Zasadniczo, mam zaległości wózkowe do opisania

, ale zacznę od nowszego nabytku. Trochę mi było głupio się cieszyć, jak Magda miała ze swoją teutonią problemy...
No ale mam. Beyou. Miałam nadzieję, że jak ją obejrzę na żywo to się z niej wyleczę, a głos rozsądku w osobie męża się tez wypowie. No, ale głos rozsądku to dopiero przepadł

Mam więc czarno-turkusową na czarnym stelażu i jestem zachwycona

Prezentuje się pięknie

Prowadzi się bajecznie, amortyzacja bardzo mnie zaskoczyła na plus. Młodszy w niej słodko spi. No, składanie nie jest rewelacyjne, ale po wszystkich bjce, bjcm to żaden wózek się łatwo nie składa