10.12.04, 23:25
Znacie to słowo ?
Ostatnio sobie uświadomiłam, że właśnie takiego dziwadła używam (po mamusi je
mam), kiedy tłumaczę coś komuś jak pastusz krowie. Nie mały pastuszek bosy i
z wierzbową witką, nie gruboskórny i prymitywny pastuch, ale właśnie pastusz,
nienacechowany emocjonalnie, ale niespotykany.
Obserwuj wątek
    • vaud Re: Pastusz 10.12.04, 23:28
      Tak jak: "pastusz krowie przybywajcie"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka