Dodaj do ulubionych

Przejście z 'Pani' na... (teściowa)

26.12.09, 12:25
jaka jest zasada dotycząca przejścia po ślubie z 'Pani' na cokolwiek mniej oficjalnego? Nie wyobrażam sobie, żebym do prawie obcej kobiety miała nagle zacząć mówić 'mamo'. Jest jakaś forma pośrednia, można mówić na 'Ty'?
Obserwuj wątek
    • kol.3 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 26.12.09, 19:20
      Inicjatywa powinna wyjść od teściowej.
      • b.montana Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 26.12.09, 22:53
        kol.3- o tym, że od teściowej, to ja wiem, ylko niestety nie jestem w stanie przestawić się z jednej formy na drugą. Okazywanie uczuć osobom bliskim zawsze sprawiało mi problem, na palcach jednej ręki mogę policzyć, ile razy do własnej matki powiedziałam "mamo".

        Jeśli chodzi o drugą kwestię, poruszoną przez gazetowy.mail- dla mnie związek z moim ukochanym jest związkiem z nim, a nie jego rodziną, która nie do końca mnie akceptuje. Z tego właśnie powodu uważam jego matkę za taką samą osobę jak np. matka mojej koleżanki lub przyjaciółki, do której przecież nie mówię "mamo".
        • kol.3 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 27.12.09, 16:52
          Jeśli stosunki są chłodne to można pozostać przy formie "pani".
          Można sobie mówić po imieniu, ale do tego trzeba inicjatywy teściowej i
          - co jest z tym związane - wielkiej sympatii między paniami, czego z
          Twoim przypadku brakuje.
          • eye-witness Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 19:39
            rodzina mego meza tez nie do konca mnie akceptuje, ale smieszne jest weglug mnie
            mowienie do matki meza per pani, bez przesady. inicajtywa tez wcale nie musi
            wyjsc od tesciowej. moja dlugo nic na ten temat nie mowila, dlatego zwracalam
            sie do niej bezosobowo, w koncu sama powiedzialam, ze chetnie bym mowila do niej
            po imieniu, ona przeciez tez tak do mnie mowi.
        • ada08 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 10.01.10, 07:54
          b.montana napisała:

          > dla mnie związek z
          > moim ukochanym jest związkiem z nim, a nie jego rodziną...

          Tak Ci się tylko wydaje wink
          a.
      • emigrantka-1 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 17:42
        Ja swojej tesciowej od razu szczerze powiedzialam, ze slowo "mama"
        mam zarezerwowane tylko dla mojej mamy i poprosilam, aby
        zaproponowala mi inna forme zwracania sie do niej, powiedziala, ze
        pomysli nad tym i nastepnego dnia oboje tesciowie zaproponowali,
        abym zwracala sie do nich po imieniu, usciskalam ich oboje, bo sa
        fajni. Jestem 20 lat po slubie i uklad z tesciami jest super.
    • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 26.12.09, 19:55
      > Jest jakaś forma pośrednia,
      - kompromisy nie są eleganckie

      > można mówić na 'Ty'?
      - nie. Zgodnie z ogólnymi zasadami s-v
      • deaarts Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 16:20

        > > Jest jakaś forma pośrednia,
        > - kompromisy nie są eleganckie
        >
        > > można mówić na 'Ty'?
        > - nie. Zgodnie z ogólnymi zasadami s-v

        zgodnie z S-V powinnaś mówić Pani Matko smile

        • malenka114 ``zgodnie z S-V powinnaś mówić Pani Matko :)`` 08.01.10, 18:16
          kiedys uslyszalam identyczny tekst od... zakonnicy! Moja dewotkowata matka
          rozmawiala przed kosciolem z zakonnica, kiedy ja podeszlam zeby sie o cos moja
          matke zapytac. Bylam wtedy w szkole sredniej, ale chyba ``od zawsze`` zwracalam
          sie do mojej matki po imieniu. Wtedy przy tej zakonnicy tez nie udawalam
          grzeczniejszej niz bylam wink
          Ale dostalam wyklad na cala ulice!! Ze jak to mozna sie zwracac do matki po
          imieniu!! Ze za jej czasow mowilo sie Pani Matko i mam tez sie tak zwracac.
          Chyba najbardziej wkurzylo ja to, ze spojrzalam na nia jak na wariatke. A wcale
          ta zakonnica stara nie byla, ze ``za jej czasow``. I wcale tak dawno to nie
          bylo. Jak dla mnie to byla pokazowa jakich malo. A pingwinow nie lubie do dzis.
      • eye-witness Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 19:41
        heh, a jak powinna sie zwracac tesciowa do synowej wedlug s-v? corko, po
        imieniu, czy tez per pani?wink
        • quba Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.04.10, 14:28
          Najlepiej : "niech Rozalka pozamiata"
    • gazetowy.mail Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 26.12.09, 20:15
      To nie jest obca osoba. To matka Twojego ukochanego. Chyba, że
      zaliczyłaś wpadkę i ślub jest bo co ludzie powiedzą a za dwa lata
      planuje rozwód. I nazwiska broń boże nie zmieniaj - po co Ci inne po
      obcych ludziach. Przecież masz swoje po ukochanych rodzicach
      • uwolnic_cyce Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 18:28
        gazetowy.mail napisała:

        > To nie jest obca osoba. To matka Twojego ukochanego. Chyba, że
        > zaliczyłaś wpadkę i ślub jest bo co ludzie powiedzą a za dwa lata
        > planuje rozwód. I nazwiska broń boże nie zmieniaj - po co Ci inne
        po
        > obcych ludziach. Przecież masz swoje po ukochanych rodzicach

        Czyżby Mariola z Wejheowa?
    • b.montana Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 27.12.09, 16:08
      aaaaa i jeszcze jedno. moja konsternacja wynika głównie z tego, że bliscy znajomi mojego TŻ mówią do niej po imieniu, a nie ukrywam, że i mi taka forma najbardziej by pasowała.
      dzięki Bogu mam jeszcze trochę czasu na psychiczne przestawienie się wink
      • velluto Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 27.12.09, 16:43
        nie widzę nic zdrożnego w mówieniu do teściowej po imieniu, szczególnie jeśli
        dla podobnych rangą osób jest to utarty zwyczaj. Tyle, że dobrze to jakoś
        subtelnie podpowiedzieć w taki sposób, żeby się do wniosku przychyliłasmile
        • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 28.12.09, 06:09
          > Tyle, że dobrze to jakoś subtelnie podpowiedzieć w taki sposób,
          > żeby się do wniosku przychyliłasmile

          - dobrze by było żebyś zapoznała się ze znaczeniem słowa... subtelność.

          - teściowa, to mama męża, stoi wyżej w hierarchii. Ona może proponować. Twoja
          podpowiedź rozmija się z s-v.
          • deaarts Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 16:23
            > - teściowa, to mama męża, stoi wyżej w hierarchii.

            tak taak ucz się z takich porad to daleko zajdzieszsmile

            teściowa wyżejsmile
          • eye-witness Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 19:42
            w jakiej hierarchii? moja mama z tesciowa sa na 'ty', moj maz mowi do mojej mamy
            tez po imieniu, zatem zona jako czlowiek jest najnizej w 'hierarchii'? no,
            wybacz, ale to smiesznesmile
          • attiya Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 09:13
            nm.buba011 napisał:

            >
            > - teściowa, to mama męża, stoi wyżej w hierarchii. Ona może proponować. Twoja
            > podpowiedź rozmija się z s-v.

            ale od kogo w hierarchii stoi wyżej? ode mnie? no proszę Cię...nie czuję się
            kimś "stojącym niżej" wręcz przeciwnie. Cenię się, szanuję i nie widzę powodu
            aby na dzień dobry ustawiać się na tej gorszej, niższej pozycji. Poza tym to, że
            to matka mojego męża to nie znaczy, że dostaje jakieś fory na dzień dobry. Ma
            dać z siebie tyle samo ile ja daję. Jeśli uważa, że nie musi to ja tym bardziej
            nic nie muszę.
            • rumiana6 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 18:40
              bardzo mi żal syna twojej teściowej
            • fotel_bujany Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.04.10, 12:58
              No i masz rację. Teściowa nie "stoi wyżej w hierarchii", tylko jest starsza. A
              jako kobieta, osoba starsza wiekiem - ona wychodzi z propozycją przejścia na
              "ty", zmiany formy zwracania się itd.
              Natomiast w kwestii hierarchii, o ile dobrze zrozumiałam - hierarchii syna i
              męża - najwyżej jest żona, dopiero potem rodzice.
      • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 28.12.09, 06:19
        > moja konsternacja wynika głównie z tego, że bliscy znajo
        > mi mojego TŻ mówią do niej po imieniu, a nie ukrywam, że i mi taka
        > forma najbardziej by pasowała.

        - a Tobie teściowa nie musi zezwolić, a bardzo możliwe że wyczuwa niechęć. Może
        się "bawić" taką sytuacją, będąc... górą.
        • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 31.12.09, 08:27
          Jej wolno byc gora nie proponijac dziewczynie wolno byc gora uzywajac form
          bezosobowych. Tylko co ma wspolnego bycie gora z SV?No wlasnie.
          • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 31.12.09, 15:06
            baba67 napisała:

            > Jej wolno byc gora nie proponijac dziewczynie wolno byc gora
            > uzywajac form bezosobowych. Tylko co ma wspolnego bycie gora z
            > SV?No wlasnie.

            - nic bardziej mylnego. S-v to zachowanie hierarchii, a ta, to samo przez
            się... góra-dół. Góra ma przywilej proponować, a stojący niżej, przyjąć lub
            odrzucić propozycję. To jest konstanta.

            Forma bezosobowa tak się ma do s-v, jak prostota do... prostactwa.
            • ichi51e Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 13:06
              Nie bardzo rozumiem co masz na mysli z forma bezosobowa. Jest to forma neutralna
              wiec raczej grzeczna i porownanie prostota-prostactwo w ogole tu nie pasuje. Ale
              dziekujemy ze podzielilas sie ta mysla.

              Uwaga, by uzywac jak sie nie wie jak mowic formy bezosobowej, jest sluszna, acz
              na krotka mete (choc sa tacy co uzywaja latami a potem sie okazuje ze nie wiedza
              jak masz na imie). Minus jest taki ze nie zbliza i na dluzsza mete wprowadza
              dystans. Ja radze zeby zapytac tesciowej jak chce zeby sie do niej zwracac (co
              nie zmienia faktu ze powinna ci zaproponowac "mamo" badz "po imieniu")i
              zaakceptowac jej wybor; mozesz dodac zartobliwie ze musisz sie przyzwyczaic i w
              sumie taka jest prawda, nie codziennie sie zyskuje matke. Pamietaj ze jakbys
              miala na imie Basia to zapewne niew chcialabys zeby ktos do ciebie mowil Barbaro
              bo tak mu wygodnie. kontaktach miedzyludzkich chodzi o to zeby
              rozmowcy/partnerowi bylo przyjemnie, wiec wez pod uwage zdanie tesciowej, na co
              ci zgrzyt na poczatek?

              W mojej rodzinie dalszej normalnie bylo przyjete ze do rodzicow mowilo sie
              mamo/tato-ty (czyli laczone z 2 osoba) a do tesciow mamo - 3 osoba. "czego sie
              mama napije" (tesciowa) vs "co chcesz go picia mamo"(matka), od czego sie dzis
              odchodzi, a to w sumie bylo fajne bo 3 osoba jest grzeczniejsza i jakas taka
              czula a jednoczesnie wprowadza dystans wiec w glowie sobie rozdzielasz ze to
              jednak nie matka ;p

              (btw. u mnie w domu nie mowilismy do mamy "mamo" tylko miala swoje czule
              przezwisko (dla mnie mojego brata i taty), ktorego po slubie zaczela uzywac moja
              obecnie ex-bratowa, za kazdym razem dreszcz mnie przechodzil, oczywiscie ona nic
              nie wyczuwala i byla tym zachwycona (UZYWALA GO TEZ PRZY LUDZIACH i WOLAJAC JA,
              masakra)
      • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 30.12.09, 15:42
        Widac luzacka babka, ja sobie nie wyobrazam,zeby koledzy mojego syna mowili mi
        po imieniu a nie uwazam sie za sztywniaczke. Ale nie wypada zebys Ty
        zaproponowala taka forme.
        Ja to mialam kiedys dylemat, bo tesc mojej siostry koniecznie chcial zebym
        mowila mu po imieniu, do tesciowej siostry mowilam i mowie pani(a ona do mnie
        na ty bo tak sobie zyczylam). Bylam jeszcze wtedy mloda osoba i bylo mi po
        prostu glupio wobec siostry szwagra i tej zony..
        Zatem do perfekcji opanowalam formy bezosobowe, ktore produkowalam przy
        rodzinie po imieniu mowiac do goscia tylko kiesy rodzina nie slyszalasmile
        Oczywiscie teraz nie ma to znaczenia.
        Polecam zatem formy bezoosobowe.
        • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 30.12.09, 17:48
          baba67 napisała:


          > Zatem do perfekcji opanowalam formy bezosobowe,

          - nie ma czy się chwalić. smile

          > Polecam zatem formy bezoosobowe.

          - każdy(z naciskiem) z nas jest osobą, zalecenie Twoje mija się z s-v.
          • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 31.12.09, 08:25
            W pewnych sytuacjach formy bezosobowe sa jedynym wyjsciem z sytuacji. Duzo
            lepszym niz sztywne regulki ktore przytaczasz.
            A sprawdzily sie bardzo dobrze. To co pasuje kobicie ok 40 zwyczajnie nie
            pasuje damie lat niespelna 30. Osiagnelam odpowiedni wiek i zaczelam sie zwracac
            po imieniu przy wszystkich-nikogo to nie urazilo .SV jest dla ludzi a nie
            odwrotnie.Ludzie nieelastyczni maja ciezko w zyciu niekiedy.
            • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 31.12.09, 15:18
              baba67 napisała:

              > W pewnych sytuacjach formy bezosobowe sa jedynym wyjsciem z
              > sytuacji. Duzo lepszym niz sztywne regulki ktore przytaczasz.
              > A sprawdzily sie bardzo dobrze. To co pasuje kobicie ok 40
              > zwyczajnie nie pasuje damie lat niespelna 30. Osiagnelam
              > odpowiedni wiek i zaczelam sie zwracac po imieniu przy wszystkich-
              > nikogo to nie urazilo .SV jest dla ludzi a nie odwrotnie.
              > Ludzie nieelastyczni maja ciezko w zyciu niekiedy.

              - Tobie może się wydawać, że nikogo nie uraziło. Bywają ludzie mało wrażliwi.
              Wiek ma znaczenie drugorzędne.

              Rodzice mojej dziewczyny(partnerki) mogą być ode mnie młodsi ale to, że są jej
              rodzicami stoją... wyżej.
              Zwracanie się bezosobowo jest najdelikatniej mówiąc... nie na miejscu.
              Nie każdemu to dane... zrozumieć. Dalsze wyjaśnianie nie ma... sensu.
              • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 12:47
                Ty chyba nie zrozumiales calej sytuacji-ja sie zwracalam bezosobowo poniewaz
                nie chcialam urazic mojej siostry i szwagra(urazeni byliby na pewno) zwracajac
                sie po imieniu do tescia mojej siostry gdybym zwrocila sie na Pan urazony bylby
                on. Nie sadze, zeby sie zorientowal ani tym bardziej urazil mimi wywijkami
                gramatycznymi-przeciez nie mowolam per 'osoba Przemyslaw"
                Ale zgadzam sie ze pewni ludzie z fixem na punkcie wlasnej osoby urazic sie
                moga. ja na przyklad do takich nie naleze i dlatego spokojnie przyjmuje
                wszystkie Twoje opinie.
                • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 20:15
                  baba67 napisała:

                  > Ty chyba nie zrozumiales calej sytuacji-ja sie zwracalam
                  > bezosobowo poniewaz nie chcialam urazic mojej siostry i
                  > szwagra(urazeni byliby na pewno) zwracajac sie po imieniu do
                  > tescia mojej siostry gdybym zwrocila sie na Pan urazony bylby
                  > on.

                  - dobrze zrozumiałem



                  ale to Twoje postępowanie wprowadza zamęt i sztuczność. To jest sytuacja towarzyska.

                  Przykład:
                  student i wykładowca wspinają się w Tatrach(są oczywiście na Ty).
                  W schronisku spotykają innych studentów. Przysiadają się(to nie restauracja) do nich.
                  Jak ma się zwracać student do swojego partnera(od liny) a jednocześnie wykładowcy przy kolegach, notabene nie na uczelni ale w schronisku(sytuacja towarzyska)?
                  • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 12:40
                    Mylisz sie-to nie byla sytuacja towarzyska-to byla sytuacja rodzinna kiedy
                    siostra ze szwagrem patrzyliby na mnie urazeni, zas tesciowa siostry wrecz
                    bykiem.Moi rodzice byliby zbulwersowani. A Ty mi tu przytaczasz jakas
                    historyjnke o chloptasiu w Tatrach. Chloptasiowi nie zalezy za bardzo na
                    uczuciach swych kolegow, wykladowca skoro prywatnie pozwolil mu mowic po imieniu
                    zdaje sie tez. To sa inne rodzaje sytuacji.
                    A ja sie postaralam zeby tak bardzo sztuczne to nie bylo-postapilam w jedyny
                    rozsadny sposob w danej sytuacji, uniknelam kwasow i guzik mnie obchodzi jak to
                    nazwiesz.
                    • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 15:06
                      baba67 napisała:

                      > Mylisz sie-to nie byla sytuacja towarzyska-to byla sytuacja
                      > rodzinna kiedy siostra ze szwagrem patrzyliby na mnie urazeni,
                      > zas tesciowa siostry wrecz bykiem.Moi rodzice byliby zbulwersowani.

                      - powiało... dulszczyzną. Po co być na... TY, a zwracać się... dziwacznie, przepraszam... bezosobowo. Bez sensu i logiki.

                      Sytuacja rodzinna jest także... towarzyską.
                      Nie należy natomiast, tu poczynionych ustaleń(towarzysko-rodzinnych), przenosić na grunt oficjalny i zawodowy.
                      Mimo przyzwolenia i poufałości, w kontaktach oficjalnych: przełożony-podwładny, wykładowca-student, w radzie nadzorczej itp. ... "zapominamy", zawieszamy, na - "po godzinach". smile
                      • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 15:12
                        No logiki w tym nie ma , nigdy nie mowilam ze byla, jednak mialam nadzieje ze
                        umiesz czytac moje posty ze zrozumieniem, a tu jakos tak sie zawiodlam.
                        Nie wiem jak jeszcze wiekszymi literami wyjasnic cala sytuacje zebyc sprobowal
                        choc zrozumiec zamiast mi starym zwyczajem wbijac szpile. No ale chyba
                        beznadziejna sprawa...I nie pisz ze nie wbijasz, bo znamy sie juz od
                        dawna-dulszczyzna prostactwo-nie to zebym byla urazona, ale rzecz trzeba nazwac
                        po imieniu.
              • velluto Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 15:41
                najdelikatniej mówiąc mądrość a mądrzenie się to dwie różne sprawy, dobrze
                byłoby gdybyś to subtelne rozróżnienie wziął pod uwagę.

                forma bezosobowa be, "pani" be, nie wypada zasugerować przejścia na "ty"- to jak
                zwracać się do teściowej, skoro "mama" z różnych względów nie wchodzi w rachubę?
                • kol.3 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 16:35
                  Generalnie rzecz biorąc autorka wątku musi czekać na inicjatywę
                  teściowej, która może zaproponować inną formę zwracania się (nawiasem
                  mówiąc inicjatywy tej może wcale nie być i wtedy pozostaje zwracać się
                  do niej na "pani"). A jeśli zaproponuje zwracanie się per "mamo", to
                  co? Synowa może z kolei zaproponować zwracanie się po imieniu? Starsza
                  pani, jeśli jest drażliwa, może się nie zgodzić i sytuacja się tylko
                  zaostrzy. Teren jest grząski. Formy bezosobowe są jednak niekomfortowe.
                  • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 18:59
                    Nie sa. W tym wypadku moze byc jeszcze "Niech mama", aczkolwiek jest to mama ale
                    nie to samo co do wlasnej matki.
                    • kol.3 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 19:35
                      Mama to już nie jest forma bezosobowa, a na dodatek autorka chce tej
                      "mamy" uniknąć.
                      Ale zwracanie się bezosobowo do teściowej np. z prośbą może być trudne.
                      • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 12:45
                        No nie jest, ale prawie jest.
                        • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 12:48
                          I poprosic mozna tak: bardzo potrzebuje ...czy moglabym prosic o pomoc? bylabym
                          wdzieczna za pomoc
                    • kol.3 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 19:38
                      Przy okazji przypomniało mi się, słyszałam że przyjmuje u nas lekarka,
                      która wobec pacjentów stosuje formy bezosobowe np. "niech siada",
                      "niech wykupi receptę" smilesmile
                      • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 19:53
                        - dobrze, że przytoczyłaś przykłady, brzmią elegancko. Babę trudno przekonać. smile

                        Na takie zachowanie Pani Doktor jest skuteczna... "recepta".
                      • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 12:44
                        Alez przeciez ja nic takiego nie mowilam !!! Unikalam po prostu zwracania sie
                        wprost. Jesli powiedzmy bylo cos do przekazania mowilam:
                        TRZEBA zebysmy zrobili to i to i pomoc by sie przydala-tu spojrzenie w strone
                        rzeczonego.Zamiast- mama kazala zebys mi pomogl Sytuacja przy stole:
                        Gdybym tak mogla prosic o salatke-zamist podaj mi salatke.
                        Jakas sugestia- Krzysiek powiedzial ze trzeba , zamiast Krzysiek powiedzial ZEBYS
                        Ja nie widze w tych formach nic sztucznego pod warunkiem, ze nie sa stosowane
                        zbyt czesto.
                        • kol.3 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 14:54
                          Ja to przytoczyłam jako anegdotę. Przecież nikt normalny tak nie będzie
                          mówił i wiem, że wcale Ci o to nie chodziło smile
                          • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 15:08
                            No to Bogu dziekismile
                            Skoro wszyscy uwazacie taki sposob zwracania sie za nie wiem jakie prostactwo ,
                            to moze ktos wymysli jak uniknac w takiej sytuacji kwasow i niesmaku?Ja uwazam
                            ze zrobilam dobrze, przekonac sie nie dam, pytam z ciekawosci.
                      • aiczka Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 20:44
                        To nie są formy bezosobowe, tylko w trzeciej osobie liczby pojedynczej.
                        Bezosobowo byłoby "Proszę usiąść".
                        • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 21:24
                          - przyjęliśmy pewien skrót, zapędziliśmy się, jeśli mogę za wszystkich. Uwaga
                          słuszna, dzięki.

                          W formie bezosobowej, to faktycznie można powiedzieć: proszę, dziękuję i
                          przepraszam plus gama powitań.
                        • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 12:24
                          nic takiego nie napisalam
                          • ichi51e Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 13:20
                            Mnie sie wydaje ze tu ktos od poczatku rozmowy nie rozumie czym jest "forma
                            bezosobowa" ktora baba swietnie stosuje w praktyce (tak nie wszystko da sie
                            wyczytac z ksiazek, czesc trzeba po prostu wyniesc z domu) "Forma bezosobowa" to
                            taka forma ktora jest neutralna w strone grzecznej, jest to cos innego niz
                            chamskie skrocenie z 3 osoby "Niech (Pani) wejdzie" "Niech (Pani) zaniesie".
                            Forma bezosobowa jest grzeczna forma nie adresowana do nikogo w szczegolnosci i
                            tylko dzieki modulacji glosu, gestach i calej sytuacji wiadomo do kogo mowa.
                            "Idziemy?" zamiast "Idziesz?" albo "Czy Pani idzie" itd. "A co u was?" zamiast
                            "Co u ciebie/Pani?" itp
                • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 01.01.10, 20:00
                  velluto napisała:

                  > najdelikatniej mówiąc mądrość a mądrzenie się to dwie różne
                  > sprawy,

                  - zawsze tak uważałem.

                  > dobrze byłoby gdybyś to subtelne rozróżnienie wziął pod uwagę.
                  > forma bezosobowa be, "pani" be, nie wypada zasugerować przejścia
                  > na "ty"- to jak zwracać się do teściowej, skoro "mama" z różnych
                  > względów nie wchodzi w rachubę?

                  - dalej i wyłącznie na... pani, o czym cały czas próbuję tłumaczyć.
                  Teściowa może ze wszystkimi w okół być na "Ty", z wyjątkiem synowej.
                  Taka decyzje może być przemyślana i rozsądna.
                  • banitka51 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 14:01
                    Młoda mężatka może mieć opory mówić 'mama', tym bardziej, jak do własnej
                    rodzicielki zwracała się bezosobowo. Jak więc widać - czym skorupka za młodusmile
                    Forma bezosobowa jest fatalna, niekoniecznie trzeba być przewrażliwionym; sv
                    takiej możliwości nie przewiduje, jako, że omijanie konkretnego adresu
                    wypowiedzi świadczy o braku szacunku. Życie i owszem, wszystko zmieści - bywam u
                    znajomych, których ćwiczy bezosobową formą ich wnuczka(sic!). Przy stole jest
                    wesoło, a gdy młoda chce czegoś "czy mogę prosić?" słyszy "możesz, ale kogo?" i
                    musi sama wstać. Może im się uda. "Niech" plus 'pani' czy 'mama' to już kuriozum
                    - często u nowobogackich do służby. Owszem, teściowa powinna zaproponować, ale
                    nie wolno jej bez pozwolenia walić "ty" z racji wieku i hierarchii. A młoda może
                    zapytać "jak proponuje pani, żebyśmy się do siebie zwracały?" - i problem zniknie.
                    • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 14:23
                      Forma niech mama w mojej rodzine swiadczyla wlasnie o szacunku-tak zwracalam sie
                      do tesciowej.Moze w Twojej rodzinie to kuriozum mow za siebie.Zreszta zalezy od
                      pokolenia.
                      Praktyczni ludzie maja ci znajomi-nie czuje zadnego braku szacunku w formie
                      czy moge prosic, ale praktycznie jest powiedziec kogo bo sie wszyscy rzuca i
                      wszystko powywalaja albo wrecz przeciwnie nikt sie nie ruszy.
                      Formy bezosobowej sama uzywasz na codzien, bo nie wierze zebys ZAWSZE DO
                      WSZYSTKICH(ekspedientka,wspolpasazeritp) zwracala sie z uzyciem formy pan,
                      pani.Jesli zwroce sie do kogos -przepraszam, ktoredy dojsc na ulice Kaliniecka,
                      to znaczy ze nie mam do tej osoby szacunku? Co za wniosek... Formy bezosobowe sa
                      czescia jezyka-uzywane z umiarem nie powiny urazac bo brzmia naturalnie (moge
                      prosic , a nie niech osoba Przemyslaw oczywiscie).
                      • banitka51 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 15:22
                        forma "niech" nigdy nie była grzecznościową, a bardziej życzeniową tego, kto
                        mówi. Na tym forum nie chodzi o to, co kto z domu wyniósł, a co łączy się z
                        okazywaniem szacunku innym, na czym opiera się m.in. sv. Grzeczniej powiedzieć
                        jest "proszę, niech mama tam usiądzie" niż to samo bez proszę. Możesz się nie
                        zgadzać, masz prawo. Argument "u mnie w domu tak było" - wybacz - nie świadczy o
                        niczym innym, jak własnych doświadczeniach i przyzwyczajeniach.
                        • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 16:06
                          No wlasnie, zgadzam sie z Toba, to co wynosimy z domu swiadczy o naszych
                          przyzwyczajeniach, dotyczy tez Twoich odczuc i przyzwyczajen-co u Ciebie jest
                          anachronizmem, u mnie bylo forma grzecznosciowa wobec osob starszych ktore wcale
                          nie czuly sie urazone wrecz przeciwnie.No i na pewno z prosze jest grzeczniej tu
                          pelna zgoda. Tak jak grzeczniej jest mamo zrob to prosze od. mamo zrob to
                          Teraz oczywiscie to pokolenie wymarlo.Przytoczylam te forme jako ciekawostke
                          jezykowa.
                      • banitka51 babo 02.01.10, 15:32
                        napisałaś: "> Praktyczni ludzie maja ci znajomi-nie czuje zadnego braku szacunku
                        w formie
                        > czy moge prosic, ale praktycznie jest powiedziec kogo" - to są oni praktyczni,
                        czy nie?"))
                        oraz lekko zirytowana dodałaś "> Formy bezosobowej sama używasz na codzien" - i
                        masz rację, owszem, używam, jak każdy, ale to kontakt krótki, to nie moja
                        teściowa, ba, obcy człowiek. Nie czujesz różnicy? A znajomym od lat
                        ekspedientkom wcale nie przeszkadza moje tytułowanie per "pani".
                        • baba67 Re: babo 02.01.10, 16:12
                          No wlasnie-moj kontakt z w\w osoba z uzywaniem tych form tez byl krotki w
                          sensie tzw czasokresu. Chodzilo o wspolne imprezy rodzinne 2-3 razy do roku,
                          kiedy jest duzo ludzi, rozmowa przy stole ogolna.Nie zgadzam sie ze brzmialo
                          sztucznie i oznaczalo brak szacunku-nikt tego nie zauwazyl, a nawet jesli to
                          chyba rozumial. Tak sie skladalo ze z racji umiejetnosci mojego meza mielismy
                          kontakt poza osobami potencjalnie urazonymi. I wtedy oczywiscie mowilam po imieniu.
                          Zdaje sobie sprawe ze bardzo ciezko zrozumiec moje racje jesli sie nie zna
                          mojej rodziny, ktora jest jaka jest, a ja staralam sie z powodzeniem ominac te rafe.
                          • nm.buba011 Re: babo 02.01.10, 16:55
                            baba67 napisała:

                            > Zdaje sobie sprawe ze bardzo ciezko zrozumiec moje racje jesli sie
                            > nie zna mojej rodziny, ktora jest jaka jest, a ja staralam sie z
                            > powodzeniem ominac te rafe.

                            - zrozumieć można, skoro tak czynisz, jednak taki "model" nie nadaje się do
                            szerszego stosowania. Można, co Ci przyznam, zastosować warunkowo jako wybieg,
                            co jednak powinno być z Twojej strony... zaznaczone.

                            Pierwszy post Kol.3 był krótki ale wyczerpał cały temat.
                            Nasze posty są ciekawe ale nic merytorycznego nie wnoszą.
                            • baba67 Re: babo 03.01.10, 12:23
                              No i jako wybieg go podalam-gdzie napisalam ze nalezy sie tak zwykle zwracac do
                              ludzi?
                              montana ma problem tymczasowy ktory za chwile sie wyjasni, a poki co JAKOS musi
                              sie do tesciowej zwracac.
                    • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 15:10
                      banitka51 napisała:

                      > A młoda może zapytać "jak proponuje pani, żebyśmy się do siebie zwracały?" - i
                      problem zniknie.

                      - ?

                      Rozsądna teściowa, może pozostawić wybór i powie:

                      - jak sobie Marysiu życzysz, możesz - mamo lub... pani.
                      • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 15:14
                        No i Marysia powie,,,to ja wole pani. I wszystko jasne. Kobita bedzie miala co
                        chciala, Tu problemu wcale nie ma.
                        • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 02.01.10, 16:22
                          baba67 napisała:

                          > No i Marysia powie,,,to ja wole pani. I wszystko jasne. Kobita
                          > bedzie miala co chciala,

                          - smile
                          Marysia, czytaj autorka wątku, chce być po imieniu.

                          > Tu problemu wcale nie ma.

                          - tak jak i jego... rozwiązania.

                          Autorka wątku, nie wymówi słowa... mama.
                          Chce mówić do teściowej na TY, na tą okoliczność potrzeba aprobaty tejże. Pat,
                          jak był, tak... pozostaje. smile
                          Pomijająj oczywiście Twoje "wytrychy", którym nie po drodze z... s-v.
                          • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 12:29

                            Chciec to my sobie mozemy. No i w zwiazku z tym najlepiej z SV po drodze byloby
                            w ogole nie spotykac sie z tesciowa. No bo ani pani ani mama ani wytrychy.
                            Dla mnie s-v oznacza radzenie sobie z trudnymi sytuacjami tak aby byc
                            asertywnym a nikomu nie nadepnac na odcisk-moje wytrychy swietnie sa po drodze.
                            Dla niektorych jednakze sv to jakichs zbior zasad dla zamoznych dyplomatow z
                            kompletnie z czapy jesli chodzi o codzienne dylematy. Troche sie roznimy.
                            • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 12:49
                              baba67 napisała:

                              > Dla niektorych jednakze sv to jakichs zbior zasad dla zamoznych
                              > dyplomatow

                              - s-v jest prosty jak konstrukcja cepa(choć opacznie stosowany), jest dla
                              wrażliwych, nie koniecznie bogatych, wykształconych, etc.
                              • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 13:48
                                Dla mnie konstrukcja cepa wg Twojej wykladni jest bardzo skomplikowana. I na
                                dodatek niekiedy bardzo kosztowna. na przyklad teoria asertywnosci w stosunku do
                                szefa spoleczenstwie gdzie o prace trudno. Zasada zapraszania zawsze i wszedzie
                                z OT.Obowiazek eleganckiego wyrazania sie niezaleznie od odczuc
                                zgromadzonych...za glupia na to jestem.
                                • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 14:21
                                  - wracając do meritum sprawy.
                                  Wszelkie zalecenia(w tym Twoje) aby synowa wykazała inicjatywę w osiągnięciu
                                  celu bycia z teściową na Ty, jak i mówienie do osoby... "ogródkiem", mimo, że
                                  niekiedy skuteczne, jest dalekie od s-v, czyli sztuki współżycia. Jest próbą
                                  wywierania wpływu, a to inna dziedzina... wiedzy.
                                  • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 17:13
                                    W zadnym razie nie namawialam do przejecia inicjatywy w celu bycia z tesciowa
                                    na ty-wrecz przeciwnie. Mylisz mnie z kims innym. Uwazam takie proby za zenujace.
                                    Jednak jakos zwracac sie musi, mamy nie chce, na pani po slubie nie wypada,
                                    unikac kontaktow rowniez, moze doradzisz CO ONA MA ZROBIC? Bo jakos nic Ci sie
                                    nie podoba a pozytywnej porady zadnej...
                                    • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 17:39
                                      baba67 napisała:

                                      > Jednak jakos zwracac sie musi, mamy nie chce, na pani po slubie
                                      > nie wypada,

                                      - po raz kolejny.
                                      Teściowa stoi wyżej. Do niej należy inicjatywa.
                                      O ile synowej nie pasuje - mama, a teściowa nie przepada być po imieniu(notabene, o pokolenie młodszą osobą), pozostaje jedynie forma - pani, jak najbardziej na miejscu.
                                      Zgodnie z s-v... wypada.

                                      Synowa, zgodnie z s-v, może sobie zastrzec, jeżeli jej nie pasuje, żeby teściowa też mówiła do niej na - pani.
                                      O ile tego nie zrobi istnieje domniemanie na zgodę mówienia jej przez teściową po... imieniu.

                                      Przejście na "TY" w szczególności z synową czy z zięciem, jest decyzją wymagającą głębokiego przemyślenia(wycofanie jest niezręczne), a nie "automatem".
                                      • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 21:13
                                        Z automatu to ona powinna zaczac mowic mamo. Gdyby moja synowa wciaz owila do
                                        mnie pani tobym to odczytala jako oznake obcosci i braku checi zaliczenia do
                                        rodziny.Wspanialy poczatek wspolnej drogi nie ma co. Jesli na to pozwala SV to
                                        on niezle porabany jest
                                        • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 21:24
                                          baba67 napisała:

                                          > Z automatu to ona powinna zaczac mowic mamo. Gdyby moja synowa(...)

                                          - tu niezrozumienie.
                                          S-v jest kodeksem dobrowolnym i... bezsankcyjnym.
                                          To jest jego niepowtarzalną... zaletą.
                                          • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 04.01.10, 08:20
                                            Wszystko musi miec sens i byc przystawalnym do rzeczywistosci-czyli lokalnych
                                            tradycji, poziomu zycia, itp czynnikow.Inaczej trobi sie egzotyczne. Swietnie
                                            moge sobie wyobrazic mowieni pani do tesciowej w Niemczech(na podstawie
                                            informacji od ciotki rodowitej Bawarki), ale tu?
                    • wj_2000 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 23:49
                      banitka51 napisała:

                      > znajomych, których ćwiczy bezosobową formą ich wnuczka(sic!). Przy stole jest
                      > wesoło, a gdy młoda chce czegoś "czy mogę prosić?" słyszy "możesz, ale kogo?

                      Mój śp kolega, z którym znaliśmy się równo pół wieku, przez całe to pół wieku
                      nie mógł powstrzymać się od żartu:
                      Gdy ktokolwiek się zwrócił do niego: "czy możesz np. mi powiedzieć, albo mi
                      podać, itp" zawsze z powagą odpowiadał: "Mogę, oczywiście" - i oczywiście nie
                      reagował dając do zrozumienia, że na pytanie odpowiedział, i to nawet wyjątkowo
                      grzecznie. Ja wtedy mówiłem: No to powiedz, czy podaj, czy o co w danym momencie
                      chodziło - i śmialiśmy się niezmiennie przez lata.
                  • velluto Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 22:32
                    nm.buba011 napisał:
                    > - dalej i wyłącznie na... pani, o czym cały czas próbuję tłumaczyć.
                    > Teściowa może ze wszystkimi w okół być na "Ty", z wyjątkiem synowej.
                    > Taka decyzje może być przemyślana i rozsądna.

                    Mówienie "pani" do teściowej na dłuższą metę dla jest odbierane jako
                    ostentacyjne podkreślanie złych relacji. To ma być zgodne z s-v?

                    Dla mnie jako potencjalnej teściowej byłoby to wręcz obraźliwe; zrozumiałabym
                    gdyby zostało to przedstawione w formie "proszę nie brać mi tego za złe, ale
                    słowo "mama" rezerwuję dla własnej rodzicielki, proszę o podpowiedź jak mam się
                    do pani zwracać?"
                    Takie wyjaśnienie i lekką sugestię uważam za jak najbardziej na miejscu.

                    P.S. zmiłuj się i daruj sobie te wielokropki, wstawiane byle jak i byle gdzie -
                    nic nie wnoszą, a robią jedynie nieprzyjemne wrażenie napuszonego,
                    przeintelektualizowanego stylu.

                    • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 03.01.10, 23:35
                      velluto napisała:

                      > Mówienie "pani" do teściowej na dłuższą metę dla jest odbierane
                      > jako ostentacyjne podkreślanie złych relacji. To ma być zgodne z
                      > s-v?

                      - powtarzam, autorka wątku nie chce mówić mama, a gdy teściowa nie akceptuje tykania, jedynie pozostaje forma... pani.

                      > słowo "mama" rezerwuję dla własnej rodzicielki, proszę o
                      > podpowiedź jak mam się do pani zwracać?"

                      - nie ma synowa takich atrybucji, zgodnie z s-v.

                      > Takie wyjaśnienie i lekką sugestię uważam za jak najbardziej na
                      > miejscu.

                      - j.w. zgodnie z zasadami ogólnymi taka sugestia przysługuje osobie wyżej postawionej w hierarchii i starszej. Teściowa w obu wypadkach stoi... wyżej od synowej. Sugestia synowej nie zgodna z s-v, a do tego, a może nawet dlatego, sugestia niczego nie wnosi, można z niej nie skorzystać.

                      > P.S. zmiłuj się i daruj sobie te wielokropki, wstawiane byle
                      > jak i byle gdzie - nic nie wnoszą, a robią jedynie nieprzyjemne
                      > wrażenie napuszonego, przeintelektualizowanego stylu.

                      - uwielbiam uwagi na swój temat(wrodzona próżność), wielkie dzięki.
                      • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 04.01.10, 08:27
                        Gdyby mi synowa cos takiego powiedziala a nie chcialabym byc po imieniu (bo
                        chyba nie chcialabym) powiedzialabym-OK, nie mam za zle rozumiem mow mi Tesiu
                        (od tesciowej czy TY, tak jak muwilaby mamo czy ty. Nie sadze znajac kandydatke,
                        ale nie byloby mi przykro.I nie uwazalabym takiego pytania za nieodpowiednie.
                        • baba67 mÓwilaby 04.01.10, 08:27

                          • olenka1981 Re: mÓwilaby 08.01.10, 11:57
                            hmm problem nie do rozwiązaniasmile sama mam podobna sytuacje, Moja Teściowa przed ślubem zapowiedziała ze mowienie mamo jest dla niej głupie i dziwne, wiec mówie per Pani do niej i do Teścia który widać chetniej uznałby forme tato ale że jest pod wpływem teściowej nei wychyla siesmile na poczatku mi to odpowiadało ze nie musze nawet mówic mamo bo dla mnie mama to mama, al ena dłuższa mete jest to meczace wierzcie mi i tak jak ktos napisał wskazuj ena złe stosunki i tak jets odbierane przez wiekszosc osób ze środowiska, Jak mówie ze do tesciowej zwracam sie na pani to wszyscy pytaja a co az tak zle w stosunkach?? i Tesciowa mówiac ze chce zeby mówiono do neij na Pani tez miała taki odbiór wśrod kolezanek, i szczerze mówiac juz wolała bym mówic per Mamo i nei miec z tym problemów, a do swojej mamy zaczynam mówic zdrobniale maminek i tylesmile tak jak wyróznie jako swoja rodzicielke a tesciowa zostanie mamasmile czy chce czy niesmile
                        • fabae Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 12:05
                          Po ślubie teściowa z uporem maniaka poprawiała mnie jak mówiłam "może Pani mi
                          pomóc...", pani to pani tamto za każdym razem słyszałam nie żadna Pani tylko
                          Mamo!! Szczerze, było mi z tym średnio wygodnie, bo jakby odzwyczaiłam się od
                          słowa mamo (moja mama zmarła jak miałam 15lat). Ale z czasem, z postępem jakoś
                          się przyzwyczaiłam i teraz mówię, nawet się nad tym nie zastanawiamsmile Co ciekawe
                          mój mąż do mojego Ojca mówi Proszę Pana, doprowadza mnie to do szewskiej pasji,
                          bo ja musiałam się przestawić, a on w ogóle nie zamierza. Na moje pytanie co
                          powie dziecku jak się zapyta kiedyś : tatusiu, a czemu ty do dziadka mówisz
                          proszę Pana", stwierdził, że jak będzie dziecko to on się wtedy przestawi i
                          będzie do teścia mówił Dziadek.......
                          • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 12:56
                            fabae napisała:

                            > to on się wtedy przestawi i będzie do teścia mówił Dziadek.......

                            - zgodnie z s-v konieczna zgoda samego teścia.
                      • floress Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 12:32
                        nm.buba011 napisał:

                        > velluto napisała:


                        >
                        > > słowo "mama" rezerwuję dla własnej rodzicielki, proszę o
                        > > podpowiedź jak mam się do pani zwracać?"
                        >
                        > - nie ma synowa takich atrybucji, zgodnie z s-v.
                        >
                        > > Takie wyjaśnienie i lekką sugestię uważam za jak najbardziej na
                        > > miejscu.
                        >
                        > - j.w. zgodnie z zasadami ogólnymi taka sugestia przysługuje osobie wyżej post
                        > awionej w hierarchii i starszej. Teściowa w obu wypadkach stoi... wyżej od syno
                        > wej. Sugestia synowej nie zgodna z s-v, a do tego, a może nawet dlatego, sugest
                        > ia niczego nie wnosi, można z niej nie skorzystać.
                        >

                        Zasady s-v mówią o tym, że osoba niżej w hierarchii nie proponuje pierwsza formy
                        zwracania się do siebie. Ale nie mówi ani słowa o tym, że rzeczona osoba nie
                        może wystąpić z pytaniem o formę zwracania się.
                        Gdyby autorka wątku, powiedziała do teściowej "mówmy sobie na Ty Zdzisiu" to jak
                        najbardziej rozmijała by się z zasadami s-v.
                        Pytanie "jak mam się do pani zwracać" nie łamie zasad s-v. Pani oczywiście może
                        powiedzieć, że tak jak dotychczas. Rozwiązuje to problem, bo autorka wątku nie
                        ma dylematu. Gorzej, gdy pani powie "mów mi mamo". Wtedy trochę niezręcznie jest
                        powiedzieć "wolałabym pozostać przy formie pani", bo teściowa może jej ładnie
                        odpowiedzieć "to po jakiego czorta się pytasz". Jeśli nie chce mówić do
                        teściowej "mamo", niech mówi dalej "pani". Jeśli teściowej będzie to
                        przeszkadzało, sama zaproponuje zmianę formy. A wtedy jak najbardziej autorka
                        wątku może powiedzieć, że woli pozostać przy formie oficjalnej.

                        Poza tym nm.buba011 jest jeszcze coś takiego jak s-v oficjalny i s-v towarzyski.
                        Ten drugi jest mniej usztywniony i dopuszcza pewne rozluźnienie obyczajów.
                        Nie wspominając o tym, że kultura osobista jest wymogiem, ale życie z nosem
                        wyżej chmur i kijem usztywniającym plecy, to już jest niegrzeczne i niezgodne z
                        zasadami s-v. Według zasad s-v nigdy nie okazuje się wyższości wobec osób
                        niższych w hierarchii. To bardzo nieeleganckie.
                        • nm.buba011 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 11:27
                          floress napisała:

                          > Ale nie mówi ani słowa o tym, że rzeczona osoba nie
                          > może wystąpić z pytaniem o formę zwracania się.

                          - tak,
                          ale musi być sens i... uzasadnienie.
                          Autorka wątku, nie chce mówić: pani ani mamo, chce się zwracać po imieniu.
                          Teściowa, gdyby taką formę akceptowała to dawno by ją przedstawiła jako osoba
                          uprzywilejowana.
                          Jest więc zgodnie z s-v, ale bez przemyślenia.
                          Pytanie: jaki więc sens?

                          > Poza tym nm.buba011 jest jeszcze coś takiego jak s-v oficjalny i
                          > s-v towarzyski.
                          > Ten drugi jest mniej usztywniony i dopuszcza pewne rozluźnienie
                          > obyczajów.

                          - s-v i dekalog jest jeden.

                          > Nie wspominając o tym, że kultura osobista jest wymogiem, ale
                          > życie z nosem wyżej chmur i kijem usztywniającym plecy, to już
                          > jest niegrzeczne i niezgodne z zasadami s-v. Według zasad s-v
                          > nigdy nie okazuje się wyższości wobec osób niższych w hierarchii.
                          > To bardzo nieeleganckie.

                          - popieram Twój bardzo słuszny pogląd(niepodważalny jak prawo grawitacji),
                          mimo, że nie dostrzegam adekwatnego związku z tematem.
                  • mariami Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 18:41
                    I niby mowienie tesciowej na 'pani' ma byc kulturalne i zgodne z savoir-vivrem?
                    To jest wrecz obrazliwa forma i bardzo niekulturalna. 100 razy lepiej uzywac
                    formy bezosobowej, chyba ze tesciowa wyraznie sobie bedzie zyczyla zwracania sie
                    do niej per 'mamo'. Wtedy nie ma wyjscia i trzeba sie do niej zwracac zgodnie z
                    jej zyczeniem.
          • fastul Re: forma bezosobowa 08.01.10, 14:34
            jesteśmy 3 lata po ślubie, ani ja ani mój mąż nie mówimy swojej teściowej
            "mamo", relacje ok, dystansu brak, wszystko jak na razie gra. po prostu każde z
            nas ma swoja mamę - jedna jedyną - i więcej nie potrzeba...
        • misself Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 15:17
          baba67 napisała:

          > Widac luzacka babka, ja sobie nie wyobrazam,zeby koledzy mojego syna mowili mi
          > po imieniu a nie uwazam sie za sztywniaczke.

          Znam takie środowiska, gdzie przyjęte jest mówienie do rodziców przyjaciół
          (takich bliższych) per "ciocia", "wujek". Bez odmieniania. Pamiętam, że kiedy
          byłam dzieckiem, bardzo mnie to drażniło, że obce dzieci mówią do mojej Mamy
          "ciocia". Mamę też to drażniło smile
          • baba67 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 18:15
            No ja tez tak mowilam i to kawal czasu temu-ciociu/wujku na ty do bliskich
            znajomych rodzicow bywajacych w naszym domu. I ich dzieci do moich tak samo. Ale
            ciociu /wujku to nie to samo co Basiu czy Jurku. Nie mialabym nic przeciwko
            takiej formie gdybym byla bardziej towarzyska i znajomi by u mnie czesciej bywali.
    • sapalka1 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 12:16
      "Pani" jest właściwe, natomiast odbierane jako obcość/wrogość/niechęć w
      najlepszym razie dystans/obojętność. Ale na dłuższą metę stosowanie "Pani"
      będzie podkreślało obcość synowej w nowej rodzinie.
      Może po prostu spokojnie porozmawiać, zapytać jak teściowa widzi rozwiązanie
      tego problemu i wyjaśnić swoje stanowisko.
      • olenka1981 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 13:03
        i własnei dlatego nie chce mówic Pani do tesciowej, z tego własnei powodu ze 1 jak pozniej wytłumaczyc to dzieciom a dwa z powodu traktowania tego przez osoby postronne jako obcośc, Moi rodzice mezowi zaraz po ślubie powiedzieli od dzis mowisz do nas mamo i tato smile i ciotki i wujkowie tez na pierwszej poślubnej wizycie wyrazili zdanie od dzis mów mi wuju , ciociu , natomiast w rodzinei meza hmm nikt nie proponował a własnei zaznaczył ze mowienie per mamo dziwne wiec nei wychylałam sie a teraz coraz trudniej bedzie to zmienic...
    • clepsydra Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 12:48
      Przy zonie - 'Twoja mama' lub 'Jadzia'
      Za plecami zony- 'Stara kur.V.a'
    • makakson Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 13:26
      Najprościej chyba zapytać jak by wolała? Moja powiedziała, że jest jej
      obojętnie, ale żona podpowiedziała, że będzie cieszyła się z formy "mama". Więc
      tak mówię, mi tam wszystko jedno.
      • biala24 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 13:52
        "Okazywanie uczuć osobom bliskim zawsze sprawiało mi problem, na
        palcach jednej ręki mogę policzyć, ile razy do własnej matki
        powiedziałam "mamo"."

        No wiesz co...A z mezem moze tez na per pan jestes?
    • ginusia Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 13:52
      To jest problem, ja zwracam sie, od lt, bezosobowo. Ale to troche
      glupio. Jednak nie moze mi przejsc przez gardlo: mamo..
    • jerrykot1 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 14:38
      A jak się do tej pory zwracalaś? Najlatwiej przejściowo utrzymać
      dotychczasową formę, do czasu aż się ustali jakiś zwyczaj,
      akceptowalny przez obie strony. Moim zdaniem - jesli nie chcesz
      mowić do świekry (bo mama męża to Świekra, nie teściowa. teściową
      jest Twoja mama dla twojego męza)"mamo", może mow "pani Basiu", ona
      do ciebie - jako starsza - bedzie mówić Marylko i na początek to
      wystarczy.
    • agra7 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 14:39
      Poniewaz mnie po siedmiu latach małżenstwa( tym bardziej!) zwrocenie
      sie do tesciowej per mamo nie miesci sie w głowie mowie do niej po
      prostu tesciowo. Jak chce ja deczko zirytowac lub okpic mowie-
      tesciowo ukochana. Nie rozumiem dlaczego do obcej kobiety mam sie
      zwracac mamo, skoro matka mojego meza to tesciowa, ojciec- tesc a ja
      jestem ich synową. Pozdrawiam Aga
      • dardetka Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 15:09
        Mi teściowa do dziś (pół roku po ślubie) nie odezwała się ani słowem co do tego,
        jak się do niej zwracać, więc operuję formami bezosobowymi... Bo per Pani też
        głupio. Moja mama zaś od razu powiedziała mojemu mężowi, żeby mówił do niej po
        imieniu. Więc w tym zawieszonym stanie czuje się trochę odtrącona...
        • morusika Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 15:23
          a co powiecie na: "czy teściowa mogłaby..." itd - czyli w 3-osobie i nie ze
          słowem "mamo".
    • stackwaddy Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 15:37
      O, moja słodka Pipencjo !!
      • mulka1 Re A odwrotnie? 08.01.10, 16:10
        Mój dorosły syn chodzi z dziewczyną ponad trzy lata. Być może zakończy się to ślubem. Autorka wątku nie wie jak mówić do teściowej , a ja nie wiem jak synowa , bądz zięć ( mam tez córkę) powinni zwracać się do mnie. Z drugiej strony( tzn teściowa -synowa) to tez nie jest łatwe.
        Bo córkę już mam ,( nie chcę czyjejś córki)to niby dlaczego żona mojego syna ma do mnie mówić mamo ? Nie chcę być jej mamą.Mam swoje dzieci. Może koleżanką , przyjaciółką - ale nie mamą. Bardzo lubię dziewczynę mojego syna, często rozmawiamy i dość dobrze się rozumiemy, wolę jednak aby mówiła do mnie po imieniu. Ona przecież też nie potrzebuje drugiej matki. Drogie panie - jest synowa i teściowa, bywa jednak odwrotnie i wcale nie znaczy ,że teściowa choć starsza i powinna wiedzieć jak się zachować- to zwyczajnie tego nie wie- dla niej to tez nie jest łatwe.
        • merfii Re: Re A odwrotnie? 08.01.10, 16:25
          No, nie wyobrażam sobie aby do mnie ktoś zwracał się bezosobowo!
          Bo ja to niby nic, niby ono?
    • anasz Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 16:14
      Synowa mojej przyjaciółki , a jest tą synową od ładnych kilku lat, nadal zwraca
      sie do niej pani, lub bezosobowo. Nawet sobie nie mozecie wyobrazic, jak bardzo
      moja Ala to przeżywa, jak nie moze tego pojac , bo nie da sie wyjasnic dlaczego
      tak sie dzieje! no i kontakty w tej sytuacji sa bardzo rzadkie, teraz napewno
      Ala boi sie żeby wnuk nie przeszedł z babci na ...panią.
    • jagger2009 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 16:36
      od wielu lat mieszkam w Polnocnej Ameryce i uwazam ze sprawa
      zwracania sie do innych osob jest bardzo elastyczna, do wszystkich
      nie wylaczajac szefow w pracy zwraca sie po imieniu co wytwarza
      luzna atmosfere
      do tesciowych i tesciow tez po imieniu, bo masz racje matke i ojca
      masz tylko jednych, zalezy wiec od rodzicow twojego meza czy sa
      elastyczni i zaakceptuja forme zwracania po imienu powodzenia
    • ma07082007 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 17:02
      Po 5 latach małżeństwa do swojej teściowej zwracam się per PANI. Mąż czasami śmieje się, że powinnam mówic "mamo" albo "kochana teściowo", ale ja jedną mamę już miałam, i to mi wystarczy do końca życia. Jeżeli jej "pani" nie przeszkadza, to mnie tym bardziej nie. Z teściową lubimy się, zaznaczę.
    • mage-ssi Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 18:12
      A nie możesz mówiąc do teściowej "mamo" mieć w domyśle "mamo mojego męża"?
      • bera555 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 10.01.10, 01:01
        Ja miałam dwie teściowe i nie wspominam je zbyt dobrze a teraz mam trzy synowe i
        muszę przyznać że wszystkie są dla mnie wyjątkowe aż trudno uwierzyć że są
        jeszcze takie dziewczyny są w wieku od 25 do 34 lata ja nie mam córki ale one
        są dla mnie wszystkim rozumiemy się bez słów i jak czytam o tych złych
        teściowych i synowych to nadal nie wiem czemu tak się dzieje życie jest takie
        krótkie a przecież synowa to jest nasze nowe dziecko a każda teściowa jak chce
        być mamą to najpierw niech pokocha swoje nowe dziecko tego bym życzyła wszystkim
        i synowym i teściowym ...........
    • soniaaa Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 18:30
      Mysle, ze w twoim przypadku najlepiej byloby abys mowila Pani i
      czekala na reakcje tesciowej. Jak nie bedzie jej to odpowiadalo, to
      sama zaproponuje inna forme. Jezeli zaproponuje "mamo" to
      przedstawisz jej swoje stanowisko i tyle. Na pewno dojdziecie do
      porozumienia, a forma "pani" nie wydaje mi sie niegrzeczna.
      Z mojego zycia: do obecnych (drugich) tesciow mowie po imieniu, ale
      to ich wlasna propozycja. Moj maz do moich rodzicow mowi Pani/Pan,
      bo zadne z nich nie zaproponowalo innej formy, a my juz mamy swoje
      lata i w mamo/tato nie bedziemy sie bawili.
      Do bylej tesciowej, z ktora spotkalam sie po rozwodzie tylko raz,
      dalej mowilam "mamo" bo tak mowilam do niej przez kilkanascie lat i
      jakos tak z automatu poszlosmile
      Rozne sa sytuacje w zyciu.
      • jadwiga_r Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 20:01
        Jeżeli nowożeńcy mają problem z mówieniem do teściów Mamo, Tato, to proponuję mówić Panie Teściu, Pani Teściowo i wówczas należy oczekiwać mówienia do siebie Pani Synowo, Panie Zięciu.
        Niejednokrotnie czytam, że nowożeńcy do teściów chcą mówić Pani,Pan lub po imieniu, ale do rodzeństwa teściów zwracają się Ciociu, Wujku.
        W przypadku wujostwa uznają powinowactwo, zaś do teściów już nie.


        "Większy ból niż ukąszenie węża daje niewdzięczność dziecka"-
        William SZEKSPIR
    • zupa_serowa_z_grzankami Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 19:28
      Czy tylko mi się wydaje, czy ten temat pojawił się już tutaj z 1000 razy?
    • z101a Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 19:28
      do wszystkich tych wypowiedzi chcę tylko dodać swoją iż nie ma dobrych rozwiazań
      w tej kwestii.Moja,kochana zresztą synowa od 8 lat mówi do mnie po imieniu(też
      uwazałam,że mamo to się mówi do swojej mamy i jest niegodziwością przymuszać
      kogoś do takiej formy}lecz zawsze gdy kogoś o tej formie na ty informuję
      wyczuwam co najmniej zdziwienie.Tacy już ludzie są
    • eye-witness Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 19:36
      Do tesciowej mowie po imieniu. Matke mam jedna.
      • nana26.net Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 21:59
        Ja jestem kilka lat po slubie. relacje z tesciami mam rzadkie, i nie
        zamierzam tego zmieniac. MOwie per Pani/Pan, zreszta oni w ogole nie
        zaproponowali innej formy.A ja wole tez przy tym pozostac, jedynym
        wyjsciem byloby mowic po imieniu, bo pracuje z osobami w ich wieku i
        do kolegow w pracy zwracam sie wlasnie po imieniu. Z drugiej strony
        uwazam, ze skoro jest jak jest, oni powinni do mnie tez zwracac sie per
        pani, a po imieniu dopiero wtedy, kiedy i ja bym do nich mowila w ten
        sposob.
      • lilly-lilly Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 11:03
        ja mowie pani matko
      • rx-2 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 12:23
        Ja zwyczajnie teściowej grzecznie powiedziałem, że będę mówił per
        Pani, bo formę mamo uważam za stuczną i jej nie akceptuję, bo po
        prostu brzmi śmiesznie i głupio gdy przechodzi mi przez usta.
    • adoptowany Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 20:11
      moja synowa calkiem swobodnie z wrodzonym wdziekiem zwraca sie do
      mnie tato od dnia slubu 8)
    • sselrats Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 21:33
      Ja mowie mama rozstawi szerzej nogi.
    • awe63 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 08.01.10, 21:36
      A jak szanowny mąż zwraca się do Twojej mamy, i czy uzywana forma bezosobowa
      przez niego nie bedzie Cę denerwować to przecież Twoja MAMA
    • krzywelustro Jak mam ochotę być bardzo złośliwy, to mówię: 08.01.10, 23:12
      Jak mam ochotę być bardzo złośliwy, to mówię: "mamusiu". Złośliwość
      wynika stąd, że moja teściowa jest ode mnie młodsza o 6 lat.
      • zwyklynick-live Re: Jak mam ochotę być bardzo złośliwy, to mówię: 08.01.10, 23:29
        Moja teściowa parę dni po ślubie przeszła ze mną na "ty" - po imieniu bez zapytania, po prostu w czasie rozmowy tak się zaczęła do mnie zwracać..
        ktoś napisał w wątku:

        "Owszem, teściowa powinna zaproponować, ale nie wolno jej bez pozwolenia walić "ty" z racji wieku i hierarchii.

        machnęłam ręka i tez zaczęłam jej mówić po imieniu.
        Dziwne, ale wyglądała na zdziwiona i nie wydaje się być zadowolona. Nie mam ochoty sie domyślać o co jej chodziło i tak zostało do dziś.

        Nigdy ten temat więcej nie wrócił. Mnie osobiście nie sprawia kłopotów mówienie tak jak ktoś sobie zażyczy.

        "mamy" nie proponowała.
    • free_tybet666 Re: Przejście z 'Pani' na... (teściowa) 09.01.10, 11:36
      zazwyczaj to :wynocha wiedzmo, a jak mam dobry humor to "siedz cicho stara
      kobieto" smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka