cn_tower
16.02.07, 11:35
Wczoraj wieczorem miałam usuwaną górną 5, zanim doszłam do domu rwało mnie
wraz z uchem i połową czaszki, wzięłam ketonal i przeszło, obudziłam się koło
2.00 w nocy i myślałam że zejdę to znowu wzięłam ketonal z myślą że zadziała
chociaż na kilka godzin, a to d..., rano znowu jazda. Poszłam więc szybko do
jedynej dentystki która chciałam mnie przyjąć tak z marszu, ten co mi robił
nie przyjmuje aż do wtorku, dentystka powiedziała że ma prawo boleć bo jest
duży ubytek, i nie zrobił się skrzep bo podobno był tam ziarniak i toksyny
uniemożliwiły wytworzenie się skrzepu, założyła opatrunek i kazała przyjść na
zmianę w pn, ale nie przepisała mi nic, ani antybiotyku ani nie chciała dać
recepty na ketonal (a tylko on mi pomaga).
Jestem przerażona wizją tego bólu jak przestanie działać to co mi założyła.
Napiszcie ile takie dziadostwo ma prawo boleć, i co mam do jasnej ciasnej
robić jak to przestanie działać. żaden dentysta nie przyjmuje na weekend.
Macie jakieś rady na zaś.