Dodaj do ulubionych

Siadanie - pytanie do eksperta

17.03.11, 22:48
Moja 9-miesięczna córeczka opracowała sobie (w 8 miesiącu życia) swój sposób siadania.
Zawsze jak sama usiądzie ma prawą nogę z przodu, a lewa zgięta zostaję z tyłu.
Kiedy przechyle ją lekko na prawa przesuwa lewą nóżkę do przodu i wtedy siedzi „dobrze”, ale tylko na chwilę.
Czy poprawiać siadanie dziecka, a może pozwolić jej siadać tak jak lubi?
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Siadanie - pytanie do eksperta 18.03.11, 08:21
      Panie Pawle, dołączam swoje pytanie: co z siadaniem "na żabkę"? Mój synek dopiero zaczyna raczkować i siada z raczkowania pupą między piętami. Pozwalać? Bo ja pozwalam, co mu mam żałować...
      • monikita02 Re: Siadanie - pytanie do eksperta 18.03.11, 08:38
        Nam ortopeda absolutnie zabronił gdy stópki były wykrzywione na zewnątrz.
        • siisiiii Re: Siadanie - pytanie do eksperta 18.03.11, 15:13
          niech siedzi jak chce. moja prawie wcale nie siada z nogami do przodu, siedzi z jedną z przodu drugą zgiętą do tyłu, albo z obiema do tyłu (z pupą między piętami). ani lekarka, ani rehabilitantka, ani ortopeda nie mieli zastrzeżeń. sama tak siedziałam i dziś czasem siedzę a nogi mam proste i zgrabne;)
      • beszalu Re: Siadanie - pytanie do eksperta 18.03.11, 08:59
        Nasz rehabilitant zabronił klękania z pupą między stopami. Może to powodować wykoślawienie kolan w przyszłości. Namawiamy małego, żeby klękał kładąc pupę na stopach.
    • pawel.zawitkowski Re: Siadanie - pytanie do eksperta 18.03.11, 20:29
      Witam,
      jak zwykle tematy i problemy nawiedzające dzieci pojawiają się na forum seriami.
      Najpierw Pani psot, potem - pozwoli Pani - odpowiem na komentarze...

      Siad jaki Pani opisuje to wynik nawyków i preferencji dziecka. Siada od niedawna, stad dopuszczalne są podobne wariacje pozycji i ruchu. W końcu nie od razu Kraków...
      Zamiast ciągłego "poprawiania" pozycji dziecka proponuję:
      "...staramy się tak zaaranżować otoczenie dziecka i zabawy, by warunki jego funkcjonowania "zmuszały" dziecko do częstej zmiany pozycji lub siadania w różnych pozycjach, do częstej zmiany poziomu funkcjonowania (na leżąco, siedząco, na podłodze, siedząc na wałku, na piłce, stojąc przy, itd..." W każdym razie to otoczenie zmusza dziecko do określonych zachowań i w prosty sposób możemy takie warunki Jej funkcjonowania aranżować, tak by ograniczyć lub zmodyfikować podobne nawyki młodej...
      To jest lepsza droga do doskonałości :)

      Komentarze i pochodne tematy:
      Wielokroć już opowiadałem o siadaniu między piętami.
      Takie siadanie nie jest i nie może stać się przyczyną zaburzeń w rozwoju, chyba, ze mamy do czynienia z dziećmi z zaburzeniami funkcji ośrodkowego układu nerwowego, poważnymi wadami ortopedycznymi, poważną nadwagą, ogromną wiotkością połączoną z elastopatią, itp.....
      Poza współistnieniem poważnych zaburzeń rozwoju, takie siedzenie nie może być przyczyną koślawości kolan, stóp itp.
      Takie siadanie jest drodzy Państwo WYNIKIEM złożonych cech dziecka, niskiego napięcia, lekko obniżonej spójności stawów (tzw: "luźne stawy"). Oczywiście w granicach normy.
      Bo każde dziecko am prawo mieć niższy lub wyższy poziom napięcia mięśniowego... Bardziej lub mniej "luźne stawy".
      Takie siadanie jest efektem potrzeby dziecka ustabilizowania swojej pozycji i / lub zwykłej niechęci naszego ciała do pracy... :)
      Kolejność jest taka:
      Podsumowujemy wszystkie dotychczasowe wizyty u pediatrów i innych specjalistów. Jeżeli nikt z nich nie sygnalizował swoich zastrzeżeń co do jakości rozwoju dziecka, przy następnej wizycie zwracamy uwagę na nasze niepokoje związane z takim siadaniem. Pediatra ocenia, czy wiąże się to z jakimkolwiek zagrożeniem - ma tę cudną możliwość oceny "naocznej" :)
      Jeżeli dziecko zmienia techniki siadania, rozwija się prawidłowo, jest aktywne, ruchliwe, itp. nie sądzę byśmy mieli się czym niepokoić.
      Ale...
      Zawsze w takich wypadkach staramy się tak zaaranżować otoczenie dziecka i zabawy, by warunki jego funkcjonowania "zmuszały" dziecko do częstej zmiany pozycji lub siadania w różnych pozycjach, do częstej zmiany poziomu funkcjonowania (na leżąco, siedząco, na podłodze, siedząc na wałku, na piłce, stojąc przy, itd... (jak wyżej...)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • ancor1 Re: Siadanie - pytanie do eksperta 19.03.11, 21:20
        Panie Pawle ja będąc na bilansie 6 -miesięcznej usłyszałam od pediatry ,żeby uważać i zwracać uwagę żeby młoda tak nie siadała -bo będą problemy ze stawami i kolankami. KOGO SŁUCHAĆ?
        • pawel.zawitkowski Re: Siadanie - pytanie do eksperta 20.03.11, 00:09
          Witam,
          zawsze staram się dokładnie i wyczerpująco wyjaśniać swoje (i nie tylko) stanowisko.
          Polecam oczekiwać tego samego od innych specjalistów.
          Co do odpowiedzi na pytanie "kogo słuchać?"... :)
          Musze pozostawić ocenę tych stanowisk Państwu.

          Wydaje mi się jednak, że skoro mnóstwo dzieci tak siada, to:
          - jest to dosyć powszechny nawyk, skoro to takie powszechne (prawie każde dziecko przynajmniej przez krótki okres w swoim życiu tak siada), to może nie jest to objaw patologii tylko... no właśnie, czego...?
          - z czegoś to wynika (staram się Państwu wyjaśnić z czego)
          - A teraz: skoro to takie częste i ciągłym powtarzaniem "nie siadaj tak" można zagadać i dziecko i siebie "na śmierć", to warto pomyśleć jak ograniczyć długość i częstotliwość takiego siadania (podaję pomysł na to...)
          - jak wdać z tego co powyżej, nie proponuję Państwu by na to nie zwracać uwagi, tylko by nie siwieć i nie obgryzać paznokci z tego powodu, bo nie powód to do takich strachów, a do tego istnieje tysiąc sposobów by tak zaaranżować życie codzienne dziecka, by nie musieć się takim siadaniem wiele przejmować :)
          Jak już napisałem, reszta, czyli ocena: "Kogo słuchać?", należy do Państwa.
          Pozdrawiam
          Paweł Z.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka