20.02.24, 14:24
Dzisiaj się dowiedziałem, że o 10 zł droższy należy czytać o dziesięć złotych droższy. Ja zawsze myślałem, że tam jest miejscownik, to znaczy o dziesięciu złotych droższy, co nie ma sensu, więc nie mogłem zrozumieć zadań matematycznych z wyrażeniami z o. U mnie się mówiło dziesięć złotych droższy, bez o.
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: O 21.02.24, 10:04
      randybvain:
      > Ja zawsze myślałem, że tam jest miejscownik [...] nie mogłem zrozumieć zadań
      > matematycznych z wyrażeniami z o. U mnie się mówiło dziesięć złotych droższy.

      ???
      A rozumiałeś wyrażenia takie jak ,,o to mi chodzi''? Czy może u Ciebie mówiło się ,,to mi chodzi''?

      To są dwa różne ,,o'': jedno z miejscownikiem (mówię o Kasi), a drugie z biernikiem (staram się o Kasię). Coś jest większe od czegoś innego o kogo-co, biernik. Miejscownik nie miałby tu sensu.

      Tak jest po polsku. Ale na przykład w rosyjskim tego ,,o'' z biernikiem nie ma: należy zarówno mówić jak starać się ,,o Kasi'', a coś jest od czegoś większe ,,na arszyn''.

      - Stefan
      • randybvain Re: O 26.02.24, 16:00
        Tak. Dla mnie naturalne jest to, że moja kuzynka jest siedem lat starsza, a moja kuzynka jest o siedem lat starsza brzmi dziwnie.
        • tbernard Re: O 28.02.24, 09:40
          randybvain napisał:

          > Tak. Dla mnie naturalne jest to, że moja kuzynka jest siedem lat starsza
          > , a moja kuzynka jest o siedem lat starsza brzmi dziwnie.
          >

          Zadanie moja kuzynka jest siedem lat starsza po polsku nie ma sensu i brzmi dziwnie. Tak jak dla rdzennego anglojęzycznego brzmi dziwnie, gdy uczący się angielskiego Polak pomija "a", "the", "my" itp. gdy w polskim rzeczownik sam występuje bez ozdobników.
          Oto przygłady z tłumacza Google:

          "She is seven years older." -> "Jest o siedem lat starsza."
          "I told my wife something." -> "Powiedziałem coś żonie."
          • randybvain Re: O 02.03.24, 00:36
            Coś jak powiedziałem dla żony..
    • kalllka Re: O 21.02.24, 13:47
      Świetnie cię rozumiem. Jak widać, długo nie uczymy się na błędach. Mnie domowe dlaczemu zamiast dlaczego, niewiele kosztowało ale wogle uniemożliwiło zrozumienie zadań tekstowych, o pociągach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka