Dodaj do ulubionych

Phil&Teds - pytanie o coocon

13.08.11, 14:29
Witam smile
Rozważam zakup wózka P&T (nie wiem jeszcze jaki dokładnie model) dla noworodka, który pojawi się w grudniu i wówczas dwulatka.
Ale jak czytam opisy, to podają, że wewnętrzny wymiar cocoona to 50cm.
Kurczę, przecież mało które dziecko rodzi się mniejsze.
Jak to jest z tym cocoonem - da się w tym wozić dziecko kilka miesięcy?
I czy to nie jest tak, że dziecko jest tam z każdej strony zamknięte jak w torbie?

A może macie inne typy wózków dla noworodka i 2 latka na śniegi?
Chciałabym by młode jeździło w gondoli co najmniej 6 miesięcy.
Obserwuj wątek
    • zurekgirl Re: Phil&Teds - pytanie o coocon 13.08.11, 16:46
      Kokon ma wiecej niz 50 cm, ale na wiecej niz 3 miesiace wozenia w nim dziecka nie licz. Dziecko jest obudowane z kazdej strony, kokon jest lekki i latwo wyjac go z wozka, co jest bardzo wygodne, jesli mozesz zostawic wozek na dole, a zabierac tylko torbe ze soba.

      Zerknij na Britax B-dual (chyba to ten model), BJ Select i Icandy Peach (albo Pear, nie pamietam dokladnie).
    • nulka800 Re: Phil&Teds - pytanie o coocon 15.08.11, 10:43
      Ja miałam cocoon extra long się chyba nazywał. Miał 70 cm. To jest jakaś wersja przedłużona tego cocoona p&t. Popytaj w sklepie. Używałam go w sporcie dla jednego dziecka.
      Fajna sprawa bo nawet w domu mój synek spał w tym coconie tak do 6 mc.
    • aguti_1 Re: Phil&Teds - pytanie o coocon 15.08.11, 22:44
      Mój młodszy synek urodził się w lutym, starszy miał wtedy 20 miesięcy. Mam Kees Tandem Delux, sprawdził się dobrze w zimową pogodę. W gondolce-nosidle młodemu było cieplutko, kocyki dodatkowe mieszczą się bez problemu. Też rozważałam Phil&Teds pod względem miejsca dla niemowlaka i się nie zdecydowałam - starszy lezał na płasko do 11 miesiąca big_grin, bo w ogóle we wszystkich umiejetnościach ruchowych był na szarym końcu (siedziec w wózku był w stanie dopiero w 12 miesiącu). Stwierdziłam, że jak mi sie trafi drugi leniwiec, to będę miała problem z takim małym leżonkiem. Mój wózek ma i plusy, i minusy, ale ogólnie jestem zadowolona, bo jest naprawdę solidny (teraz "wkład" netto waży 30kg wink, a nie zdradza żadnych tendencji do rozpadnięcia się), i za tę cenę jest naprawde godny polecenia. Jak jesteś zainteresowana, to mogę go dokładniej opisać
      • mikaaan do aguti_1 16.08.11, 00:09
        Tak, proszę napisz coś więcej smile
        I czy mogłabym Cię prosić o wysłanie na mikaaan@gazeta.pl zdjęcia, jak wygląda wózek z miękką gondolką?
        Dziękuję.
        • aguti_1 Re: do aguti_1 16.08.11, 00:37
          Napiszę wiecej jutro smile Ta gondolka to jest po prostu nosidło, które ma wyjmowalne sztywne dno (jakas płyta) i górny brzeg też usztywniony, można całą górę odpiąć, i jest wtedy otwarte, usztywniony brzeg mozna podnieść, a jak zacznie siedzieć, to wyciąga sie usztywnienia i masz śpiworek. Ale wiecej jutro smile
        • aguti_1 Re: do aguti_1 17.08.11, 00:22
          Wózek jest holenderski, nazywa sie Tandem Deluxe K-74:

          [url=http://www.angre.com.pl./wozki blizniacze/html]Tekst linka[/www.ange.com.pl.?wozki blizniacze/html url]
          Trochę zmienili obecnie image w stosunku do mojego, jakieś dodatkowe okienka trójkątne. Wózek ma wiele zalet i parę wad. Może zacznę od zalet smile. Po pierwsze bardzo solidna konstrukcja, wytrzymująca bez problemów ciężar dwóch sporych chłopaków i duuużej ilości zakupów. Tej firmy był też mniejszy i lżejszy wózek, ale ten wyglądał tak solidnie, że koniecznie chciałam jego. Przynajmniej sie nie boję, że pewnego dnia mi się rozkraczy. Materiał jest również nie do zdarcia, żadnych uszkodzeń. Jedynie stosowany w niektórych miejscach dodatkowy, delikatniejszy materiał przetarł mi sie w jednym miejscu od parasolki. Czyści się go w miarę dobrze, w bardziej brudzących się miejscach nieco gorzej, ale kolor jasnozielony. Po prostu ten pas krokowy mam niezapięty, bo zapinam pasy, no i on sobie wisi i po zimie ciężko go było doszorować, ale wygląda przyzwoicie. Resztę, nawet mocno ubrudzoną, mozna wyczyścić albo wyprać. Nosidło jest przekształcalne w śpiworek, na górze jest spięte napami, potem je zakładałam w drugą stronę, zahaczając o oparcie, a jak kładłam małego spać, to z powrotem robiłam "gondolkę". Budka jest bardzo duża, jak się ją rozłoży całkiem, niemowlakowi jest w niej bardzo przytulnie i zacisznie. Oparcie jest rozkładane na płasko. Budka rozkłada się bezgłośnie. Na górze jest okienko z folią,z klapką zapinaną na rzepy, ale szybko nauczyłam się zerkać na małego bez odpinania jej, tylko odchylajac materiał. Koła są duże, 20 i 25 cm śr. i bardzo szerokie - tylne chyba z 5 cm, przednie ze 4. przednie są podwójne, ale nigdy nie wykazały tendencji do blokowania się czy stawania prostopadle do przeszkody, może ze względu na wymiary - nie są to kółeczka parasolki smile. Wózek prowadzi się bardzo dobrze, skręca w miejscu, ma dobrą amortyzację, mimo piankowych kół, w każdym razie młodszy synek, jeżdżący nim od urodzenia, nie zgłaszał żadnych pretensji. Zresztą widzę, jak pokonuje przeszkody. Podbija się go bardzo dobrze, właśnie bałam się, jak ja podniosę taki wielki wózek z siedzacym z przodu obciążnikiem - okazało się, że bez wysiłku, czego nie mogę powiedzieć np. o mojej małej spacerówce Hauck'a. Wystarczy nacisnąć na rączkę przy niższych krawężnikach. Jak się rozpędzi, to jedzie jak burza, wszyscy uciekają wink. Jest wąski - to niebagatelna zaleta - 58,5 cm po zewnętrznej kół - wszędzie się przejedzie, a przy tym stabilny - nigdy nie miał tendencji do wywracania się, nawet na nierównym terenie. Tylko do tyłu trzeba uważać, bo wtedy ma ochotę to zrobić (na trawie, nie w sklepie np.) Lepiej zawrócić i jechac przodem. W autobusach lepiej stać koło wózka, nie z tyłu, bo niektórzy kierowcy maja za dużą fantazję na zakrętach. Przednie koła można zablokować, łatwiej się wtedy jedzie po wertepach czy po mocno spadzistych chodnikach. Czasem trzeba je przeczyścić (zdjąć), bo nalatuje do środka piasku i blokowanie przestaje działać. Wózek jest raczej średni, jeśli chodzi o podwójne, bywają mniejsze i większe. Koszyk na zakupy jest miłej wielkości; nie wiem, czemu oficjalnie podają ładowność 3 kg smile - moze miało być 30? Ja ładuję go na maksa zakupami, jak trzeba i nic się z nim nie dzieje. W przedniej części z obu stron są zamki błyskawiczne, można łatwo coś wyciągnąć, a jak ładuję siatki, to odpinam pasek, na którym wisi kosz i mam pełen dostęp. Potem upycham, zapinam i siaty nie mają nic do gadania. Żadnych uszkodzeń kosza, rozdarć siatki. Aha, wymieniłam z częściej otwieranej strony zamek, bo się rozjechał. Po roku jeżdżenia w jednym przednim kole cos zaczęło pukac i wózek zaczął skręcać na tę stronę - wymienilismy oba podwójne koła za łączną sumę 50 zł! Zimą rozdarła mi się folia na przednim podnóżku -nie zauważyłam, bo była osłonka na nóżki (też w komplecie, jak i folia przeciwdeszczowa), ale można ten kawałek zdjąć ( materiał). Obszyłam na maszynie nową folią i jest OK. Po półtora roku nieoszczędzania wózka widzę, że tylne koła nie są juz całkiem w pionie, no ale każdy wózek się zużywa. Poza tym nie wpływa to na jazdę, nie rozchwierutał się, nie skrzypi (trzochę poskrzypuje przy przeciążeniach, tzn. gdy chodnik opada, a je jedę w nim troche w drugą stronę, żeby nie zjeżdżał) Jeśli chodzi o minusy, to po pierwsze - przednia budka jest trochę za niska - mały ma ja na głowie. Ale teraz, jako trzylatek, też pod nią się mieści, więc nie jest tak źle. Tapicerka nie zdejmuje się w całości do prania, tylko jej część. Na rurach są osłonki plastikowe - tych na górze, poziomych - rozmiarów uniemożliwiajacych przyczepienie parasolki. Ja wkładałam ją za uchwyt do odchylania przedniego siedzenia i umocowywałam drutem. Na czarnej klapce od nosidła są kołeczki do zapinania klapki, ale nie wiem czemu, nie było pętelek w budce, żeby ją podczepić dla oslony przed wiatrem - ale sama doszyłam sobie dwie pętelki ze sznureczka. Brak kieszonki z tyłu budki. Poza tym siedzenia sa zupełnie poziome, bez przechylenia do tyłu. Dla starszego żaden problem, ale młodszy się zsuwa. na to też znalazłam patent - pod przednia krawędzią siedzenia biegnie pręt - między siedzeie a pręt włożyłam dwie zwinięte pieluszki, nie widać tego, a brzeg się troche podniósł i mały sie juz nie zsuwa. Pasy się mocno zatrzaskują (klamry), trzeba uważać na palce. Dla młodszego są trochę za wysoko umocowane, zsuwaja się mu z ramionek. Folia nieco zbyt dopasowana i zapinana na rzepy z tyłu, jak się starszy rozbryka, to się rozpinają. Dość ciężki - 18 kg. Ale ogólnie bardzo dobry wózek, ja jestem zadowolona, i dzieciom jest wygodnie, nie siedzą skulone. A, tylne siedzenie jest trochę wyżej, mały lepiej widzi. Mogę z czystym sumieniem polecić, nie jest to może mercedes, ale na pewno wart swojej ceny. Nie mam rozeznania w innych wózkach podwójnych poza P&T, tylko tyle, co oglądałam przy wybieraniu. Ten wyróżnia się w swojej klasie cenowej solidnością. Co do P&T, mam taka obserwację - wątpliwość - jest to na pewno wózek bardzo wygodny dla rodziców, ale czy na pewno dla tego "dolnego" dziecka? Przecież ono mało co tam widzi...Ale to moja subiektywna obserwacja
          • mikaaan Re: do aguti_1 20.08.11, 22:14
            Aguti, bardzo Ci dziękuję za ten obszerny opis smile
            Miałam kłopoty z netem i dopiero teraz czytam smile
            Teraz pozostaje tylko M przekonać, że podwójny wózek jest mi niezbędny.
            • dorkkka Re: do aguti_1 22.08.11, 12:35
              Ja uważam że lepszy w prowadzeniu i podbijaniu jest phil&teds.
              Jeżeli masz obciążenie wózka 30-40 kg to małe plastikowe kółka mogą nie dać rady.
              Kees też jest jeden za drugim więc to dziecko z tyłu też mało widzi.
              Pchanie phil&teds naprawde jest przyjemne smile
              • aguti_1 Re: do aguti_1 23.08.11, 16:26
                Może i lepszy, tego nie wiem, bo nie jeździłam smile Wiem tylko, że kees podbija się bez problemu z takim obciązeniem, jest dobrze wyważony. Kółka największe nie są, ale z dobra amortyzacją i szerokie, wystarczające (piankowe, nie plastikowe) . Na śniegu głębokim lepiej sprawują się zablokowane. Jednak widok dla dziecka z tyłu jest nieporównywalnie lepszy, nie musi mieć głowy obróconej na bok cały czas. Zreszta najczęściej demontuje przednia budkę i wtedy ma już zupełnie dobra widoczność.
              • saba-mama Re: do aguti_1 20.09.11, 14:37
                U nas w hammerheadzie p&t nie zauważyłam żeby dziecko z tyłu było poszkodowane.
                Nie wiem, wydaje mi się że to jakieś przekoananie mam a nie prawdziwy fakt.

                Jedyna co to musiałam pilnować stałych miejsc, bo jak zaczynały kombinować które gdzie siedzi to zawsze była wojna.

                Ale co mogę powiedzieć to to że u nas się sprawdził.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka