jesienna
01.04.12, 11:56
mam koleżankę z lat szkolnych (oj, dawno, dawno to było) teraz kontakty luźne - czasem zyczenia świąteczne czy imieninowe (nie zawsze), spotlkanie raz na rok a może i rzadziej, czasem rozmowa telefoniczna (też rzadko)
dostałam oficjalne zawiadomienie o ślubie jej córki
zadzwoniła też po to by mi to powiedzieć
iść, nie iść?
sprawa byłaby prosta (nie iść)
gdyby nie fakt, że ona zjawiała się
(nie zawiadamiana przeze mnie)
na ślubach moich dzieci
powinnam w ramach rewanżu?
a jak nie pójdę to powinnam wysłać życzenia jej córce
(nie znam jej, widziałam ją może dwa, może trzy razy w życiu)