martuska1982 24.03.14, 10:51 No dobra, piękny to kwestia gustu. Mnie się podoba. Załozyłam osobny wątek coby juz nie podbijać tamtego z nazwą sklepu w tytule. Na razie wrzucam zdjecia i garść zachwytów na sucho, a wrażenia opiszę po spacerze. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gabilu Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 08:51 Bardzo oryginalny ziuziek Na pewno bym się za takim obejrzała na ulicy. Pokazywałam mężowi Wasze jezzy i przypadły mu do gustu, więc nie wykluczone, że taki nietoperek zamieszka u nas. Muszę tylko przekonać się do tych małych kółek. Póki co trenuję z micrą i opornie mi to idzie...za bardzo je słyszę Odpowiedz Link
linkap_wawa Re: Mój piękny yezz 24.03.14, 11:06 oj tak - ten w czarno-biale maziaje bardzo fajny! a ja wlasnie skonczylam opisywac swoje wrazenia ze spacerow w watku obok Odpowiedz Link
koala0405 Re: Mój piękny yezz 24.03.14, 11:20 no piękny ale... co Ciebie tak wzięło na takie pstrokate wózki na zakończenie wózkowania chcesz być widoczna z daleka? Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Mój piękny yezz 24.03.14, 11:21 gust to kwestia mocno względna, mnie się podobają. Odpowiedz Link
martuska1982 po spacerze 24.03.14, 16:43 rewelacja jak spać się nie da jak się da. Prawie cały spacer młody spał, głowa mu do przodu nie leciała, jedynie opierał ją o ten materiał z boku i żeby nie nabawił się bólu szyi pod policzek podłożyłam mu Ciapka (przyjaciel zawsze poratuje), jedo zabawkowego pieska. Złapał nas kapusniaczek, materiał nie wchłania wody, ładnie ona spływa, ale buzia dziecka mokra, więc folia się przyda jednak. Obawiałam się stukania, nie jest głośniejszy dla mnie niż maclareny, wiec do przeżycia, nawet małe zakupy zrobiliśmy i mąż w sumie tylko butelki z napojami niósł. Powiem wam, że mój maż jest tym wózkiem zachwycony, a u niego to mega komplement. Powiedział, ze bardzo mu się podoba stelaż, jego kształt, wygląd, pojechał trochę i pochwalił, że super jedzie i się podbija. Był jeden taki moment, ze przednie kółko utknęło mi w dziurze, ale ogólnie na moje chodniki bez tragedii, a na tych gorszych po prostu bedę uważała. Podoba mi się to, że wózek się fajnie buja, przez tą konstrukcję stelaża tak jakby lekko amortyzuje. Fajne to jest, tak płynnie wjeżdża pod krewęzniki. Na końcówkę super wózek. Odpowiedz Link
monika_kas Re: po spacerze 24.03.14, 17:02 cieszę się, że Ci się podoba ja też BARDZO go lubię. myślę że on zostanie z nami do końca. w zasadzie to wszystkie moje wózki zostają już do końca. muszę znaleźć chyba nowe hobby a co do spania w nim to ja widziałam takie zdjęcia w necie właśnie.. że dzieciaczki miały o ten bok opartą głowę a pod głową jakiś kocyk, czy pluszak więc da się. Odpowiedz Link
eve_81 Re: po spacerze 24.03.14, 17:10 Naprawde fajnie jedzie jak na takie małe kółeczka. Myślę, ze to własnie materiał z jakiego są wykonane to fenomen tego wózka. Kiedys może wrócę do niego Odpowiedz Link
martuska1982 Re: po spacerze 24.03.14, 17:17 no własnie te kółka, one sa jak w rolkach, zdaje się kauczuk. Jest głosny, ale na pewno dużo bardziej wytrzymały niż pianka. Kamyki się nie wbiją, nie pościera się tak szybko. Serio, to stukanie kauczuku o chodnik jest bzdetem przy zaletach. Jak Linka sprzeda patent na podwieszenie torby pod wózkiem, o którym pisała w innym wątku zdaje się, to chetnie skorzystam, bo przydałoby się mieć tam na dole coś na co można położyć drobiazgi. Odpowiedz Link
evra_only Re: po spacerze 24.03.14, 18:53 Dla mnie Yezz byłby wózkiem niemal idealnym jako podwieźdupka na sam koniec wózkowania, gdyby miał głębsze siedzisko... Niestety nóżki niezbyt wygodnie się opierają i nawet na zdjęciu widać u synka, że kolanka mu wiszą. Taki 3 latek miałby już naprawdę niezbyt wygodnie Ja sprzedałam Yezz'a kiedy córcia miała ponad 2 latka - już wtedy te nóżki jej niewygodnie leżały. Gdyby nie to siedzisko na pewno wózek jeszcze byłby z nami - podbijanie i prowadzenie ma nie do pobicia Odpowiedz Link
pomilak1 Re: po spacerze 24.03.14, 19:14 Super, że ci podszedł Kolor/wzór super! Dla mnie ten hałas był okropny, ale ja często szybko idę, więc stukot był dość uciążliwy Kiedyś w rossmanie widziałam jak babka wieszała zawiązane siatki po bokach na tych wystających elementach stelaża Odpowiedz Link
afroddytta Re: Mój piękny yezz 24.03.14, 20:56 Super! Tez se kupie kiedyś tylko na mus róż lub fiolet! Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Mój piękny yezz 24.03.14, 21:29 Ja byłam zdecydowana na fiolet, bo zupełnie zaden mi z nowej kolekcji nie podchodzi, a tylko one za 500zeta są. Co do nóżek, to mój młody trzma je tam na dole i nic mu ni wisi, żadne kolanka ani nic, jest mu wygodnie. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Mój piękny yezz 24.03.14, 21:45 coś jeszcze wam powiem, pakowałąm dizś dwa wózki do sprzedaży.Po spakowaniu jednego sięgnełam karton na drugi i w miedzyczasie przytargałam yezza z przedpokoju, żeby tam paczkę z tym pierwszym spakowanym wynieść.Ależ mój syn zrobił raban, ze mu biało-cany ziuziek chcę sprzedać. Odpowiedz Link
magda79pn Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 06:55 jak mozesz tak dziecko stresować === martuska1982 napisała: Ależ mój syn zrobił raban > , ze mu biało-cany ziuziek chcę sprzedać. Odpowiedz Link
linkap_wawa Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 08:57 te kolory yezza sa dziwne - zmieniaja sie w zaleznosci od swiatla - moj fiolet wieczorem jest fioletowy - ladny a w dzien przy sloncu zaczyna jednak wpadac w chaber... srednio, bo ja nie lubie niebieskosci (chociaz malej do oczu pasuje).. ale fakt, ze i tak chyba nie wybralabym innego, z tych ktore byly dostepne - no ten roz mnie jeszcze necil, ale potem chyba ciezej odsprzedac... zastanawiam sie jednak, ile kosztowaloby takie siedzisko, zeby sobie wymieniac... Odpowiedz Link
monika_kas Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 09:27 Też o tym myślałam. Na zagranicznych stronach widziałam że sprzedają same materiały siedziska. U nas nigdzie nie widziałam. Trzeba by chyba dystrybutora zapytać. Ja bym sobie dokupiła właśnie ten kolor co Ty masz Linka. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 09:32 Ja własnie też po namyśle stwierdziłam, że ten fiolet chyba najładniejszy jeśli już musze z nich wszystkich wybierać i kit, ze chłopaka mam. No ale różowego to juz by nie dało rady przełknąć. Tego niebieskiego się jednak obawiałam na żywo, szary za smutny, ale też go brałam pod uwagę no i czerwień, bo mnie się ten red signal podoba, ale mimo wszystko decyzję odsuwałam i wypytywałam wszystkie sklepy o żółty. Jakby co to mi w tych bobowózkach odpisali, że oni żółtego nie mają (na stornie jest, wiec pytałam), ale mają tylko signature i blue track (to jakich starszy chyba kolor). To tak gdyby ktoś chciał yezza to zawsze to kolejny kolor do wyboru. Odpowiedz Link
pinik Re: Mój piękny yezz 24.03.14, 23:45 Oj, a mnie sie spodobal Yezz violet shade, ktory ma niedlugo chyba wyjsc... Odpowiedz Link
afroddytta Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 12:56 Dobrze, dobrze widzę że do czasu mojego zakupu jest szansa na jakiś jeszcze bardziej wypasiony kolor Chyba ktoś ostatnio linkował jakiegoś Quinniego w kilku kolorach, coś srebrny z różem... Odpowiedz Link
flower_v Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 12:58 podoba mi się wzór/kolor ale nie sam model wózka. a te kółka to ja od razu pomyślałam, ze jak w hulajnodze Mini Micro, więc chyba aż tak nie stukaja, co? Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 14:49 Da się przeżyć. Jak Pomilak pisze,że ona szybko chodzi to moze faktycznie być głośniej. U mnie prawdziwy test hałasu będzie jak będę zwyczajowo wracała od mojej mamy wieczorem.Idę trasami, gdzie po 19tej jest słaby ruch samochodowy, nie ma ludzi i wtedy dokładnie słychać wózkowe dźwięki. Zobaczymy jak mocno stukanie yezza wtedy będzie mnie wkurzało. Odpowiedz Link
eve_81 Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 15:02 W porównaniu z zappem to dźwieki jezza to muzyka Odpowiedz Link
pomilak1 Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 15:18 Każdy ma inne odczucia. Jak kupiłam yezza to też byłam zachwycona, głównie lekkością prowadzenia i podbijania. Ale dla mnie był głośny, zresztą tak jak zapp. Może to inny rodzaj stukotu, bo zapp stuka tak plastikowo Po kilku spacerach spacerach stwierdziłam, że jednak to nie to Wkurzał mnie jeszcze ten stelaż z tyłu - nie podobało mi się to wizualnie. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 15:48 a ja tam juz wiem, że go uwielbiam i stukot to niuans, a ten stelaż z tyłu fakt, zawadza, ale bez tragedii. Niezmiennie dla mnie priorytetem jest lekkie prowadzenie, manewrowanie i podbijanie i tutaj to mam. Zdecydowanie jednak przereklamowane jest to noszenie na plecach. Wózek waży dokładnie 5 kilo, sprawdzałąm na wadze. To wiecej niż volo i to w ręku czuć. Zarzucałam sobie yezza na plecy na tym pasku gumowym na różne sposoby i juz wiem, że opcja chodzenia tak po mieście z dzieckiem za rękę i rozkładania tylko w razie potrzeby to mit, bo jednak na dłuższa metę te 5 kilo może mocno ciązyć, chyba że ma się super kondycję i wyrobione miesnie, ja nie mam. Na pewno wolałabym już pchać pusty wózek, na którym położe torbę niż nieśc na plecach wózek, na drugim ramieniu torbę i jeszcze dzieciaka trzymać za rękę. Już volo lepiej się na plecach niesie. Pisze o tym, bo swego czssu mocno rozkminiałam co by lepsze było na końcówkę - volo czy yezz. W yezzie pociągała mnie własnie ta opcja noszenia, że tak niby lekko i ze mały po złozęniu.Wcale nie takio mały przy volo, volo jest tylko trochę dłuższe, ale lżejsze i chyba wolałabym badyla długiego na plecach niż zgrabniejszy pakunek ważący ponad kilogram więcej. Odpowiedz Link
monika_kas Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 16:47 martuska1982 napisała: > Zdecydowanie jednak przereklamowane jest to noszenie na plecach. Wózek waży dok > ładnie 5 kilo, sprawdzałąm na wadze. To wiecej niż volo i to w ręku czuć. Zarzu > całam sobie yezza na plecy na tym pasku gumowym na różne sposoby i juz wiem, że > opcja chodzenia tak po mieście z dzieckiem za rękę i rozkładania tylko w razie > potrzeby to mit, bo jednak na dłuższa metę te 5 kilo może mocno ciązyć, chyba > że ma się super kondycję i wyrobione miesnie, ja nie mam. No ja mięśni chyba nie mam wcale (co to wogóle jest?!) a na każdym spacerze tak yezza noszę. Ostatnio nawet na drugim ramieniu torbę pełną zakupów miałam i dało radę.. ale volo i tak kiedyś kupię. Tylko blacka. Odpowiedz Link
martuska1982 Re: Mój piękny yezz 25.03.14, 17:28 Nie no, nie mówię że nie da rady. Da rade i to spoko, w kjońcu to jednak tylko 5 kg jak na wózek. Jednak ja rozpatrując taka opcję noszenia miałam na mysli nie przemieszczanie sie bo musze tylko wyjscie na spacer, długie łazenie po mieście, a wózek tylko na w razie czego i w takim układzie co to za przyjemnośc nosić taki balast, który nawet zbytnio poręczny nie jest. Odpowiedz Link