godłowacizna

25.06.18, 09:10
,,W Konstytucji zapisano: godłem Rzeczypospolitej Polskiej jest orzeł biały w polu czerwonym. I tu się zaczyna problem, bo w przepisie jest błąd.''

Błąd polega ponoć na tym, że godła są częściami herbów, które (oprócz godeł) jeszcze muszą zawierać dodane tła; więc jeśli godłem jest biały orzeł na czerwonym polu, to gdzie jest to tło?

W związku z tym doprecyzowaniem nasuwają mi się następujące wątpliwości:

Wątpliwość teoriomnogościowa: czy jakiś paragraf przesądza, że tło nie może być puste? Czy nasz herb nie może się składać z ptaszyska na placu czerwonym jako godła, oraz pustego zbioru punktów płaszczyzny jako tła?

Wątpliwość zoologiczna: czy herbivores to są takie zwierzęta, które zjadają herby? I czy one żywią się samymi godłami, a tła wydalają?

- Stefan
    • arana Re: godłowacizna i herbivores 25.06.18, 10:55
      stefan4 napisał:

      godłowacizna i herbivores

      Oba świetne: i nowe słowo, i nowe znaczenie. Jakże celnie nazywają! Niniejszym rejestruję je z uciechą i dołączam do swojego języka.
      • zbyfauch Re: godłowacizna i herbivores 25.06.18, 14:11
        arana napisała:

        > godłowacizna i herbivores
        >
        > Oba świetne: i nowe słowo, i nowe znaczenie. Jakże celnie nazywają! Niniejszym
        > rejestruję je z uciechą i dołączam do swojego języka.

        Herbivores brzmią trochę, jak worki z herbatą.
        Ale mnie się jeszcze skojarzyły z Herbiem Hancockiem. Jakby co, cock to też ptak, dumny.
    • al.1 Re: godłowacizna 25.06.18, 20:26
      stefan4 napisał:

      > Błąd polega ponoć na tym, że godła są częściami herbów, które (oprócz godeł) jeszcze
      > muszą zawierać dodane tła; więc jeśli godłem jest biały orzeł na czerwonym polu, to gdzie
      > jest to tło?
      >
      > W związku z tym doprecyzowaniem nasuwają mi się następujące wątpliwości:
      >
      > Wątpliwość teoriomnogościowa: czy jakiś paragraf przesądza, że tło nie może być
      > puste? Czy nasz herb nie może się składać z ptaszyska na placu czerwonym jako godła,
      > oraz pustego zbioru punktów płaszczyzny jako tła?

      W ksiazce (ostatnim moim nabytku) "Discovering Heraldry", autorki Jacqueline Fearn, jest omówienie elementów tarcz herbowych. Wydaje mi sie, ze herb moze sie skladac tylko z pola (chyba tincture) i obiektu (chyba charge). Cyt.:
      "TINCTURES, the five colours, three stains, two metals and varieties of fur found in heraldry are called tinctures and each has its own heraldic name."

      Wiecej na:
      www.mokrzyccy.pl/herb_pliki/e_ty.html
      oraz
      W Polsce otoczenie herbu czy kształt tarczy nie były tak istotne jak we Francji czy Anglii, gdzie panowały dokładne zasady heraldyczne. Polskie herby wykształciły się po części z monogramów, po części zostały zaadaptowane zza granicy, po części używały przedmiotów rozpoznawczych (np. topór).
    • al.1 Re: godłowacizna 25.06.18, 20:48
      Przeoczylem podac strone, która pokazuje nasze nowe (in spe) godlo:
      bezprawnik.pl/nowe-godlo-polski-2018/
      • arana wzorkowacizna 26.06.18, 06:48
        al.1 napisał:

        > Przeoczylem podac strone, która pokazuje nasze nowe (in spe) godlo: <a ref="bezprawnik.pl/nowe-godlo-polski-2018/" target="_blank" el="nofollow">bezprawnik.pl/nowe-godlo-polski-2018/</a>


        Ciągle w temacie, tyle że z Vonnegutem:


        — Billy… — odezwała się Walencja Merble.

        — Hm?

        — Czy chcesz porozmawiać na temat wzoru naszych srebrnych nakryć?

        — Oczywiście.

        — Waham się pomiędzy Królem Duńskim a Pnącą Różą.

        — Pnąca Róża — powiedział Billy.

        — Nie powinniśmy decydować zbyt pochopnie — powiedziała Walencja. — Pamiętaj, że wybieramy coś na całe życie.

        Billy obejrzał fotografie.

        — Król Duński — powiedział.

        — Blask Księżyca jest także piękny.

        — Tak, to prawda — powiedział Billy Pilgrim.

        * * *
        I przeniósł się w czasie do ogrodu zoologicznego na Tralfamadorii. [...]


        (Kurt Vonnegut Rzeźnia numer pięć)

        • stefan4 Re: wzorkowacizna 26.06.18, 08:23
          arana:
          > I przeniósł się w czasie do ogrodu zoologicznego na Tralfamadorii. [...]

          A dalej:
          Ucieczka nie wchodziła w rachubę. Atmosfera na zewnątrz kopuły składała się głównie z cyjanu, zaś od Ziemi dzieliło go 446 120 000 000 000 000 mil.

          Cóż to jest, zaledwie 75 tysięcy lat z prędkością światła...

          - Stefan
          • arana Re: wzorkowacizna 26.06.18, 08:50
            stefan4 napisał:

            > Cóż to jest, zaledwie 75 tysięcy lat z prędkością światła...


            Co tam odległość!.. Spójrz na problem.

            Billy’ego pokazywano w Zoo na tle sztucznego otoczenia ziemskiego. Było zmienne. Dziś całą przestrzeń zajmował feniks. Nikt nie wiedział, dlaczego, ale było to zgodne z ziemskimi zwyczajami.

            Pod kopułą nie było ścian, żadnego miejsca, gdzie Billy mógłby się ukryć. Lawendowe wyposażenie łazienki znajdowało się na oczach wszystkich. Billy wstał z kanapy, poszedł do łazienki i oddał mocz. Tłum widzów szalał z zachwytu.

            • arana odległość i problem 26.06.18, 09:59
              arana napisała:
              >
              > Co tam odległość!.. Spójrz na problem.


              Niniejszym poprawiam: problem widać ostro dopiero z odległości 75 tysięcy lat z prędkością światła.
    • arana Re: godłowacizna - cd. 01.07.18, 05:38
      Dylemat Częstochowy: Piastowski orzeł czy pauliński kruk?

      Chcielibyście problem Częstochowy zrozumieć? Albo ogólnopolski, ten z tłem herbu? Billy, bohater Rzeźni nr 5, też nie mógł pojąć różnych rzeczy, choć wiadomości codziennie donosiły o władzy, sporcie, gniewie i śmierci. Dopiero opowieść z perspektywy wielu lat świetlnych pomogła mu zgłębić istotę rzeczy. Była to historia mężczyzny i kobiety, którzy zostali porwani przez przybyszów z Kosmosu i wystawieni na pokaz w ogrodzie zoologicznym na planecie o nazwie Cyrkon 212.

      Ci wymyśleni bohaterowie mieli w swoim wybiegu w Zoo wielką na całą ścianę tablicę pokazującą rzekomo aktualne notowania giełdowe i ceny artykułów, dalekopis oraz telefon łączący jakoby bezpośrednio z maklerem na Ziemi. Mieszkańcy Cyrkonu 212 powiedzieli swoim jeńcom, że zainwestowali na Ziemi milion dolarów na ich nazwiska i że tylko od odpowiedniej manipulacji tymi pieniędzmi zależy, czy po powrocie na Ziemię będą bajecznie bogaci.

      I telefon, i wielka tablica, i dalekopis były oczywiście fałszywe. Miały spełniać po prostu rolę bodźca, aby Ziemianie żwawiej się ruszali, zabawiając w ten sposób widzów — aby podskakiwali i krzyczeli z radości albo chodzili ponurzy i rwali włosy z głowy, aby byli przerażeni, że stracili wszystko co do grosza, albo też cieszyli się niczym niemowlęta w ramionach matki.

      Ziemianie grali początkowo z powodzeniem, co też było oczywiście z góry zaplanowane. Później włączono jeszcze do zabawy religię. Dalekopis przypominał jeńcom, że prezydent Stanów Zjednoczonych zainaugurował Ogólnonarodowy Tydzień Modlitwy i że wszyscy powinni się modlić. Ziemianie mieli poprzednio złą passę na giełdzie — stracili małą fortunę na oliwie jadalnej — wzięli się więc do modlitw z zapałem.

      Na skutki nie trzeba było długo czekać. Ceny oliwy poszły w górę.


      (w nawigacji s.38; p.m.)
    • bimota Re: godłowacizna 04.07.18, 18:15
      Moze juz o tym wspominalem, ale podobny problem jest w KD:

      prawowdrodze.esy.es/KODEKS/ZNAKI_1.html

      § 40. 1.Umieszczone na jednej tarczy symbole znaków C-13 i C-16 oznaczają, że droga jest przeznaczona dla pieszych i kierujących rowerami jednośladowymi;

      Symbolem znaku jest okragla tarcza z narysowanymi symbolami. Czyi umieszczenie na jednej tarczy symboli 2 znakow oznaczalo by, ze na tarczy umieszczono 2 inne tarcze. Ale tak nie jest, bo umieszczono tam tylko symbole z tych tarcz.

      Czyli te znaki jakie spotykamy sa niewazne, bo niezgodne z opisem.
      • arana info 05.07.18, 10:36
        bimota napisał:

        > Czyli te znaki jakie spotykamy sa niewazne, bo niezgodne z opisem.


        Sieniemartw, na szczęście informacja ma wiele różnych postaci. Dzięki temu Allais mógł namalowane kolorowe prostokąty zatytułować:


        Bitwa czarnych w jaskini późną nocą;
        Apoplektyczni kardynałowie zbierający pomidory na brzegach Morza Czerwonego;
        Osłupienie ("zniebieszczenie" - être bleu - być zaskoczonym) rekrutów po raz pierwszy chłonących błękit Morza Śródziemnego;
        Sutenerzy leżący na brzuchach (bo sutenerzy nazywani byli wtedy "zielonymi plecami") na trawie i pijący absynt;
        Praca z ochrą mężów-rogaczy (żółty jest kolorem rogaczy - wiki fr.) chorych na żółtaczkę;
        Korowód pijaków we mgle. (zamglony po fr.=podchmielony)

        Dziewczęta z niedokrwistością idące w śniegu do pierwszej komunii;


        • bimota Re: info 05.07.18, 18:22
          Nie widze zwiazku jednego z drugim, a nawet trzecim, wiec do wykladu...

          Widze, ze moda ostatnio na uczelniach podawania glupawych definicji do wszystkiego...

          Pozniej gosciu stwierdza, ze te definicje sa bez sensu, co tez sie dosc czesto zdarza...

          JEsli wpisze: "XUFKASOEK"... Czy to jest tekst ? Jakiemu obiektowi i jaka tozszamosc on nadal ?

          I poprosze policzyc mi entriopie tych obrazkow Allaisowych. Ktos z nas chyba nie zrozumial wykladu...
          • arana Re: info 05.07.18, 21:09
            bimota napisał:

            > Nie widze zwiazku jednego z drugim, a nawet trzecim, wiec do wykladu...

            Ojej, wybacz żartobliwy ton. Chciałam tylko powiedzieć, że skoro z jednokolorowych prostokątów Allais wyciągnął tyle informacji, to użytkownik drogi bombardowany bez przerwy wieloraką informacją (światła, zebry, znaki drogowe, kolor drogi, otoczenie, itp, itd...) też sobie da radę, wypełni niejasności i szybko odpowie sobie na Twoją wątpliwość, czy rowerzyści mają obowiązek, czy tylko możliwość korzystania ze ścieżki oznakowanej wspólnie symbolami pieszych i rowerów.
            • bimota Re: info 06.07.18, 09:34
              1. NIE WYCIAGNAL, TYLKO DODAL
              2. JA NIE MOWILEM O OBOWIAZKU, TYLKO WAZNOSCI ZNAKU
              3. TAK SOBIE WYPALNIA, KAZDY NA SWOJ SPOSOB... ROZUMIEM, Z EZNOW ZARTOBLIWOSC... A TY JAK TO WYPALNILAS ? POZA TYM,Z E SZYBKO...
              • arana Re: info 06.07.18, 13:06
                bimota napisał:

                > 1. NIE WYCIAGNAL, TYLKO DODAL
                Absurd i abstrakcja to swoista kompresja informacji, więc wyciągnął.

                > 2. JA NIE MOWILEM O OBOWIAZKU, TYLKO WAZNOSCI ZNAKU
                Cytuję z Twojej strony: W praktyce spotyka się coś takiego: https://prawowdrodze.esy.es/KODEKS/OBRAZY/C13_C16.jpg
                Ustawodawca poszedł tutaj na skróty, dzięki czemu powstały niejasności, o których wspominałem w DZIALE I, przy definicji przejazdu dla rowerzystów. Powtórzę: nie ma jasności czy taka “droga dla rowerów i pieszych” jest jednocześnie “drogą dla rowerów” i czy rowerzyści mają obowiązek korzystania z niej, wg mnie – nie. (p.m.)


                > 3. TAK SOBIE WYPALNIA, KAZDY NA SWOJ SPOSOB...
                Nie na swój sposób, tylko zależnie od warunków. Przykład. Któregoś dnia zostałam zaskoczona namalowanym na chodniku znakiem informującym, że jest to droga dla pieszych i rowerów zarazem. Wystarczyło jednak rozejrzeć się, aby zauważyć, że to rozwiązanie konieczne i tymczasowe wobec budowy nowej ścieżki rowerowej i remontu ścieżki dla pieszych.


                > . A TY JAK TO WYPALNILAS ? POZA TYM,Z E SZYBKO...
                Zgodziłam się ze znakiem, bo był zasadny. Wszak w tamtym momencie chodnik był jedyną drogą do parku zazwyczaj pełnego dzieci na rowerach.
                • bimota Re: info 06.07.18, 22:11
                  1. NA TAKIEJ ZASADZIE MOZNA "WYCIAGAC" DOWOLNA TRESC. JA BYM TEGO WYCIAGANIEM NIE NAZWAL.
                  2. NA MOJEJ STRONIE JEST WIELE RZECZY, ALE NIE O WSZYSTKIM BYLA MOWA.
                  3. TO NIE ODPOWIEDZ NA MOJE PYT... W DODATKU ZBYT LAKONICZNA.

                  WYDAJE MI SIE, ZE NASTOPILO KOLEJNE NIEPOROZUMIENIE. ALBO TY MIESZASZ... TO ZE COS NIE JEST DROGA DLA ROWEROW NIE ZNACZY, ZE ROWEROM NIE WOLNO Z TEGO KORZYSTAC.
    • mlodavy Re: godłowacizna 09.07.18, 14:41
      > Błąd polega ponoć na tym, że godła są częściami herbów, które (oprócz godeł) je
      > szcze muszą zawierać dodane tła; więc jeśli godłem jest biały orzeł na czerwony
      > m polu, to gdzie jest to tło?
      >
      Po pierwsze pole, tło czy sztandar pierwotnie jest czarny... "Rozwaga, mądrość, stałość, surowość"

      "Pierwsze źródło pisane, które mówi o Białym Orle Polski, to Kronika Czeska - zapis ten brzmi tak: "…Sztandar czarny jak węgiel, z białym orłem unosi się nad polskim orszakiem…”

      Po drugie surowość to sewer & siewierz to północ i alegoria surowego śnieżnego(śnieżnopiórego) wiatru północy Akwilona.
      Pliniusz

      https://vranovie.files.wordpress.com/2018/06/plinhn207cal1.png

      [i]"adriatycka bora – zimny i silny wiatr napływający z północy i północnego wschodu z górskich przełęczy między Alpami a Górami Dynarskimi ku Morzu Adriatyckiemu. Odmiana o dużej prędkości określana jest mianem boracci, a o mniejszej borino

      boreas – zimny wiatr z północy wiejący w na północnych wybrzeżach Morza Śródziemnego spadajacy z dość niskich gór w wielu tamtejszych rejonach wybrzeża

      północ: Septentrio (gr. Aparctias)
      północny wschód: Aquilo (gr. Boreas)"[i]

      Dlatego Słowacki pisał w "Królu Duchu" zesłał na wiatrach naszego Awara (Abar-Apar-Awar), lud (Siewierzan-Awarów) północnego wiatru, z północnego królestwa.
      • mlodavy po drugie Biały Orzeł to alegoria wiatru północy 09.07.18, 14:44
        "Po drugie surowość to sewer & siewierz Biały Orzeł to alegoria północy i alegoria surowego śnieżnego(śnieżnopiórego) wiatru północy Akwilona."
Pełna wersja