viki2lav
31.03.06, 10:46
Witam,
Szanowny Dr OETKER!
Miałem już dzisiaj nic nie pisać ale się wkurwiłem jak nigdy!
Musze odreagować, sory za błędy i ogólny chaos, ale mam to w dupie.
Niech to chuj strzeli, jebany dr Oetker! No co mnie kurwa podkusiło, żeby
kupić budyń z tej zjebanej firmy?
Siedziałem sobie w domu, czytałem to i tamto, aż mnie nagle złapała ochota
na budyń. A z pięć lat już tego gówna nie jadłem. No się wziałem ubrałem,
pobiegłem do sklepu
- Poprosze budyń.
- Proszę.
- Dziękuję.
Szybki powrót do domu. Na opakowaniu napisane, że gotować mleko, potem
wsypać, bla, bla, bla.
Zrobiłem jak kazali.
I co ?
I wyszło mi kakao! Rzadkie jak sraczka. Tego się nie da jeść. Jak te
pieprzone chamy mogą nazywać to coś budyniem i jeszcze chwalić się nową
recepturą?
Mam tego dość. Dość jebanej demokracji, kapitalizmu i calego tego ścierwa,
które weszło do nas po roku '89. Chce takich budyniów jak za komuny! W
brzydkich opakowaniach, ale gęstych z takimi wkurwiającymi grudkami! I
kisieli też chcę! Niedawno na własne oczy widziałem jak moja znajoma PIŁA
kisiel! Jak można pić kisiel? Czy nasze dzieci już nie będą pamiętały, że to
należy wyjadać łyżeczką, do której wszystko się lepi i na koniec trzeba
oblizać? Kto mi zabrał szklane litrowe butelki z koka kolą? Komu one
przeszkadzały? I mleko w butelkach i śmietana! A takie fajne kapsle
miały...Dlaczego teraz nawet wafelki prince polo są w tych
cudnychopakowaniach zachowujących świeżość przez pińcet lat? Ja chcę wafelków
w sreberkach! I nie tylko prince polo ale i Mulatków! Jaki dziad skurwił się
zachodnią technologią, dzięki której teraz wszystkie cukierki rozpływają się
w ustach, a nie tak jak kiedyś, trzeba je gryźć!? No pytam się, no!Pierdolę
mieć do wyboru setki rodzajów lodów i nie móc zdecydować się, na jaki mam
ochotę! Kiedyś były tylko bambino w czekoladzie i wszyscy byli szczęśliwi, a
jak rzucili casatte to ustawiała się kolejka na pół kilometra. Czy ktoś
pamięta jak smakuje prawdziwa bułka? Nie, kurwa, nie tak jak w waszych
pierdolonych sklepach, napompowane powietrzem kruche gówna. Prawdziwe bułki
są twardawe, wyraziste w smaku, a najlepiej z prawdziwym masłem, które wyjęte
z lodówki jest niemożliwe do rozsmarowania! O margarynie za komuny można było
tylko pomarzyć, a jak była to taka chujowa, chyba "Palma" się nazywała.
Wielkie pierdolone koncerny wyjebały na amen z rynku moją ukochaną oranżadę,
którą za młodu gasiłem pragnienie. I jej młodszą siostrę oranżadkę w proszku,
której nikt nigdy nie rozpuszczał w wodzie, bo służyła do wyjadania oblizanym
palcem. Nawet ukochane parówki mi zajebali, dziś już nie robi się takich
dobrych jak kiedyś... W telewizji dwa kanały, na każdym nic do oglądania.
Teraz mamy sto kanałów i też nic nie ma. Możemy wpierdalać pomarańcze, banany
i mandarynki, a kiedyś jak przyszedłeś z czymś takim do szkoły, to
cie "szefem" nazywali. Fast foodów też nie bylo i każdy żywił się w brudnych
budach z hamburgerami napakowanymi warzywami, zapiekankami z serem i
pieczarkami i hod-dogami nabijanymi na metalowe pale. Buła, parówa,
musztarda! Nic więcej do szczęścia nie potrzebowaliśmy.
Kurwa pierdolona mać. A taką miałem ochotę na budyń!