28.03.13, 21:28
...czy jeśli zamawiam zakupy do domu, do dać napiwek wnoszącemu je chłopakowi?
bo tak mi właśnie przyszło na myśl, że może powinnam?...
Obserwuj wątek
    • roseanne Re: napiwek 28.03.13, 21:39
      za przywiezienie place w sklepie
      za wtarganie po schodach dawalam jakies drobne,
      • aqua48 Re: napiwek 02.04.13, 17:46
        Byłoby miło.
      • gazeta_mi_placi Re: napiwek 10.05.13, 20:48
        A jak mieszkam na parterze?
        • nchyb Re: napiwek 11.05.13, 07:54
          Gazetko, zawsze jeszcze możesz przeliczyć ilość metrów do przejścia przez kuriera od parkingu do Twoich drzwi... wink
    • a1ma Re: napiwek 03.04.13, 09:52
      Ja daję, zazwyczaj zaokrąglenie do pełnych 10.
      • nchyb Re: napiwek 06.04.13, 15:22
        ja z tych co zazwyczaj dają...
    • sarniak Re: napiwek 06.04.13, 16:50
      Ja daje i mysle ze czakanie na przyklad na 3,42 PLN reszty to obciach smile
    • annthonka Re: napiwek 08.04.13, 11:56
      Ja bym zaokrągliła rachunek w górę.
    • elwirowka Re: napiwek 18.04.13, 15:19
      scalla napisała:

      > ...czy jeśli zamawiam zakupy do domu, do dać napiwek wnoszącemu je chłopakowi?
      > bo tak mi właśnie przyszło na myśl, że może powinnam?...

      Ja jestem z tych, co z zasady napiwków nie dają. A najlepiej to mieć w domu słoik gdzie wrzucasz zbędne miedziaki 1,2 i 5 groszy oraz zawsze trochę "srebrnych" drobniaków 10, 20 i 50 groszy. Wtedy problem dziwnych końcówek odpada. Można też płacić kartą. Natomiast w sklepach internetowych jest zawsze przewygodna opcja "przelew". Opłacasz swoje zakupy z góry ze swojego konta, w tej kwocie jest też transport. Przyjeżdża dostawca, wykonuje swoją pracę, za którą mu płacą, wnosi zakupy - co jest elementem jego pracy. Nie widzę powodu, żeby dodatkowo za to go wynagradzać.
      • engine8 Re: napiwek 19.04.13, 01:24
        "Ja jestem z tych, co z zasady napiwków nie dają"

        nie musisz... i mam nadzieje ze zadowalasz sie tez jesli ktos dla Ciebie robi tylko to co absolutnie musi.

        Nawiasem to cale szczescie iz ta generacja z takimi zasadami jest na wymarciu. Dobrze byloby tez aby nie wyjezdzali poza granice i nie robili wstydu rodakom swoimi "zasadami".
        • bene_gesserit Re: napiwek 10.05.13, 16:55
          engine8 napisał(a):

          > "Ja jestem z tych, co z zasady napiwków nie dają"
          >
          > nie musisz... i mam nadzieje ze zadowalasz sie tez jesli ktos dla Ciebie robi t
          > ylko to co absolutnie musi.

          Och, świetnie ujęte. W samo sedno.
      • efedra Re: napiwek 19.04.13, 15:04
        elwirowka napisała:

        > Ja jestem z tych, co z zasady napiwków nie dają....Przyjeżdża dostawca, wykonuje swoją pracę, za którą mu płacą, wnosi zakupy - co jest elementem jego pracy. Nie widzę powodu, żeby dodatkowo za to go wynagradzać.

        Przykro czytać.
        Ten "chłopak", który przywozi ci zakupy do domu, ma płacone grosze, bo wiadomo, że głównie zarabia napiwkami.
        Gdyby wszyscy tak działali, to dostawy do domu wkrótce by się skończyły, bo nie byłoby chętnych do takiej pracy.
        Już pomijam kwestię jakiejś podstawowej przyzwoitości.
      • ieb Re: napiwek 10.05.13, 15:56

        > Ja jestem z tych, co z zasady napiwków nie dają. (...)
        > Przyjeżdża dostawca, wykonuje swoją pracę, za którą mu płacą, w
        > nosi zakupy - co jest elementem jego pracy. Nie widzę powodu, żeby dodatkowo za
        > to go wynagradzać.

        Ale trzeba się jeszcze zastanowić ILE mu płacą?
        Są po prostu zawody,w których od pracodawcy dostaje się bardzo marne grosze, bo pracodawca z góry, że prawcownik bedzie miał dochód z napiwków, tak jak np. kelnerzy, krupierzy, tacy właśnie dostawcy zakupów, dawniej listonosze i recepcjoniści.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka