20.08.06, 10:54
Studenci pewnej renomowanej stołecznej uczelni, spotkawszy się pod piwnymi
parasolami przeprowadzili pouczajacy dialog, którego fazę wzrostu zmuszony
byłem śledzić, a który po wyraźnej choć zgoła nieoczekiwanej fazie schyłkowej
zakończył sie mniej wiecej tak (pomijam niepotrzebne wtręty):

- A masz cos na wrzesień? Bo ja analizę klastrową.
- Ałałka! A u mnie na szczęście spoko, pchnąłem wszystko.
- No to dozo, narka.
- Hejka

Przedstawiłem "narkę, hejkę i ałałkę" koledze, który stwierdził, że "w ustach
faceta to pedalstwo". No rzeczywiście, nie jest to słownik by Brudny Harry.

Ae zastanowiło mnie to spoko. Właściwie od kiedy trwa wielka kariera tego
słowa? Od kiedy Jurek Owsiak wypłynał na szerokie wody? A może wczesniej?

Spróbujemy zadatować?

horny
Obserwuj wątek
    • zakkahletz spoko-dozo-narka-hejka-ałałka: 20.08.06, 12:09
      Ja debiut tego słowa kojarzę z circa ostatnim przełomem wieków, czyli dobrą
      dekadę po panajurkowym wskoczeniu na piedestał. Słowo to bardzo mi się podoba,
      bo jest krótkim, wyrazistym i rdzennie polskim odpowiednikiem "cool" - sam
      często go używam, także w wersji "spox" (w piśmie zawsze przez "x" w moim
      wykonaniu, to chyba jakaś perwersja, być może dalekie echo "sex" - głodnemu
      chleb na myśli). Używam też - i/ponieważ lubię - "nara" i "dozo" (choć to
      ostatnie rzadko).

      Podobnie jak hornblowerowy kumpel uważem "narkę", "hejkę" i "ałałkę" (w końcu
      zdrobnienia od "nara", "heja" i "ałała") za gejowskie, a przynajmniej
      ujawniające mocną "metroseksualność", dotyczy to moim zdaniem również
      niezdrobnionej wersji "ałałki" - to takie cuś a la Carl Lagerfeld. wink
      • josip_broz_tito Re: spoko-dozo-narka-hejka-ałałka: 20.08.06, 13:47
        Dla mnie to jakieś takie nawet nie gejowskie tylko sztuczne po prostu.
        A spoko było na pewno wcześniej niż na przełomie wieków. Ja bym jakoś około 96-
        7 datował.
    • randybvain Re: Spoko etc 20.08.06, 14:31
      Spoko bylo w filmie chyba King-sajz
      • viki2lav Re: Spoko etc 01.09.06, 12:00
        pchlem wszystko
    • ja22ek Re: Spoko etc 01.09.06, 14:12
      Spoko można spokojnie datować na pierwszą połowę lat 80-ych.

      O ile dobrze pamiętam, w radiu chodził wtedy program w typie "60 minut na
      godzinę", czyli godzinny zlepek skeczy różnych kabaretów i ludków. Kicior na
      pewno wie, o czym piszę. smile

      Program ten pamiętam dzięki trzem produkcjom:
      - piosenka o czajniku jak parowóz;
      - piosenka o kłopotach ortograficznych ("słowo derechtór to sie pisze przez c-
      h")
      - serial o detektywie/inspektorze(?) o zmieniającym się często nazwisku:
      Niezależny, Niezamężny, Nieżelazny itp.

      I właśnie w tym serialu pojawiało się słowo "spoko". Więc... 1984?

      Niestety, jest to ere preinternetowa więc nie znalazłem odnośników sad
      • h_hornblower Re: Spoko etc 01.09.06, 14:19
        Dzieki. Wydaje mi sie też, że wystapiło w filmie "Bohater roku" - ale to troche
        póxniej.

        pzdr
        horny
      • negevmc Potwierdzam pierwszą połowę lat 80-tych 01.09.06, 16:48
        ja22ek napisał:

        > Spoko można spokojnie datować na pierwszą połowę lat 80-ych.

        Pamiętam z uczelni a studia zacząłem w 82.
    • negevmc Re: Spoko etc - dowcip 01.09.06, 17:00
      Szkolny katecheta chcąc przypodobać się uczniom postanowił, że poduczy się
      trochę szkolnego dialektu (pol. slangu wink.
      Poszedł w tym celu po poradę do wuefisty i wyłuszczył problem.
      Kolega pedagog tłumaczy mu:
      - Możesz zacząć używać takich bardzo popularnych zwrotów jak spoko od
      spokojnie, narka od na razie, dozo od do zobaczenia itp. rozumiesz jak to
      działa ?
      - Jasne ! Świetnie, to proste. Uradował się katecheta.
      Nastepnego dnia zadowolony z siebie wchodzi do klasy i już w drzwiach z
      szerokim uśmiechem:
      - pochwa !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka