zuq1
08.02.08, 12:08
Zwracam się z prośbą o opinię w sprawie pewnej ciekawostki
językowej. Otóż po wprowadzeniu wspólnej waluty, o tak bezpłciowej
(przynajmniej dla nas Słowian) nazwie, strasznie razi mnie
nieodmiennośc tej formy. A przecież to słowo typu "auto", czyli jadę
autem - płacę eurem, mam dwa auta - to kosztuje dwa eura itd. Czesi
z tym problemów nie mają: coś kosztuje "pet eur" i finito! Czy
widzicie w ogóle możliwość, aby ta forma mogła się przebić do
oficjalnego języka i żebyśmy zobaczyli w gazecie tytuł "20 mln eurów
na obwodnicę"?