Dodaj do ulubionych

przejście na ty

25.03.12, 13:10
[z obserwacji] Kobieta ok. 60 lat w miejscu pracy podaje rękę młodej osobie (to samo stanowisko), przedstawia się z imienia (Beata), jednak młoda osoba uparcie zwraca się per pani. Kobieta zwracała się do młodej dziewczyny od samego początku na ty, tamta jej "paniowała", więc kobieta chyba chciała ułatwić sytuację, przełamać lody. Dlaczego młoda osoba zwraca się do niej nadal per pani/bezosobowo?
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: przejście na ty 25.03.12, 20:10
      bella.rojek napisała:

      > Kobieta ok. 60 lat w miejscu pracy podaje rękę młodej osobie (to
      > samo stanowisko), przedstawia się z imienia (Beata), jednak młoda osoba uparci
      > e zwraca się per pani. Kobieta zwracała się do młodej dziewczyny od samego pocz
      > ątku na ty, tamta jej "paniowała", więc kobieta chyba chciała ułatwić sytuację,
      > przełamać lody. Dlaczego młoda osoba zwraca się do niej nadal per pani/bezosob
      > owo?
      Kobieta absolutnie nie powinna zwracać się do młodej osoby "od początku na ty", to duży nietakt. Tak samo jak założenie z góry, że jej obcesowo wystosowana propozycja wzajemnego "tykania" zostanie przyjęta. Młoda osoba powinna była jednak wprost powiedzieć, że wolałaby zostać przy formie pani, zwracanie się bezosobowe jest niezręczne i często komiczne.
      • bella.rojek Re: przejście na ty 26.03.12, 19:51
        Zakładając, że zaskoczona młoda dziewczyna nie oponowała (nie zareagowała), gdy "pani Beata" mówiła jej na ty (mimo, że jej się to nie podobało), jak ta relacja powinna teraz wyglądać? Młoda dziewczyna zwraca się per pani, starsza mówi jej na ty- czy tak już musi zostać? Jak zapobiegać takim sytuacjom? Rozumiem, że młoda dziewczyna mogła okazać niezadowolenie, gdy starsza zaczęła ją "tykać". W jaki sposób powinno to wyglądać, zgodnie z zasadami sv? Zakładamy, że dziewczynie zależy na życzliwych relacjach w pracy.
        • aqua48 Re: przejście na ty 26.03.12, 21:33
          bella.rojek napisała:

          > Zakładając, że zaskoczona młoda dziewczyna nie oponowała gdy
          > "pani Beata" mówiła jej na ty, jak ta relacja powinna teraz wyglądać? Młoda dziewczyna zwraca się per pani, starsza mówi jej na ty- czy tak już musi zostać? Jak zapobiegać takim sytuacjom?

          Takim sytuacjom nie można zapobiec, bo zależą tylko i wyłącznie od kultury osoby starszej, która absolutnie nie powinna sobie na to tykanie pozwalać. Młoda dziewczyna powinna grzecznie ale stanowczo powiedzieć starszej od siebie kobiecie, że wolałaby aby relacja między nimi była bardziej formalna. Czy to zadziała? A to już zależy znowu od kultury owej pani.

          > W jaki sposób powinno to wyglądać, zgodnie z zasadami sv? Zakładamy, że dziewcz
          > ynie zależy na życzliwych relacjach w pracy.

          I znowu reakcja zależy od kultury osoby starszej czy relacje miedzy nimi pozostaną życzliwe, czy nie ochłodzą się drastycznie.
        • nm.buba011 Re: przejście na ty 27.03.12, 02:20
          bella.rojek napisała:

          > Zakładamy, że dziewczynie zależy na życzliwych relacjach w pracy.

          - powinna reagować natychmiast. Inni szanują tych, którzy sami siebie szanują.
          Niekiedy "tykacze" nie tykają pewnych osób. Podświadomie wyczuwają, stawiane przez tych ostatnich nieprzekraczalne granicę.
    • matylda1001 Re: przejście na ty 25.03.12, 21:01
      1. Starsza kobieta nie powinna mówić do młodszej kobiety po imieniu. Natomiast mogła zaproponować obustronne przejście na ,,ty"na chwilę przed tym jak sama zwróciła się do dziewczyny po imieniu, korzystając z formułki. powiedzmy takiej : czy możemy mówić sobie po imieniu? (z wyrażnym znakiem zapytania, bo mlodsza kobieta wcale nie musi tego chcieć)
      2. Gdy starsza osoba przedstawia się młodszej z imienia często jest to odbierane przez mlodszą osobę jako przyzwolenie na zwracanie się w formie półoficjalnej np. pani Beato. Niektórym młodym jest bardzo trudno przekroczyć bariere wiekową i ,,tykać' osobę w wieku własnych rodziców.

      >Dlaczego młoda osoba zwraca się do niej nadal per pani/bezosobowo?<

      Może nie potrafi zwrócić się per,,ty" do osoby starszej (chociażby kwestia wychowania w określonym środowisku) a może nie jest zainteresowana taką bezpośrednią formą i daje do zrozumienia starszej koleżance, że wolałaby oficjalnie? Moim zdaniem ,,pani Beata" powinna natychmiast doprecyzować swoją propozycję, a w razie oporu dziewczyny spróbowac jakos powrócić do formy ,,pani".
    • robotkuchenny Re: przejście na ty 25.03.12, 22:04
      "Dlaczego młoda osoba zwraca się do niej nadal per pani/bezosobowo? "
      Ja zastanawiam się raczej dlaczego Beata mówiła tej kobiecie na "ty" i dlaczego jej zdaniem przedstawienie się ni z gruszki ni z pietruszki imieniem miałoby oznaczać, że od tej chwili obie mają mówić sobie po imieniu.
      Młodsza z kobiet wyraźnie daje do zrozumienia, że nie chce mówienia sobie po imieniu i Beata powinna to uszanować.
      Czasami gdy zwracam się do kogoś per pan to słyszę "ja nie jestem żaden pan",mam ochotę wtedy mówić "proszę pani".
    • nm.buba011 Re: przejście na ty 25.03.12, 23:53
      bella.rojek napisała:

      > [z obserwacji] Kobieta ok. 60 lat w miejscu pracy podaje rękę młodej osobie (to
      > samo stanowisko), przedstawia się z imienia (Beata),

      - tak mogą przedstawiać się dzieci do lat 15.

      > jednak młoda osoba uparci
      > e zwraca się per pani. Kobieta zwracała się do młodej dziewczyny od samego pocz
      > ątku na ty,

      - co jest dużym nietaktem.

      > tamta jej "paniowała", więc kobieta chyba chciała ułatwić sytuację,
      > przełamać lody.

      - należało zaproponować i poczekać na... akceptację.

      > Dlaczego młoda osoba zwraca się do niej nadal per pani/bezosob
      > owo?

      - albo pani, albo bezosobowo?
      Duże prawdopodobieństwo, że także wyraża, choć nie wprost, swoją odmowę.
      Z ignorantami bezpieczniej jest trzymać dystans.
      • minniemouse Re: przejście na ty 26.03.12, 06:07

        bella.rojek napisała:

        > [z obserwacji] Kobieta ok. 60 lat w miejscu pracy podaje rękę młodej osobie (to
        > samo stanowisko), przedstawia się z imienia (Beata),

        nm.buba011
        - tak mogą przedstawiać się dzieci do lat 15



        ?????


        momencik... przeciez jak sie przedstawiamy przy podaniu reki to co wtedy robimy
        jak nie podajemy po prostu pierwsza, podstawowa informacje o sobie - nasze imie,
        i czesto nazwisko, czasem tytuly jesli takowe posiadamy.

        Podanie nawet samego imienia nie jest wcale automatycznym zaproszeniem do tykania.

        Minnie
        • a.nancy Re: przejście na ty 26.03.12, 21:44
          > momencik... przeciez jak sie przedstawiamy przy podaniu reki to co wtedy robim
          > y
          > jak nie podajemy po prostu pierwsza, podstawowa informacje o sobie - nasze imi
          > e,
          > i czesto nazwisko, czasem tytuly jesli takowe posiadamy.

          a, nie całkiem
          podajemy imię i nazwisko
          w niektórych, bardzo specyficznych sytuacjach samo imię, ale to raczej wyjątek od reguły
        • nm.buba011 Re: przejście na ty 26.03.12, 23:49
          minniemouse napisała:

          >
          > bella.rojek napisała:
          > >
          > > (...) przedstawia się z imienia (Beata),
          >
          > nm.buba011
          > - tak mogą przedstawiać się dzieci do lat 15

          >
          >
          > ?????
          >
          >
          > momencik... przeciez jak sie przedstawiamy przy podaniu reki to co wtedy robim
          > y
          > jak nie podajemy po prostu pierwsza, podstawowa informacje o sobie - nasze imi
          > e,
          > i czesto nazwisko, czasem tytuly jesli takowe posiadamy.
          >
          > Podanie nawet samego imienia nie jest wcale automatycznym zaproszeniem do tykan
          > ia.
          >
          > Minnie

          - Szanowna Moderatorko, czytaj po-wo-li i nie imputuj, skoro nawet... cytujesz.
          Nigdzie nie napisałem, że usłyszenie imienia świadczy o propozycji takiegoż mówienia, czyli po imieniu.
          Jest oznaką jedynie, że osoba tak się przedstawiająca, jest nieobytą towarzysko.
          Samym imieniem mogą się przedstawiać dzieci do lat 15 (moje powtórzenie), dorośli... nigdy.

          Co do używania imion przy przedstawianiu się i dodawania tytułów?
          Może zaistnieć taki dialog, właściwie jego finał z propozycją przejścia na TY.
          - Maria Kowalska, jestem studentką socjologii, pierwszy dzień. Marysia?
          /propozycja w kontekście całego zdarzenia, przejścia po imieniu, na Ty, plus wyciągnięta dłoń/
          - Krzysztof Nowak, dr, wykładam etykę. Krzysiek, oczywiście.
          /przyjęta propozycja. Podanie dłoni/
          • minniemouse Re: przejście na ty 28.03.12, 02:16
            > - Szanowna Moderatorko, czytaj po-wo-li i nie imputuj, skoro nawe
            > t... cytujesz.
            > Nigdzie nie napisałem, że usłyszenie imienia świadczy o propozycji takiegoż mów
            > ienia, czyli po imieniu.
            > Jest oznaką jedynie, że osoba tak się przedstawiająca, jest nieobytą towarzysko
            > .
            > Samym imieniem mogą się przedstawiać dzieci do lat 15 (moje powtórzenie), doroś
            > li... nigdy.


            Zwracasz sie do mnie bardzo protekcjonalnie, a to niekulturalnie.
            O ile ja nigdy nie udaje osoby o nienagannych manierach, to ty tak,
            wiec jesli chcesz za takowa uchodzic powinienes bardziej dbac o pozory :]

            Secundo, o ile masz racje ze rzeczywscie nieslusznie posadzilam cie o imputowanie iz przedstawianie sie imieniem rowna sie tykaniu,

            to nadal nie masz racji pod jednym wzgledem - ze przedstawianie sie samym imieniem swiadczy o nieobyciu i byciu na poziomie 15-latki - .
            Sa bowiem sytuacje kiedy nazwiska np nie chce sie podac, lub kiedy nie jest to potrzebne.

            Oczywscie wtedy nie przedstawiamy sie "jestem Kasia, Basia, Jurek, Gienek" tylko
            "jestem Katarzyna, Barbara, Jerzy, Eugeniusz, milo mi Pania/Pana poznac" itp

            Minnie
            • nm.buba011 Re: przejście na ty 28.03.12, 09:59
              minniemouse napisała:

              > [i]> - Szanowna Moderatorko, czytaj po-wo-li i nie imputuj, s
              > koro nawe
              > > t... cytujesz.

              > Zwracasz sie do mnie bardzo protekcjonalnie, a to niekulturalnie.

              - w którym miejscu?
              Czy w pełni rozumiesz zwroty, których używasz?

              > O ile ja nigdy nie udaje osoby o nienagannych manierach, to ty tak,
              > wiec jesli chcesz za takowa uchodzic powinienes bardziej dbac o pozory :]

              - to tylko Twoje spostrzeżenia.

              > Secundo, o ile masz racje ze rzeczywscie nieslusznie posadzilam cie o imputowan
              > ie iz przedstawianie sie imieniem rowna sie tykaniu,
              >
              > to nadal nie masz racji pod jednym wzgledem - ze przedstawianie sie samym i
              > mieniem swiadczy o nieobyciu i byciu na poziomie 15-latki - .
              > Sa bowiem sytuacje kiedy nazwiska np nie chce sie podac, lub kiedy nie jest to
              > potrzebne.
              >
              > Oczywscie wtedy nie przedstawiamy sie "jestem Kasia, Basia, Jurek, Gienek" tylk
              > o
              > "jestem Katarzyna, Barbara, Jerzy, Eugeniusz, milo mi Pania/Pana poznac" itp
              >
              > Minnie

              - bądź łaskawa podać przykład, jakie okoliczności, oczywiście w konwencji s-v, dają "zezwolenie", aby 60-latek przedstawiał się jedynie... imieniem?
              • zas_ale_pyra Re: przejście na ty 28.03.12, 19:25
                Szanowny Panie Bubo.
                Są sytuacje, gdzie i 80 latki przedstawiają się tylko imieniem.
                Czy nap. Szanowny Pan słyszał o Anonimowych Alkoholikach.
                Tam NIKT, powtarzam NIKT nie używa nazwiska. Najczęstwo formą jest: "Nazywam się John, Jestem alkoholikiem".
                Radzę zobaczyć film "My name is Bill W." - biografia Billa W. (Wilsona) współzałożyciela wspomnianego AA. Jest tam scena, gdzie Bill idzie na mityng gdzies w Kalifornii. I przedstawia się tam: "I'm Bill. Bill W. from Ohio".
                Nazwiska Billa i Dr. Boba (Dr. Robert Smith, MD) zostały upublicznione dopiero po ich smierci.
                • aqua48 Re: przejście na ty 28.03.12, 19:32
                  Samym imieniem przedstawiamy się na większości grupowych terapii, niekiedy na zajęciach rekreacyjno-sportowych, podczas których uczestnicy noszą plakietki z SAMYM imieniem, tam ujawnianie nazwiska jest niepotrzebne, a nawet (psychoterapia) niewskazane, czasami na kursach języka obcego, żeby nie wprowadzać za wielu informacji do zapamiętania i "ocieplić" atmosferę.
                  • zas_ale_pyra Re: przejście na ty 28.03.12, 20:02
                    Na wizytówkach IMIĘ WIELKIMI literami, nazwisko, jako mało ważne mniejszymi.
                    Prezydent AACN (American Association of Critical care Nurses) jest wysoką pozycją.
                    ajnoffthecharts.files.wordpress.com/2010/05/hammerandpeterson.jpg
                  • nm.buba011 Re: przejście na ty 28.03.12, 23:16
                    aqua48 napisała:

                    > Samym imieniem przedstawiamy się na większości grupowych terapii, niekiedy na z
                    > ajęciach rekreacyjno-sportowych, podczas których uczestnicy noszą plakietki z S
                    > AMYM imieniem, tam ujawnianie nazwiska jest niepotrzebne, a nawet (psychoterapi
                    > a) niewskazane, czasami na kursach języka obcego, żeby nie wprowadzać za wielu
                    > informacji do zapamiętania i "ocieplić" atmosferę.

                    - co niekiedy wygląda kabaretowo.
                    Łatwiej jest zapamiętać imię plus nazwisko, czego przykładem jest Anna Maria Jopek, niż wygłupy typu Ania... śpiewa, Zosia... pierze, a Jarek... leci. Jest masa popapranych psychologów, terapeutów czy trenerów (obecnie modniej jest... coach'ów). O pisaniu kartek z imionami to wstyd wspominać. Często z takiego szkolenia "absolwenci" zapamiętują tylko te "innowacje". O korelacjach z s-v, to już nie ma co wspominać.
                    • aqua48 Re: przejście na ty 29.03.12, 14:21
                      nm.buba011 napisał:

                      >
                      > > Samym imieniem przedstawiamy się na większości grupowych terapii, niekied
                      > y na z
                      > > ajęciach rekreacyjno-sportowych, podczas których uczestnicy noszą plakiet
                      > ki z S
                      > > AMYM imieniem, tam ujawnianie nazwiska jest niepotrzebne, a nawet (psycho
                      > terapi
                      > > a) niewskazane,

                      > - co niekiedy wygląda kabaretowo.

                      Wiesz ja by była ostrożna porównując psychoterapię do kabaretu..

                      > Łatwiej jest zapamiętać imię plus nazwisko Jest masa popapranych psychologów, terapeutów czy trenerów

                      Cóż, może i jest masa, ale co to ma wspólnego z chęcią i wręcz prawem uczestników takich grup do anonimowości?
                      • nm.buba011 Re: przejście na ty 29.03.12, 15:31
                        aqua48 napisała:

                        > > - co niekiedy wygląda kabaretowo.
                        >
                        > Wiesz ja by była ostrożna porównując psychoterapię do kabaretu..

                        - nie tak sformułowałem i nie w takim kontekście.
                        Nie napisałem, że psychoterapia, ale metody jej prowadzenia przez niektórych... terapeutów.

                        Czyż sama poniżej tego nie cytujesz?

                        > > Łatwiej jest zapamiętać imię plus nazwisko Jest masa popapranych
                        >> psychologów, terapeutów czy trenerów

                        > Cóż, może i jest masa, ale co to ma wspólnego z chęcią i wręcz prawem uczestnik
                        > ów takich grup do anonimowości?

                        - oczywiście, że mają takie prawo. Sam dopisałem więcej owych sytuacji, które rozmijają się z klasycznym przedstawianiem się w sytuacjach towarzyskich, notabene, z zachowaniem konwencji s-v.
                        Tu zasady się nie zmieniły i osoby powyżej 15 lat przedstawiają się imieniem i nazwiskiem.

                        Od osoby pozbawionej wolności, można wymagać prezentacji przypisanego numeru.
                        Można omówić zjawisko "fali", ale po co?

                        Doceniam jednak poczucie humoru, kreatywność i inteligencje (!?).
                        smile
                • nm.buba011 Re: przejście na ty 28.03.12, 23:00
                  zas_ale_pyra napisał:

                  > Szanowny Panie Bubo.
                  > Są sytuacje, gdzie i 80 latki przedstawiają się tylko imieniem.
                  > Czy nap. Szanowny Pan słyszał o Anonimowych Alkoholikach.

                  - zaznaczyłem, że chodzi o kontekst s-v.
                  Niemniej podziwiam Twoją inteligencję i poczucie humoru. smile
                  Owa lista jest... otwarta.
                  - nie przedstawiamy się w agencjach towarzyskich, na balach maskowych, w akcjach konspiracyjnych, tajnych, czy tajemnych obrządkach, lożach masońskich, organizacji typu Ku Klux Klan, podczas napadów na banki, czy altanki działkowe.

                  Zapewne samym imieniem przedstawiali się Kazimierz i Aleksander, po śmierci nadano im przydomki... Wielkich.
                  • zas_ale_pyra Re: przejście na ty 29.03.12, 06:22
                    Szanowny Pan Buba nie odniósł się do zdjęcia z Prezydentem AACN. Wizytówka bardzo wyraźna.
                    Wg. Pana Buby to Pani Prezydent powina się przedstawiać: "Jestem Doktor Jane Doe, Registered Nurse, President of AACN" (Doktor - DNP = Doctor Nurse Practitioner).
                    A propos pielęgniarek - prawie wszystkie, jakie znam (a znam wiele/wielu) przedstawiają się TYLKO imieniem.
                    • nm.buba011 Re: przejście na ty 29.03.12, 07:07
                      zas_ale_pyra napisał:

                      > Szanowny Pan Buba nie odniósł się do zdjęcia z Prezydentem AACN. Wizytówka bard
                      > zo wyraźna.
                      > Wg. Pana Buby to Pani Prezydent powina się przedstawiać: "Jestem Doktor Jane Do
                      > e, Registered Nurse, President of AACN" (Doktor - DNP = Doctor Nurse Practition
                      > er).
                      > A propos pielęgniarek - prawie wszystkie, jakie znam (a znam wiele/wielu) przed
                      > stawiają się TYLKO imieniem.

                      - odniosłem się, choć pośrednio. Ba, przedstawiłem swoją listę "zjawisk", z pogranicza s-v.
                      smile
              • minniemouse Re: przejście na ty 29.03.12, 01:25

                - bądź łaskawa podać przykład, jakie okoliczności, oczywiście w konwencji s-v, dają "zezwolenie", aby 60-latek przedstawiał się jedynie... imieniem?

                Wystarczy, ze w nowym towarzystwie nie ma po prostu ochoty aby wszyscy znali jej nazwisko.

                Minnie
                • nm.buba011 Re: przejście na ty 29.03.12, 07:03
                  minniemouse napisała:

                  >
                  > - bądź łaskawa podać przykład, jakie okoliczności, oczywiście w konwencji s-
                  > v, dają "zezwolenie", aby 60-latek przedstawiał się jedynie... imieniem?

                  >
                  > Wystarczy, ze w nowym towarzystwie nie ma po prostu ochoty aby wszyscy znali
                  > jej nazwisko.
                  >
                  > Minnie

                  - taaak. Ja wyraźnie pytałem o zdarzenie w konwencji s-v.
                  • zas_ale_pyra Re: przejście na ty 29.03.12, 20:06
                    Rozumiem, że wg. Jasnie Wielmożnego Pana Buby pielęgniarki zachowują się niegodnie.
                    Nie wiem, czy Pan Buba (przepraszam: Jasnie Wielmożny, Nieomylny, głoszący swoje pewne decyzje ex cathedra - Pan Buba zdaje sobie sprawę, że używanie nazwisk w niektórych profesjach jest wręcz zakazane? Np. W ER ("Izbie Przyjęć") pielęgniarki nie mają nawet NAZWISKA na wizytówce.
                    A słyszał Pan (przepraszam: Wielmożny Pan) Buba o rodzinach/pacjentach googlujących nazwisko danej pielęgniarki w celu NIE podziękowania?
                    • nm.buba011 Re: przejście na ty 29.03.12, 23:53
                      - trudno jest dyskutować z osobą pałającą nienawiścią, ignorującą podstawy komunikacji.
                      Pomijasz moje bardzo precyzyjne pytanie i piszesz nie na temat.

                      Regulaminy, zwłaszcza korporacyjne, można tworzyć dowolnie i to nijak się ma do konwencji s-v.
                      • zas_ale_pyra Re: przejście na ty 30.03.12, 00:04
                        nm.buba011 napisał:

                        > - trudno jest dyskutować z osobą pałającą nienawiścią, ignorującą podstawy komu
                        > nikacji.
                        > Pomijasz moje bardzo precyzyjne pytanie i piszesz nie na temat.
                        >
                        > Regulaminy, zwłaszcza korporacyjne, można tworzyć dowolnie i to nijak się ma do
                        > konwencji s-v.

                        Czy Szanowny Pan Buba mógłby precyzyjnie wskazać, gdzie ja "pałam nienawiscią"?
                        Nie idzie odpowiedzieć, to ad personam. Znamy, znamy.
                        Żegnam Pana, Panie Buba i Pańskie alter ego (x2-3)
                  • minniemouse Re: przejście na ty 30.03.12, 02:29
                    taaak. Ja wyraźnie pytałem o zdarzenie w konwencji s-v.

                    a ja wyraznie odpowiedzialam smile

                    Czasem wystarczy podać tylko imię
                    Należy zrezygnować z podawania jedynie imienia, gdy okoliczności mają formalny charakter i wtedy, kiedy osoba dużo starsza chciałaby poznać młodszą od niej.

                    spec.pl/styl-zycia/savoir-vivre/przedstaw-sie-tak-zeby-cie-zapamietali-zobacz-jak-to-zrobic

                    5. Osoby przedstawia się albo tylko imiennie, albo imieniem i nazwiskiem. To duży nietakt przedstawiać kogoś tylko samym nazwiskiem!
                    zsszydlowiec.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=457&Itemid=146
                    Nalezy pamietac ze:
                    zasad s-v nie wkuwa sie jak leci.
                    Zasyd s-v stouje sie z inteligencja - czyli umiejetnie i stosownie do okolicznosci.

                    jezeli spotkanie ma np charakter nieformalny, a my sobie z jakis wzgledow nie zyczymy podawac nazwiska to nawet w konwencji s-v jest poprawnie go nie podawac.

                    W pracy, gdy atmosfera ma charakter luzny, towarzyski a pracownicy sa na tym samym szczeblu i chca zainicjowac luzna atmosfere pracy - ostatecznie mozna przedstawic sie samym imieniem.
                    Co innego gdy jest to oficjalne spotkanie lub rozmowa, to wtedy juz nie.

                    Minnie
                    • nm.buba011 Re: przejście na ty 30.03.12, 12:36
                      minniemouse napisała:

                      > Nalezy pamietac ze:
                      > zasad s-v nie wkuwa sie jak leci.
                      > Zasyd s-v stouje sie z inteligencja - czyli umiejetnie i stosownie do okolic
                      > znosci
                      .

                      - bardzo słuszna uwaga, Szanowna Moderatorko!
                      Dobrze by było, gdybyś owej inteligencji czasami... używała.

                      Rozmawiamy o prezentacji osób dorosłych, czyli powyżej 15-tego roku życia,
                      a Ty wysilając swoją inteligencję cytujesz

                      > 5. Osoby przedstawia się albo tylko imiennie, albo imieniem i nazwisk
                      > iem.


                      i podajesz link

                      zsszydlowiec.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=457&Itemid=146
                      - który powołuje się na:

                      Przewoźniak M., Jabłczyńska J., "Współczesny savoir-vivre dla nastolatków" , Wyd. Publicat, Poznań 2007.

                      Nastolatkowie (do 15-nastu lat), dzieci, oczywiście, że mogą przedstawiać się samym imieniem.

                      Gratuluję... inteligencji.
                      • minniemouse Re: przejście na ty 31.03.12, 12:02
                        Zacznijmy od imienia i nazwiska. W naszym kraju podaje się w tej kolejności. Nazwisko, a potem imię nie będzie odpowiednie według naszych reguł etykiety. Czasem wystarczy podać tylko imię

                        5. Osoby przedstawia się albo tylko imiennie, albo imieniem i nazwiskiem. To duży nietakt przedstawiać kogoś tylko samym nazwiskiem!



                        Jeśli przedstawia się rówieśnikom na luźnym, codziennym spotkaniu, podawanie imienia i nazwiska byłoby zbyt oficjalne. Wówczas można zdrabniać swoje imię (np. Ala zamiast Alicja). W amerykańskim społeczeństwie zdrabnianie imienia w formalnych sytuacjach jest przyjmowanie naturalnie.



                        Ja jednak imie NIE zwsze zdrabniam. niemniej jednak jest to przyjeta forma przedstawiania sie wsrod doroslych, JUZ zgodna z zasadami s-v we wspolczesnym swiecie, nawet w PL.

                        Minnie
                        • nm.buba011 Re: przejście na ty 31.03.12, 12:38
                          minniemouse napisała:

                          > Zacznijmy od imienia i nazwiska. W naszym kraju podaje się w tej kolejności.
                          > Nazwisko, a potem imię nie będzie odpowiednie według naszych reguł etykiety.


                          - masz tu, w pełni rację, ale nie o tej kwestii dyskutujemy

                          > Czasem wystarczy podać tylko imię


                          - jedynie w przypadku dzieci do 15 lat.

                          > 5. Osoby przedstawia się albo tylko imiennie, albo imieniem i nazwiskiem
                          > To duży nietakt przedstawiać kogoś tylko samym nazwiskiem!


                          - dalej, bezrefleksyjnie cytujesz rady dla nastolatków.

                          > Jeśli przedstawia się rówieśnikom na luźnym, codziennym spotkaniu, podawanie
                          > imienia i nazwiska byłoby zbyt oficjalne. Wówczas można zdrabniać swoje imię (
                          > np. Ala zamiast Alicja).


                          - podanie imienia i nazwiska jest przede wszystkim informacją, a nie demonstracją postawy formalnej.

                          > W amerykańskim społeczeństwie zdrabnianie imienia w fo
                          > rmalnych sytuacjach jest przyjmowanie naturalnie.


                          - to dużo młodsza kultura, niemniej należy uwzględniać, ale nie zawsze naśladować, a tym bardziej stawiać jako argument.

                          > Ja jednak imie NIE zwsze zdrabniam. niemniej jednak jest to przyjeta forma prz
                          > edstawiania sie wsrod doroslych, JUZ zgodna z zasadami s-v we wspolczesnym swie
                          > cie, nawet w PL.
                          >
                          > Minnie

                          - jest stosowana przez ignorantów. Masowość, czy moda, nie świadczy o poprawności i zgodności z s-v.

                          Przykład.
                          Uczeń 10-letni, zgodnie z zasadami s-v (nie korzysta przywileju wypowiadania jedynie imienia), pierwszy przedstawia się wychowawczyni, słowami:
                          - Jestem Marek Kwiatkowski.
                          55-letnia pedagog (zapewne nowoczesna, po kursach, "skraca dystans" odpowiada:
                          - Alka.

                          ?
                          • minniemouse Re: przejście na ty 01.04.12, 05:00
                            Bubo, rozumiem ze ciezko ci pojac ze zasady etykiety zmieniaja sie podobnie jak pojecia.
                            Np kiedys nie do pomyslenia bylo nie zaanonsowac wpierw goscia,
                            nie podac bileciku na tacy, nie zwracac sie per "najjasniejsza pani"....

                            Coz, moze kiedys zrozumiesz....

                            Minnie
                            • nm.buba011 Re: przejście na ty 02.04.12, 00:26
                              minniemouse napisała:

                              > Bubo, rozumiem ze ciezko ci pojac ze zasady etykiety zmieniaja sie podobnie jak
                              > pojecia.
                              > Np kiedys nie do pomyslenia bylo nie zaanonsowac wpierw goscia,
                              > nie podac bileciku na tacy, nie zwracac sie per "najjasniejsza pani"....
                              >
                              > Coz, moze kiedys zrozumiesz....
                              >
                              > Minnie

                              - bardzo daleko idąca dygresja.
    • claratrueba Re: przejście na ty 26.03.12, 09:26
      Przedstawienie się z imienia nie jest automatycznie przejściem na ty w miejscu pracy. A na formę powszechnie spotykaną tamże czyli "pani Beato". Z kolei zwracanie się do współpracownika na ty z racji wieku jest kompletnie nieuprawnione, w relacjach zawodowych wiek nie ma znaczenia.
    • matylda1001 Re: przejście na ty 27.03.12, 01:05
      Przy okazji (żeby nie mnożyć wątków) .
      Z tym mówieniem po imieniu to jest tak, że wszyscy niby wiedza, ale jak dojdzie do sytuacji, powiedzmy, nietypowej, to czasami nie wiadomo jak wybrnąć. Czasami zdarza się, że nowa pracownica, stażystka prosto po studiach, po kilku dniach bycia "panią", prosi żeby zwracać się do niej po imieniu. Oczywiście nie proponuje przejścia na "ty", nawet widać, że nie oczekuje wzajemności. Po prostu wolałaby być Kasią/Zosią/Marysią. Jak powinna się zachować ta druga osoba? Różnica wieku ponad 20 lat, różnica pozycji zawodowej znaczna (chociażby z racji doświadczenia), w tym zawodzie istotna.
      1. Uszanować prośbę młodszej koleżanki
      2. Zignorować prośbę
      3. Zaproponować wzajemność
      4. Może jeszcze inaczej?
      • nm.buba011 Re: przejście na ty 27.03.12, 02:11
        matylda1001 napisała:

        > Oczywiście ni
        > e proponuje przejścia na "ty", nawet widać, że nie oczekuje wzajemności. Po pro
        > stu wolałaby być Kasią/Zosią/Marysią. Jak powinna się zachować ta druga osoba?
        > Różnica wieku ponad 20 lat, różnica pozycji zawodowej znaczna (chociażby z racj
        > i doświadczenia), w tym zawodzie istotna.
        > (...)
        > 4. Może jeszcze inaczej?

        - proponowanie sytuacji asymetrycznej jest również sporym nietaktem.
        Dlaczego?
        Pan dobiegający 70 może czuć się ( a niekiedy być) atrakcyjnym i czułby się niezręcznie, gdyby miał jednostronnie tykać 20-latkę. Nie można mu, w konwencji s-v tego narzucać, czy proponować, bez wczucia się w delikatną materię. Dlatego istnieje bufor Pani/Pan.

        ad 4. Może poczuć się dotknięta. Przyjmując asymetryczną propozycję relacji, dla nie wtajemniczonych obserwatorów może uchodzić za ignoranta, tykającego młodszych czy podwładnych.
      • claratrueba Re: przejście na ty 27.03.12, 09:22
        Czasam
        > i zdarza się, że nowa pracownica, stażystka prosto po studiach, po kilku dniach
        > bycia "panią", prosi żeby zwracać się do niej po imieniu

        Tak, ostatnio czasem sie zdarza, że taka młoda osoba czuje się uprawiona by zmieniać formy obowiązujące w danym miejscu pracy.
        Ja ignoruję, a taka osoba zwykle rozumie, że nie ona ustala zasady zwracania sie do pracowników. Ani ja.
        Jesli nie rozumie (ergo nalega) po prostu mówię jej, że w tym miejscu obowiązują określone zwyczaje czy normy zwracania się do siebie i nie czuję sie uprawiona by je zmieniać.
        Po pro
        > stu wolałaby być Kasią/Zosią/Marysią.
        Ciekawe dlaczego? By być traktowaną pobłażliwie czy protekcjonalnie? Niestety, tak mi się wydaje. To nie sa właściwe relacje w pracy.
    • bella.rojek Re: przejście na ty 27.03.12, 02:45
      Przyszło mi do głowy jeszcze jedno pytanie. Czy przedstawiając się w kontekstach nieco mniej formalnych niż praca, można użyć zdrobniałej formy imienia, np. Kasia Kowalska? Czy też jest to niezgodne z sv?
      • nm.buba011 Re: przejście na ty 27.03.12, 08:37
        bella.rojek napisała:

        > użyć zdrobniałej formy imienia, np. Kasia Kowalska?
        > Czy też jest to niezgodne z sv?

        - jest niezgodne i bezsensowne.
        Mieszanie dwóch różnych form?
        Katarzyna Kowalska - oficjalnie, lub Kasia - po imieniu.
        Radek Sikorski - tak nazywa środowisko dziennikarskie szefa MSZ.
        Zbyszek Nowak - tak przedstawia się, zapomniany uzdrowiciel. Cel, to skrócenie dystansu i pozyskanie następnych klientów.
      • claratrueba Re: przejście na ty 27.03.12, 09:57
        Czy przedstawiając się w kontekstac
        > h nieco mniej formalnych niż praca, można użyć zdrobniałej formy imienia, np. K
        > asia Kowalska? Czy też jest to niezgodne z sv?

        Można w syt. prywatnej czy towarzyskiej jak najbardziej. Z tym, że raczej nie zdrobnienia a skrócenia (czyli Kaśka a nie Kasia, no ale znam Kasie, które "Kaśka" nie znoszą bo "wsiowe" albo "Kaśka-grubaśka"). Z tym, że to dość wyraźny sygnał, że osoba, której sie przedstawiamy ma sie do nas taką formą imienia zwracać, nazwisko jest "informacyjnie". Czyli jesli pan sie przedstawia jako Mietek to niech się nie oburza na "Pana Mietka/ Mietka" bo wolałby "Mieczysława".
        A często forma zdrobniała jest po prostu faktycznym imieniem osoby. Spotykam sie z różnymi dokumentami, w tym aktami urodzenia. Kasi nie spotkałam ale Jurka, Woytka, Violę, Tomka, Kaza, Anię -tak. Najczęściej chodzi o osoby urodzone zagranicą lub po zmianie imienia. Ale Jurek był "rodzimy"- ojciec w USC powiedział Jurek i tak wpisano.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka