Koleżanka poprosiła mnie o pomoc w wyborze wózka. Interesuje ją 2w1 z możliwością montażu Maxi Cosi (ma cabrio). Wnosić go nie będzie, tereny w miarę (kostka, chodniki i trochę drogi gruntowej ale gdy jest sucho to w miarę utwardzonej).
Mimo wszystko chce 4 (bo tak) pompowane koła z taką w miarę amortyzacją, przednie obrotowe, spacerówka rozkładana, mocowana w obie strony.
I tu pojawił się problem wózek kupują dziadkowie którzy przeznaczyli na niego 1200-1300 zł i kupno używki nie wchodzi w grę … no bo jak to tak używany prezent? Szanujemy argument i nic tylko znaleźć coś nowego w podanej cenie… łatwizna ;P
Po oględzinach spodobał nam się (nie wierzę ze to piszę) Baby Design Lupo.
Naprawdę, wygląda nieźle (wiem to rzecz względna ale moim zdaniem jest nawet całkiem ładny – nie bijcie tylko za to

, gondolka całkiem spora, siedzisko spacerówki też, buda dość głęboka. Spory zamykany kosz, torba w zestawie taka sobie ale zgrabna choć. Nawet prowadził się i podbijał wygodnie. Amortyzacja wyczuwalna, Jakość plastików i materiałów nie jest zła. Tylko czy on się po roku nie rozpadnie? Bo w założeniu tyle musi wytrzymać
Jedo się nie podoba, Speedi siedzisko ma tylko przodem, Mura i Teutonie nowe są za drogie… doradźcie coś proszę.