kuala_lumpur
26.10.04, 12:23
Witam!
Od czasu do czasu lubię pić kawę. Robię ją w metalowym naczyniu, które na
południu (Bałkany) nazywa się dżezwa, a w Rosji turka. Z tego co wiem, jeszcze
niedawno w Pl też używano tej drugiej nazwy.
A tu proszę! Na stronach internetowych poświęconych zagadnieniu, jak również w
sklepach z kawą, ciągle słyszę o jakimś "tygielku". Melting-pot, do kata???
Zwracam uwagę, że tygielki są tu nie na miejscu, jakie tygielki. Wszak turka
była! Ładnie brzmi i dokładnie wiadomo o co chodzi! Ale nic z tego, ignorantom
do głowy nie przyjdzie, że turka jest obecna na polskiej ziemi od dawna i ma
już swoją nazwę...
Jak odnosicie się do takich zjawisk, kiedy stare, precyzyjne słowo zostaje
wyparte przez nowe, ignoranckie i noszące ślady "łatwizny językowej"?