Jak w temacie. Od środy próbuje przekonać synka do Marka II, a właściwie jego hamakowatego, nieco zapadniętego siedziska, jak w volo... i dooopa
Kwękanie, wiercenie się...to nic. Ale próby wstawania i wychodzenia z wózka, to już mnie zaczęły niepokoić. Bo wózeczek jest leciutki i bałam się że go posiągnie na sobie jak zółwik skorupkę

No a dziś zaczął tak wierzgać głową, że aż konkretnie przywalił z boczną rurkę...
Więc daję za wygraną. Mój synek to bardzo spokojne dziecko w wózku zazwyczaj, nie mam serca zmuszać go, bo mamie wygodnie...widocznie materiałowe siedziska nie dla nas

może po prostu jeszcze za wcześnie?
A mi z tym wózkiem jestvsuper wygodnie. Rączki na idealnej wysokości, rewelacyjnie wyprofilowane, bardzo przyjemne w dotyku. W pełni tu zgadzam się z Pinik. Nie znoszę ani plastikowych ani piankowych. W zasadzie to pierwsze rączki które przypadly mi do gustu.
O właściwościach jezdnych wiem niewiele, bo Synek nie chciał współpracować, ale na tyle na ile poczułam to też fajowo. Tapicera choć jasna, pierze się bardzo łatwo i bardzo szybko schnie. Kosz z takiej jakby metalowej siateczki, wiec na pewno odpornijszy na przerwanie niż tradycyjny siatkowy..i z fajnym dostępem. Zresztą większość już znacie bo dziewczyny opisywały w szczegółach. Żal mi ...wiadomo co ściska...i tyle.
Ale mój synek ogólnie kiepsko znosi zmiany..i w sumie powinnam się tego spodziewać. Przesiadka z arii, która ma obszerne siedzisko a la krzesełko z podłokietnikami i tacką na przedzie

....na taki hamaczek, to w sumie faktycznie spora zmiana.
Tylko teraz..jak nie mark II to co? co jest lekkie (8miesiac ciąży), stabilne pod dupką i pleckami, nieżle się prowadzi i nie kosztuje więcej niż 500zł ?

kupiłbym questa (o yoyo już nawet nie wspomnę)...ale no nie mogę sobie pozwolić na taki wydatek. a zajechanego questa z allegro się boje.
A Mareczek poszuka nowego właściciela

Jeżeli jest któraś zainteresowana to piszcie na gazetowy. Z tym, że musze się wstrzymać ze sprzedażą do następnego tygodnia, bo obiecałam znajomej, że ma pierwszeństwo w zakupie i ma być u mnie przymierzyć córę właśnie jakoś przed weekendem. Ale nie wiem jak to będzie, bo jej córa to taka "spora" ponad trzylatka (spora... głównie w szerz

..i jakoś jej w puchówce w Marku nie widzę

Także mogę go wypuścić dopiero po jej wizycie.
Tymczasem Dziewczyny poradźcie coś? Jest coś o czym nie wiem do max 6 kilo? Volo ze względu na siedzisko również nie wchodzi w grę.