Dodaj do ulubionych

Czy zwróciłybyście uwagę???

12.05.13, 13:53
Ostatnio jechałam z dzieckiem autobusem i wsiadła z wózkiem (M&P Ora) babcia (55+) z wnuczkiem w wieku ok. 20-22m-ce. Dziecko nie zapięte żadnym pasem bezpieczeństwa, siedziało oparte o zabawkę w formie pałąka (oryginalny pałąk był wypięty), oparcie rozłożone do spania mimo, że chłopiec siedział, na siedzisku kocyk.
Po chwili obserwacji zwróciłam jej uwagę, że dla bezpieczeństwa dziecka powinna mu zapiąć w autobusie pasy bo może wypaść podczas gwałtownego hamowania ale ona mnie olała i spokojnie sobie jechała plotkując z koleżanką.....
Do tego to był deszczowy dzień a ona żadnej folii nie miała do okrycia dziecka a budka w M&P Ora raczej skąpa.
Bardzo mi było żal tego ładnego chłopczyka. I tak sobie pomyślałam - czy jak Wy zostawiacie swoje dzieci pod opieką innych (babci czy niani) to dajecie im jakieś instrukcje co i jak mają robić? Jak mają postępować w różnych sytuacjach z Waszymi ukochanymi pociechami i ulubionymi wózkami?
Obserwuj wątek
    • annulka79 Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 14:07
      Ja ostatnio zajmowałam się dzieckiem koleżanki i dostałam instrukcje: "Pasów w wózku nie zapinaj bo on tego strasznie nie lubi, zresztą i tak zapiać się nie da" ... oczywiście zagadując, rozśmieszając itp. zapięłam big_grin bo zwyczajnie się bałam ze podbijając wózek mały mi wypadnie (tak wiem mam schizę na pkcie bezpieczeństwa) Młody nie protestował bo umknął mu moment zapięcia i cały spacer siedział spokojnie smile aż zdjęcie dla jego mamy zrobiłam wink
      • magda79pn Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 15:04
        ja zawsze zapinam biodrowe tylko + kroczny, naramiennych nie, nawet temu małemu (rocznemu teraz) bo moje dzieci nigdy mi z wózka nie uciekały, nie wstawały, więc biodrowe wystarczą, byle dołem się nie wyślizgnął, poza tym żaden nie lubił być oparty, wszyscy siedzieli odchyleni od oparcia.
        • annulka79 Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 18:44
          No pewnie, że biodrowe wystarczą, szczególnie ciekawskiemu obserwatorowi opartemu o pałąk smile
    • j.u.s.t.i555 Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 15:08
      W ubieglym tygodniu widzialam na bulwarze w Gdyni pania tez ok 55+ z malutkim dzieckiem pewnie z 8 mies jadaca Maclarenem xt. Na siedzisku zamiast wkladki miala polozony kocyk a dziecko lezalo i plakalo zupelnie nieprzypiete. Tez chcialam zwrocic uwage, bo slabo mi bylo jak na nich patrzylam. Totalna bezmyslnosc.
    • ewelinapatrycjapola Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 15:19
      moja mama 50+.Cały czas zwraca mi uwagę, że dziecku w pasach niewygodnie, żeby nie zapinać. Zaoferowała mi kila materacyków do wózka. (Takie, pod którymi pasy można schować.) Nawet uszyła taki fajny puchowy, duży becik do spacerówki. (Oczywiście bez wejścia na pasy). Może to taki trend u babć. Te wózki kiedyś były inne.Dzieci długo wożono w gondolach. Ja zapinam prawie zawsze. Boje się, że mi dziecko wypadnie. Zresztą mała jest coraz bardziej ruchliwa.
      • roga.laa Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 18:25
        zapinam, babcie też zapinają smile weszło im to już w nawyk i wiem że już nie muszę przypominać
    • gosia_mrufka Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 21:05
      Ja zapinam zawsze biodrowe. Naramienne rzadko, ale zapinałabym gdybym pokonywała schody czy jeździła komunikacją miejską. Mojego Najstarszego kiedyś pasy uratowały przed wypadnięciem z wózka, kiedy wysiadałam z autobusu. Pomocy przy wysiadaniu oczywiście żadnej, więc próbowałam sama wózek wyprowadzić i koła wpadły mi między autobus i krawężnik. Wózek mocno się przechylił, a syn zawisł na pasach. Może ktoś, komu nigdy się nic nie przytrafiło, to nie myśli o tym. Swoją drogą muszę zapytać mamy czy zapina Najmłodszemu pasy, bo dla mnie to oczywiste i nawet nie pytałam. Nie sądzę, by osoby 55+ nie zapinały pasów, bo kiedyś ich nie było. Przecież były takie fajne skórzane szelki, którymi się przypinało dziecko już w gondoli. Pamiętam, bo miałam takie. smile I myślę, że to fajny wynalazek był, bo nie krępowało to dziecka, a dobrze zabezpieczało.
      • martuska1982 Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 21:45
        gosia_mrufka napisała:

        Przecież były takie fajne skórzane szelki, którymi się przypinało dzie
        > cko już w gondoli. Pamiętam, bo miałam takie. smile
        pozazdroscić pamięci, skoro pamiętasz czasy, gdy byłas gondolowana. wink
        • gosia_mrufka martuska 12.05.13, 22:28
          To raczej pamięć wzrokowa - ze zdjęć big_grin
          • martuska1982 Re: martuska 12.05.13, 22:54
            wink
          • magda79pn Re: martuska 13.05.13, 11:25
            Gosiu ja tez pamiętam takie szelki, mój 9 lat młodszy brat takie miał smile
            były ze skóry i podszyte czymś miękkim, jak filc wink teraz sprzedają takie obroże dla psów big_grin

            Nawet 10 lat temu chciałam kupić takie szelki dla syna, do drewnianego krzesełka do karmienia, ale nie udało mi się, i mam jakieś badziewne ze zwykłych sztucznych pasków, firmy canpol.
            • ewa-krystyna Re: martuska 13.05.13, 17:03
              ja mam takie szelki smile biala skorka podszyta filcem smile kupilam nowe z 4 lata temu do mojego Kensingtona ; jak chcesz to poszukam i dam ci namiary gdzie kupic,bo znowu je gdzies widzialam smile
              tez pamietam te pasy z dziecinstwa, moja mama - 60 lat ma- sama pilnowala,zebym Adrianne zapinala smile i tez szukala dla nas tych pasow smile
              Peg Perego do chyba 2007 mial wlasnie super 5-cio punktowe pasy - do biodroej czesci byly przymocowane szelki; dziecko w tym siedzialo bezpiecznie i mialo swobode ruchu; teraz oczywiscie musieli to "ulepszyc" i pasy "wychodza" z siedziska,w ktorym sa dziury na ich regulacje w zaleznosci od wysokosci dziecka ....
              http://i597.photobucket.com/albums/tt52/Ewa-Krystyna/wiosna1-1.jpg
              http://i597.photobucket.com/albums/tt52/Ewa-Krystyna/wiosna2-1.jpg
              • magda79pn Re: martuska 13.05.13, 17:28
                o, coś takiego właśnie smile ja już ich nie potrzebuję, kiedyś szukałam, teraz już mam te zwykłe, do domu mogą być
      • afroddytta Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 21:51
        Ja mojemu najmłodszemu zawsze zapinam, inaczej po sekundzie by go nie było w wózku smile generalnie zapinam całe pasy, kiedyś mu zapięłam tylko biodrowe bo śpiącego przesadzałam z samochodu do wózka i nie chciałam go zbudzić, było lato, założyłam siatkę UV i odpięłam budę z tyłu w UJ aby miał wentylację. Jakież było moje zdziwienie jak popijając kawkę w kawiarni nagle młody stoi w wózku wyglądając przez dziurę w dachu-od tego czasu nie zostawiam go bez zapięcia wszystkich pasów. Ogólnie młody ma 2 lata i nawet jakby był nie taki ruchliwy (a najstarszy własnie taki bardzo spokojny był) to jednak idąc po mieście bałabym się, że jakaś dziura w chodniku itd. i dziecko wyleci, a to tylko chwila.
        Przyznam że starszaków w wieku już powyżej 3-3,5 roku czasami nie zapinam, ale to w sytuacjach gdy jesteśmy w bezpiecznym terenie (nie wzdłuż ulicy) i młody co chwilę na chwilę przysiada, poza tym dziecko w tym wieku już ogarnia temat i wie co mu grozi, umie się też jakoś zabezpieczyć przed upadkiem itd. Ale np w zimie jak starszak jeżdził w śpiworze to zawsze zapięty był pasami (tylko biodrowymi aby go nie krępować), bo bałam się, ze jednak w tym śpiworze mógłby się zsunąć.

        Moja mama czasami zabierając dzieci na spacer zawsze zapina im pasy, moja siostra też, inne osoby się nie zajmują moimi dziećmi. Wśród znajomych nagminnie widzę, że pasów się nie używa, nie raz widziałam śpiące dzieci leżące bez pasów i zawsze padały stwierdzenia, że zawsze tak śpi i nigdy nic się nie stało uncertain

        Na codziennych spacerach przeważnie widuję babcie/opiekunki z dziećmi i mówiąc szczerze często mnie to przeraża, w sensie, że dzieci często poubierane nieadekwatnie do pogody, zimowe śpiwory w wózkach prawie latem, wciskanie dzieciakom batoników, cukierków itd. o metodach wychowawczych nie wspominając, oczywiście nie wiem na ile są to wytyczne rodziców a na ile inwencja opiekunek.

        Ostatnio byli u mnie w odwiedzinach ciotka z wujkiem i 2 wnuków (1r i 3l), którymi się opiekują na co dzień, bo rodzice dzieci pracują i po prostu dla mnie to był sajgon, nie odstępowali dzieci na krok, chuchali i dmuchali na nie. Roczniaka chcieli położyć w moim UJ do spania, bo mój młody własnie wstał i pytają a gdzie poduszka??? jak to śpi na płasko??? włożyli mu wielkiego jaśka, aż dzieciak prawie siedział i ok. Potem rozmawiają z moją mamą i w szoku jak to ja bezstresowo wychowuję dzieci, że same jedzą posiłki, same chodzą myć ręce, biegają same (bez trzymania za rękę) po ogródku i to bez czapek itd. Także po takiej wizycie dziadków cieszę się że nie muszę dzieci z nikim zostawiać smile
    • gniesia007 Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 21:44
      Hmm w autobusie czy tramwaju moze i bym zwrocila uwage, ale tak na dworzu to raczej niesmile
      Ostatnio bylam w zoo i byli rodzice z synem starszym i maluszkiem w gondoli, wôzek malucha postawili wprost na slonce, budke odslonili a malenstwo sie tak krecilo bo slonce mu pewno przeszkadzalo a oni na dobre ogladali sobie fokismile mysle, ze to jest jak z pasami glupota ludzka nie zna granic.
      Ja tez mojej teraz juz zapinam tylko w kroku i biodrowe bo mam jeszcze pałąk, ale moja nie da rady z nich wyjsc a na ramienne jak bym ich nie upiela zawsze rece wyciągnie z nich.
      A co do opieki, to zawsze mówię co i jak ma być, wiedza jakiego mam hopla na punkcie ubierania, chłodu wiatru deszczu itp. na szczęście moje mamy tez wiedzą że pasy muszą być upięte, choć przy xq nie dawaly rady ich rozpiąćsmile
      A tak wogóle to jednak rzadko puszczam małą bez mojej opieki na dwôrsmile
    • misspuertorico Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 21:58
      Moja babcia 70+ też zawsze biadoli, że młodemu jest ciasno kiedy jest zapięty. Że kiedyś pasów nie było itd. Ja twardo zawsze go zapinam (M&P Sola) i dodatkowo ma wpięty pałąk. Poraża mnie bezmyślność niektórych rodziców. Ostatnio w ZOO byłam świadkiem jak mała dziewczynka (może roczna) wypadła z Maclarena, kiedy podskoczył ojcu na jakimś kamieniu. Przydzwoniła centralnie buzią w beton. Nie miała ani pasów ani pałąka. Aż dziw, że skończyło się jedynie na płaczu i nie polała się krew. Brrr.
      • martuska1982 Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 12.05.13, 22:17
        ja niedługo wybieram sie do zoo, jak pogoda się poprawi. Specjalnie będę się rozglądała i zwrócę uwagę. wink
      • zurekgirl Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 13.05.13, 17:45
        Kiedys niemal kazdy wozek mial taki pasek miedzy nogami dziecka, przyczepiony do palaka,wiec bylo bezpieczniej. My przypinalismy corke tak do 3 lat, potem juz zbyt czesto wylazila i wlazila, zeby walczyc z pasami, najczesciej jak miala ochote dluzej pojezdzic, przypinala sie sama. Drugie dziecko bede przypinac zawsze i nawet na minute, a to dlatego, ze nam ta duza i samodzielna prawie czterolatka raz z wozka wylecialala, na szczescie tylko na kolana i raczki, bo tatus przydzwonil w kraweznik maclarenem xt. Gdyby byla mniejsza, slabsza, mniej zorientowana, to by sie skonczylo zapewne ostrym poturbowaniem twarzy.
    • linkap_wawa Re: Czy zwróciłybyście uwagę??? 13.05.13, 14:45
      instrukcje daje i mam nadzieje, ze babcia, ktora teraz sie opiekuje Weroni ich przestrzega.. chociaz jesli chodzi o samo traktowanie wozka, to na pewno nie chucha na niego tak jak ja.. no ale to insza inszosc. A Weroni przypiamy pasami w kroku li tylko a do tego palak.
      Nie wiem czy zwrocilabym uwage komus innemu - to tak troche jakby wlozyc kij w mrowisko - no chyba ze widzialabym, ze dzieciak za chwile wypadnie albo wystapiloby jakies bezposrednie zagrozenie.
      Mnie jeszcze wprawiaja w oslupienie sytuacje, kiedy troskliwy opiekun chcac uspic dziecko majta wozkiem na wszystkie strony - i nie mysle tu o zwyklym bujaniu. Kiedys bylam swiadkiem, jak babka machala camem na boki, tak ze wozek raz po raz stawal to na lewej to na prawej osi, podczas gdy druga strona unosila sie wysoko w powietrzu - kurde ze dzieciak nie wylecial to cud....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka