21.10.24, 23:27
Chodzi oczywiście o nazwę klubu piłkarskiego Barcelony. Ale skąd wzięło się w niej "c" z ogonkiem? Wszak w alfabecie hiszpańskim taka litera nie występuje. Domyślam się, że gdyby nazwą była "Barsa", to po hiszpańsku czytali by coś na kształt barsza i stąd "zapożyczka" tej litery od Francuzów. Czy dobrze kumam?

--
5:35
Obserwuj wątek
    • zbyfauch Re: Barça 22.10.24, 06:54
      pl.wikipedia.org/wiki/Alfabet_katalo%C5%84ski
      • al.1 Re: Barça 22.10.24, 09:37
        Dzięki za naprowadzenie. Mimo że tam byłem jakoś nie zderzyłem się z katalońską mową ani piśmiennictwem w tym języku, z wyjątkiem słowa "Catalunya".
        Widać sporo liter przechwycili z francuskiego.
        • ppo Re: Barça 23.10.24, 07:13
          Jedź do Barcelony i okolic, tam są wszystkie napisy po katalońsku, który jest językiem sfrancuziałym w mowie i piśmie. Na murach bardzo często można znaleźć wulgarne napisy pod adresem Hiszpanii (to tak a propos mrzonek o Europie jako jednym państwie).
          • al.1 Re: Barça 25.10.24, 03:20
            ppo napisał:

            > Jedź do Barcelony

            Już tam byłem (sierpień1980) m.in. na wieży Sagrada Familia, Tibidabo, przejażdżka teleferico, Muzeum Picassa a nawet (zmuszony obejrzeć) na corridzie z udziałem El Cordobesa.

            > i okolic,

            też - m.in Figueres, San Juan. Niestety nie zauważyłem wtedy napisów katalońskich, ani nikt nie gadał wokół mnie tym językiem.

            > tam są wszystkie napisy po katalońsku, który jest językiem sfrancuziałym w mowie i piśmie. Na murach
            > bardzo często można znaleźć wulgarne napisy pod adresem Hiszpanii (to tak a propos mrzonek o Europie
            > jako jednym państwie).

            Może później ruchy separatystyczne doprowadziły do uruchomienia katalońskiego. Dla mnie on był wtedy niewidoczny, albo byłem niewystarczająco wnikliwy.

            --
            Śniło mi się, że zdobyłem Mount Everest, ale jak się obudziłem, nie mogłem w to uwierzyć!


            • apersona Re: Barça 30.10.24, 20:57
              A jaki jest czy był naturalny zasięg języka katalońskiego? zdaje się że dość duży
              • al.1 Re: Barça 03.11.24, 00:42
                Ja tam ich poznawałem (kolory aż po oczach biły) po odrębnych naklejkach na jeździwach, którymi manifestowali swoją odrębność. Jak pokazuje mapka kataloński jest w jakimś stopniu zróżnicowany.
            • apersona Re: Barça 11.11.24, 20:50
              al.1 napisał:

              > > Jedź do Barcelony
              >
              > Już tam byłem (sierpień1980) m.in. na wieży Sagrada Familia, Tibidabo, przejażd
              > żka teleferico, Muzeum Picassa a nawet (zmuszony obejrzeć) na corridzie z udzia
              > łem El Cordobesa.
              >
              > > i okolic,
              >
              > też - m.in Figueres, San Juan. Niestety nie zauważyłem wtedy napisów katalońsk
              > ich, ani nikt nie gadał wokół mnie tym językiem.

              To nie długo po śmierci gen. Franco, któren nie cierpiał innych narzeczy niż kastylijski pod swem władaniem, może się jeszcze nie otrząsnęli z zakazów. A Katalonia to taka więcej republikańska była (patrz G.Orwell)

              • al.1 Re: Barça 14.11.24, 01:03
                apersona napisała:

                > To nie długo po śmierci gen. Franco, któren nie cierpiał innych narzeczy niż ka
                > stylijski pod swem władaniem, może się jeszcze nie otrząsnęli z zakazów. A Kat
                > alonia to taka więcej republikańska była (patrz G.Orwell)

                Zgadza się. Byłem jego śladem w Montserrat i widziałem klasztor, który wizytował. Ładne góry. Przy okazji przejechałem się kolejką linową na San Joan.

                --
                marsz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka