Naszło mnie...niestety,wiedziałam,że kiedyś przyjdzie ta rządza posiadania jeszcze innych wózków.
Mam na stanie buga cama3 w wersji all black i jestem w nim zakochana,szczerze mówiąc,żaden wózek mnie teraz tak nie cieszy i nie jest tak funkcjonalny.NIE zamierzam go sprzedawać,pewnie zostanie z nami do końca.U rodziców mamy jeszcze MB swift i choć wózek bardzo fajny to jednak nie to samo,co cam.
No i teraz lato,wyjazdy i przydałoby mi się coś w miarę lekkiego i składającego się w jednym kawałku.Na myśl przyszedł mi maclaren XT,ale jak znam życie zaraz zacznę kląć,bo za parasolkami nie przepadam.I tak myślę i myślę,kurka,skoro bugaboo mnie tak ujęło to może Bee Plus...?Tylko pytanie,czy używka czy nowy,bo pamiętam,że były jakieś problemy z terkoczącymi kółkami.Nie chciałabym zaliczyć wtopy kupując od kogoś i zostając z ręką w nocniku.Czy ta wada dotyczy modeli z określonego roku?No i czy to dobry pomysł z posiadaniem cama i bee jednocześnie?A może któraś chce się pozbyć,ale bez terkoczących kółek

?