Dodaj do ulubionych

Mam dylemat

09.05.10, 15:44
Córka mojej przyjaciółki zaprosiła mnie na ślub cywilny. Wesela nie
robią, tylko obiad dla rodziców i rodzeństwa. Nie wiem czy kupić
tylko kwiaty czy też dać im prezent. Bardzo proszę o radę.
Nadmieniam, jestem w bardzo dobrych stosunkach z przyszłą panną
młodą, kocham ją jak własne dziecko.Nie chcę się wygłupić i dlatego
proszę o radę.
Obserwuj wątek
    • e._ Re: Mam dylemat 10.05.10, 09:32
      Bez kwiatów ani rusz.
      Natomiast, by uniknąć sytuacji krępującej dla młodej pary, zaproś ich
      wkrótce po ślubie na kawę i wówczas wręcz prezent.
      Nie masz takiego obowiązku ale moim zdaniem w miłych relacjach prezenty
      są wskazane, sprawiając zwykle radość obu stronom.
      • nchyb Re: Mam dylemat 10.05.10, 10:32

        >>Nadmieniam, jestem w bardzo dobrych stosunkach z przyszłą panną
        >>młodą, kocham ją jak własne dziecko

        w takiej sytuacji podpisuję się pod e._
        Nie masz obowiązku, ale możesz i skoro finansowo możesz sobie
        pozwolić na prezent, to tak jak radzi E._ wręcz go po ślubie, przy
        jakiiejś okazji...
        • wizerunekblox Re: Mam dylemat 11.05.10, 10:58
          Prezent jest z okazji slubu, nie jako haracz za zaproszenie weselne.
          Wiele osob tak wlasnie niestety rozumuje. Na ceremonie warto wreczyc
          kwiaty i karte z zyczeniami, prezent mozna wyslac lub wreczyc
          osobiscie wkrotce po slubie jak zostalo to wspomniane.
          • handzia55 Re: Mam dylemat 11.05.10, 11:16
            Serdecznie dziękuję za rady. Tak wlaśnie zrobię. Kwiaty i życzenia w
            dniu ślubu a prezent póżniej. To jest najlepsze rozwiązanie.
          • nchyb Re: Mam dylemat 11.05.10, 15:07

            > Prezent jest z okazji slubu, nie jako haracz za zaproszenie
            weselne.
            > Wiele osob tak wlasnie niestety rozumuje


            to fakt. Nie raz zetknęłam się z opinią, że ktoś idąc z
            partnerką/partnerem dałby np. 500zł, ale partner nie może iść, więc
            pójdzie osoba sama i wręczy tylko połowę przeznaczonej kwoty, bo
            przecież druga osoba nie będzie konsumować...

            Rozumiem danie drobnego prezentu, bo tylko na taki stać, ale nie
            tłumaczę go ty m, ze idę sama...
            • genny1 Re: Mam dylemat 11.05.10, 16:21
              Bywa chyba różnie. Jakiś czas temu zupełnie przypadkowo byłam
              świadkiem sceny, kiedy świadek otwierał koperty i w nie zaglądał.
              Przy darczyńcach. Zbulwersowana do imentu opowiedziałam to w gronie
              znajomych. Ktoś z nich znał powód. Otóż zdarza się ponoć tak, (nawet
              w tzw przyzwoitych towarzystwach), że w kopertach są ładnie
              poprzycinane kartki papieru. Mam tylko nadzieję, że to naprawdę
              incydentalne przypadki. Mimo to, zaglądanie nie uchodzi.
              • a.nancy Re: Mam dylemat 12.05.10, 13:11
                nawet jak są kartki, to co? świadek otworzy i powie na cały głos "proszę pani, w
                pani kopercie nie ma kasy"?
                to, ze ktoś postanowił się wygłupić i dać papierek w kopercie, to jeszcze nie
                powód, żeby świadek też się wygłupił otwierając ta kopertę.

                generalnie problem jest dla mnie z kosmosu, nie ma obowiązku wręczać koperty,
                więc nie rozumiem ani postawy gości, ani młodych/świadka.
              • plisowanka niewybaczalne faux pax 15.05.10, 11:54
                genny1 napisała:
                > Bywa chyba różnie. Jakiś czas temu zupełnie przypadkowo byłam
                > świadkiem sceny, kiedy świadek otwierał koperty i w nie zaglądał.

                To jeszcze większe faux pax niż danie oszukanej koperty albo w ogóle nie danie żadnego prezentu. Powtarzam - nie ma obowiązku dawania prezentów przez gości. To jedynie ich dobra wola. Mogą wręczyć jedynie symboliczne kwiaty albo w ogóle ograniczyć się tylko do słownych życzeń. To impreza rodzinna, a nie komercyjna (sprzedaż biletów na koncert), żeby sprawdzać walutę niczym kontroler czy kasjer.
                • plisowanka Re: niewybaczalne faux pax 15.05.10, 11:56
                  Idea gościnności (zapraszam gości dla samego towarzystwa a nie prezentów) została doprowadzona do karykaturalnego wypaczenia.
    • matylda1001 Re: Mam dylemat 12.05.10, 14:45
      Kiedyś wręczało się prezent "gotówkowy" w kopercie bez kartek z
      życzeniami, które każdy przecież i tak składa osobiście. Gość wkładał
      do tej koperty tyle, na ile mógł sobie pozwolić, i było to zgodne z
      sama ideą prezentu. Nikt nie wiedział ile i od kogo dostał i nawet
      się nad tym nie zastanawiał. Zauważyłam, że moda na kartki powstała
      wtedy, gdy tu i ówdzie zaczęło się słyszeć o tych papierkach,
      pociętych gazetach. Czy to prawda, czy nie, trudno powiedzieć, ale
      każdy woli się zabezpieczyć na wypadek, gdyby takie coś miało miejsce
      akurat tam, gdzie był gościem. Tylko, że wraz z tymi kartkami zaczęły
      się dylematy na temat, ile wypada dać. I tak źle, i tak niedobrzesmile
      Jeśli chodzi o pytanie Handzi, to też uważam, że prezent tak, ale
      dopiero po ślubie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka