sztucznamrowka
12.05.13, 13:53
Ostatnio jechałam z dzieckiem autobusem i wsiadła z wózkiem (M&P Ora) babcia (55+) z wnuczkiem w wieku ok. 20-22m-ce. Dziecko nie zapięte żadnym pasem bezpieczeństwa, siedziało oparte o zabawkę w formie pałąka (oryginalny pałąk był wypięty), oparcie rozłożone do spania mimo, że chłopiec siedział, na siedzisku kocyk.
Po chwili obserwacji zwróciłam jej uwagę, że dla bezpieczeństwa dziecka powinna mu zapiąć w autobusie pasy bo może wypaść podczas gwałtownego hamowania ale ona mnie olała i spokojnie sobie jechała plotkując z koleżanką.....
Do tego to był deszczowy dzień a ona żadnej folii nie miała do okrycia dziecka a budka w M&P Ora raczej skąpa.
Bardzo mi było żal tego ładnego chłopczyka. I tak sobie pomyślałam - czy jak Wy zostawiacie swoje dzieci pod opieką innych (babci czy niani) to dajecie im jakieś instrukcje co i jak mają robić? Jak mają postępować w różnych sytuacjach z Waszymi ukochanymi pociechami i ulubionymi wózkami?