18.11.03, 12:01
Ja wiem, że kolejność imię kardynał nazwisko (Stefan kardynał Wyszyński) ma
tradycję. Ale czy nie można zauważyć, że jest bezsensowna? Kolejność imię
tytuł nazwisko ma sens w odniesieniu do tytułów, wiążących się z posiadaniem
ziemi, której to ziemi nazwa stanowi nazwisko (np. William lord Salisbury,
Aleksander hrabia Potocki). Tytuł kardynalski (w odróżnieniu od biskupstwa)
przywiązany do terytorium chyba nie jest (chyba że błądzę), nijak nie jest
też związany w inny sposób z nazwiskiem bardziej niż imieniem, więc skąd taka
kolejność?
JK
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Kardynał 18.11.03, 12:11
      zdaje sie, że to stąd, że kardynał = książę kościoła
      • isanda Re: Kardynał 18.11.03, 19:33
        wsrod ksiezy nie powinno byc zadnych ksiazat,
        Jesus byl drwalem,
        prawdziwy szlag mnie trafia gdy pomysle o tych pozal-sie-Boze-arystokratach
        kaplan to sluga, a kardynal to kardynalny sluga slug
        Tak przynajmniej powinno byc
        Jesli zas chodzi o sprawe poprawnosci jezykowej, byc moze waznosc tej
        szczegolnej rangi sprawia, ze jest ona wymienioniona przed nazwiskiem
        • jottka Re: Kardynał 18.11.03, 20:00
          jezusmaria, że tak powiem

          po 1 - o ile mnie pamięć nie myli, jezus był cieślą, to dziebko co innego niż
          drwal

          po 2 - to nie chodzi o nasze odczucia demokratyczne, tylko tytulaturę opartą na
          hierarchii z czasów jeszcze feudalno-monarchicznych. dzisiejszy kardynał
          żadnych praw 'książęcych', jakie mógł miewać niegdyś, nie posiada, ale tradycja
          w języku została.
          • isanda Re: Kardynał 19.11.03, 02:24
            po 1 - przepraszam, slusznie, Jezus byl ciesla
            po 2 - jezyk jest dynamiczny, zmienia sie, rodza sie nowe slowa, zas nieco
            starsze odchodza na emeryture, odchodza do archiwum pamieci.
            Kiedys mowiloby sie do mnie moscia panno, a dzis juz ani moscia, ani panna.
            Wiec mozeby warto bylo zrewidowac pewne zwroty, zwlaszcza te, ktore promowaly
            niesprawiedliwosc i bledy z czasow feudalno-monarchicznych.
            No wiec, mozeby tak - Jozef, Sluga Dzieci Bozych, Glemp. Eh, zal dusze sciska.
        • emka_1 Re: Kardynał 18.11.03, 20:39
          a minister? tak w sensie duchownego protestanckiego jak i urzędnika państwowego?
          bez wchodzenia w politykę, uczciwszy uszy, gołe znaczenie i źródłosłow nie
          drażni w zestawieniu z rzeczywistością?

          btw. nawet u pytonów jezus nie marzył: i want to be a lamber-jack.
      • stefan4 Re: Kardynał 19.11.03, 08:48
        jottka:
        > zdaje sie, że to stąd, że kardynał = książę kościoła

        Jeśli dobrze rozumiem wyjaśnienie Jacklosiego, książęcość
        nie ma tu nic do
        rzeczy, liczy się terytorialność. A więc na przykład
        Gocłowskiego możnaby
        nazywać ,,Tadeusz, arcybiskup gdański''. A więc ,,Stefan
        kardynał Wyszyński''
        jest bez sensu z kilku powodów:
        (1) on nie miał nic wspólnego z żadnym Wyszynem ani
        Wyszyńskiem,
        (2) żaden Wyszyn ani Wyszyńsk nie miał prawa do własnego
        kardynała,
        (3) kardynał w ogóle nie jest godnością terytorialną (ale
        już biskup jest),
        (4) gdyby punkty (1)-(3) nie zachodziły, to i tak powinno
        się pisać małą literą:
        ,,Stefan, kardynał wyszyński'', tak jak przymiotniki
        ,,krakowski'' czy
        ,,warszawski'',
        (5) ,,Józef kardynał Glemp'' jest całkiem bez sensu, bo
        nie ma miejscowości, od
        której przymiotnik brzmiałby ,,glemp''.

        Jacklosi, czy to miałeś na myśli?

        - Stefan, mieszczuch gdański
        • jacklosi Re: Kardynał 19.11.03, 09:30
          Zgrubsza tak, chociaż jestem bardziej liberalny, niż to przewiduje ustawa, więc
          rozumiałbym Józefa biskupa Glempa, tak jak dopuszczam hrabiego Fredrę, który
          też nie jest przymiotnikiem, a tym bardziej dzierżawczym. Chodzi mi faktycznie
          o tradycję, skąd się ona wzięła. I rzeczywiście, jeśli kardynał w myśl jakiejś
          choćby niedemokratycznej tradycji jest księciem kościoła, to jest to odpowiedź
          na moje pytanie.
          Dzięki, JK
        • emka_1 wszystko 19.11.03, 14:52
          by się zgadzało, gdyby nie błąd, rzec mozna, kardynalny. o ile tytuł w anglii
          ma(miał)związek z ziemią, choć i tu bywa różnie (przykład duchess of warsaw)
          to w polsce istniał luźny związek pomiędzy tytułem, a ziemia posiadaną.
          ksiązęta z rodu piastów pochodzą z piastowa? skąd książęta radziwiłłowie,
          glińscy, sanguszkowie, czartoryscy, o innych oraz prostych hrabiach nie
          wspominając. tworzenie nazwisk szlacheckich odbywało się wieloma metodami, są
          patronimiczne i toponimiczne, ale nie tylko. nazwy miejscowosci nie zawsze
          dawały nazwisko, czasem brały nazwę od swojego właściciela. a tytuły również
          przychodziły do ich właścicieli różnymi drogami. najczęściej drogą kupna.
          polskie nazwiska i tytuły 'arystokratyczne' nie miały bezpośredniego związku z
          ziemią czy tez terytorium posiadanym.
    • reptar Re: Kardynał 19.11.03, 09:18
      Jest jeszcze Aleksander hrabia Fredro.

      Ja bym to zwalił na szyk przestawny i ekstrawagancję poetycką.

      Jak ktoś sobie chce mówić "Stefan kardynał Wyszyński", to niech sobie mówi.
      Dla mnie to będzie silenie się na patos.

      Może sobie taki nawet mówić: "aczkolwiek Stefan kardynał Wyszyński".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka