrównywanie do spągu czy do pułapu?

            Hmm, potwierdza tym samym {Randy} mą teoryjkę o spłaszczaniu językowych trudności - szczególnie częstą dla kasty nieodróżniających niuansów 'pisał by' od 'pisałby'.

            A za tę celną obserwację kultu nazw własnych, szczególnie drastycznego dla wyznawców motoryzacji, skażającą biernik męskonieżywotnych - to pozwoli Szanowny {R.}, że mu będę wdzięczen do grobowej deski. Tej na końcu słownika.
            • bimota Re: ad skąd to i tamto 07.01.12, 11:08
              kasty nieodróżniających niuansów 'pisał by'
              > od 'pisałby'.

              To wyjasnij...
              • dar61 nic prostszego 07.01.12, 14:09
                {Bimota}:

                To wyja[ś]nij...

                >>> pisownia rozdzielna

                >>> pisownia łączna
                • bimota Re: nic prostszego 07.01.12, 20:55
                  Twierdzisz, ze oni napiasli by "pisalby zyc" zamiast "pisal, by zyc" ?

                  To raczej wymyslaczee tych regulek maja problemy z rozroznieniem...
Pełna wersja