Dodaj do ulubionych

Powiedzenia odnarodowościowe

23.03.14, 10:15
To inspiracja wątkiem Powiedzenia odmiejscowościowe.
Powiedzenia odnarodowościowe - przykłady:

- w polskim: czeski film, pruski dryl, to dla mnie chińszczyzna, francuska miłość
- we francuskim: bu comme un Polonais (pijany jak Polak, tzn. bardzo pijany)
- w angielskim: it's Dutch to me (to dla mnie niderlandzki, tzn. niezrozumiałe)
- w angielskim am.: Polish jokes (polskie dowcipy, tzn. o głupich Polakach)
- w jęz. skandynawskich: polsk riksdag (polski parlament, tzn. bezowocne zebranie/spotkanie)

Ciekawe są tez określenia syfilisu, ktoś z Was pisał o tym wcześniej - zwany jest podobno hiszpańską chorobą we Francji, francuską chorobą w Polsce i polską chorobą w Rosji.

Znacie więcej przykładów i z innych języków? Najchętniej poloniki, ale nie tylko.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 10:45
      aiwom2:
      > - we francuskim: bu comme un Polonais

      Wypity? Pijany to chyba soul albo ivre... Mais je parle français comme une vache espagnole...

      Po niemiecku: polnische Wirtschaft.

      - Stefan
      • akimiri Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 13:06
        stefan4 napisał:

        > Po niemiecku: polnische Wirtschaft.

        A po polsku: oszwabić kogoś. Najlepiej Fryca. Ze względu na jego austriackie gadanie.

        Niemniej zaodrzańska skarbnica Mądrości Narodu nt. Polski i Polaków jest chyba bogatsza niż vice versa. Kilka starszych przykładów a vista:

        Es geht zu wie auf einem polnischen Reichstag - czyli ględzą i nic z tego nie wynika.

        Da geht's gar polnisch zu - czyli totalny burdel.

        Wie ein polnischer Stiefel - an beide Füß' gerecht - o hipokryzji.

        Polnisch Kleid ist heut' eng und morgen weit - o słowności.

        Ein Pole würd' eher am Sonntag ein Pferd stehlen, als am Freitag Milch oder Buter essen - o świętoszkowatości.

        I dwa jeszcze starsze, na pociechę:

        Pons Polonicum, monachus Boemicus, Suevica monialis, miles Australis, Italorum devotio et Alemannorum ieiunia: fabam valent omnia.

        Polonus fur est, Prutenus proditor domini, Boemus haereticus, et Suevus loquax.

        big_grin
        • stefan4 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 14:04
          akimiri:
          > Pons Polonicum, monachus Boemicus, Suevica monialis, miles Australis, Italorum devotio et
          > Alemannorum ieiunia: fabam valent omnia.


          Masz ci los... Czy pons ma jakąś oboczność rodzaju nijakiego? A ten południowy żołnierz, to właściwie skąd?

          Niemieckie porzekadła bardzo smakowite...

          - Stefan
          • akimiri Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 14:22
            stefan4 napisał:

            > Masz ci los... Czy pons ma jakąś oboczność rodzaju nijakiego? A ten południowy żołnierz, to właściwie skąd?

            Pons jak to pons, męski jest. To ja się fertipnąłem w pośpiechu.
            Tłumaczenie z Mlat. na Dt. masz tu.

            > Niemieckie porzekadła bardzo smakowite...

            No to masz jeszcze jedno: Ein Pollack ohne Läuse, ein Feld ohne Mäuse, ein Krieger ohne Klinge - sind drei seltene Dinge.

            Swoją szosą, jest interesująca książeczka na te temata.
            • stefan4 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 23:28
              stefan4:
              > A ten południowy żołnierz, to właściwie skąd?

              akimiri:
              > Tłumaczenie z Mlat. na Dt. masz tu.

              Łac. Miles Australis = niem. österreichischer Soldat? Dlaczego nie Austriacus? To by się wtedy zgadzało z Pactum Civitatis Austriacae czyli Staatsvertrag. Łac. australis to południowy (stąd Australia), a nazwa kraju Austria nie pochodzi z łaciny.

              Pewnie to kolejne historyczno-językowe nieporozumienie, takie jak nazwanie Italiańców Włochami przez ich pomylenie z Wołochami...

              - Stefan
              • akimiri Re: Powiedzenia odnarodowościowe 24.03.14, 09:59
                stefan4 napisał:

                > Łac. Miles Australis = niem. österreichischer Soldat? Dlaczego nie Austriacus?

                Nie "łac.", tylko "śrłac." (mlat.) smile

                Ach, ta łacina średniowieczna, niewiele czasem mająca wspólnego z klasyczną...
                Tutaj na przykład, na s. 959 można, przeczytać:

                Von der Landesbezeichnung Austria hat man bereits im 12. Jahrhundert ein pseudolateinisches Adjektivum 'australis' abgeleitet, das soviel wie 'osterländisch, österreichisch" bedeuten sollte. Das echte lateinische Adjektivum bedeutet jedoch 'südlich'. Aber dieses Problem scheint die Sprachbarbaren des Hoch- und Spätmittelalters und der frühen Neuzeit nicht berührt zu haben. Denn vom 12. bis zum 16. Jahrhundert heißen die Österreicher in den lateinischen Quellen 'Australes'. 'Australis' galt als Synonym für 'orientalis'. Heinrich Jasomirgott [czyli Henrzk II, 1107-1177, margrabia, potem książę Austrii] wurde schon 1156 im Kloster Endorf als 'dux Australium' angesprochen.

                Z XIII/XIV w. pochodzi zaś słynna "Historia austriacka" (Historia Australis) Frehera.

                Więcej na temat "Austria a Australia" znalazłbyś pewnie tutaj - ale musiałbyś pokwerendzić po bibliotekach lub antykwariatach.
                • stefan4 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 24.03.14, 11:23
                  akimiri:
                  > Nie "łac.", tylko "śrłac." (mlat.) smile
                  >
                  > Ach, ta łacina średniowieczna, niewiele czasem mająca wspólnego z klasyczną...

                  O kurczę, tak więc w średniowieczu pomylono południe ze wschodem, co w późniejszych czasach spowodowało pomylenie Austrii z Australią...

                  akimiri:
                  > Aber dieses Problem scheint die Sprachbarbaren des Hoch- und Spätmittelalters und der
                  > frühen Neuzeit nicht berührt zu haben.


                  No, to cieszę się, że nie zaliczam się do Sprachbarbaren, bo (jak widać) ten problem mnie berührnął.

                  Dzięki za rozświetlenie mroków.

                  - Stefan
                  • apersona Re: Powiedzenia odnarodowościowe 24.03.14, 16:06
                    > O kurczę, tak więc w średniowieczu pomylono południe ze wschodem, co w późniejs
                    > zych czasach spowodowało pomylenie Austrii z Australią...

                    Jeszcze długo długo nie było Australii którą by można pomylić z Austrią. Najpierw Kolumb pomylił Indie
        • aiwom2 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 16:47
          akimiri napisał:

          > Es geht zu wie auf einem polnischen Reichstag - czyli ględzą i nic z teg
          > o nie wynika.

          Czyli pewnie z niemieckiego przeszło to dalej do jęz. skandynawskich (polsk rigsdag).
      • aiwom2 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 13:17
        stefan4 napisał:

        > aiwom2:
        > > - we francuskim: bu comme un Polonais
        >
        > Wypity? Pijany to chyba soul albo ivre... Mais je parle fran
        > çais comme une vache espagnole...


        Potocznie (a może regionalnie?) też "bu", jak nasze "wypity" w sensie "pijany, tak się w każdym razie też słyszy.

        > Po niemiecku: polnische Wirtschaft.

        Tak, polnische Wirtschaft, skąd to się właściwie wzięło? Powojenne chyba? Nasz "czeski film" tez jest chyba powojenny?

        > - Stefan
        >
        • akimiri Re: Powiedzenia odnarodowościowe 23.03.14, 13:50
          aiwom2 napisała:

          > Tak, polnische Wirtschaft, skąd to się właściwie wzięło? Powojenne chyba?

          Znacznie starsze. O ile pamiętam, po raz pierwszy użył tego wyrażansu w prywatnym liście z Wilna zacny, pod Gdańskiem urodzony Georg Forster (1754-1794), przyrodnik, etnolog, dziennikarz - a także rewolucjonista okresu oświecenia. Jest też o tym trochę w Wiki.

          Powojenne jest enerdowskie Warschauer Tempo - ale to jeden z niewielu pozytywnych przykładów, dotyczy tempa odbudowy Warszawy po 1945 r.
    • al.1 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 24.03.14, 01:55
      Jest też austriackie gadanie
      • aiwom2 "udawać Greka" 24.03.14, 15:57
        al.1 napisał:

        > Jest też austriackie gadanie

        I "udawać Greka". Skąd to się właściwie wzięło?...
        • akimiri Re: "udawać Greka" 24.03.14, 16:17
          aiwom2 napisała:

          > I "udawać Greka". Skąd to się właściwie wzięło?...

          Dla Bralczyka nie jest to jasne.
          Jest natomiast dość jasne dla Katarzyny Kłosińskiej.
    • akimiri Czasownikiem go! 24.03.14, 16:35
      oszwabić - ocyganić
      cyganić
      żydzić (nie mylić z 'zażydzić')
      ...
      A jak tam z tym w innych narzeczach?
      • aiwom2 Re: Czasownikiem go! 24.03.14, 18:05
        akimiri napisał:

        > oszwabić - ocyganić

        To oszukać. Skąd się właściwie wzięło "oszwabić"?

        > żydzić (nie mylić z 'zażydzić')

        A to co znaczy? Nigdy nie słyszałem takiego słowa.

        > ...
        > A jak tam z tym w innych narzeczach?
        • akimiri Re: Czasownikiem go! 25.03.14, 11:04
          aiwom2 napisała:

          > Skąd się właściwie wzięło "oszwabić"?

          Pewnie z zaszłości historycznych, tak jak prusak na przykład smile

          Norwid w 1870 r. o królu pruskim:

          Tyś Pan Pruski, z dowcipnym sobie ekonomem
          Podskrobawszy w Archiwach, zatarłszy w Kronice,
          Szukający, jak? komu? oszwabić granice.
          Nie! choć się u pożarów grzejesz błyskawicy,
          Nie jesteś serio w swojej mosiężnej szlafmycy.

          A Karol Miarka trzy lata później w liście do Bismarcka:

          "Nie gardzimy językiem niemieckim, owszem, uważamy go za potrzebny, szczególnie dlatego, aby się nie dać oszwabić od lada oszusta".

          Oszwabianie starsze jest jednak. Etymolog Brückner pisze:

          "Schwabe (stare swaba, t. j. 'wolni, swobodni'), u nas Szwab, oszwabić, 'ocyganić', w 16. wieku (r. 1544); szwaby przeniesiono miejscowo na owady: 'tarakany, prusaki'.

          > > żydzić (nie mylić z 'zażydzić')
          >
          > A to co znaczy? Nigdy nie słyszałem takiego słowa.

          Żydzić znam w dwojakim znaczeniu: 1) starszym: to samo co 'ocyganić/oszwabić', 2) nowszym: 'skąpić'.

          Zażydzić, zażydzony (i parę pochodnych) - nieco inna historia, to LTI (Lingua Tertii Imperii, język III Rzeszy): verjuden, verjudet.
          • stefan4 Re: Czasownikiem go! 25.03.14, 12:50
            akimiri:
            > Etymolog Brückner pisze:
            >
            > Schwabe (stare swaba, t. j. 'wolni, swobodni')

            Czy to związek nazwy germańskich Szwabów ze słowiańską swobodą jest potwierdzone? Czy tylko Brückner sam wymyślił, bo mu się skojarzyło?

            Swoją drogą wolność nie jest wśród Słowian jednolicie postrzegana jako bezdyskusyjna wartość:
            Cytat
            Сегодня парень пунши пьёт
            а завтра планы продаёт
            с родного, блядь, советского завода.
            Сегодня ходит в бороде,
            а завтра где?
            • akimiri Re: Czasownikiem go! 25.03.14, 14:31
              stefan4 napisał:

              > Czy to związek nazwy germańskich Szwabów ze słowiańską swobodą jest potwierdzone? Czy tylko Brückner sam wymyślił, bo mu się skojarzyło?

              Alek lubił pofantazjować, fakt. Tu jednak nie był pierwszy. Możliwe, że oparł się na takim właśnie, nowszym poglądzie Jacoba Grimma z tegoż Geschichte der deutschen Sprache (1848). "Nowszym", bo tenże J. Grimm 20 lat wcześniej w swojej Deutsche Grammatik przypuszczał, że staro-wysoko-niemiecka nazwa germańskiego plemienia Swâpâ (później Sueven) pochodzi od czasownika 'spać' oraz pokrewnych i oznacza 'pacificantes'.

              Swoją drogą, dalsze przypuszczenia "nowszego" Grimma nt. losów tej nazwy są dość zaskakujące, twierdził on bowiem, że Sueven i Slaven to to samo słowo i latało sobie ono niby piłeczka pingpongowa... Skrót tego poglądu zob. np. w słowniku braci Grimm pod hasłem Schwabe. (I nie zrażaj się rewolucyjnym małoliternictwem rzeczowników oraz innymi takimi smile).
          • aiwom2 google podkreśla "żydzić" jako błąd 25.03.14, 17:42
            akimiri napisał:

            > > > żydzić (nie mylić z 'zażydzić')

            O ile "oszwabić" jest dla mnie zrozumiałe, o tyle "zydzic" w ogóle nie. Nawet google podkreśla mi "żydzić" i "ożydzić" jako błąd w języku polskim (a "oszwabić" nie podkreśla). To słowo wyszło chyba z użycia, o ile kiedykolwiek w nim było...

            > > A to co znaczy? Nigdy nie słyszałem takiego słowa.
            >
            > Żydzić znam w dwojakim znaczeniu: 1) starszym: to samo co 'ocyganić/oszw
            > abić', 2) nowszym: 'skąpić'.
            >
            > Zażydzić, zażydzony (i parę pochodnych) - nieco inna historia, t
            > o LTI (Lingua Tertii Imperii, język III Rzeszy): verjuden, [i]verjudet[/
            > i].
            • akimiri Re: google podkreśla "żydzić" jako błąd 25.03.14, 18:18
              aiwom2 napisała:

              > O ile "oszwabić" jest dla mnie zrozumiałe, o tyle "zydzic" w ogóle nie. Nawet google podkreśla mi "żydzić" i "ożydzić" jako błąd w języku polskim (a "oszwabić" nie podkreśla). To słowo wyszło chyba z użycia, o ile kiedykolwiek w nim było...

              Yassne, skoro Wielki Językoznawca Gógiel coś podkreśla jako błąd, to
              Zobacz jednakże (starsze znaczenie) np. tu, albo (nowsze) tu.

              • aiwom2 Re: google podkreśla "żydzić" jako błąd 25.03.14, 22:21
                akimiri napisał:

                > aiwom2 napisała:
                >
                > > O ile "oszwabić" jest dla mnie zrozumiałe, o tyle "zydzic" w ogóle nie. N
                > awet google podkreśla mi "żydzić" i "ożydzić" jako błąd w języku polskim (a "os
                > zwabić" nie podkreśla). To słowo wyszło chyba z użycia, o ile kiedykolwiek w ni
                > m było...
                >
                > Yassne, skoro Wielki Językoznawca Gógiel coś podkreśla jako błąd, to
                > Zobacz jednakże (starsze znaczenie) np. tu, albo (nowsze) tu.
                >

                Ale ja nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił. Nie słyszałem tez, by ktoś mówił "francuzić".
                • arana francuzić 26.03.14, 06:08
                  aiwom2 napisała:

                  > Nie słyszałem tez, by ktoś mówił "francuzić".


                  www.aztekium.pl/osoby.py?tekst=francuzi%C4%87
                  • arana Re: francuzić 26.03.14, 09:38
                    > aiwom2 napisała:

                    > > Nie słyszałem tez, by ktoś mówił "francuzić".


                    Bo gdy ktoś francuzi, Polacy słyszą gęsi język!

                  • aiwom2 bździumbździć 26.03.14, 17:51
                    arana napisała:

                    > aiwom2 napisała:
                    >
                    > > Nie słyszałem tez, by ktoś mówił "francuzić".
                    >
                    >
                    > www.aztekium.pl/osoby.py?tekst=francuzi%C4%87

                    To odmiana, odmienić ci tez mogę przez wszystkie osoby "bździumbździć". Co nie znaczy, że to coś znaczy. Oczywiście, można sobie tworzyć neologizmy na własny użytek.
                    • arana Neologizmy 26.03.14, 18:06
                      aiwom2 napisała:

                      > Oczywiście, można sobie tworzyć neologizmy na własny użytek.

                      Uf, odetchnąłby Białoszewski, gdyby nie był zszedł już.
                • stefan4 Re: google podkreśla "żydzić" jako błąd 26.03.14, 08:55
                  aiwom2:
                  > Nie słyszałem tez, by ktoś mówił "francuzić".

                  Nawet francuski piesek?

                  - Stefan
                  • aiwom2 Re: google podkreśla "żydzić" jako błąd 26.03.14, 18:11
                    stefan4 napisał:

                    > aiwom2:
                    > > Nie słyszałem tez, by ktoś mówił "francuzić".
                    >
                    > Nawet francuski piesek?

                    Nawet francuski piesek?

                    > - Stefan
                    >
                • arana Gwoli usłyszenia 26.03.14, 09:55
                  aiwom2 napisała:

                  > Ale ja nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił.


                  To wpisz sobie słowo żydzić, tu.
                  • stefan4 Re: Gwoli usłyszenia 26.03.14, 10:53
                    aiwom2:
                    > Ale ja nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił.

                    arana:
                    > To wpisz sobie słowo żydzić, tu.

                    Ale on chce usłyszeć a nie zobaczyć. W takim razie powinien sobie wpisać tu, a następnie wybrać głos (do wyboru 3 kobiece i 2 męskie). U mnie to nie działa pod Chromem, ale pod Fajerfoksem śmiga.

                    - Stefan
                    • akimiri Re: Gwoli usłyszenia 26.03.14, 14:49
                      stefan4 napisał:

                      > U mnie to nie działa pod Chromem, ale pod Fajerfoksem śmiga.

                      U mnie śmiga i pod Chromem. I to jak pięknie! Bo syntezator łindołsowy wypluwa coś na kształt [zygzyg].
                      • akimiri Swoją drogą... 26.03.14, 17:26
                        ... lepiej chyba żydzić niż judzić...
                        (hihi)
                        • arana Re: Swoją drogą... 26.03.14, 17:58
                          akimiri napisał:

                          > ... lepiej chyba żydzić niż judzić...
                          > (hihi)


                          A judzić do żydzenia?
                          • akimiri Re: Swoją drogą... 26.03.14, 18:05
                            Chyba lepiej żydzić judzenia, niż podjudzać do żydzenia... A najgorzej to chyba żyda grzebać...
                            • arana Re: Swoją drogą... 26.03.14, 18:12
                              Oj, tak! Lepiej grzebać Cezara.
                        • aiwom2 polaczyć 26.03.14, 18:20
                          akimiri napisał:

                          > ... lepiej chyba żydzić niż judzić...
                          > (hihi)

                          Coś co nie ma sensu może faktycznie być lepsze wink Mnie się kojarzy słowo "żydzić" z sytuacją, że np. terytoria palestyńskie można określić jako zażydzone tak jak Litwa jest w niektórych miejscach zapolaczona (od słowa "polaczyć", tzn. zasiedlać Polakami).
                          • akimiri Re: polaczyć 26.03.14, 18:31
                            aiwom2 napisała:

                            > [...] Mnie się kojarzy słowo "żydzić" z sytuacją, że np. terytoria palestyńskie można określić jako zażydzone tak jak Litwa jest w niektórych miejscach zapolaczona (od słowa "polaczyć", tzn. zasiedlać Polakami).

                            No to dzięki naszym elukubracjom wiesz teraz, że "żydzić" oznacza coś zupełnie innego niż "zażydzić" - jakkolwiek, etnolingwistycznie (że tak sobie rzeknę) rzecz biorąc, oba czasowniki są paskudnego autoramentu smile
                            • aiwom2 Re: polaczyć 26.03.14, 18:58
                              akimiri napisał:

                              > aiwom2 napisała:
                              >
                              > > [...] Mnie się kojarzy słowo "żydzić" z sytuacją, że np. terytoria palest
                              > yńskie można określić jako zażydzone tak jak Litwa jest w niektórych miejscach
                              > zapolaczona (od słowa "polaczyć", tzn. zasiedlać Polakami).
                              >
                              > No to dzięki naszym elukubracjom wiesz teraz, że "żydzić" oznacza coś zupełnie
                              > innego niż "zażydzić"

                              "żydzić" brzmi mi jak forma niedokonana od "zażydzić", chociaż pasuje tez "zażydzać".

                              > - jakkolwiek, etnolingwistycznie (że tak sobie rzeknę) rz
                              > ecz biorąc, oba czasowniki są paskudnego autoramentu smile

                              A jakiego właściwie są autoramentu i dlaczego paskudnego?
                              • akimiri Re: polaczyć 26.03.14, 20:09
                                aiwom2 napisała:

                                > "żydzić" brzmi mi jak forma niedokonana od "zażydzić", chociaż pasuje tez "zażydzać".

                                I tak jest, gramatycznie rzecz biorąc. Jednakże słowa, prócz gramatyki i ortografii, mają jeszcze znaczenia, konteksty i podteksty.

                                > A jakiego właściwie są autoramentu i dlaczego paskudnego?

                                "Żydzić", w obu znanych mi znaczeniach (co nie oznacza, że nie ma też innych...), wywodzi się oczywiście od stereotypu Żyda oszusta i Żyda skąpca i pachnie antysemityzmem - choć myślę, że używane jest teraz przeważnie już bez świadomości tej proweniencji - podobnie jak mówimy np. "nie cygań!", wcale nie mając na myśli Cy..., przepraszam wszystkich zainteresowanych: Roma smile

                                "Zażydzić" zaś kojarzy się znacznie gorzej, bo z niemieckim verjudet z języka III Rzeszy - 'zażydzony'. Co jest verjudet, należy entjuden, czyli odżydzić. Najlepiej szybko i sprawnie, w czym pomocne są np. łaźnie z atrapami pryszniców... I myślę, że jeśli ktoś używa tego czasownika, to raczej zawsze w kontekście antysemickim - nawet jeśli nie zdaje sobie sprawy z pochodzenia tego słowa.
                  • aiwom2 Re: Gwoli usłyszenia 26.03.14, 18:13
                    arana napisała:

                    > aiwom2 napisała:
                    >
                    > > Ale ja nigdy nie słyszałem, żeby ktoś tak mówił.
                    >
                    >
                    > To wpisz sobie słowo żydzić, [url=http://www.aztekium.pl/osoby.py?site=1] tu.[/
                    > url]

                    Znów tylko odmiana... Przecież bździumździc tez można odmienić.
                    • arana Re: Gwoli usłyszenia 26.03.14, 18:19
                      Kapryśnyś! Akimiri podał Ci przykłady, ja - schemat, Stefan wszystko oblókł w fonię...
                      • aiwom2 Re: Gwoli usłyszenia 26.03.14, 18:36
                        arana napisała:

                        > Kapryśnyś! Akimiri podał Ci przykłady, ja - schemat, Stefan wszystko oblókł w f
                        > onię...

                        Jego przykłady do mnie nie trafiają, twój schemat odmiany potrzebny jest komu jak piąte kolo u wozu (w tym słowniku jest zresztą nawet odmieniane "krekorać" i "wzjeżyc"), fonia Stefana potrzebna jest jak twoje schematy... Wy piszecie po prostu nie na temat. Dla mnie słowo "żydzić" nie ma sensu, być może ma sens jako prywatny neologizm, albo może używane jest w jakichś wąskich kręgach (np. anty- lub prosemickich), których ja nie znam. Może tez być archaizmem, którego nie znam. Nie jest to dla mnie słowo ze współczesnej zwykłej polszczyzny.
                        • arana Re: Gwoli usłyszenia 26.03.14, 18:42
                          aiwom2 napisała:

                          > twój schemat odmiany potrzebny jest komu jak piąte kolo u wozu

                          No, językoznawcom... - rzeknę nieśmiało.
                          • aiwom2 krekorać 26.03.14, 18:54
                            arana napisała:

                            > aiwom2 napisała:
                            >
                            > > twój schemat odmiany potrzebny jest komu jak piąte kolo u wozu
                            >
                            > No, językoznawcom... - rzeknę nieśmiało.

                            W tym słowniku jest poza tym odmieniane słowo krekorać:
                            www.aztekium.pl/osoby.py?tekst=krekora%C4%87
                            wg wzoru krekoram, krekorasz (wg schematu, za przeproszeniem, "srać"). Nie powinno być krekorzę, krekorzesz (wg schematu "orać")?
                            • arana Re: krekorać 26.03.14, 19:31
                              Przecież twierdzisz, że schematy nie są Ci potrzebne.

                              A tak na marginesie. Oto materiał do ustalenia schematu:
                              doroszewski.pwn.pl/haslo/krekora%C4%87/
                              www.aztekium.pl/azbot.py?tekst=Sk%C4%85d%20si%C4%99%20wywodzi%20s%C5%82owo%20krokora%C4%87?
                              poliqarp.wbl.klf.uw.edu.pl/extra/linde/index.djvu?djvuopts&page=968&zoom=width&showposition=0.158,0.465&highlight=317,1699,122,30
                              www.google.pl/search?q=krekora%C4%87&btnG=Szukaj+ksi%C4%85%C5%BCek&tbm=bks&tbo=1&hl=pl&authuser=0

                              "Może ty zgadniesz, choć będę milczała; Zgadnij, rycerzu." big_grin
                              • aiwom2 Re: krekorać 26.03.14, 23:47
                                arana napisała:

                                > Przecież twierdzisz, że schematy nie są Ci potrzebne.
                                >
                                > A tak na marginesie. Oto materiał do ustalenia schematu:
                                > doroszewski.pwn.pl/haslo/krekora%C4%87/
                                > www.aztekium.pl/azbot.py?tekst=Sk%C4%85d%20si%C4%99%20wywodzi%20s%C5%82owo%20krokora%C4%87?
                                > poliqarp.wbl.klf.uw.edu.pl/extra/linde/index.djvu?djvuopts&page=968&zoom=width&showposition=0.158,0.465&highlight=317,1699,122,30
                                > www.google.pl/search?q=krekora%C4%87&btnG=Szukaj+ksi%C4%85%C5%BCek&tbm=bks&tbo=1&hl=pl&authuser=0
                                >
                                > "Może ty zgadniesz, choć będę milczała; Zgadnij, rycerzu." big_grin

                                I w Doroszewskim jest jednak "ona krekorze", nie "ona krekora" jak we wcześniej podanym przez ciebie linku. Wg mnie to słowo wyszło z użycia, nie istnieje we współczesnej polszczyźnie.
                                • arana Re: krekorać 27.03.14, 07:49
                                  aiwom2 napisała:

                                  > I w Doroszewskim jest jednak "ona krekorze", nie "ona krekora" jak we wcześniej podanym przez ciebie linku.


                                  Weźmy może łatwiejszy, bo dziś używany dzisiaj czasownik płukać. Czy nie czujesz swoistego językowego usprawiedliwienia dla obu wersji: płuczesz - płukasz? A przecież tę drugą gógiel podkreśla! Dlaczego? Oto rozgrzeszenie - ostrożne i warunkowe, ale jest.


                                  >Wg mnie to słowo wyszło z użycia, nie istnieje we współczesnej polszczyźnie.


                                  To prawda, wyszło, ale jest za drzwiami i zawsze może wrócić. Już nawet trochę wróciło, skoro przytoczyliśmy je w naszej rozmowie. W jakim kształcie? To trochę jak ze strojem: ma spełniać nie tylko funkcję podstawową, ale też upiększać, wyrażać osobowość, świadczyć o epoce... Istnieją schematy językowe, z których korzystamy. To one zazwyczaj są proponowane przez językoznawców jako norma na dany moment. Ale równolegle trwa łamanie szkolnych horyzontów. A czas wszystko zweryfikuje... smile
                                  • aiwom2 Re: krekorać 29.03.14, 02:13
                                    arana napisała:

                                    > Weźmy może łatwiejszy, bo dziś używany dzisiaj czasownik płukać. Czy nie czujes
                                    > z swoistego językowego usprawiedliwienia dla obu wersji: płuczesz - płukasz? A
                                    > przecież tę drugą gógiel podkreśla! Dlaczego? Oto rozgrzeszenie - ostrożne i warunkowe, ale jest.

                                    Wg mnie obie formy odmiany są poprawne.

                                    > >Wg mnie to słowo wyszło z użycia, nie istnieje we współczesnej polszczyźni
                                    > e.
                                    >
                                    >
                                    > To prawda, wyszło, ale jest za drzwiami i zawsze może wrócić. Już nawet trochę
                                    > wróciło, skoro przytoczyliśmy je w naszej rozmowie. W jakim kształcie? To troch
                                    > ę jak ze strojem: ma spełniać nie tylko funkcję podstawową, ale też upiększać,
                                    > wyrażać osobowość, świadczyć o epoce... Istnieją schematy językowe, z których k
                                    > orzystamy. To one zazwyczaj są proponowane przez językoznawców jako norma na da
                                    > ny moment. Ale równolegle trwa łamanie szkolnych horyzontów. A czas wszystko zw
                                    > eryfikuje... smile

                                    Nie słyszę, by ktoś używał "krekorac".
                                    • arana Re: krekorać 29.03.14, 05:41
                                      aiwom2 napisała:

                                      > Nie słyszę, by ktoś używał "krekorac".

                                      Dziś nie, ale kiedyś tak, choć z gógla wynika, że częściej w formie obocznej krokorać.

                                      Ale zachowało się do dziś nazwisko Krekora. Jak myślisz - skąd się wzięło?
                    • akimiri Re: Gwoli usłyszenia 26.03.14, 18:27
                      aiwom2 napisała:

                      > Znów tylko odmiana... Przecież bździumździc tez można odmienić.

                      Prześwietny Aiwomie! To, że nie słyszałeś jakiegoś wyrazu, nie oznacza wcale, że nie istnieje on lub nie jest używany. Zależy, z jakimi środowiskami ma się styczność.
                      Swoją drogą (jak ja lubię tę frazę!) - poczytaj sobie dyskusję na bratnim Forum Żydów Polskich na podobne temata. Tam też jedni słyszeli o żydzeniu, inni nie.
      • akimiri Re: Czasownikiem go! 25.03.14, 11:07
        akimiri napisał:

        > oszwabić

        I dla równowagi geograficznej, przynajmniej w poziomie: zaiwanić (od nazwy narodu: Iwany).
        big_grin
    • al.1 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 27.03.14, 02:31
      Jest jeszcze klucz francuski, japonki, ziele angielskie i włoszczyzna (strasznie nie lubię tego słowa - wolę mówić jarzywa, albo warzyny).
      • akimiri Re: Powiedzenia odnarodowościowe 27.03.14, 07:27
        al.1 napisał:

        > Jest jeszcze klucz francuski [...]

        A także angielski i szwedzki.
        Oraz nóż fiński.
        I holender, co najmniej w dwojakim znaczeniu...
        • stefan4 Re: Powiedzenia odnarodowościowe 27.03.14, 09:17
          akimiri:
          > I holender, co najmniej w dwojakim znaczeniu...

          ,,Holender'' to taki rower zrobiony na wzór dawnej ,,Ukrainy'', ale pochodzący z Zachodu.
          A ten drugi w okrzyku ,,O, cholender!'' to chyba jednak nie z Holandii.
          ,,Holendrować'' to coś tam na łyżwach, chyba część przeplatanki.

          Czy są jeszcze jakieś inne holendry?

          - Stefan
          • arana Re: Powiedzenia odnarodowościowe 27.03.14, 10:18
            stefan4 napisał:

            > Czy są jeszcze jakieś inne holendry?

            Mhy, różne Olendry.
            • arana Re: Powiedzenia odnarodowościowe 27.03.14, 10:23
              To mi przypomniało turki wielkanocne.
          • akimiri Re: Powiedzenia odnarodowościowe 27.03.14, 13:23
            stefan4 napisał:

            > Czy są jeszcze jakieś inne holendry?

            Nopaczpan, a ja miałem na myśli tylko holender wiatrak i holender śrubunek...
            Jakież to nasze Narzecze bogate jest jednak!
    • arana Ja w sprawie loków 27.03.14, 08:22
      Wolicie francuskie czy anglezy?
      • stefan4 Re: Ja w sprawie loków 27.03.14, 09:21
        arana:
        > Wolicie francuskie czy anglezy?

        Ja jestem zwolennikiem anglezowania.

        - Stefan
        • arana Re: Ja w sprawie loków 27.03.14, 10:13
          To jeździec, który anglezuje. Ale czy jest też anglezowany?

          Niedawno czytałam o takim przypadku: fashionable anglezowany blondyn, czyli modnie ufryzowany na sposób angielski - mówiło się w latach dwudziestych.
        • akimiri Re: Ja w sprawie loków 27.03.14, 13:42
          stefan4 napisał:

          > Ja jestem zwolennikiem anglezowania.

          Anglezowanie z angielką w mocarnej dłoni? Zwaną też francuzem, a nawet - co ciekawe - lingą? big_grin
    • stefan4 laseczki 27.03.14, 13:33
      No to jeszcze canne anglaise w Polsce znana jako szwedka.

      - Stefan
      • akimiri Re: laseczki 27.03.14, 13:39
        stefan4 napisał:

        > No to jeszcze canne anglaise w Polsce znana jako
        > szwedka.

        Szwedka to kiedyś było takie coś.

        • arana Re: laseczki 27.03.14, 13:43
          A mnie się jeszcze kojarzy z typem muskularnej pielęgniarki. Mignęła gdzieś w literaturze, ale nie pomnę, gdzie.
          • akimiri Re: laseczki 27.03.14, 13:48
            Chwiejnie, acz zdecydowanie, zbliżała się ku nam potężna Szwedka w szwedce, krocząca o szwedkach. Francuz, leniwie żując francuza, zacisnął dłoń na francuzie... Coś wisiało w powietrzu.
            • arana Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 14:07
              akimiri napisał:

              > .. Coś wisiało w powietrzu.

              Wyczuł to francuski piesek i pociągnął za nogawicę Jarka pod postacią anglezowanego blondyna.

              Cdn.
              • akimiri Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 14:09
                Zza zakrętu holendrował Holender na starym holendrze, a w kieszeni podzwaniała mu garść mosiężnych holendrów. "O cholllender!", zakląłem szpetnie...
                • arana Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 14:18
                  akimiri napisał:

                  > Zza zakrętu holendrował Holender na starym holendrze, a w kieszeni podzwaniała
                  > mu garść mosiężnych holendrów. "O cholllender!", zakląłem szpetnie...

                  ... ale zgodnie z tradyszyn ze wskazaniem na Hipokratesa ("Narrentum", rozdz. II).
                  - Zakotwiczymy w Olendrach! - wydał rozkaz.

                  • akimiri Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 14:22
                    Tymczasem obok w kantorze nasz przyjaciel Hans zamieniał w literę żyda, spowodowanego tępą stalówką, Hans bowiem od miesięcy żydził na nowe pióro.
                    • arana Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 14:28




                      ... Co podejrzał hrabia i ku uciesze szkolnej dziatwy, męczonej normatywnie

                      • arana Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 14:34
                        ... zacytował Hansa, poprawiając anglezy nad czołem.
                        • akimiri Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 14:51
                          Ja zaś, nawalony jak Polak, zaiwaniwszy Szwedce szwedkę oraz szwedki, udając Greka zaiwaniałem co sił z Francuzem z francuzem i z Holendrem z holendrami ku wylotowi ulicy. Niestety, na drodze stanęła nam Finka z finką...
                          • arana Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 15:04
                            - Fik z okna! - rzekła po śląsku, kończąc stanowczo na pożegnanie.


                            • akimiri Re: Offtopic - Aiwom, zmruż oczy... 27.03.14, 16:24
                              "Taaaa.... Tej tak łatwo nie oszwabimy...", mruknąłem z rezygnacją. "Austriackie gadanie - rzucił Francuz. - Ocyganimy ją". "Albo i ożydzimy...", dodał nieśmiało Holender. "Milcz, prostaku!", warknąłem. "Gógiel podkreśla to słowo. Jego się nie używa".
                              Nad miasto powoli nadciągał nieodwołalny...

                              ...kooooniec.
    • ikndar Re: Powiedzenia odnarodowościowe 10.04.14, 21:20
      aiwom2 napisała:

      > To inspiracja wątkiem Powiedzenia odmiejscowościowe.
      > Powiedzenia odnarodowościowe - przykłady:
      >
      > - w polskim: czeski film, pruski dryl, to dla mnie chińszczyzna, francuska miło
      > ść
      > - we francuskim: bu comme un Polonais (pijany jak Polak, tzn. bardzo pijany)
      > - w angielskim: it's Dutch to me (to dla mnie niderlandzki, tzn. niezrozumiałe)
      > - w angielskim am.: Polish jokes (polskie dowcipy, tzn. o głupich Polakach)
      > - w jęz. skandynawskich: polsk riksdag (polski parlament, tzn. bezowocne zebran
      > ie/spotkanie)
      >
      > Ciekawe są tez określenia syfilisu, ktoś z Was pisał o tym wcześniej - zwany je
      > st podobno hiszpańską chorobą we Francji, francuską chorobą w Polsce i polską c
      > horobą w Rosji.
      >
      > Znacie więcej przykładów i z innych języków? Najchętniej poloniki, ale nie tylk
      > o.

      "Szwedzki przycisk" - tak na przycisk Wyłącz/Włącz/Restart w komputerze mówią Norwedzy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka