jacklosi
18.11.03, 12:01
Ja wiem, że kolejność imię kardynał nazwisko (Stefan kardynał Wyszyński) ma
tradycję. Ale czy nie można zauważyć, że jest bezsensowna? Kolejność imię
tytuł nazwisko ma sens w odniesieniu do tytułów, wiążących się z posiadaniem
ziemi, której to ziemi nazwa stanowi nazwisko (np. William lord Salisbury,
Aleksander hrabia Potocki). Tytuł kardynalski (w odróżnieniu od biskupstwa)
przywiązany do terytorium chyba nie jest (chyba że błądzę), nijak nie jest
też związany w inny sposób z nazwiskiem bardziej niż imieniem, więc skąd taka
kolejność?
JK