piotr6
28.07.03, 14:44
Wlasnie wrocilem z RPA,Leshoto,namibii,gdzie spedzilem w sumie 28 dni.
Udalo nam sie kupic tani bilecik przez ITUR za 1500zl do Johannesburga z
frankfurtu nad Menem.Dojazd przez Niemcy koleja wliczony w cene.
Na poczatku korzystalismy z komunikacji publicznej.ale zajmowalo duzo czasu i
biali mieszkancy ostrzegali nas ze to niebezpiecznie.
Pozniej wynajelismy samochod.Co o malo nie skonczylo sie tragicznie.mielismy
dachowanie na pustyni namib.Naszczescie byly niedaleko zabudowania,co jest w
namibii duza rzadkoscia.Cud ze sie nic nam nie stalo,oprocz siniakow i
zadrapan.Samochod Toyota condor-zupelnie skasowany.
stalo sie to na zakrecie-gdzie srednio w ciagu roku jest podobnych wypadkow 3-
4.
drogi sa fatalne,glownie zwirowe.
chetnie odpowiem na pytanka.