Przywiozłam sobie z wycieczki do Wiednia Dota. Strasznie długo nie mogłam się zdecydować, co kupić, aż stanęło na mniejszym bracie Buggstera. Potrzebowałam przede wszystkim wózka małego po złożeniu, z rozkładanym oparciem, nie kubełka (jakoś uprzedzona do nich jestem, nie przekonałam się do tej pory, wiec już nie będę próbować), z dużą ilością miejsca dla dziecka. Na co dzień korzystamy z BJ CE, więc Dota kupiłam jako typową "marketówkę". Niestety, właśnie siedzimy w domu z rotawirusem, więc nie miałam zbyt wielu okazji do testowania nowego nabytku, tyle, co przejechałam się z nim po Wiedniu zaraz po zakupie. Prowadzi się przyjemnie, rączki ma chyba wyżej niż Buggster. Składanie nie jest super szybkie (no cóż, porównuję do BJ...), za to rozmiary po złożeniu zdecydowanie zadowalające

Ma wypychany podnóżek, a siedzisko wygląda jak w Buggsterze, takie okrągłe i ogromne

Oparcie na zamki, więc 2 pozycje - siedząca i wygodna spoczynkowa (nie na płasko, ale spokojnie wystarczy). Pałąk odpinany. Waga 7,4 kg.