05.01.10, 11:25
Nowy rok, nowe inwestycje... jakie prognozy macie na inwestycje???
Gdzie w tym roku lokować, żeby znów zarobić? Czy bedzie kryzys? Czy
znów giełda "padnie" (chociaż na koncówce roku można było nieźle
zarobić). Jakie gałęzie gospodarki się rozwiną?
Obserwuj wątek
    • reservoir_dog Re: 2010 05.01.10, 17:51
      zadajesz pytania na które nikt nie zna odpowiedzi, nawet wybitni analitycy. To
      co jest dobre dziś za dwa miesiące może cię pogrążyć więc nie ma o czym mówić.
      Poza tym, aby inwestować należy mieć na to środki a niestety większość Polaków
      zastanawia się nad przetrwaniem do ostatniego a nie nad strategią inwestycyjną
      na 2010. Jeśli jednak masz kasę polecam zainwestować w swój własny biznes,
      dobrze przemyślany z pewnością osiągnie dużą stopę zwrotu.
    • reservoir_dog Re: 2010 05.01.10, 17:54
      polecam lekturę, okazuje się że nie wszyscy "znów zarobili".

      wyborcza.biz/biznes/1,100896,7419472,Warren_Buffett_ma_za_soba_kiepski_rok.html
      • oryginal23 Re: 2010 05.01.10, 20:28
        Ja znam odpowiedzi na wszelakie pytania, dlatego zostanę burmistrzem
        tego miasta.
        23.
        • anonimtg Re: 2010 05.01.10, 21:20
          Ale Ty mnie kusisz ..oj kusisz ;)
        • z_zk Re: 2010 05.01.10, 22:53
          oryginal23 napisał:

          > Ja znam odpowiedzi na wszelakie pytania, dlatego zostanę burmistrzem
          > tego miasta.
          > 23.
          Co najwyżej pierdołą roku 2010 zostaniesz a nie burmistrzem :)
          • od_1910 Re: 2010 05.01.10, 23:37
            Najlepszą inwestycją jest inwestycja w siebie.Nigdy nie stracisz a takich profitów po tej inwestycji nigdzie nie dostaniesz.
            • matrix_30 Re: 2010 06.01.10, 06:59
              Wiem, że analitycy mogą jedynie spekulować, ja w zeszłym roku
              spekulując zainwestowałam (w czasie tzw. kryzysu w akcje WIG 20)
              ryzykując :-))) stopa zwrotu ok 14%, więc nieźle. Teraz stawiam na
              złoto, ale to jednak inwestycja długoterminowa, nieruchomości
              zresztą też. Poza tym każdy człowiek chyba myśli i wyciąga jakieś
              wnioski, stąd moje pytanie.
              • thewalrus Re: 2010 06.01.10, 17:45
                Wg. mnie dalsza inwestycja w akcje powinna przynieść zyski.
                Inwestując w akcje z WIG20 mamy stabilne spólki, ale najniższe stopy
                zwrotu. Polecam akcje z mWIG40 i sWIG80, przynoszą większe zyski,
                łatwiej nimi robic następną bańkę. W razie powrotu bessy, to akcje
                mniejszych spółek zaczną wcześniej tracić na wartości, dlatego
                trzeba uważać. Złoto stało się już zbyt popularne, każdy kupuje
                złoto, podobna sytuacja do każdej innej bańki giełdowej, jak
                chociażby akcje spólek internetowych w 2000 roku. Wraz ze wzrostem
                GPW będzie umacniała się złotówka, dlatego sprzedałbym teraz waluty
                obce.

                Pozdrawiam.
                • matrix_30 Re: 2010 06.01.10, 22:33
                  Dzięki. Troche tych tysiaków w akcjach mam, ale jakoś mam dziwne
                  przeczucie, że znów giełda padnie. Liczba chętnych na złoto daje mi
                  dużo do myślenia i kilka sztabek z Austrii "kisi" się w domu i w
                  sumie sama nie wiem czy ich nie sprzedać. Ale biorąc pod uwagę fakt,
                  że wydobycie złoża ma się skonczyć w latach 30-tych...to może jednak
                  akcje zamienić na złoto? Walut obcych już dawno się pozbyłam. Czasy,
                  kiedy można było na tym zarobić już minęły. Weszły na Wig 20 w
                  zeszłym roku akcje gazowni, w zasadzie są w obrocie, ale pracownicy,
                  którzy nabyli je "z zakładu" nie mągą ich przez 2 lata sprzedać,
                  może w to warto by zainwestować właśnie na 2 lata (ja nawet nie wiem
                  czy ten gaz jest nasz? - wstyd się przyznać, ale tak jest, dla mnie
                  to tylko liczby na koncie;-)), chociaż po nowych wirusach grypy-
                  świnska, kozia to może przemysł farmaceutyczny...chociaż teraz mi
                  przyszło do głowy, że moze jednak działki budowlane........ale tak
                  jak powiedział ktoś wcześniej ludzi nie będzie stać na nowe
                  inwestycje typu zakup domu, czy nawet zakup mieszkania, które np. ja
                  wybuduję, bo teraz przyjdzie czas na oszczędzanie:-((
                  Swoją drogą to dzisiaj nieźle wig 20 lawirował, podniósł mi
                  ciśnienie....ale co tam amerykańska giełda ma się dobrze, więc u nas
                  (jak zwykle) chyba tylko mała korekta się szykuje w połowie stycznia.
                  • oryginal23 Re: 2010 06.01.10, 22:36
                    Lud roboczy sobie marzy.
                    23.
                  • thewalrus Re: 2010 06.01.10, 22:46
                    Będąc szczerym mało kogo interesują fundamenty. Gdbyby tak było
                    dolar już powinien nie istnieć. Póki co złoto jest dobrą
                    inwestycją, teraz jest w korekcie, ale trend się jeszcze nie
                    odwrócił. Akcje będzie łatwiej upłynnić, czynnik czasu nie zmieni tu
                    tak ceny, tzn. możesz je sprzedać od razu, a nim upłynnisz sztabki
                    czas może zmienić bardziej cene. Patrząc technicznie, na złocie
                    wytworzyła się pomiędzy lipcem 2008 i lutym 2009 odwrócona formacja
                    głowy i ramion, której zasięg wzrostów powinien sięgać minimum 1280$
                    za uncję. Dopóki będzie rosła giełda będą rosły surowce, a $ będzie
                    się osłabiał. Jeśli chodzi o nasz grajdołek, to spodziewam się
                    kilkudniowej korekty.
                    Pozdrawiam.
                    • matrix_30 Re: 2010 06.01.10, 23:03
                      Zgodzę sie z Tobą, ale nie do końca. Zauważyłam, już w 2007r, gdy
                      analitycy przewidzieli wcześniej "upadek" gospodarczy (między innymi
                      poprzez "szaleństwo" banków w udzielaniu kredytów, potem
                      niewypłacalnosć klientów, aż w końcu zmiana wartosci nieruchomosci)
                      w Ameryce, iż właśnie wówczas wartość złota zaczęła wzrastać. Czy to
                      nie jest tak, że niektóre państwa uruchomiły rezerwy - w formie
                      złota - oczywiscie wcześniej spekulując medialnie nadejście wzrostu
                      cen tego surowca? Wiem, że Ameryka na dzień dzisiejszy nie sprzedaje
                      tak produktów przemysłu zbrojnego jak dawniej (a to z pewnoscia żyła
                      złota), bo juz chyba wszyscy mają dosyć wojny, ale w zasadzie to
                      trwa jakaś - wojna banków.
                      • thewalrus Re: 2010 06.01.10, 23:15
                        Korelacja zmieniła się na kilka miesięcy, potem nastąpił jej powrót
                        i złoto szło w tym samym kierunku co indeksy:
                        stooq.pl/q/?s=gc.f&d=20100106&c=5y&t=c&a=ln&b=0&r=djia
                        Powyżej link do wykresu DJIA porównanego ze złotem. Oczywiście
                        nastąpiło kilkumiesięczne opóźnienie, lecz wszystko się
                        ustabilozowało.
                        Swoją drogą Ja nie słyszałem ani jednego analityka w 2007, który
                        mówił o zbliżającym się krachu. Większośc nawoływała do kupna tanich
                        mieszkań i tanich akcji, skutki widzimy dzisiaj...
                        Ludzie inwestowali w złoto chcąc ochronić się przed inflacją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka