Dodaj do ulubionych

désintéressement

15.12.17, 18:13
Znalazłem nowe, ciekawe , zagraniczne słowo. Wkuwam je intensywnie, przy najbliższej okazji je tu zastosuję. Może w końcu jednak ktoś uwierzy, że jestem doktorem habilitowanym?

============================================
Dlaczego więc szef rządu, dla którego symbole są tak szalenie ważne, demonstruje swoje désintéressement dla brexitu, od którego przebiegu zależy los miliona Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii?
===========================================

demonstruje swoje désintéressement

Tylko jeden problem mnie dręczy, jaką formę gramatyczną powinno mieć polskie swoje, towarzysząc zagranicznemu désintéressement ?

Byłbym bardzo wdzięczny za kompetentną, rzeczową i w pełni merytoryczną odpowiedź...
Obserwuj wątek
    • arana Rodzaj 16.12.17, 07:04
      the-great-inuk napisała:

      > Tylko jeden problem mnie dręczy, jaką formę gramatyczną powinno mieć polskie swoje, towarzysząc zagranicznemu désintéressement ?
      >
      > Byłbym bardzo wdzięczny za kompetentną, rzeczową i w pełni merytoryczną odpowiedź...


      Nie wiem, dlaczego désintéressement jest po polsku nijakie. Może przez analogię do częściej występującego enfant terrible, które w polszczyźnie jest nijakie (bo dziecko takie jest).

      Próbowałam wyobrazić sobie zdanie z désintéressement męskim (jak we francuskim) lub żeńskim, ale zabrzmiało mi to jakoś dwuznacznie. Sam posłuchaj, jaki wydźwięk ma wyrażenie mój désintéressement albo moja désintéressement. Po polsku ma się, chcąc nie chcąc, polskie skojarzenia - w tym wypadku narzuca się dźwięk słowa interes jako synonimu przyrodzenia i całość wygląda śmiesznie. Przynajmniej w moich uszach.
      • the-great-inuk Re: Rodzaj 16.12.17, 10:21
        arana napisała:

        > Próbowałam wyobrazić sobie zdanie z désintéressement męskim (jak we francuskim)

        =================================

        Serdecznie dziękuję. Masz wielki talent tłumaczenia rzeczy skomplikowanych w prosty sposób.
      • horpyna4 Re: Rodzaj 16.12.17, 13:57
        Ale po polsku nie odnosi się to do "interesu", tylko do "zainteresowania" (chociaż w postaci jego braku). Wtedy rodzaj nijaki ma sens.
        • arana Re: Rodzaj 16.12.17, 18:30
          horpyna4 napisała:

          > Ale po polsku nie odnosi się to do "interesu", tylko do "zainteresowania" ...


          ... albo do żeńskich bezinteresowności czy bezstronności. Może zatem w wyborze nijakiego zainteresowania miały udział jakieś pozajęzykowe okoliczności. Wszak désintéressement występuje w polszczyźnie tylko w języku dyplomatycznym. W literaturze pięknej tłumaczy się désintéressement na żeńskie przecież bezstronność czy bezinteresowność albo na męski brak zainteresowania.
          • the-great-inuk Re: Rodzaj 16.12.17, 22:00
            arana napisała:
            Wszak désintéressement występuje w polszczyźnie tylko w języku dyplomatycznym.
            ============================================

            A więc użycie désintéressement przez autora artykułu było jak najbardziej na miejscu, akcja artykułu toczy się w środowisku dyplomatycznym.

            Zaczynam dostrzegać finezje językowe.
            • arana Język dyplomatyczny 17.12.17, 07:29
              the-great-inuk napisała:

              > A więc użycie désintéressement przez autora artykułu było jak najbardziej na miejscu, akcja artykułu toczy się w środowisku dyplomatycznym.


              Oczywiście. W języku niemieckim jest tak samo. I w każdym innym.



              > Zaczynam dostrzegać finezje językowe.


              O, przy désintéressement finezje dotyczą nie tylko samego użycia słowa we francuskim kształcie. Albowiem jeśli dyplomata wyrazi désintéressement, to znaczy, że jest jak najbardziej intéressement, a zadaniem dyplomaty strony przeciwnej jest odgadniecie, czego ono dotyczy. Np.: Ongiś Warszawa chciała zgłosić désintéressement wobec Anschlussu w nadziei na odwrócenie uwagi Berlina od problemu Pomorza

              Czy tak się stało, nie wiem, bo ten problem znam tylko powierzchownie. Tylko zdanie sformułowane w lince uważam za potwierdzenie stosunku dyplomatów do désintéressement.
              • the-great-inuk Re: Język dyplomatyczny 17.12.17, 09:47
                arana napisała:

                > Ongiś Warszawa chciała zgłosić désintéressement wobec Anschlussu w
                > nadziei na odwrócenie uwagi Berlina od problemu Pomorza
                ========================================>

                A jaki jest obecny stosunek Warszawy do Krymu?
                Ja jestem usprawiedliwiony, bo osobiście nie znam żadnego dyplomaty...

                Ot, co....
                • arana Miłość na Krymie 17.12.17, 11:19
                  the-great-inuk napisała:


                  > A jaki jest obecny stosunek Warszawy do Krymu?

                  Nie wiem. Ale polecam stanowisko Mrożka w tej sprawie.



                  • the-great-inuk Re: Miłość na Krymie 17.12.17, 11:47
                    arana napisała:

                    > the-great-inuk napisała:
                    >
                    >
                    > > A jaki jest obecny stosunek Warszawy do Krymu?
                    >
                    > Nie wiem. Ale polecam stanowisko Mrożka w tej sprawie.
                    ======================================
                    Ciekawe.
                    Ale ku ścisłości, Krym odebrała Turkom Szczecinianka, Katarina Wielkaja i wcieliła po wieczne czasy do Rosji.
                    Jej tata był swego czasu komendantem Garnizonu Szczecińskiego.

                    Ot, co...
            • arana Jeszcze o finezjach 21.12.17, 09:32
              the-great-inuk napisała:

              > Zaczynam dostrzegać finezje językowe.



              - désintéressement (mam to w d...).


              str.78, rozdz. Polski słownik polityczny, marzec 1989 r.
              • the-great-inuk Re: Jeszcze o finezjach 21.12.17, 10:44
                arana napisała:

                > the-great-inuk napisała:
                >
                > > Zaczynam dostrzegać finezje językowe.

                > - désintéressement (mam to w d...).

                > str.78, rozdz. Polski słownik polityczny, marzec 1989 r.
                ========================================
                Znalazłem, mimo, że na mojej przeglądarce strony nie są numerowane. Prawy suwaczek monitorowy na samym dole, pod D...

                Jak Ty wynajdujesz takie skarby?
                • arana Rozmowa z góglem 21.12.17, 13:18
                  the-great-inuk napisała:

                  > Jak Ty wynajdujesz takie skarby?

                  To nie ja, to Lem wynalazł sposób, i to jeszcze w epoce przedgóglowej: wpisujesz np. elektroskok, a z maszyny wyskakuje elektrosmok.

                  ( Gdy wpisywałam powyższe zdanie wyskoczyły mi z gógla z podpowiedzią jeszcze inne możliwości: elektrokok i elektrosmog.)


        • arana Re: Rodzaj 16.12.17, 18:44
          horpyna4 napisała:

          > Ale po polsku nie odnosi się to do "interesu", tylko do "zainteresowania" (chociaż w postaci jego braku). Wtedy rodzaj nijaki ma sens.


          Jeszcze mi coś do głowy przyszło. Ponieważ désintéressement w języku dyplomatów najczęściej oznacza faktycznie nie BRAK, ale ZAINTERESOWANIE, tylko wyrażane specyficznie à rebours, więc możesz mieć całkowitą rację.
      • bimota Re: Rodzaj 19.12.17, 11:09
        TWA PRZYRODZONA CIE SMIESZY ? :p
    • keekees n2 17.12.17, 18:52
      the-great-inuk napisała:

      > Tylko jeden problem mnie dręczy, jaką formę gramatyczną powinno mieć polskie [u
      > ] swoje[/u], towarzysząc zagranicznemu désintéressement ?
      > Byłbym bardzo wdzięczny za kompetentną, rzeczową i w pełni merytoryczną odpowie
      > dź...

      Po pierwsze, czy kiedy piszesz "formę gramatyczną" chodzi ci o rodzaj gramatyczny? Jeśli tak to wg sgjp.pl jest to rodzaj n2, a pełna odmiana jest tu:
      sgjp.pl/leksemy/#28657/d%C3%A9sint%C3%A9ressement
      Rodzaj n2 znaczy, że rzeczownik ten użyty w liczbie mnogiej przyłączy formę nijako-prostą liczebnika (np. dwa/oba désintéressement, jak dwa/oba okna czy dwa/oba kakao), a nie formę nijako-osobową jak w przypadku rzeczowników n1 (dwoje/oboje dzieci).
      • the-great-inuk Re: n2 17.12.17, 19:59
        keekees napisał:

        > Po pierwsze, czy kiedy piszesz "formę gramatyczną" chodzi ci o rodzaj gramatycz
        > ny? Jeśli tak to wg sgjp.pl jest to rodzaj n2, a pełna odmiana jest tu:
        > sgjp.pl/leksemy/#28657/d%C3%A9sint%C3%A9ressement
        > Rodzaj n2 znaczy, że rzeczownik ten użyty w liczbie mnogiej przyłączy formę nij
        > ako-prostą liczebnika (np. dwa/oba désintéressement, jak dwa/oba okna czy dwa/o
        > ba kakao), a nie formę nijako-osobową jak w przypadku rzeczowników n1 (dwoje/ob
        > oje dzieci).
        ===========================
        Serdecznie dziękuję za profesjonalne wytłumaczenie.
        Bardzo proste.
        Nie rozumiem, dlaczego przedtem tego nie rozumiałem.
        Prawdopodobnie dlatego, bo ja się koncentrowałem za bardzo na języku zagranicznym...
        Zamiast na polskim...

        Ende gut, alles gut!

        Ot, co...
      • arana Nijaki koń? 18.12.17, 07:32
        keekees napisał:

        >... dwa/oba désintéressement, jak dwa/oba okna czy dwa/oba kakao)


        A dlaczego nie jak dwa/oba konie? Albowiem w sieci znajdujemy końskie zapisy:

        Nie piętnuje, nie krytykuje, nie próbuje mnie nawracać, a jedynie sam stara się jakby kompensować im mój désintéressement.

        ...zazwyczaj pisane z pozycji statecznego desintéressement, ...

        ...sprzeniewierzyła się swojemu désintéressement wobec uczniów...

        Drugim powodem mojego désintéressement jest,...

        • keekees Re: Nijaki koń? 20.12.17, 22:14
          arana napisała:

          > keekees napisał:
          >
          > >... dwa/oba désintéressement, jak dwa/oba okna czy dwa/oba kakao)
          > A dlaczego nie jak dwa/oba konie? Albowiem w sieci znajdujemy końskie za
          > pisy:
          > Nie piętnuje, nie krytykuje, nie próbuje mnie nawracać, a jedynie sam stara
          > się jakby kompensować im mój désintéressement.

          > ...zazwyczaj pisane z pozycji statecznego desintéressement, ...
          > ...sprzeniewierzyła się swojemu désintéressement wobec uczniów...
          > ]
          > Drugim powodem mojego désintéressement jest,...

          Masz racje, pasuje chyba bardziej "mój désintéressement", niż "moje désintéressement"...
      • arana Nowy Apulejusz, czyli metamorfozy désintéressement 19.12.17, 09:56
        keekees napisał:

        > sgjp.pl/leksemy/#28657/d%C3%A9sint%C3%A9ressement


        Zajrzałam do wyjaśnień Z. Saloniego z 2012 roku. Tam na str. 48 jest pozycja 3.3.1. Tzw. rzeczowniki nieodmienne, która odnosi się do zwyczajów rodzajowych przyjętych w polszczyźnie, ale nie odpowiada na pytanie, dlaczego zostały przyjęte właśnie takie, a nie inne. I słusznie, bo nie to jest celem tego słownika. Zatem pytanie Inuka wciąż domaga się odpowiedzi.

        Trochę wyjaśniła mi książka Tomasza Stefańczyka. Nie ma tam désintéressement, ale na 46 stronie jest uwaga o swoistym statusie rzeczowników zmieniających rodzaj na nijaki. Tylko ogólnikowo mówi się na s.48 o czynnikach historycznych, które determinują rodzaj gramatyczny. A to właśnie one mnie interesują.


        Ktoś wie więcej? Może uda się nam napisać razem o transseksualych metamorfozach désintéressement?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka