stefan4
17.12.02, 17:33
Ten nowy trynd idzie z góry, bo długie zdania słyszy się w publikatorach głównie
w wykonaniu Niezwykle Swiatowych Intelektualistów.
Otóż gramatyka wypowiadanych przez nich (z rzadka) zdań krótkich jest normalna;
natomiast w zdaniach długich przypadkiem rzeczownika rządzi nie stosujący się do
niego odległy przyimek (czy inny cholernik), tylko zupełnie inny stojący blisko.
Na przykład dzisiaj usłyszałem w radiu coś takiego (przepraszam za skrót):
,,Akcja polegać będzie na [...] i oflagowaniu budynków [...] oraz szerokiego
informowania środków przekazu.''
Gdyby to zdanie było krótkie, NŚI powiedziałby ,,na szerokim informowaniu
środków przekazu''. Ale w tym zdaniu ,,informowanie'' jest tak odległe od
,,na'', że łatwiej jest je dołączyć do ,,oflagowania'' czyli potraktować tak,
jak ,,budynki'', co też ów NŚI uczynił. Mianowicie oflagował informowanie.
Ten trynd jest nieźle zakorzeniony. Już wielokrotnie próbowałem na niego
zwrócić Waszą uwagę, ale zawsze przed zasiądnięciem do komputra zapominałem
usłyszane zdanie a sam nie potrafię generować takich przykładów. Tym razem
zdążyłem zanotować natychmiast po usłyszeniu. Jak widać, język może się
zmieniać nie tylko w kierunku uproszczenia artykulacji, ale również gramatyki i
żaden wzgląd na logikę takich zmian nie zahamuje.
Co Wy na to?
- Stefan