22.10.06, 21:14
jaka jest poprawna pisownia: "non stop" czy "non-stop"

diabeł tkwi w szczegółach smile
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: non stop 22.10.06, 22:06
      kurdelebele:
      > jaka jest poprawna pisownia: "non stop" czy "non-stop"

      The Concise Oxford Dictionary z 1982 (innego nie mam) twierdzi:
      ,,non-stop a., n., & adv. 1. a. & n. (train etc.) not stopping at intermediate
      places [...]''
      Zaraz, a po co ja to przepisuję? Czy Ty nie masz dostępu do słownika
      angielskiego? Ani w papierze ani w komputerze?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • kurdelebele Re: non stop 22.10.06, 22:38
        jak mam jakąś zagwostkę, to pomocy szukam na odpowiednim forum, a nie gdzie
        popadnie.
        • zakkahletz Czy "zagwostka" to jakaś upiorna oboczność? 23.10.06, 00:31
          "Zagwozdka" vs "zagwostka" tak jak "łebek" vs "łepek"? smile

          kurdelebele napisał:

          > jak mam jakąś zagwostkę, to pomocy szukam na odpowiednim forum, a nie gdzie
          > popadnie.
          • kurdelebele Re: Czy "zagwostka" to jakaś upiorna oboczność? 23.10.06, 00:37
            uppps!
    • pam75 Re: non stop 22.10.06, 22:35
      Jezeli tekst jest w jezyku polskim, to "non stop", jęzeli w angielskim, to
      postępuj wg. rady Stefana. Non stop - jest odnotowany w SJP i w SPP w funkcji
      przysłówka i przymiotnika. Tam tez przykłady stosowania .
      • kurdelebele Re: non stop 22.10.06, 22:38
        chodziło mi oczywiście o język polski, dzięki.
        • stefan4 Re: non stop 22.10.06, 23:18
          kurdelebele:
          > chodziło mi oczywiście o język polski, dzięki.

          Jak to ,,oczywiście''? Polska prawidłowa pisownia to ,,nieprzerwanie''.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • kurdelebele Re: non stop 22.10.06, 23:30
            powinieneś napisać "jedyna prawidłowa, jak Ojciec Dyrektor przykazał"

            wink
      • stefan4 Re: non stop 22.10.06, 23:30
        pam75:
        > Non stop - jest odnotowany w SJP i w SPP w funkcji przysłówka i przymiotnika.

        A zaraz niżej ,,non-violence'' ( sjp.pwn.pl/lista.php?od=36561 ).
        Niektóre słowniki języka polskiego zawierają nie tylko słowa polskie, ale też
        makaronizmy i hamburgeryzmy wtrącane przez Polaków do wypowiedzi polskich.

        Nie rozumiem, dlaczego angielski ,,non-stop'' miałby nagle wewnątrz polskiego
        tekstu zmieniać się w ,,non stop''. Czy coś za tym przemawia oprócz widzimisia
        redaktora słownika?

        I nie rozumiem, jak ,,non stop'' w tekście polskim mógłby funkcjonować jako
        przymiotnik (na przysłówek zgoda). Jak go odmienić przez przypadki? Czy takiej
        odmianie podlegnie zarówno ,,non'' jak ,,stop'', czy tylko jedno z nich?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • kurdelebele Re: non stop 22.10.06, 23:52
          No faktycznie, w tym zdaniu jakoś dziwnie brzmi:

          Daj, ać ja pobruszę non stop, a ty poczywaj.
          • stefan4 Re: non stop 23.10.06, 00:33
            kurdelebele:
            > No faktycznie, w tym zdaniu jakoś dziwnie brzmi:
            >
            > Daj, ać ja pobruszę non stop, a ty poczywaj.

            Przysłówek jak byk, nie? Żeby był przymiotnik, to trzeba by coś w rodzaju
            ,,wykonam nonstopne bruszenie a ty poczywaj''. A może ,,nonstopowe''?

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • kurdelebele Re: non stop 23.10.06, 00:43
              Przecież wyraźnie napisałeś wyżej, że w ogóle "non stop" Cię razi, bez względu
              na to za jaką część mowy to słowo służy.

              To nie pierwszy i nie ostatni makaronizm w języku polskim, najwyższa pora się z
              tym pogodzić.
              • stefan4 Re: non stop 23.10.06, 02:05
                kurdelebele:
                > Przecież wyraźnie napisałeś wyżej, że w ogóle "non stop" Cię razi, bez względu
                > na to za jaką część mowy to słowo służy.

                Nie napisałem, że mnie razi. Napisałem, że nie jest zwrotem polskim i w związku
                z tym należy go szukać w słownikach języka angielskiego. A jeśli polski słownik
                mówi w jego sprawie coś innego niż angielski, to należy uznać, że nie ma racji.

                kurdelebele:
                > To nie pierwszy i nie ostatni makaronizm w języku polskim

                Makaronizmy są z łaciny (najczęściej). To jest hamburgeryzm
                • kurdelebele Re: non stop 23.10.06, 02:29
                  Dlaczego zaraz nie ma racji? Skąd wiesz czym się kierowała Rada Języka Polskiego
                  "olewając" kreseczkę?
                  • stefan4 Re: non stop 23.10.06, 08:29
                    kurdelebele:
                    > Dlaczego zaraz nie ma racji? Skąd wiesz czym się kierowała Rada Języka
                    > Polskiego "olewając" kreseczkę?

                    Nie olewając, tylko zamieniając na spację. Ale ona tego nie zrobiła nigdzie
                    poza własnymi słownikami. Dotąd sięga jej waaadza.

                    Nie wiem, czym się kierowała. Gdyby była oskarżonym w procesie karnym, to bym
                    wątpliwości interpretował na jej korzyść. Wszyscy inni, wygłaszający publicznie
                    jakąś kontrowersyjną opinię, powinni ją uzasadnić.

                    Polscy językodawcy już kiedyś usunęli spację w łacińskim ,,nota bene''. Znacie
                    więcej takich przykładów? Chodzi mi o wyrażanse z obcych języków, funkcjonujące
                    w języku polskim w obcym brzmieniu, w których polskie słowniki zalecają pisownię
                    różniącą się od oryginalnej czymś nieistotnym, nie mającym nic wspólnego ze
                    specyfiką języka polskiego.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
    • pam75 Re: non stop 23.10.06, 00:39
      "Non stop" nie jest przymiotnikiem, jedynie wystepuje w jego funkcji(trwający,
      odbywający się,dziejący sie bez przerwy). W SJP (M.Szymczaka)są przytoczone
      przyklady:
      Działalność, akcja non stop. Muzyka non stop.Kino non stop.
      Jednak: Muzyka grała non stop,Piłem non stop - to już (non stop) w funkcji
      przysłówka.
      • stefan4 Re: non stop 23.10.06, 01:33
        pam75:
        > "Non stop" nie jest przymiotnikiem, jedynie wystepuje w jego funkcji

        Hmmm... Czy w języku polskim istnieją jeszcze inne przysłówki występujące w
        funkcji przymiotnika, czy ta kategoria została utworzona tylko dla non stopa?

        pam75:
        > Działalność, akcja non stop. Muzyka non stop.Kino non stop.

        Czyli to jest dodatek do rzeczownika o podobnej roli co ,,pseudo-''. Ale (w
        przeciwieństwie do ,,pseuda'') nie można go przylepić do rzeczownika, bo sobie
        postanowiono, że po polsku będzie się go pisać rozdzielnie. A potem już było
        głupio się wycofywać.

        Razem tego nie można pisać, bo akcent sugerowany przez pisownię padałby na
        ,,non'', niezgodnie z tym, jak ludzie mówią. Ale z kreseczką, jak w oryginale
        angielskim, to czemu właściwie nie?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • pam75 Re: non stop 23.10.06, 10:44
          >Ale z kreseczką, jak w oryginale angielskim, to czemu właściwie nie?

          Chyba temu nie, że łącznik(dywiz,tiret) służy w tekstach polskich do połączenia
          dwóch (lub więcej) znaczeniowo równorzenych członów w jeden wyraz, jak
          polsko-czeski, północno-wschodni,biało-czerwono-niebieski.
          Można nim oddzielać końcowki przypadków,które przybieraja skroty: W MSZ-ecie.
          Jest kilka innych sytuacji(Interpunkcja E.i F. Przyłubskich), ale żadna nie
          usprawiedliwia non-stopu.
          Chyba jest jeszcze kilka obcojęzycznych przyswojonych słów w spolszczonej postaci?
          • stefan4 Re: non stop 23.10.06, 18:40
            stefan4:
            > Ale z kreseczką, jak w oryginale angielskim, to czemu właściwie nie?

            pam75:
            > Chyba temu nie, że łącznik(dywiz,tiret) służy w tekstach polskich do
            > połączenia dwóch (lub więcej) znaczeniowo równorzenych członów w jeden wyraz,
            > jak polsko-czeski, północno-wschodni,biało-czerwono-niebieski.

            Nie tylko. W sjp.pwn.pl/lista.php?begin=non znalazłem ,,non-iron''
            (równolegle do ,,nonajron'', którego w życiu nie widziałem) oraz
            ,,non-violence'' (obok dziwacznego przymiotnika ,,nonwiolencyjny''). Skoro one
            mogą, to dlaczego ,,non-stop'' nie może?

            pam75:
            > Chyba jest jeszcze kilka obcojęzycznych przyswojonych słów w spolszczonej
            > postaci?

            Jasne. Ale zamianę dywizu na spację bez wyraźnej przyczyny trudno nazwać
            spolszczeniem.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • pam75 Re: non stop 24.10.06, 02:06
              Z nonajronem spotkałem się w wierszyku M. Załuckiego z końca lat
              pięćdziesiątych, ale non-iron i nanajron - związane tylko z koszulami itp. -
              szybko przywiędły , natomiast non stop - może nie kwitnie, ale trwa. Ciekawe,że
              jedynie w słowniku Kopalińskiego nonstop jest jednym wyrazem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka