Dodaj do ulubionych

cmentarny s-v

12.06.13, 14:39
Pół roku temu zmarł pewien starszy pan. Pozostawił po sobie dwie nieutulone w żalu panie - żonę i siostrę. Panie nigdy za sobą nie przepadały, ale jakoś udało im się przez całe życie zachować poprawne, chociaż chłodne stosunki. Teraz obie chodzą na cmentarz, nie razem, rzecz jasna ale osobno. Żona skarży się, ze gdy przychodzi na grób męża nie ma tam nigdy tego, co przyniosła poprzednim razem. W ostatnią niedzielę zamiast kompozycji ze sztucznych kwiatów, która położyła na grobie zaledwie dwa tygodnie wcześniej (i miała nadzieję, ze poleży przez jakiś czas) zastała zwiędłe, żywe kwiaty, które należało już wyrzucić. Siostra systematycznie wyrzuca też duże, szklane znicze (do których żona przynosi wkłady) a stawia na grobie takie małe jednorazówki. Wdowa musiała wyjść z cmentarza, kupić nowe znicze i nową wiązankę. Wydała prawie 100zł i musiała jeszcze wrócić na grób (dosyć daleko od bramy), a nie jest ani osobą zdrową ani majętną. Wkład kosztuje 2,50 a nowy znicz 10zł. Popłakała się opowiadając o tym, bo ma świadomość, że gdy pójdzie następnym razem, to tych rzeczy już nie zastanie. Już raz rozmawiała ze szwagierką na ten temat. Powiedziała, że nie ma nic przeciwko temu, zeby siostra przyniosła bratu to, co chce, ale żeby nic nie wyrzucała bo spawia jej kłopot i naraża na koszty. Jak widac nie pomogło. Teraz poprosiła mnie o interwencję i widzę, że się nie wymigamwink ale jak tę sprawę załatwić tak, żeby nie popsuć nic między paniami? No i żeby nie zrobić przykrości tej siostrze bo może ona nie robi tego złośliwie. A tak w ogóle to co nam wolno na "cudzym" grobie?
Obserwuj wątek
    • nm.buba011 Re: cmentarny s-v 12.06.13, 14:49
      matylda1001 napisała:

      > A tak w ogóle to co nam wolno na "cudzym"
      > grobie?

      - podobnie tyle co na cudzej działce, w nieswoim mieszkaniu. W stosunku do obcych dzieci, zwierząt. Czyjejś strefy.
      Nie ma s-v branżowego, tu - cmentarnego.
      • matylda1001 Re: cmentarny s-v 12.06.13, 15:18
        nm.buba011 napisał:

        > Nie ma s-v branżowego, tu - cmentarnego.<

        Wiem, ale przecież jakoś ten wątek musiałam nazwać smile Co do reszty, to tak właśnie myślałam.
    • aqua48 Re: cmentarny s-v 12.06.13, 14:53
      Jak rozumiem grobowiec jest własnością żony tego pana? Cóż, siostra może dostawiać swoje znicze i dokładać swoje wiązanki, ale absolutnie nie powinna ruszać, ani wyrzucać innych (obojętnie przez kogo położonych) jeśli nie są to zwiędnięte już kwiaty. Można do niej apelować aby tego nie robiła, ale jeśli czyni to uparcie i złośliwie, to właściwie nie da się jej tych "porządków" zabronić...
      Radzę żeby żona w takiej sytuacji zaprzestała przynoszenia droższych przedmiotów mogących ulec zagładzie. Siostrze może po jakimś czasie znudzi się to częste latanie na cmentarz.
      • matylda1001 Re: cmentarny s-v 12.06.13, 15:40
        aqua48 napisała:

        > Jak rozumiem grobowiec jest własnością żony tego pana?<

        Niezupełnie. Wprawdzie grób powstał na miejscu rabatki, w której spoczywali rodzice żony, ale siostra dołożyła się do jego budowy. Jest osobą samotną i chciała leżeć po śmierci w rodzinnym grobie. Zresztą taka sytuacja byłaby niezależnie od praw do budowli. Gdziekolwiek leżałby jej brat, byłoby tak samo.
        • annthonka Re: cmentarny s-v 12.06.13, 16:03
          Z Twojego opisu wygląda to trochę na próbę sił ze strony siostry, która po śmierci brata przestała zachowywać pozory dobrych relacji z bratową.

          Można ją grzecznie poprosić o niewyrzucanie rzeczy przyniesionych przez wdowę (jest jej przykro, naraża się na dodatkowe koszty itp. - argumentacja z pierwszego postu), ale jeżeli się siostra uprze to niewiele zdziałasz.
        • aqua48 Re: cmentarny s-v 12.06.13, 22:15
          matylda1001 napisała:

          > grób powstał na miejscu rabatki, w której spoczywali rod
          > zice żony, ale siostra dołożyła się do jego budowy.

          No to problem jest spory, bo w tym wypadku siostra może powiedzieć, że jej nie odpowiadają te wieńce zostawiane przez żonę.
          W sumie najlepiej gdyby się jednak zaprzyjaźniły i umawiały razem na wyjścia na cmentarz i kupowały kwiaty i znicze tez razem, (np raz jedna kupuje kwiaty, a druga światła, a następnym razem na odwrót) wtedy jest szansa dogadania się.
          • efedra Re: cmentarny s-v 12.06.13, 22:41
            Gdyby mnie poproszono o działanie rozjemcze, nie używałabym argumentu, że robi przykrość wdowie, bo może jej właśnie o to chodzi).
            Zaapelowałabym do jej siostrzanych uczuć, każąc jej sobie wyobrazić, jak za każdym razem wyrzucając te znicze i sztuczne kwiaty - zasmuca swojego brata i zakłóca jego spokojne, wieczne odpoczywanie.
            • ach_dama_byc_z_kanady Re: cmentarny s-v 12.06.13, 23:26
              Ale wredna siostra. Mysle ze jej zapedy skrocilby systematyczne zmuszanie do zaplacenia za kazde wyrzucone rzeczy,
              ale jak ja do tego zmusic? bo zalozmy ze znalezliby sie swiadkowie.

              Poza tym, takie postepowanie doprowadza do wojny, a to tez niedobrze.

              Moze rzeczywscie apelowanie ze brat na jej zachowanie przewraca sie w grobie to najlepsze rozwiazanie.

              Minnie
              • ach_dama_byc_z_kanady Re: cmentarny s-v 12.06.13, 23:26
                ps. i pilnowanie aby razem kupowaly kwiaty i znicze.

                M.
    • beata_ Re: cmentarny s-v 12.06.13, 23:34
      matylda1001 napisała:

      > [...]
      > Teraz poprosiła mnie o interwencję i widzę, że się nie wymigamwink
      > ale jak tę sprawę załatwić tak, żeby nie popsuć nic między paniami?

      A to można tu jeszcze coś popsuć? shock
      wink
      • matylda1001 Re: cmentarny s-v 13.06.13, 00:05
        beata_ napisała:

        > A to można tu jeszcze coś popsuć? shock
        wink <

        No nie wiem, ale one mają kiedyś leżeć w jednym grobie, wolałabym, żeby leżały w zgodzie.
        Można popsuć, bo jeśli siostra robi to złośliwie, to po mojej interwencji utwierdzi się w przekonaniu, że działa skutecznie, a wtedy to już święty Boże nie pomoże smile



        • beata_ Re: cmentarny s-v 13.06.13, 00:49
          matylda1001 napisała:


          > No nie wiem, ale one mają kiedyś leżeć w jednym grobie, wolałabym, żeby leżały
          > w zgodzie.

          Z tym wspólnym leżeniem, to nigdy nic nie wiadomo - wszystko zależy od tego, kto jest właścicielem rabatki smile Wkład w budowę pomnika jeszcze niczego nie przesądza ani nie gwarantuje. To tak na marginesie i w odniesieniu do wcześniejszego któregos postu.

          > Można popsuć, bo jeśli siostra robi to złośliwie, to po mojej interwencji utwierdzi
          > się w przekonaniu, że działa skutecznie, a wtedy to już święty Boże nie
          > pomoże smile

          Ciężko powiedzieć - rzeczywiście wygląda to na złośliwość z nikłą możliwością porozumienia.
          Doradzić nie doradzę, bo nie znam sytuacji - mogę tylko powiedzieć, co ja bym zrobiła na miejscu wdowy. Otóż wyłącznie ograniczyłabym negatywne skutki, które mnie dotykają. Siostra wyrzucała i będzie wyrzucać to, co położy żona - przynajmniej dopokąd jej się to nie znudzi smile Przynosiłabym zatem na grób wyłącznie świeże kwiaty i niedrogie jednorazowe znicze - można takowe kupić za niewiele ponad cenę wkładu. Czy musi to być zawsze "wypasiony" znicz za dychę lub więcej i trwały (droższy) stroik? Summa summarum i tak wyjdzie to taniej niż podwójne zakupy utensyliów bardziej trwałych i dwukrotne dreptanie do, od i znów do grobu.
          No a bywszy Tobą, delikatną "interwencję" nakierowałabym najpierw na wdowę, starając się przekonać ją do chwilowej (przynajmniej) zmiany dotychczasowych działań i poczekania na skutki. Może być tak, że siostra zaniecha "sprzątania", gdy okaże się ono niezbędną i zwykłą czynnością, która nikomu nie robi przykrości. Wtedy sytuacja będzie jasna i można będzie próbować jakiejś mediacji, mając argumenty w ręku smile
          Ale może też być i tak, że siostra będzie sprzątać jak do tej pory, ale wtedy wdowie (z jej nowymi zwyczajami) nie będzie to już sprawiać przykrości - wręcz przeciwnie.
        • nchyb Re: cmentarny s-v 21.06.13, 21:11
          > No nie wiem, ale one mają kiedyś leżeć w jednym grobie, wolałabym, żeby leżały
          > w zgodzie.


          jestem gotowa się założyć, że niezależnie od wzajemnego stosunku do siebie za życia, gdy już znajdą się w jednym grobie - będą leżeć spokojnie...

          to co ważne dla żywych, chyba nie jest już ważne dla ich ciał.

          A prywatnie nie sądzę, by jakiekolwiek działania rozjemcze znalazło się w tej sytuacji. Można oczywiście próbować przemówić siostrze do rozumu, przywoływać spokój ducha brata, ale przy złośliwych osobach, lub upartych i przekonanych o własnych racjach - raczej wiele to nie da. Chyba rozsądniej będzie minimalizować straty i nie kupować często drogich rzeczy, które kochająca siostrunia i tak wyrzuci. Ta która będzie dłużej żyła i tak przez czas jakiś będzie potem stawiać na swoim...
    • claratrueba Re: cmentarny s-v 13.06.13, 13:42
      mediacje uważam za mało skuteczne- wyrzucanie ładnej wiązanki i drogich zniczy z wymiennym wkładem jest aktem złośliwości, do której ta osoba się nie przyzna bo trochę trudno znaleźć argumenty za takim działaniem.
      Polecam mój sposób wypróbowany w walce nie tak dziwacznej, a w walce ze zwykłymi cmentarnymi hienami. Niech ta pani kupi dużą, ciężka donicę i kwiaty doniczkowe "bezobsługowe"- pelargonie, chryzantemy. W naszym klimacie praktycznie nie wymagaja podlewania, można między rośliny włożyć kule do podlewania, będą niewidoczne.
      Znicze jednorazowe można bez trudu kupić za kilka złotych, nierzadko są bardziej gustowne niż te wypasione lampiony.
    • claratrueba matyldo, istotne pytanie 13.06.13, 21:05
      Czy ta pani nie posądza swojej bratowej zbyt pochopnie.
      Czy może wykluczyć syt. że bratowa zastała grób bez śladu wiązanki i zniczy, które padły łupem hien cmentarnych i dlatego postawiła tam kwiaty i znicze, które nie nadawały się na ich łup?
      Zarzucono kiedyś mi i mojemu mężowi, że cyt. "nawet kwiatka i najtańszej świeczki nie postawiliście babci na rocznicę śmierci". A nie było to prawdą- położyliśmy i wiązankę, którą zrobiłam osobiście żeby była "od serca" nie gotowa, i znicze okazale. I strata pieniędzy nie zabolała tak, jak zarzut.
      • matylda1001 Re: matyldo, istotne pytanie 14.06.13, 10:38
        Tak też się zdarza, ale nie w tym przypadku. Proszona o to, żeby już niczego więcej nie wyrzucała, nie zaprzeczyła, że to ona. Wczoraj "żona" wpadła na pewien pomysł - zadzwoniła do szwagierki i tak w luźnej rozmowie wspomniała o tym, że to ja ją w niedzielę zawiozłam na cmentarz, i że to ja wybrałam nową dekorację i za nią zapłaciłam. Zobaczymy, czy wyrzuci "moje". Jeżeli nie wyrzuci, to znaczy, że złośliwa jest tylko w stosunku do bratowej. Jeżeli wyrzuci, to będę musiała spróbować Waszych sposobów.
        • baba67 Re: matyldo, istotne pytanie 30.06.13, 20:38
          Bywa tak,ze pielegnowane latami urazy z koniecznosci skrywane ujawniaja sie z wielka sila gdy juz skrywane byc nie musza.Siostrze zalezalo na dobrych stosunkach z bratem zatem wobec szwagierki musiala sie zachowywac.Teraz sie moze wreszcie odegrac i to rznac glupa.Kazda wzmianka o stratach i klopotach szwagierki sprawi jej frajde.Zetez Matylo nie widzisz zlosliwosci tego babska.
          Poszlabym w kierunku przekonania wdowy do sztucznych kwiatow i zniczy jednorazowych, bedzie miala za darmo sprzatanie.
          • baba67 bosh do zywych kwiatow oczywiscie nt 30.06.13, 20:39

          • matylda1001 Re: matyldo, istotne pytanie 01.07.13, 20:29
            Zdaje się, Babo, że masz rację. Ty i ci, którzy "postawili" na złośliwość starszej pani wymierzona w bratową. No bo jak wytłumaczyć fakt, że to, co niby ja zaniosłam dwa tygodnie temu, wczoraj leżało na grobie? i wiązanka, i wypalone znicze, a siostra była w międzyczasie, bo były też znicze w jej stylu. Niczego nie wyrzuciła. Ci ludzie to taka moja dalsza rodzina i pamiętam, że ten zmarły przez całe życie miotał się między tymi dwoma kobietami, jak miedzy młotem i kowadłem. Przy czym to siostra właśnie powodowała konflikty. No to na razie jest spokój, ale co będzie dalej?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka