fonia.tele
02.01.13, 18:37
Proszę o radę.
Od czasu do czasu przyjeżdża do nas znajomy z daleka z żoną. Nocują u nas np. dwie noce. Sama ich zapraszałam. Ten znajomy to bardzo miły człowek, ciekawie się z nim rozmawia. Ale pojawił się problem. Jemu śmierdzą stopy. I problem narasta. Za pierwszą wizytą nie zwróciłam uwagi. Za drugim razem poczułam dyskomfort, ale pomyślałam, że może zapomniał skarpetek na zmianę. Za trzecim razem to już była tragedia. Ledwie wszedł, to po całym domu rozchodził się okropny zapach. Co najdziwniejsze, jego żona nie reagowała. Może tak przywykła, że już nie czuła? Sama zaraz po przyjeździe poleciała wziąć prysznic, więc ona nie ma złych nawyków. Pojechali, a my z mężem rzuciliśmy się do wietrzenia mieszkania.
Nie wiem, co z tym zrobić. Nie zapraszać więcej? Zwrócić uwagę? Jeśli tak, to jak?