Dodaj do ulubionych

Nazwisko Kaczmarek

10.04.21, 15:54
Nazwisko Kaczmarek: Film na YouTube o nazwisku Kaczmarek. Ujęcie popularne. Kilka informacji w treści.
Obserwuj wątek
    • dar61 Nazwiska karczpochodne 12.04.21, 00:12
      Brak w tej jutiubańskiej analizie info, skąd nazwa karczmy, a dokładniej, dlaczego na karczu była ona zakładana.
      Dużo by to wyjaśniło filmikową statystykę, dlaczego właśnie w Wielkopolsce, z przyległościami, nazwisk kaczmar[k]owych takie multum.
      Karczma ponoć nie mogła być zakładana byle gdzie - chodziło tu o pradawne wierzenia, o rozstaje dróg, potem o gościńce, noclegi i nawet o rycerzy-rabusiów - no i o lokalne przepisy co do wpuszczania za bramy miejskie po nocy.

      Skupienie się na nazwisku jest przesadyzmem tego filmiku, cyklu.
      Znam rodzinę (po mojego ojca kądzieli), jaka przywróciła w swym rodowym nazwisku owo - opisane w filmiku - zanikłe w dziejach rodziny -r-, i że reszta tak samo zwącej się rodziny tą zmianą poczuła się urażona - to ciekawy temat na dalsze, socjologiczno-językowe rozhowory.
      • nazwiskapolakow Re: Nazwiska karczpochodne 12.04.21, 03:06
        Dziękuję za uwagi. Może rzeczywiście należało nieco więcej poświęcić też samej karczmie. Odstąpiłem od tego świadomie - możliwe, że błędnie. Skorzystam z tej sugestii w przyszłości. Samo skupienie się na nazwisku jest celowe. Może rzecz w pewnych proporcjach.
        • dar61 Korzenie nazwisk 12.04.21, 16:20
          ...skupienie się na nazwisku jest celowe. Może rzecz w pewnych proporcjach...

          To nie musi być zarzut, a może być atutem tego cyklu.
          Mnie się bardziej podobałoby właśnie słowotwórcze, etymologiczne wyłuszczenie samej nazwy/ nazwiska - a jest takie na początku filmu. Potem film poszedł w statystykę, reprezentatywność nazwiska, w geografię.
          Nie wiem, co się widzom bardziej spodoba, oni osądzą.
          A nazwiskowy cykl jutiubowy może nie mieć końca, to temat rzeka.

          Prócz autora w filmie (wyłuszczajacego swe tezy) marzy mi się tam np. występ jakichś np. obcokrajowców próbujących wymówić słowiańskie, co dźwięczniejsze, nazwy i nazwiska - np. Brzęczyszczykiewiczów, Chrząstkowskich czy Świdrygiełłów, choć ta ostatnia wersja jest do słowiańskości nieco przyszywana.
          Odradzałbym wchodzenie w dziedzinę nazwisk rodów magnackich i jakichś niebieskokrwistych, są one już dość przebrzmiałe i mało twórcze wink

          Podobną nazwiskową tematykę ma wieloletnia rubryka z polskiego tygodnika papierowo-internetowego pt. Angora - autor w niej odpowiada na pytania czytelników o pochodzeniu nazwisk. Cieszy się ona wielkim powodzeniem.
          Jej autor buszuje, budując odpowiedzi na pytania, po wszelakich słownikach - słownikach etymologicznych głównie - i nie tylko polskich. Zestaw nazwisk pokrewnych, pochodnych i podobnych tam podawanych jest czasem imponująca.
          Tę rubrykę tam chyban tez można prowadzić bez końca...
          • nazwiskapolakow Re: Korzenie nazwisk 12.04.21, 18:33
            Dziękuję za podpowiedzi! Gdyby tak każdy dzielił się informacją, co jego zdaniem jest ciekawe, a co nie jest, to byłoby łatwiej dobierać informacje. Część poświęcona rozmieszczeniu nazwisk jest zamierzona, podobnie jak ta o osobach, które się czymś odznaczyły. Miałem okazję prowadzić taką rubrykę w lokalnej gazecie i wiem z doświadczenia, że pytania dotyczą nazwisk o w zasadzie oczywistym pochodzeniu. Z tego powodu tłumaczenia w filmie są może miejscami takie nieco banalne. Wszystko jest to trochę na zasadzie testowania metodą prób i błędów.
            Gdy kiedyś, mam nadzieję, więcej będzie takich informacji zwrotnych, jak ta od Pana, to na pewno przemyślę to, ile czasu poświęcać na konkretne zagadnienia. Osobiście dla mnie kwestie etymologiczne są najciekawsze, ale świadomie włączyłem też treści potencjalnie "lżejsze".
            Dziękuję pięknie za szczegółową opinię i przyjrzenie się filmowi! Pozdrawiam!
            • dar61 Komenty jutiub-iwentów 14.04.21, 12:26
              ...Gdyby tak każdy dzielił się...

              Miałbym ochotę komentować i u źródła, na jutiubkomowej dziedzinie, alem posiał chyba z tuzin lat temu tam swe hasło, guglowcy nie pozwalają użyć mi znów swego tam dawnego miana, bo zarezerwowane - stąd i moja tam absencja. Inna rzecz, że inostrańców tam komenty są soczyste i wcale mnie tam nie potrzeba...

              ...Miałem okazję prowadzić taką rubrykę w lokalnej gazecie...

              Ha! - ciągnie wilka do lasu. Dziś inne czasy, docierać do odbiorcy można wieloma drogami.
              W mej lokalnej był z dekadę, półtorej temu taki zakątek, świetny, oblegany - dlaczego Redakcja tego zaniechała, nie pojmuję.

              ...wiem z doświadczenia, że pytania dotyczą nazwisk o w zasadzie oczywistym pochodzeniu. Z tego powodu tłumaczenia w filmie są może miejscami takie nieco banalne. Wszystko jest to trochę na zasadzie testowania metodą prób i błędów...

              Zasadą żurnalistyki (też i dobrego wykładu ex cathedra) było, jeśli się nie mylę, takie budowanie przekazu, by była tam porcja truizmów, by odbiorcy poczuli swą moc intelektu, potem wtręty zadziwiające widza/słuchacza (niepojęte - ależ ten Autor mózgowiec) plus oczywiście wypełniacze gwoli wierszówki.
              U Pana w filmie widać tę metodykę.
              Dla dziatwy milenijnej chyba powinno tam trochę coś na wizji poskakać, pobłyskać, pobuczeć, szarpnąć uchem i okiem, wyrzucić statykę przekazu w kąt.
              Jak Pana film z youtube.com wszedł w temat ka(r)czmy, to mogłaby tam wejść w kadr jakaś dziewoja-posługaczka karczemna i postawić drewniany kubas piankowego, a gdyby wprzągł Pan tam i temat karczunku i pogorzelisk, ach - świsnąłbym toporem drwala!

              Jak migały mi takie nie dłuższe niż kwadransowe ciekawostkowe programu-migawki na PL-tv płatnych, nie zaskakiwał mnie lektor siedzący przy turystycznym stoliku na środku błonia / przechadzający się w dziwnym anturażu / włażący na jakieś dostojne malowidła pod postaci (z głową do góry nogami) czy - metodą wziętą z wycinanek montypajtonowskich - wpadanie w kadr dziwnych obiektów w toku opowieści. Młódź to uwielbia, dziatwa jest od tego uzależniona, a dla seniorów chyba powinno być i większe nadzienie merytoryki.
              Wiem, że to wymaga nieco dłubaniny i wyważenia proporcji, ale cel się liczy i podprogowość nawet.
              Jak widzę czasem prof. Miodka na tle bibliotek uniwersytetu a na wprost niego słuchaczy w pozycji klęcznikowej, domyślam się, dlaczego jego program poradnikowy już pałęta się tylko na tv satelitarnej dla Polonusów. A umie Profesor dać skrót skrótu w kilkaset sekund - dał tego próbki w PL-tv sat, głównie o nazwach miast chyba...

              ...Gdy kiedyś, mam nadzieję, więcej będzie takich informacji zwrotnych, jak ta od Pana, to na pewno przemyślę to, ile czasu poświęcać na konkretne zagadnienia. Osobiście dla mnie kwestie etymologiczne są najciekawsze, ale świadomie włączyłem też treści potencjalnie „lżejsze”...

              Wypowiadałem się nieco indywidualnie i nie muszę oczywiście mieć racji.

              Zadziwia mnie jakieś takie tutejszych znawców forum milczenie w tym - czy innym - temacie...
              Czasem mam domysły, że niektóre dyskursy lub niektórzy dyskutanci wchodzący w Dostojne Grono nie mają... zdolności honorowych, by im dać słowny odpór. Bywa tak z forum prywatnym, że weksluje w kierunku ekskluzywności. Nawet wymaga zaproszenia, poparcia Członków Klubu, wpisowego [?], wkupnego wink
              A tu Wątkozałożyciele proszą o porady, wycenę, konfrontację, osąd.
              Może tu chodzi o wymóg zacytowania w forum głównych też do dyskusji słownej, regulaminowy nawet warunek niewymagania schodzenia z płaszczyzny forum gdzieś na manowce?
              Musi więc Pan i takie wziąć pod uwagę odczyty milczenia Forum, czasem dość rozdyskutowanego.

              ...Dziękuję pięknie za szczegółową opinię i przyjrzenie się filmowi...

              Cała przyjemność po mojej stronie. Zerkać będę w czeluść jutiubową.
              • nazwiskapolakow Re: Komenty jutiub-iwentów 25.04.21, 03:10
                Dziękuję za cenne uwagi. Zwłaszcza za tę część:

                Zasadą żurnalistyki (też i dobrego wykładu ex cathedra) było, jeśli się nie mylę, takie budowanie przekazu, by była tam porcja truizmów, by odbiorcy poczuli swą moc intelektu, potem wtręty zadziwiające widza/słuchacza (niepojęte - ależ ten Autor mózgowiec) plus oczywiście wypełniacze gwoli wierszówki.
                U Pana w filmie widać tę metodykę.
                Dla dziatwy milenijnej chyba powinno tam trochę coś na wizji poskakać, pobłyskać, pobuczeć, szarpnąć uchem i okiem, wyrzucić statykę przekazu w kąt.
                Jak Pana film z youtube.com wszedł w temat ka(r)czmy, to mogłaby tam wejść w kadr jakaś dziewoja-posługaczka karczemna i postawić drewniany kubas piankowego, a gdyby wprzągł Pan tam i temat karczunku i pogorzelisk, ach - świsnąłbym toporem drwala!


                Z wolna szukam urozmaiceń, choć wizualnie - możliwe - zawsze pozostanę na poziomie amatorskim.

                Pozdrawiam serdecznie!
            • al.1 Re: Korzenie nazwisk 19.04.21, 12:59
              nazwiskapolakow napisał(a):

              > Dziękuję za podpowiedzi! Gdyby tak każdy dzielił się informacją, co jego zdaniem jest
              > ciekawe, a co nie jest, to byłoby łatwiej dobierać informacje.

              To rzucę paroma ciekawostkami:
              Jeżeli ktoś nazywa się Kwiek, no na bank jest Cyganem, albo ma cygańskie korzonki.

              Jest też taka zbieżność brzmieniowa nazwisk polskich i japońskich, jak:

              P - Szymura
              J - Shimura

              P - Kosiba
              J - Koshiba

              P - Obara
              J - Obara

              Te ostatnie, jak widać, są identyczne. surprised


              --
              Język wspaniałym łącznikiem ludzi jest pod warunkiem, że nie odcięty


                • dar61 Korzenie końcówki 26.04.21, 11:47
                  '...do takich nazwisk też może dojdę...'

                  Ostatnio w radioeterze w kilka kwadransów dosłyszałem ze 3, 4 nazwiska kobiece typu Twardy / Suchy czy Dębowy. Niektóre z dodatkiem nazwiska rodowego danej kobiety - jak dla mnie brzmiało to jako ucieczka przed sprofilowaniem.
                  Wart niezłej analizy ten fenomen ukochania przez niewiastę miana jakże męskiego.
                  Dla mnie to dość kuriozalne, jeśli nie zabawne.

                  Może Autor napotka więcej takich pań i zgłębi temat - mnie było dane tylko jedną zdybać i wypytać, jaką postać swego nazwiska pomężowskiego wolałaby. Od razu się zaperzyła i ucięła, że nie chce wersji żeńskiej, choć byłem w pytaniu delikatny i nic nie sugerowałem...
                  • stefan4 Re: Korzenie końcówki 26.04.21, 19:17
                    dar61:
                    > Ostatnio w radioeterze w kilka kwadransów dosłyszałem ze 3, 4 nazwiska kobiece
                    > typu Twardy / Suchy czy Dębowy.

                    Znałem osobiście jedną o nazwisku Ładny. Była niebrzydka...

                    - Stefan
                    • al.1 Re: Korzenie końcówki 27.04.21, 22:13
                      stefan4 napisał:


                      > Znałem osobiście jedną o nazwisku Ładny. Była niebrzydka...

                      A ja pracowałem z kolegą o nazwisku Łakomy, a jego żony bynajmniej nie była łakoma.

                      Wniosek: nazwiska niekoniecznie oddają cechy/przymioty osób je noszących smile
                      • nazwiskapolakow Re: Korzenie końcówki 01.05.21, 02:41
                        Nie narzucałbym się z linkiem... ale akurat o tym zagadnieniu też dodałem materialik (zupełnie od tutejszej dyskusji niezależnie). Jest na tym samym kanale, od którego rozpocząłem ten wątek. Rzecz jest w ujęciu mocno przystępnym, bo taki w tej chwili pomysł na ten kanał. Sam link do filmu: Nazwisko nie znaczy. Nie namawiam, ale zapraszam serdecznie i chętnie wysłucham uwag.
                        • dar61 Re: Korzenie końcówki 01.05.21, 10:22
                          '...zupełnie od tutejszej dyskusji niezależnie...'

                          Wierzę - taki materiał rodzi się tygodniami. Jak i zarost...
                          Wywód w nim kompletny, utrwalony pedagogicznie (powtórki) - więc skuteczny.

                          Nie, nie ukoił Autor filmu mych niepokojów, dlaczego nasze niewiasty tak nie lubią nazwisk typu Dębowa, Zimna czy Harda...
                          Oraz dlaczego rodzina o nazwisku Obornik swe córki zwie Andżelika, Kathy lub Nikki.

                          Znaczenia znaczeniami, nie chciałbym jednak się nazywać np. Pumpernikiel... Mieszko Maria Pumpernikiel na przykład.

                          '...w ujęciu mocno przystępnym...'

                          Wydaje się po spektaklu, że od razu wiadomo, jaki jest target docelowy tej wykładni znaczeń.
                          Oby głębia wielominutowego wywodu nie sugerowała, że Autor filmu może mieć ten (nie)znaczeniowy typ nazwiska i jakąś z nim głęboką traumę, może nawet od czasów piaskownicy.
                          Albo może jego połowica lub już zamężna córka?

                          Deser (okupacyjny):
                          - Panie szanowny, chciałbym się inaczej nazywać, ponoć tu się to załatwia?
                          - Ja, ja, thutaj. A jak ty sze nazhyffasch?
                          - Adolf Klozet.
                          - Ajajaj, tfuj bhul rhosumiem. A jak ty sze nazywacz kchcesz?
                          - Zenon Klozet...
                          • horpyna4 Re: Korzenie końcówki 01.05.21, 11:09
                            Pewna koleżanka gimnazjalna mojej mamy (lata przedwojenne), Żydówka o imieniu Frajda, nosiła nazwisko Natychmiast. Jeden z nauczycieli podobno bardzo lubił wywoływać ją do odpowiedzi i chichotał przy tym.

                            Co do wiązania nazwiska z jego znaczeniem, to dość znany ksiądz katolicki nosi nazwisko Luter.
                            • al.1 Re: Korzenie końcówki 06.05.21, 20:48
                              horpyna4 napisała:

                              > Pewna koleżanka gimnazjalna mojej mamy (lata przedwojenne), Żydówka o imieniu Frajda, nosiła nazwisko
                              > Natychmiast. Jeden z nauczycieli podobno bardzo lubił wywoływać ją do odpowiedzi i chichotał przy tym.
                              >
                              > Co do wiązania nazwiska z jego znaczeniem, to dość znany ksiądz katolicki nosi
                              > nazwisko Luter.

                              Dobre.
                              Też znam takie przypadkowe tandemy nazwiskowe tworzące sens:
                              - W szkole podstawowej wychowawczyni zrobiła dygresję na temat nazwisk i powiedziała nam, że gdy chodziła do szkoły, to na alfabetycznej liście nazwisk klasy występowaly po sobie: Wróbel Wleciał.
                              - Moja żona pracowała z kolegą Musiaełm, który ożenił się z Domagałą. Robili sobie żarty że on musiał, a ona się domagała.
                              - W dyrekcji firmy, w której pracowałem, siedzieli naprzeciw siebie Cierpiał i Jęczała. Gdy się pobrali, śmiano się, że on cierpiał, a ona jęczała.
                              Natomiast niektóre nazwiska dwuczłonowe mają zabawne/śmieszne zestawienia, np.:
                              Nowina-Konopczyna
                              Pyciak-Peciak
                              czy
                              • stefan4 Re: Korzenie końcówki 07.05.21, 08:00
                                al.1:
                                > na alfabetycznej liście nazwisk klasy występowaly po sobie: Wróbel Wleciał.

                                Niemożliwe. Alfabetycznie Wleciał jest przed Wróblem. Za młodości Twojej wychowawczyni również tak było.

                                - Stefan
                                • dar61 O, znów mrówki 07.05.21, 09:21
                                  ...Alfabetycznie Wleciał jest przed Wróblem....

                                  Znam (nawet osobiście) nauczycieli, co - dla równowagi - czasem czytali listę uczniów i uczennic od tyłu, a czasem w porządku losowym. Uwaga dziatwy była ponoć napięta.

                                  PS Nagłówek się już opatrzył.
                          • nazwiskapolakow Re: Korzenie końcówki 02.05.21, 04:42
                            "Oraz dlaczego rodzina o nazwisku Obornik swe córki zwie Andżelika, Kathy lub Nikki."

                            Może to taka francuska perfuma. Żeby zatrzeć dyskusyjne wrażenie? Nie wiem...

                            "Oby głębia wielominutowego wywodu nie sugerowała, że Autor filmu może mieć ten (nie)znaczeniowy typ nazwiska i jakąś z nim głęboką traumę, może nawet od czasów piaskownicy."

                            Nie, nie, mam banalne nazwisko pochodzące od imienia z banalnym przyrostkiem, choć innym niż -ski.

                            Dowcip historyczno-sytuacyjnie niezły.
              • menering Re: Korzenie nazwisk 25.04.21, 18:35
                al.1 napisał:
                (...)

                > Jest też taka zbieżność brzmieniowa nazwisk polskich i japońskich, jak:
                >
                > P - Szymura
                > J - Shimura
                >
                > P - Kosiba
                > J - Koshiba
                >
                > P - Obara
                > J - Obara

                (...)

                No, a jak się trafi w Japonii, (co nie daj bozia!), polski banalny Marcin o trywialnym nazwisku Kusociński? Hiragana:マルチン クソチンスキ (Maruchin Kusochinsuki). Męka tłumacza prezentujacego ową osobę Japończykom... Horrendum! Wbrew pozorom nie o słowo 'suki' tu chodzi.

                \Robertus af Upsala

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka