dialektolog
02.01.06, 09:42
Jeszcze osiemdziesiąt lat temu około osiemdziesięciu procent społeczeństwa
polskiego mówiło jakąś gwarą. Jak nie śląską, to małopolską lub mazowiecką.
Ja oczywiście nie mam nic przeciwko gwarom, uwielbiam gwary, łącznie z moją
rodzinną – śląską. Ale ten styk gwara–język literacki to był dla ludzi
straszliwy mozół. A dziś wrocławianie, świdniczanie, opolanie mówią językiem
literackim. W moich Tarnowskich Górach raczej śląskiej mowy nie słyszę.
goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=1&kolej=0&art=1132063519&dzi=1104781054&katg=