aurelia_aurita
24.06.07, 20:19
pindeczka to każda dama, która działa mi na nerwy, np. głośno żując gumę,
trącając mnie łokciem w pociągu/autobusie itd.
pierdolec to każdy dżentelmen, który działa mi na nerwy (w podobnych
okolicznościach, przy czym tu dochodzi jeszcze spluwanie na chodnik).
macie jakieś swoje własne wulgaryzmy? mogą to być neologizmy - a mogą też być
słowa powszechnie używane, ale zaadaptowane do szczególnych warunków.