Dodaj do ulubionych

pucel raz jeszcze

23.11.05, 23:38
Wiem, że był tu wątek na temat "puzzle",
ale idąc za ciosem (patrz wątek "perfuma") chcę się jeszce raz upomnieć o
JEDYNIE SŁUSZNĄ polską wersję, podpartą geniuszem Młynarskiego:
"układały dzieci pucla".
Pucel, pucel, pucel - to mi dopiroż!!!
Obserwuj wątek
    • ardjuna Re: pucel raz jeszcze 23.11.05, 23:51
      Skoro pucel, to i jac.
      • pyckal Re: pucel raz jeszcze 24.11.05, 01:15
        ardjuna napisał:
        > Skoro pucel, to i jac.

        Chyba, kurde, za dużo wypiłem, bo nie kumam.
        Czyżby chodziło o jazz?
        Ale takiej wersji nie słyszałem.
        Za moich czasów mówili z grubsza fonetycznie, zwłaszcza "dżez-baba-ryba"
        • ardjuna Kurza morda, ale dżez! 25.11.05, 00:33
          Dżasne, że chodzi o jazz. Skojarzyło mi się, bo się spotykam w Niemczech z taką
          właśnie wymową - jac; tak samo jak pucle.
          Dla mnie osobiście istnieją puzle (l.mn.) oraz puzel (element puzli). "Pucel"
          trąci Szwabem.
          A co do jazzu - zauważ różnicę znaczeniową odzwierciedloną w pisowni. Napisany
          "dżez" znaczy coś zupełnie innego niż "jazz" smile
          • teresa50 Re: Kurza morda, ale dżez! 25.11.05, 14:29
            Mnie bardziej razi pizza w wersji fonetycznej "pica", i ocywiście "picernia".
            Może to za trudne wyrazy z obcego języka, żeby je wprowadzać do polszczyzny?
            Już nie wiem, ręce opadają.
          • kicior99 Re: Kurza morda, ale dżez! 25.11.05, 16:58
            Pewnie. Bez gazu nie ma jazzu, z dzezem sie nie da...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka