Dodaj do ulubionych

Butki GUCIO!

05.04.11, 16:52
Rozpoczynam kolejny raz wątek bucików. Opinie na temat bucików Gucio słyszałam i czytałam wiele. Chciałabym się dowiedzieć jakie jest Pana zdanie i opinia. Z góry dziękuję za info bo już nie wiem co mam myśleć. Z jednej strony wszystko gra (miękkość wykonanie itp.) a z drugiej mam wątpliwości (np. zapiętek).
Obserwuj wątek
    • emily_valentine Re: Butki GUCIO! 05.04.11, 21:15
      Ja te buciki ostatnio widziałam w ddtvn jakiś tydzień temu. Bardzo mi się spodobały, ale z zakupem poczekam, aż do produkcji wejdą nowe podeszwy, o których była mowa w programie, a które mają stabilizować stopę i nie pozwoilić stawiac jej do wew, tylko prosto.
      Osobiście wolałabym też inny kolor podeszwy ;-)
    • pawel.zawitkowski Re: Butki GUCIO! 06.04.11, 07:13
      Witam,
      :)
      to ujmujące, że z taką atencją czekają Państwo do czasu, kiedy wypowiem się na temat bucików konkretnej firmy.
      Otóż,
      - zazwyczaj staram się tego nie robić, bo wierzę w rodziców i ich umiejętności analitycznego czytania i myślenia.
      - niezliczone są wątki opisujące warunki jakie powinien spełnić bucik dziecka.
      - nie ma nutów idealnych, dla każdego dziecka i nawet polecane wzory i marki mogą naszemu dziecku "nie przypasować"...
      ale...
      Buty Gucio:
      - śliczne :) ciekawa forma i fason, ładna kolorystyka, pasują do "bojówek" i do szortów, przy rajstopkach i spódniczce też się bronią.
      - są zadziwiająco miękkie wszędzie (widać dobre materiały), góra, podeszwa, wszędzie. Byłoby to i godne polecenia, gdyby nie próbowały spełnić wszelkich zaleceń na raz, jakie tylko się na temat butów pojawiły, co w połączeniu zaczyna się lekko wykluczać. Np.:
      Z jednej strony są miękkie, z drugiej mają podeszwę zachodzącą na piętę dziecka i ...niestety powyżej kostki. No właśnie ten zapiętek, niby miękkie tworzywo, ale...
      Widziałem dzieciaki próbujące w tych butach siadać na piętach, co często - jak Państwu wiadomo - dzieciakom się zdarza. Nie udało się. Wszystkie musiały układać stopy w butach na zewnątrz lub asymetrycznie, pupa lądowała między nóżkami. I to nie dlatego, ze te dzieci "tak miały", tylko nie mogły usiąść inaczej.
      Owszem, buty są do chodzenia, nie do siadania, ale - czy tego chcemy czy nie, dzieci siadają nawet na placu zabaw, w domu, w gościach itp. Niezliczone są miejsca, gdzie rodzice zakładają buty.
      Dalej kwestia "zapiętka". Wydaje się, że to stopa musi dopasować się do tego buta, a nie but do stopy. W rezultacie stopa pracuje w bucie niezależnie, a nie z butem. gdyby był o dwa tony sztywniejszy, nie byłoby takiej stopy, która by sobie z tym poradziła. Na szczęście jest miękki i podejrzewam, ze większość stópek dziecka radzi sobie z tym jakoś, tylko - no właśnie - nie chodzi o to by sobie radziły jakoś, tylko o to by z właściwości tegoż korzystały. But musi pracować razem ze stopą...
      Cholewka jest wysoka, a przez to szeroka w najwyższej swej części oraz w śródstopiu. To powoduje, ze nie do końca precyzyjnie można dopasować wiązanie buta do kształtu stópek dziecka, szczególnie kiedy są - nawet nie nad wyraz - szczupłe i wąskie. W takich przypadkach ten but raczej będzie przeszkadzał w chodzeniu, co dziecko zazwyczaj - mając na głowie 1000 innych rzeczy - "olewa", ale praca stopy obutej w taki bucik pozostawia wiele do życzenia. Sama stopa ma wiele luzu w miejscach gdzie powinna być właśnie stabilizowana, czyli w śródstopiu, czyli poniżej kostki z przodu - tam but powinien przylegać do stopy. W Guciach zazwyczaj (widziałem kilak nóżek w tych butach i przebadałem je ręcznie) taka możliwość nie istnieje, chyba że dzieciak ma superwypasioną stopę.

      Reasumując:
      But - bardzo dobry pomysł do przepracowania.
      Zupełnie niezły w tłumie innych propozycji, ładny, ciekawy produkt, z wieloma cechami pozostawiającymi wiele do życzenia jeżeli chodzi o przybliżanie się do ideału buta dla dziecka. Gdyby nie podeszwa zachodząca nad pietę i kostkę lub chociażby gdyby ta jej część właśnie była supergiętka umożliwiając zgięcie podeszwowe stopy w trakcie siadania. Gdyby nie zbyt obszerne sklepienie buta w okolicach śródstopia, uniemożliwiające dopasowanie buta do stopy dziecka (poprzez wiązanie), można by przeżyć to że jest wysoki (nad kostkę, bo przecież buty też muszą być czasem wyższe...) i zachwycić się jakością materiałów. Ciekawy, pomysł do poważnego przepracowania zanim ukaże się na rynku lub - jak zapowiadają producenci - już po ukazaniu się.
      Co do pomysłu usztywniania podeszwy w celu jej stabilizacji - drobna refleksja i sugestia... Właśnie zdobyczą wielu firm "butowych" w ostatnich latach jest nieusztywnianie i niewzmacnianie podeszwy oraz starania w celu maksymalnego dopasowania bucików do różnorodnych typów stóp. Wile firm, np. Elefanten lub Ricosta w jednym modelu mają dwie (elefanten) lub nawet (chyba) 3 odmiany... np. tęższe, węższe lub dla 3 różnych typów grzbietu stopy (płaskie, standardowe, szczególnie wysokie) itp.
      Kiedyś podeszwy butów wszelakich, szczególnie dla dzieci się usztywniało w ogóle lub w bogatszych firmach wzdłuż łuku podłużnego stopy. Wszystkie te firmy po wielu latach badań od takich usztywnień ciekają gdzie....
      Polecam zatem chwilę refleksji zanim dokonane zostaną jakiekolwiek zmiany w tym modelu buta. Owszem wymagałby zmian, ale zupełnie gdzie indziej...

      Każdej firmie zdarza się mieć modele złe, w miarę dobre, poprawne, niezłe, do przyjęcia i świetne... :)

      Gdyby się Państwo dziwili, śpieszę donieść, że zazwyczaj w gronie moich kolegów i koleżanek jesteśmy podobnie i jeszcze bardziej krytyczni wobec każdego rodzaju sprzętu jaki używamy lub polecamy dla dzieci. Zazwyczaj po fali krytyki zdajemy sobie sprawę, że trudno wygenerować (cokolwiek miałoby to znaczyć) idealny sprzęt dla dziecka.
      Ale co do butów, to szczególnie w tej dziedzinie powinniśmy być "zawodowo wredni" i dociekliwi i wymagający. Wybierać buty - niezależnie od marki - dobre dla stopy naszego dziecka (to po pierwsze), a dopiero na drugim miejscu ładne, kolorowe, modne itp.

      Trudno mi bardziej obszernie wypowiedzieć się na te temat. Zaznaczam, że to moja opinia i że pojawi się tłum innych ludzi, którzy mają prawo mieć inną :)
      Idealną sytuacją, byłaby taka kiedy mamy wielki sklep, a w nim tłumy marek i różnych rodzajów butów, w przestrzeni przypominającej plac zabaw, z WC i miejscem do karmienia i przewijania, gdzie moglibyśmy spędzić mnóstwo czasu na zabawie i przymierzaniu butów dla dzieci. Kiedyś tak będzie :)
      Pozdrawiam
      Paweł Z.
      • szwalnia.org Re: Butki GUCIO! 06.04.11, 13:16
        dziękuję za mega obszerną odpowiedź. Tak jak myślałam, nie ma idealnych bucików. Są tylko lepsze i gorsze. Myślę, zatem, ze nie zrobię wielkiej krzywdy mojemu dziecku zakładając od czasu do czasu na spacerki bucików firmy GUCIO. Mój mały ma bardzo wysokie podbicie i ogólnie mam problem z dopasowaniem bucików. W tych guciowskich mały śmiga aż miło. No ale bez nich i w innych też śmiga więc... Jedynie co zauważyłam to, to że łatwiej się je mu zakłada. Jeszcze raz dziękuję za wypowiedź w sprawie gutków :)
        • diuszesa Re: Butki GUCIO! 08.04.11, 12:30
          A jak się objawia to, że mały ma wysokie podbicie? W czym konkretnie jest problem w dopasowaniu?
          Pytam, bo u mojego 14-miesięczniaka (który nie chodzi jeszcze samodzielnie, tylko przy meblach) jest sprawa taka: jak uda mi się już założyć buta, to w palcach zostaje sporo wolnego miejsca i w środku but jest za duży. Ale mniejszego nawet nie założę mu na nogę, po prostu nie przejdzie przez śródstopie. z czego to wynika? Z wysokiego podbicia? Z niedojrzałości stopy do samodzielnego chodzenia? Wszystkie dzieci na początku tak mają?
          Na razie, skoro nie chodzi, nie zamierzam mu zakladac butów, ale pytam na przyszłość...
          • pawel.zawitkowski Re: Butki GUCIO! 09.04.11, 08:35
            Nie wiem :(
            Musiałbym zobaczyć młodego...
            Może rzeczywiście ma wysoko wysklepioną stopę, stąd tak wysokie śródstopie. Może też, ze względu na normalne reakcje przy niedostatecznej kontroli pozycji stojącej i chodu ściąga / podwija paluszki, co daje "efekt" "krótszej stopy". Zobaczyć trzeba by jednakże, ale mogą to Państwo sami sprawdzić. Po założeniu butów proszę z nim trochę się pobawić na Państwa kolanach, kiedy nie będzie stał i się rozluźni, rozluźnić się eż powinny palce u stóp.
            Pytanie jedynie po co zakładać mu już teraz buty...?
            Paweł Z.
          • klarci Re: Butki GUCIO! 09.04.11, 10:25
            jak dobrze pamiętam to dość częsty problem w tym wieku, że dziecko podwija palce i stópkę jakby pręży, przy mierzeniu butów. u nas też tak było. trzeba cierpliwości, w niektórych sklepach puszcza sie bajki i to troche odwraca uwagę dziecka. ale u nas jak tylko czuł, że coś mu zakładamy od razu podwijał palce.

            jeżeli to wysokie podbicie, to lekpeij szukać firm takich jak Clarks, gdzie określa sie tęgość nóżki. wtedy wyjdzie, czy ma faktycznie takie wysokie i dopasują mu buty. niestety to droga firma :/
            • diuszesa Re: Butki GUCIO! 09.04.11, 22:16
              Hmmmm... Czy podwija palce u stóp - nie wiem... :-/ Nie zauważyłam, żeby jakoś specjalnie wyraźnie podwijał, ale ja mam tylko jedno dziecko, więc i doświadczenie małe, nie mam za bardzo rozeznania, jak dziecko powinno naturalnie operowac nóżką ;-) Nie zakładaliśmy mu butów, jak stał na podłodze - to byłaby w ogóle pomyłka, wtedy na pewno by się spiął i nie dałby założyć; zakładaliśmy mu buty, jak synek siedział nam na kolanach. Rozmiar, w który wchodzi stopa, po włożeniu jest za luźny w środku, a rozmiar mniejszy w ogóle nie przejdzie przez stopę - nie da się w ogóle założyć pięty... Czy to jest tak zawsze przy dobieraniu butów dziecku?
              Na razie nie zakładamy mu butów, bo nie chodzi sam; chcieliśmy tylko mu założyć do wózka, zeby nie jechał w samych skarpetach ;-)
              No cóż, poprzymierzam jeszcze inne firmy, ale to już może, jak zacznie chodzić...
              • klarci Re: Butki GUCIO! 10.04.11, 18:27
                zczekaj, aż będzie sam pewnie chodził, a póki co wystarczą takie skarpeto-buciki ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka